Hiacynta i Franciszek - mali pastuszkowie z Fatimy, którym objawiała się Maryja, zostali dziś ogłoszeni świętymi, dokładnie w setną rocznicę pierwszego z objawień. W sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie trwa msza kanonizacyjna z udziałem ponad miliona pielgrzymów z całego świata.

Dwoje spośród trojga młodych wizjonerów z Fatimy - Hiacynta i Franciszek Marto zostali ogłoszeni świętymi. Dokonał tego papież Franciszek na początku mszy św., którą odprawia w tamtejszym sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w dniu setnej rocznicy pierwszego objawienia Matki Bożej z 1917 r. Stali się oni najmłodszymi świętymi Kościoła katolickiego, którzy nie są męczennikami.

W uroczystości kanonizacyjnej bierze udział m.in. 9-letni Lucas z Brazylii, którego medycznie niewytłumaczalne uzdrowienie stanowiło cud za wstawiennictwem nowych świętych - niezbędny do zakończenia procesu kanonizacyjnego.

Po odśpiewaniu hymnu do Ducha Świętego „Venie Creator Spiritus” ordynariusz diecezji Leiria-Fátima bp António Augusto dos Santos Marto, któremu towarzyszyła postulatorka procesu kanonizacyjnego s. Ângela de Fátima Coelho, poprosił papieża o dokonanie kanonizacji błogosławionych Franciszka Marto i Hiacynty Marto.

- Ojcze Święty, Święta Matka Kościół usilnie prosi, aby Wasza Świątobliwość zaliczyła do katalogu świętych błogosławionych Franciszka Marto i Hiacynty Marto i aby jako tacy mogli być czczeni jako święci przez wszystkich wiernych - mówił bp Marto.

Biskup przedstawił krótkie biografie obojga dzieci, po czym odśpiewano „Litanię do Wszystkich Świętych”. W końcu Franciszek wygłosił po portugalsku formułę kanonizacji: „na chwałę Świętej i Nierozdzielnej Trójcy, dla wywyższenia katolickiej wiary i wzrostu chrześcijańskiego życia, na mocy władzy naszego Pana Jezusa Chrystusa i świętych apostołów Piotra i Pawła, a także Naszej, po uprzednim dojrzałym namyśle, po licznych modlitwach i za radą wielu naszych Braci w biskupstwie, orzekamy i stwierdzamy, że błogosławieni Franciszek Marto i Hiacynta Marto są świętymi i wpisujemy ich do katalogu świętych, polecając, aby odbierali oni cześć jako święci w całym Kościele. W imię Ojca, i Syna i Ducha Świętego”. Słowa papieża zebrani przyjęli oklaskami.

– Pod opieką Maryi kontemplujemy prawdziwe oblicze Jezusa Zbawiciela – powiedział Franciszek. Podkreślił, że z Jej ramion przyjdzie nadzieja i pokój, których potrzebują i o które błaga dla wszystkich braci w chrzcie i w człowieczeństwie, a zwłaszcza dla chorych i niepełnosprawnych, więźniów i bezrobotnych, ubogichi opuszczonych.

Mówiąc o pierwszym objawieniu w Fatimie, papież przypomniał, że tylko dzieci widziały „Matkę Niebieską”. – Dziewica Matka nie przyszła tutaj, abyśmy Ją widzieli: na to będziemy mieli całą wieczność, oczywiście jeśli pójdziemy do Nieba – stwierdził Ojciec Święty.

Wyjaśniał, że Matka Boża przeczuwając i przestrzegając nas przed groźbą piekła, do którego prowadzi - często proponowane i narzucone - życie bez Boga, bezczeszczące Boga w Jego stworzeniach, przyszła, aby nam przypomnieć o Bożym Świetle, które w nas mieszka i nas okrywa.

Papież przypomniał słowa jednej z wizjonerek, Łucji, że tych „troje uprzywilejowanych dzieci znajdowało się wewnątrz światła Boga, promieniującego z Matki Bożej”. – Ogarnęła ich płaszczem światła, którym obdarzył ją Bóg. Zgodnie z przekonaniem i uczuciem wielu, jeśli nie wszystkich pielgrzymów, Fatima jest przede wszystkim tym płaszczem Światła, który nas okrywa, tutaj tak samo jak w każdym innym miejscu na Ziemi, kiedy uciekamy się pod opiekę Najświętszej Matki, aby ją prosić, jak uczy: Salve Regina, „Okaż nam Jezusa” – mówił papież.

Papież postawił za wzór świętych Franciszka i Hiacyntę Marto, których „Dziewica Maryja wprowadziła w ogromne morze Światła Boga, doprowadzając ich do wielbienia Go”. – Stąd wypływała dla nich moc, aby pokonywać przeciwności i cierpienia. Boża obecność stała się stałym elementem ich życia, jak wyraźnie przejawia się to w usilnych modlitwach za grzeszników i stałym pragnieniu trwania przy Jezusie ukrytym w tabernakulum – mówił Franciszek.

Ojciec Święty przypomniał słowa z jednego z listów siostry Łucji, że Bóg wymaga od każdego z nas wypełniania obowiązków swego stanu. – Niebo uruchamia tutaj prawdziwą i w pełnym tego słowa znaczeniu mobilizację powszechną przeciwko tej obojętności, która oziębia nam serce i pogłębia naszą krótkowzroczność. Nie chcemy być poronioną nadzieją! – powiedział Franciszek i przypomniał, że Jezus upokorzył się i zstąpił aż na krzyż, aby nas znaleźć i w nas pokonać mroki zła i doprowadzić nas z powrotem do Światła.

– Pod opieką Maryi jesteśmy w świecie „stróżami poranka”, którzy potrafią kontemplować prawdziwe oblicze Jezusa Zbawiciela, to oblicze, które jaśnieje w Wielkanoc, i odkryć młode i piękne oblicze Kościoła, który jaśnieje, gdy jest misyjny, gościnny, wolny, wierny, ubogi w środki i bogaty w miłość – zakończył Franciszek.

Kilka godzin przed mszą kanonizacyjną papież modlił się przy grobach Hiacynty, Franciszka i zmarłej w 2005 roku siostry Łucji dos Santos - świadków objawień maryjnych. Eucharystia była ostatnim punktem 23-godzinnej wizyty papieża Franciszka. Beatyfikacji rodzeństwa pastuszków dokonał w Fatimie przed siedemnastoma laty Jan Paweł II. Dziewiętnasta zagraniczna pielgrzymka Franciszka odbywa się pod hasłem „Z Maryją, pielgrzym w nadziei i pokoju”.

jsl/tvp.info