23.02.15, 20:31Msza trydencka (fot. Wikipedia)

Papież o tradycjonalistycznych kapłanach: Część ma problemy psychologiczne i moralne

Poniższa relacja została przedstawiona przez cenioną i wiarygodną agencję prasową "Zenit". Trzeba jednak zaznaczyć, że została oparta na relacjach księży, którzy rozmawiali z papieżem. W mediach nie ukazało się żadne oficjalne nagranie ze spotkania, bo Ojciec Święty nie życzył sobie obecności kamer podczas otwartej dyskusji z kapłanami. "Zenit" podaje jednak, że część duchownych nagrała słowa papieża, inni po prostu referowali to, co przekazał Wikariusz Chrystusa. 

Jednym z tematów, jakie poruszono na spotkaniu z kapłanami Rzymu, była Msza trydencka. Wikariusz Chrystusa skomentował decyzję swojego poprzednika Benedykta XVI, który poprzez Motu Proprio Summorum Pontificum zezwolił na celebrowanie Mszy podług dawnego rytu. Według Franciszka był to gest, który miał zaoferować „pomocną dłoń lefebrystom i tradycjonalistom”, a także wszystkim tym, którzy chcieli celebrować Mszę podług dawnych rytów. Franciszek podkreślił, że tak zwana Tridentina to „nadzwyczajny ryt rzymski” – nie ma więc mowy o „innym” rycie, a jedynie „odmiennej formie” tego samego.

Franciszek zauważył przy tym, że istnieją księża i biskupi którzy mówią o „reformie reformy”. Niektórzy z nich według Ojca Świętego są „święci” i mówią „w dobrej wierze”. Popełniają jednak zdaniem papieża błąd. Następnie Franciszek powiedział, że niektórzy biskupi zaakceptowali „tradycjonalistycznych” seminarzystów, którzy zostali wyrzuceni z innych diecezji. Ludzie ci zachowywali się „bardzo dobrze, bardzo pobożnie”. Zostali wyświęceni na kapłanów, ale okazało się później, że mają „psychologiczne i moralne problemy”.

Według papieża wyświęcanie tego typu seminarzystów jest swoistym nakładaniem na Kościół „hipoteki”. Tacy kandydaci na księży są według Franciszka akceptowani często ze względu na kryzys powołań i zapotrzebowanie na nowych kapłanów; brak odpowiedniego rozróżnienia sprawia, że wśród kandydatów niektórzy ukrywają pewną „nierównowagę”, która manifestuje się później w liturgii.

Franciszek dodał, że Kuria musiała interweniować już w przypadku trzech biskupów w związku z tym problemem.

pac/zenit

Komentarze

anonim2015.02.23 20:45
Dobrze, że Księża którzy odprawiają NOM są Święci, bez problemów psychologicznych i moralnych.
anonim2015.02.23 20:45
Jeśli prawdą jest to, co powiedział Franciszek, to brzmią jego słowa jako insynuacja, bez wskazania faktów.
anonim2015.02.23 20:52
Jak dla mnie w takich wypowiedziach papieża przebija niezwykła niechęć, wstręt (może nienawiść) do wszystkiego związanego z trydencką tradycją Kościoła... bardzo ciekawe w zestawieniu do ostatniego artykułu o stosunku diabła do tej Mszy, czy opiniami również tu prezentowanego egzorcysty ks. Piotra Glasa na temat skuteczności przed i po soborowych rytów egzorcyzmów. Ciekawe... Na szczęście jest pocieszenie w historii Kościoła - zdażali się papieże sataniści (ponoć Jan VIII) a Kościół przetrwał i odosił jeszcze wiele tryumfów.
anonim2015.02.23 21:07
"Wikariusz Chrystusa skomentował decyzję swojego poprzednika Benedykta XVI, który poprzez Motu Proprio Summorum Pontificum zezwolił na celebrowanie Mszy podług dawnego rytu. Według Franciszka był to gest, który miał zaoferować „pomocną dłoń lefebrystom i tradycjonalistom”, a także wszystkim tym, którzy chcieli celebrować Mszę podług dawnych rytów." Pomocną dłoń?... "W 1570 r. Papież św. Pius V bullą "Quo Primum" zezwolił po wsze czasy każdemu kapłanowi rzymskokatolickiemu na odprawianie Mszy w tradycyjnym rycie rzymskim (trydenckim), bez narażania się na jakiekolwiek kary kościelne. Bulla ta obowiązuje na zawsze i nigdy nie może być zniesiona, dlatego używamy określenia Msza święta Wszechczasów."
anonim2015.02.23 21:11
No to sie bedzie dzialo, ciekawe co na to wszyscy prwdziwi katolicy :) Fronda to na prawde przednia zabawa. :):):) A Papiez mnie czasem zaskakuje.
anonim2015.02.23 21:34
Bergoglio mówiąc o problemach moralnych i psychologicznych księży wiernych tradycji, w ten sposób świadomie ich stygmatyzuje, jednocześnie wysyła sygnał do wszyskich duchownych mówiący że nie będzie tego tolerował....oczywiście nie był by sobą gdyby jednocześnie nie zaznaczył - niejako tłumacząc fanaberie Benedykta że.ten wyciągnął „pomocną dłoń lefebrystom i tradycjonalistom"...czyli że to tylko taktyczny i doraźny ruch bez głębszego znaczenia i bez korzeni w nauce Kościoła. Franciszek działa ostrożnie, ale pewnie i konsekwentnie podąża obraną przez siebie drogą...tylko czy ta droga jest tą samą którą wskazał Założyciel Kościoła.
anonim2015.02.23 21:35
"W 1570 r. Papież św. Pius V bullą "Quo Primum" zezwolił po wsze czasy każdemu kapłanowi rzymskokatolickiemu na odprawianie Mszy w tradycyjnym rycie rzymskim (trydenckim), bez narażania się na jakiekolwiek kary kościelne. Bulla ta obowiązuje na zawsze i nigdy nie może być zniesiona, dlatego używamy określenia Msza święta Wszechczasów."
anonim2015.02.23 21:58
Franciszek jest cudownie bezposredni, "co w sercu to na jezyku" i jego szczerosc bywa niestety bolesna :)
anonim2015.02.23 22:01
Zawsze powtarzam, że nikt nie miałby problemów z Mszą Trydencką gdyby nie to szemrane towarzystwo które się zawsze wokół niej gromadzi...
anonim2015.02.23 22:02
@twardyg Posłuszeństwo w Kościele nie jest bezwzględne. Ojciec Maksymilian Kolbe twierdził, że zakonnik jest winny posłuszeństwa we wszystkim poza grzechem, a jeśli wymagano by od niego coś złego ma on obowiązek odmowy, inaczej jego posłuszeństwo byłoby fałszywe (gdyż sprzeczne z prawem wyższym), a tym samym grzeszne. Posłuszeństwo, które jest cnotą moralną (nie teologiczną) polega zawsze na złotym środku między dwiema skrajnościami: nieposłuszeństwem i posłuszeństwem w rzeczach złych. Można więc zgrzeszyć zarówno przez nadmiar posłuszeństwa dla papieża, jak również przez niedomiar. „Posłuszeństwo jest złotym środkiem między nadmiarem a niedomiarem. Ów zaś nadmiar zależy nie od ilości, ale od innych okoliczności. A mianowicie zachodzi wówczas, gdy ktoś jest posłuszny albo temu, komu nie powinien być posłuszny, albo w czymś, w czym nie wolno być posłusznym. (św.Tomasza z Akwinu) Pismo Święte nakazuje, że „trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi” (Dz 5, 29), a św. Augustyn przestrzega, że "zły pasterz prowadzi do śmierci nawet mocne owce."
anonim2015.02.23 22:11
@ izazdo Ma udowodnić że wie o czym mówi oraz mówi o faktach. "Stwierdził, że część młodych księży, którzy angażują się w Tridentinę, ma problemy psychologiczne i moralne" - pewnie badał ich i wszystkich zna. Potem będą prostowąc że nie mówił, co powiedział bo miał na mysli co innego. @ Kaspian znowu nabazgrałeś głupoty, juz wątpię że jesteś w stanie napisac coć wartościowego
anonim2015.02.23 22:11
@enrque111 twierdzisz że odprawianie NOM jest grzechem?
anonim2015.02.23 22:19
Czy to trzeba komentować ... kto ma problemy i miele ozorem bez pomyślunku?
anonim2015.02.23 22:19
Sandoval gdyby nie Jan VIII to pewnie by mógł KK nie przetrwać a i Rzym by przy okazji spłonął i może nigdy się nie podniósł. W ogóle gdzie ty takie głupoty wyczytałeś że mógł być satanistą? Wiesz jestem ateistą i nie kocham KK ale to twierdzenie to jakieś bujdy na resorach chyba przez Jechowych wymyślone.
anonim2015.02.23 22:21
Jak ppaiez mowi o pewnych rzeczach wprost to sie oburzaja w srodowiskach kaplanskich. Jak mowi bez kamer i swiadkow to sami to wyciagaja i robia skandal. Wiec ja juz sam nie wiem o co w tym chodzi. Albo wiem - tradycjonalisci to tez mozeby byc grupa trzymajaca wladze w KK i chce pozbyc sie niewygodnej glowy. Kolejna sprawa to bycie kaplanem rytu trydenckiego nie oznacza od razu swietosci i zycia bez wpadek. Tak jak zalozenie sutanny nie czyni kleryka swietym. Ciagla praca nad soba to jakas gwarancja wzrostu w swietosci. Wiec wniosek jest prosty, ze w grupie kaplanow rytu trydenckiego tez moga byc becni mezczyzni, ktorzy maja roznego rodzaju problemy ze swoja osobowoscia.
anonim2015.02.23 22:22
Założe się, a sądzę po dużej liczbie odchodzących z kapłaństwa posoborowego, że o wiele więcej problemów mają ci księża luzacy po nowoczesnych seminariach.
anonim2015.02.23 22:26
Oj Oj jak przed SVII było źle wszyscy kapłani musieli mieć problemy osobowościowe te bidoki odprawiali trydentinę!!! DOpiro po wprowadzeniu NOM odzyskali osobowość i mogą być klaunami, szerzyć dziadostwo, luz, podawać komunię w kubkach plastikowych ... od razu lepiej na psychice.
anonim2015.02.23 22:27
A co z tak zwanymi "normalnymi" klerykami i kaplanami? Jestem klerykiem w Anglii w "normalnym" seminaium i moge powiedziec ze nie tylko tradycjonalisci maja problemy moralne czy psychiczne !
anonim2015.02.23 22:28
Papież niedługo zauważy że odprawiający trydentinę są narażeni na przepuklinę i choroby kolan ... pewnie robi już badania statystyczne i niestety bhp zakaże trrydentiny.
anonim2015.02.23 22:29
Franciszku mam receptę bo podążasz ta właśnie drogą ... mianowicie wsadź ich do psychuszek!!! jak robiono w ZSSR.
anonim2015.02.23 22:35
@Kaspian NOM jest bez watpienia Mszą Świetą, w której zachodzi przeistoczenie, łaska „ex opere operato” (na podstawie dokonanej czynności) jest udzielana. Niemniej jednak, ryt "Novus Ordo" jest ułomny, źle wyrażający katolickie dogmaty eucharystyczne, w pewnych aspektach nie wyrażajacy ich wcale, a już bez watpienia gorszy jest od KRR (Klasycznego Rytu Rzymskiego). Poza tym, jeśli chodzi o godność NOM-u, to tylko nieznaczny ułamek tych mszy odprawianych na świecie można nazwać "godnym NOMem" z uwagi na jego niezgodność z rubrykami Missale Romanum Pawła VI, oraz jego niezgodność z katolickimi dogmatami eucharystycznymi.
anonim2015.02.23 22:43
Polipid3 wiesz co mnie załamuje - że nigdzie Papież nie autoryzował tej wypowiedzi, jak dla mnie to najlepszy przykład działania szatana wyssana z palca plotka albo jak to w szatańskim stylu zniekształcenie prawdziwej wypowiedzi - tylko potem widać kogo cieszy domniemana herezja Papieża - łykasz jak pelikan bo ci pasuje opluwanie Naszego Papieża - obyś na spowiedzi o tym nie zapomniał i znalazł opamiętanie - polecam różaniec.
anonim2015.02.23 22:43
" Franciszek podkreślił, że tak zwana Tridentina to „nadzwyczajny ryt rzymski” – nie ma więc mowy o „innym” rycie, a jedynie „odmiennej formie” tego samego. " Powyższe nie jest niczym nowym, to samo twierdził Benedykt XVI. *** " Następnie Franciszek powiedział, że niektórzy biskupi zaakceptowali „tradycjonalistycznych” seminarzystów, którzy zostali wyrzuceni z innych diecezji. Ludzie ci zachowywali się „bardzo dobrze, bardzo pobożnie”. Zostali wyświęceni na kapłanów, ale okazało się później, że mają „psychologiczne i moralne problemy”. " Jeżeli papież dokładnie tak powiedział, nie było by w tym nic szokującego. Wystarczy poczytać komentarze tzw. "obrońców Tradycji", żeby bez trudu zobaczyć, że mamy do czynienia z osobami niezrównoważonymi - jest całkiem prawdopodobne, iż tego rodzaju osoby "załapały się" na święcenia. Do tego, aby być dobrym kapłanem, świadkiem Chrystusa Ewangelii, nie wystarczy tylko "pobożność", nieodzowna jest żywa wiara. *** " Franciszek dodał, że Kuria musiała interweniować już w przypadku trzech biskupów w związku z tym problemem. " Papież będący głową Kościoła widzialnego, jest bardziej miarodajny, aniżeli "obrońcy tradycji" będący wichrzycielami w Kościele.
anonim2015.02.23 22:48
Kaspian napisał: " Zawsze powtarzam, że nikt nie miałby problemów z Mszą Trydencką gdyby nie to szemrane towarzystwo które się zawsze wokół niej gromadzi..." Bardzo trafna konkluzja.
anonim2015.02.23 22:48
enrque111 napisał: " Ojciec Maksymilian Kolbe twierdził, że zakonnik jest winny posłuszeństwa we wszystkim poza grzechem, a jeśli wymagano by od niego coś złego ma on obowiązek odmowy, inaczej jego posłuszeństwo byłoby fałszywe (gdyż sprzeczne z prawem wyższym), a tym samym grzeszne. " *** To jest oczywistość oczywistości. Proszę wskazać słowa papieża Franciszka (jego wypowiedć ustną lub pisemną, nie relację medialną), w których papież namawiał by do grzechu lub choćby tylko grzech aprobował.
anonim2015.02.23 22:51
@twardyg Posłuszeństwo należy się głównie Bogu i jego prawom zawartym W Piśmie Świętym. Posłuszeństwo należy się również drugiemu filarowi naszej wiary - Tradycji, czyli niezmiennemu nauczaniu Kościoła i jego Magisterium (prawdom wiary zawartym w pismach Ojców Kościoła, orzeczeniach Soborów i encyklikach Papieży), w dalszej kolejności posłuszeństwo należy się papieżowi gdy głosi „ex catedra” nauki dotyczące wiary i moralności, gdy występuje z listami do wiernych lub wydaje adhortacje (również i one nie mogą być w sprzeczności z Pismem i Tradycją). Dopiero później posłuszeństwo winni jesteśmy swojemu biskupowi i proboszczowi, ale również nie bezwarunkowo – jego nauczanie musi być także zgodne z nauczaniem całego Kościoła, a więc z całym niezmiennym Magisterium, które przez 2000 lat przekazywane jest jako Depozyt Wiary. Taka właśnie jest kolejność posłuszeństwa w Kościele. Jakakolwiek herezja, czy lekceważące i obraźliwe traktowanie Boga nie może być źródłem posłuszeństwa! Sam Chrystus ostrzegał przed fałszywymi pasterzami, mówiąc: "Strzeżcie się wilków w owczej skórze” (Mt, 7, 15). Jest ewangelicznym obowiązkiem odmówić posłuszeństwa takim biskupom czy kapłanom, którzy niezgodnie z Bożym Objawieniem próbują narzucić wiernym nowinki niezgodne z nauczaniem Kościoła, obraźliwe dla Boga i Jego kultu, gorszące wiernych i osłabiające ich wiarę, jak np. przyjmowanie Komunii św. na stojąco i do ręki, z rąk "szafarzy" świeckich, zmuszając przy tym, często brutalnie, wielu bardziej pobożnych i wrażliwych wiernych do łamania swoich sumień, czy odprawiania „mszy błazeńskich” jak to ma już miejsce w wielu parafiach. „Tak jak jest legalny sprzeciw wobec papieża który dokonuje agresji na ciało, legalny jest sprzeciw wobec tego kto dokonuje agresji na duszę, albo kto narusza ład społeczny, albo, przede wszystkim, kto usiłuje niszczyć Kościół.” (Św. Robert Bellarmine) „Jeśli [papież] wydaje nakaz sprzeczny z dobrymi zwyczajami, nie powinno się być mu posłusznym. Jeśli próbuje zrobić coś wyraźnie sprzecznego ze sprawiedliwością i wspólnym dobrem, legalny jest nasz sprzeciw. Jeśli atakuje siłą, można go odeprzeć siłą, z umiarkowaniem odpowiednim dla słusznej obrony.” (o. Francisco Suarez, SJ)
anonim2015.02.23 23:07
Dzięki Ci Boże pomimo ataków poniżania, albo właśnie dlatego Msza Trydencka powraca ...a jej wrogowie coraz bardziej nerwowo reagują.
anonim2015.02.23 23:08
@Klara (upiorna miłośnica banderowców) Na mocy dekretu zaakceptowanego przez papieża Franciszka, Franciszkanom Niepokalanej z dniem 11 sierpnia 2013 r. zakazano odprawiania Mszy św. wg Mszału z 1962 r. – zarówno publicznie, jak i prywatnie – bez specjalnego pozwolenia przełożonego. Odnośny punkt dekretu datowanego na 11 lipca 2013 r. (sygn. 52741/2012) brzmi: "Ponadto Ojciec Święty Franciszek zarządził, że każdy zakonnik należący do Zgromadzenia Franciszkanów Niepokalanej jest zobowiązany do celebrowania liturgii zgodnie z formą zwyczajną rytu [rzymskiego] i że na użycie formy nadzwyczajnej (vetus ordo), jeśli nadarzy się po temu okazja, kompetentne władze muszą udzielić wyraźnej zgody każdemu z członków lub każdej ze wspólnot zakonu, którzy o taką możliwość poproszą." To właśnie jest grzech pychy i nieposłuszeństwa Magisterium Kościoła Świętego, ponieważ papież Pius V nakazał mocą swego autorytetu i "ex cathedra": "Ponadto, na mocy treści niniejszego aktu i mocą Naszej Apostolskiej władzy, przyznajemy i uznajemy po wieczne czasy, że dla śpiewania bądź recytowania Mszy św. w jakimkolwiek kościele, bezwzględnie można posługiwać się tym Mszałem, bez jakichkolwiek skrupułów sumienia lub obawy o narażenie się na karę, sąd lub cenzurę, i że można go swobodnie i zgodnie z prawem używać.(...) niniejsza Konstytucja nigdy nie może być unieważniona lub zmieniona, ale na zawsze pozostanie ważna, i będzie mieć moc prawną"
anonim2015.02.23 23:11
Nerwowe, rubaszne reakcje papieża Franciszka są oznaką że coraz więcej kapłanów dostaje Łaskę odprawiania Mszy Trydenckiej ... może papież się wreszcie przyłączy miast na siłę promować "sztuczny twór" NOM.
anonim2015.02.23 23:22
Jeżeli to prawdziwa relacja, to smutne. Świadczy o dziwnej logice stwierdzenie, że zamiłowanie do Tridentiny wynika z nierównowagi. Traktowanie tradycjonalistów, jak jakieś z reguły czarne owce, gorszy gatunek. @Klara, a "kimże jestem, żeby sądzić..."?
anonim2015.02.23 23:22
Jeżeli to prawdziwa relacja, to smutne. Świadczy o dziwnej logice stwierdzenie, że zamiłowanie do Tridentiny wynika z nierównowagi. Traktowanie tradycjonalistów, jak jakieś z reguły czarne owce, gorszy gatunek. @Klara, a "kimże jestem, żeby sądzić..."?
anonim2015.02.23 23:27
@ Klara (oporna uczennica Pańska) ty chyba od żarcia parówek snujesz smrodem. Czytaj : "Następnie Franciszek powiedział, że niektórzy biskupi zaakceptowali „tradycjonalistycznych” seminarzystów, którzy zostali wyrzuceni z innych diecezji". Tradycjonaliści stwierdzili że oni sie nie nadaja a NOM przyjął i wyświęcił. A jakim prawem przynudzasz parówkami stęchłymi że to tradycjonaliści i pozwalasz sobie na oczernianie?
anonim2015.02.23 23:39
W pełni podzielam zdanie papieża. Nie znam księdza tradycjonalisty w pełni normalnego, sami dziwacy. Ta moja opinia nie oznacza, że nie ma wśród nich dojrzałych osobowości, na pewno też są. Ale uważam, że to nie przypadek, że jeszcze na takiego nie trafiłem.
anonim2015.02.23 23:46
Tadeusz_25 A kogo czesiu w przebraniu lwa znasz?
anonim2015.02.23 23:47
#Tadeuszu pomyśl inaczej ty jesteś wariat i inni podobni, a tamci jedyni mormalni ...i to jest bliższe prawdy.
anonim2015.02.23 23:52
@ Polipid3 No co ty ? gdyby te ciało myślało to by takich bzdur nie wypisywało . Nie wymagaj od niego myślenia, ty mu zalecaj czytanie.
anonim2015.02.24 0:08
Na mocy dekretu zaakceptowanego przez papieża Franciszka, Franciszkanom Niepokalanej z dniem 11 sierpnia 2013 r. zakazano odprawiania Mszy św. wg Mszału z 1962 r. – zarówno publicznie, jak i prywatnie – bez specjalnego pozwolenia przełożonego. Odnośny punkt dekretu datowanego na 11 lipca 2013 r. (sygn. 52741/2012) brzmi: "Ponadto Ojciec Święty Franciszek zarządził, że każdy zakonnik należący do Zgromadzenia Franciszkanów Niepokalanej jest zobowiązany do celebrowania liturgii zgodnie z formą zwyczajną rytu [rzymskiego] i że na użycie formy nadzwyczajnej (vetus ordo), jeśli nadarzy się po temu okazja, kompetentne władze muszą udzielić wyraźnej zgody każdemu z członków lub każdej ze wspólnot zakonu, którzy o taką możliwość poproszą." *** Nie ma w powyższym grzechu - każdy papież jest władny decydować o zakonach i zgromadzeniach. Poza tym - w omawianym przypadku nie chodziło tylko o "przywiązanie do tradycji Kościoła"; przyczyny papieskiej decyzji były głębsze, jednak Stolica Apostolska nie ma obowiązku tłumaczyć się przed laikatem, z powodów wydanego przez siebie dekretu. ***** To właśnie jest grzech pychy i nieposłuszeństwa Magisterium Kościoła Świętego, ponieważ papież Pius V nakazał mocą swego autorytetu i "ex cathedra": "Ponadto, na mocy treści niniejszego aktu i mocą Naszej Apostolskiej władzy, przyznajemy i uznajemy po wieczne czasy, że dla śpiewania bądź recytowania Mszy św. w jakimkolwiek kościele, bezwzględnie można posługiwać się tym Mszałem, bez jakichkolwiek skrupułów sumienia lub obawy o narażenie się na karę, sąd lub cenzurę, i że można go swobodnie i zgodnie z prawem używać.(...) niniejsza Konstytucja nigdy nie może być unieważniona lub zmieniona, ale na zawsze pozostanie ważna, i będzie mieć moc prawną" *** Typowa dla "tradycjopatów" interpretacja treści dawnych dokumentów Kościoła. 1. Niezmienne są jedynie dogmaty. 2. Zaden papież nie jest władny ogłosić Bulli(konstytucja apostolska), która będzie obowiązywała aż po Paruzję, w tamtych czasach używało się po prostu określeń, które poprzez wieki zmieniły swoje znaczenie. Celem konstytucji było wzmocnienie kanonów i dekretów Soboru Trydenckiego i zuniformizowanie rytu Kościoła łacińskiego. ***** Swoją drogą bajeczne jest, gdy "pospólstwo" autorytatywnie orzeka, czy papież w swojej decyzji grzeszy, czy nie. Za Trydentu tego typu "owieczki" brała na tapetę inkwizycja. ***** Msza w rycie nadzwyczajnym zapewne zostanie utrzymana, jednak nie będzie odwrotu od postanowień SV II.
anonim2015.02.24 0:52
SVII musi być dopiero przedstawiony w świetle Tradycji . Bez tego nie wiadomo o czym mówi.
anonim2015.02.24 7:36
@bielzz - kryzys Kościoła nie wynika z tych rzeczy, które wymieniłeś. Kryzys pochodzi z modernizmu i odchodzenia z tradycji. Dla mnie jest rzeczą niepojętą, choć widziałem to i owo, że na mszy można brzdękać na tamburynach, czy gitarce. Bo co, bo msza powinna być czymś "strawnym" dla człowieka? Ale msza nie może być lekka, łatwa i strawna - coś jak dyskoteka. To jest OFIARA. Jeśli ktoś tego nie rozumie, nie powinien chodzić do kościoła, bo po prostu szkoda jego czasu.
anonim2015.02.24 7:52
Msza Trydencka jest piękna daje skupienie wyciszenie .Problem w tym że niektórzy tradycjonaliści robią z niej samego Boga i oceniają innych według niej . Komentować co papież Franciszek chciał powiedzieć mówiąc to już nie chcę. Przypomina mi się Prezydent Wałęsa i tłumaczenia Falandysza. Natomiast neokatechumenat z dziwnymi swoimi żydowskimi obrzędami mszami z tańcem i pląsaniem jest popierany. Gdzie czasem nie ma krzyża lub gdzieś z boku a menora jest w miejscu centralnym .Msze odprawiane są w soboty często. https://www.youtube.com/watch?v=OwOXz3UsZic Dziwne stopnie wtajemniczenia przyjmowanie żydowskich obrzędów. Nawet spotkałem się z stwierdzeniem że żydów nawracać nie trzeba bo mają wieczne przymierze. Neo jest prawdziwy problem na który już zwrócił uwagę papież Benedykt XVI . Benedykt XVI prostuje liturgię neokatechumenatu http://www.fidelitas.pl/844.html Tak czy inaczej jedni i drudzy zapomnieli że zbawienie jest przez Jezusa Chrystusa. Nie przez msze Trydencką jeśli czynią z niej samego Boga a drudzy nakładając sobie zbawienie przez judaizm usuwając krzyż w cień idąc w stronę judaizmu. Trzecia grupa to sekta postępowców usprawiedliwią wszystko każdą profanacje grzech często jawnie nienawidzą kościoła a udają katolików .Chcą dostosować kościół do świata a nie odwrotnie z homoseksualizmem eutanazją i wszelkim grzechem .Najlepsze twierdzenie ich jak się powołasz na biblie encykliki to że kiedy to było pisane trzeba nowego światła by biblia była zrozumiana. Czyli światła SODOMY I GOMORY ! Protestanci przerabiali to w latach 80 dało to taki efekt że perełki protestantyzmu Szwecja, Holandia stały się laickie wrogie chrześcijaństwu. To finał tej sekty. Taniec Katolickiego Boys Bandu https://www.youtube.com/watch?v=dKcFHNbxZwo Dyskoteka msza rockowa sam nie wiem jak to nazwać https://www.youtube.com/watch?v=P7u21m1LJbQ pokaz mody w kościele https://www.youtube.com/watch?v=Mlf6HzOvvsU Czyli im więcej świata w kościele tym więcej grzechu bo kościół Boży nie jest z tego świata .No ale Pani Klara wszystko usprawiedliwi wytłumaczy .
anonim2015.02.24 8:44
Papierz Franciuszek nie ma takich problemów, tak jak nie ma skrupółów i wyrzutów sumienia. Wesprzyjmy go modlitwą, aby ocalić Jego Duszę.....
anonim2015.02.24 9:26
Bardzo dobrze, że papież w bezpośredniej rozmowie z księżmi omawia sytuację, tło i konkretne problemy, które trafiają do rozpatrzenia Watykanu. To zapobiega nieporozumieniom i wspólnota wie, że ma troskliwego pasterza. Pewnie, że z dobrych, sprawdzonych praktyk liturgicznych nie trzeba rezygnować zupełnie. Jedna forma rytu ubogacić powinna i niejako oświetlić drugą. Duch Święty tworzy Mszę, tak jak scala wspólnotę ludzi w Kościele.Pomysł Benedykta XVI zezwalający na sprawowanie Tridentiny jest wyrazem jego ojcowskiej, przenikliwej miłości i właśnie tak postrzegajmy obecność tej formy rytu wszyscy.
anonim2015.02.24 9:55
Z tych słów wyłania się kpiące podejście do tradycjonalistów. Papa zasugerował, że osoby, które uważają reformę soborową za niekorzystną mają problemy psychiczne i "moralne"?!?!?! Dodatkowo wyszło na to, że trzeba ich traktować z przymrużeniem oka, jednak nie służy to Kościołowi, bo potem sprawiają oni kłopoty. Więc wyświęcać ich się nie powinno. BOMBA. Za to moderniści, klękający przed protestantami, całujący nogi muzułmanom, modlący się w meczetach, kłaniający się i całujący ręce starym aktywistom lgbt itp. są bardzo fajni i pożyteczni dla Kościoła Chrystusowego. Rozmywanie nauki cenne jest ponad wszystko. Dla szatana.
anonim2015.02.24 10:52
Pewną nierównowagą jest tak się zagrzewać informacją podaną za Frondą, która podaje informacje za jakąś agencją Zenit, która podaje je za jakimiś uczestnikami niejawnego spotkania z OŚF. Czy któryś z Was tam był? Jesteśmy jednym ciałem więc tak się nie okładajmy pięściami!
anonim2015.02.24 12:50
izazdo czytaj uważniej , w tekscie nie ma o Kapłanach a o seminarzystach niektórych których wydalono a biskuoi NOM poprzyjmowali i wyświęcili. Twoje wywody są z pacanowa "Następnie Franciszek powiedział, że niektórzy biskupi zaakceptowali „tradycjonalistycznych” seminarzystów, którzy zostali wyrzuceni z innych diecezji. Ludzie ci zachowywali się „bardzo dobrze, bardzo pobożnie”. Zostali wyświęceni na kapłanów, ale okazało się później, że mają „psychologiczne i moralne problemy”.
anonim2015.02.24 13:48
Oczywiście kapłani ,,modernistyczni" nie mają żadnych problemów psychologicznych i moralnych.
anonim2015.02.24 14:09
@ neonen wejdz na strone poszukaj radia i posłuchaj jak z czytaniem masz trudności. http://www.piusx.org.pl/ Tradycjonalisci nie robią z Mszy Św Boga, bredzisz.
anonim2015.02.24 15:55
Nie należy ulegać emocjom- dając im upust (niezależnie jak niesprawiedliwe bywają oceny względem wiernych trwających przy Tradycji). Myśląc racjonalnie- czy papież Franciszek może zabronić celebracji Mszy Świętej zgodnie z Mszałem Rzymskim w wydaniu Jana XXIII z 1962r ? Papież św. Pius V w 1570 r. bullą "Quo Primum" zezwolił po wsze czasy każdemu kapłanowi rzymskokatolickiemu na odprawianie Mszy w tradycyjnym rycie rzymskim. Papież Benedykt XVI poprzez przywrócenie możliwości celebracji Nadzwyczajnej Formy Rytu Rzymskiego w motu proprio Summorum Pontificum jedynie o tym przypomniał, choć zdaniem Franciszka wyciągnął "pomocną dłoń lefebrystom i tradycjonalistom”, a także wszystkim tym, którzy chcieli celebrować Mszę podług dawnych rytów... Skoro (jeśli to prawda) papież Franciszek gest Benedykta XVI nazwał "wyciągnięciem pomocnej dłoni" to czy ograniczanie możliwości celebracji Mszy Świętej w tej formie np. pod zarzutem "kryptolefebryzmu" nie jest swoistym "cofnięciem tej wyciągniętej dłoni"? Trudno mi uwierzyć że cytowane przez Frondę słowa są rzeczywiście wypowiedziane przez papieża bo można je wówczas odbierać jako działanie przeciwko jedności i powszechności Kościoła Katolickiego? Jest to raczej próba wprowadzania fermentu i podziałów a także zniechęcenia do zwolenników Tradycji.
anonim2015.02.24 16:53
Nie rozumiem o co kłótnia. Jeśli chłopak w ciągu kilku lat seminarium odwiedza kilka diecezji i zakonów to nie można mówić o dojrzałości, o równowadze. zarówno u tradycjonalistów jak i u postkonsyliarystów takie coś wystepuje.
anonim2015.02.24 21:31
"Prawdziwymi bowiem przyjaciółmi ludu nie są ani rewolucjoniści ani nowatorowie, lecz tradycjonaliści". Św. Pius X List Apostolski "Notre Charge Apostolique"
anonim2015.02.24 22:21
Słuszne słowa papieża. Forma przerasta istotę. To nic, że nikt tego nie rozumie. Dialog Hegla: mówi do niego uczeń: mistrzu, twoje poglądy nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Mistrz odpowiada: tym gorzej dla rzeczywistości. Samozadowolenie tradycjonalistów.
anonim2015.02.24 22:38
@ Kaztrz jak czegoś nie rozumiesz to oglądaj bajki w telewizji, a na wypowiadanie się za Tradycjnalistów sobie nie pozwalaj. Mów w imieniu głąbów
anonim2015.02.24 22:57
"Listwa Lut 24, 2015, 10:38 po południu jak czegoś nie rozumiesz to oglądaj bajki w telewizji, a na wypowiadanie się za Tradycjnalistów sobie nie pozwalaj. Mów w imieniu głąbów" Właśnie tak: nie wypowiadam się za tradycjonalistów. Jak ktoś nie rozumie łaciny to jest głąbem. Wypowiadam się w imieniu się w imieniu takich ludzi. Koszmarna agresja tradycjonalisty. Czy papież nie ma racji, że taki ma problemy, skoro jest taki agresywny: albo choroba, albo chaos moralny
anonim2015.02.24 23:10
@Kaztrz "Forma przerasta istotę. To nic, że nikt tego nie rozumie"... Jeśli wspomnianą "Istotą" Mszy Świętej jest dla Ciebie GOLGOTA to jej ofiarny charakter i piękno celebry w której nie brakuje właściwej Bogu czci z pewnością dostrzeżesz wyraźnie podczas celebracji Mszy Świętej wg. Mszału Rzymskiego w wydaniu Jana XXIII z 1962 r. Być może również Ty docenisz jej bogactwo a Duch Święty obdarzy Cię łaską płynącą z daru "zrozumienia" którego brak tak łatwo przychodzi Ci zauważać u innych... Masz oczywiście prawo do oceny i wyrażania swoich osądów- niezależnie od tego jak dalece rozmijasz się z rzeczywistością o której skądinąd również raczysz wspominać nie mając świadomości skali swojego wyobcowania... Pozdrawiam srdecznie
anonim2015.02.24 23:28
do tomtom Piękno celebry jest w Wielki Czartek. Pokora i sługa. Umywanie nóg. A nie nadymanie. Jezus wtedy pytał: czy rozumiecie, co wam uczyniłem. Forma, pycha, gesty. Słusznie Jezus się obawiał ubrany w łachmany, że wielu nie zrozumie.
anonim2015.02.24 23:39
Co nazywasz "nadymaniem"? W jakich gestach podczas Nadzwyczajnej Formy Rytu Rzymskiego dostrzegasz pychę? Czy zdajesz sobie wogóle sprawę na jaki temat rozmawiamy? (Oby nie...)
anonim2015.02.25 12:12
@tomtom Nie widzisz nic zdrożnego na przykład w tym, że ksiądz swoim cielskiem przez całą Mszę zasłania Chrystusa? Poza króciutkim momentem podniesienia? Albo w mówieniu niezrozumiałym dla nikogo języku? Bo niby "skuteczniejszy" (myślenie magiczne) Albo w tym jak godność kapłańska, królewska i prorocka wiernych "przejawia" się w tym że mogą sobie klepać zdrowaśki, podczas gdy ksiądz sam sprawuje Ofiarę, która jest Ofiarą całego ludu Bożego, a nie tylko jego?
anonim2015.02.25 21:14
@Kaspian "że ksiądz swoim cielskiem przez całą Mszę zasłania Chrystusa"... Widok pleców księdza mi nie przeszkadza podobnie jak widok pleców wiernych którzy siedzą w ławkach przede mną bo wszyscy (włącznie z księdzem) są zwróceni w tym samym kierunku- przodem do ołtarza. Skoro o plecach i innych (zadnich częściach ciała) się rzekło to przyznam, że konfuzję budzi we mnie natomiast, widok celebransa odwróconego tyłem do Tabernakulum z Najświętszym Sakramentem... ... Co do łaciny. Myślę że dla chcącego to nie problem nauczyć się kilku prostych modlitw w języku łacińskim. Osoby które tęsknią za Tradycyjną pobożnością i pragną celebrować Mszę Świętą w Nadzwyczajnej Formie Rytu Rzymskiego często na początku korzystają z książeczek do nabożeństwa. (koszt 10 złotych). Sam nie wstydzę się korzystać z takiej książeczki kiedy mam okazję być na Mszy Świętej "trydenckiej" (choć z reguły chodzę na "novusy"...) http://e-religijne.pl/mobile/pl/p/Ordo-Missae-Stale-czesci-Mszy-sw.-dla-wiernych-uczestniczacych-we-Mszy-sw.-w-rycie-trydenckim-Pallotinum/1531 Zainwestuj bracie w ten mszalik gdzie stałe części Mszy Świętej są w łacinie po lewej stronie a w J. Polskim po prawej- wówczas będziesz mógł się wypowiadać na wspomniany temat bardziej rzetelnie a do "klepania zdrowasiek" się nie odniosę- z litości... zdajesz się nie mieć zielonego pojęcia o czym piszesz i brakuje Ci świadomości na co podnosisz rękę... Łacina to przede wszystkim język "martwy"- co eliminuje różnice znaczeniowe w tłumaczeniach i przekładach... Msza Święta w Formie Nadzwyczajnej jest taka sama wszędzie- gdziekolwiek byś nie był na świecie- (co przy obecnym problemie migracyjnym znacznie przyczynia się dla jedności wspólnoty wiernych). Łacina jest pięknym i bardzo "sakralnie" brzmiącym językiem co przy udziale chorału, kadzideł i dzwoneczków potęguje poczucie SACRUM. ........ ..."która jest Ofiarą całego ludu Bożego, a nie tylko jego?" hmmm... "Orate, fratres, ut meum ac vestrum sacrificium acceptabile fiat apud Deum Patrem omnipotentem"- znaczy podobnie jak w Novus Ordo Misae: "Módlcie się, bracia i siostry, aby moją i WASZĄ ofiarę przyjął Bóg Ojciec Wszechmogący"... później również podobnie do NOM: "SUSCIPIAT DOMINUS SACRIFICIUM DE MANIBUS TUIS, AD LAUDEM ET GLORIAM NOMINIS SUI, AD UTILITATEM QUOQUE NOSTRAM, TOTIUSQUE ECCLESIAE SUAE SANCTAE" co znaczy: "Niechaj Pan przyjmie ofiarę z rąk twoich na cześć i chwałę imienia Swojego, ku pożytkowi również naszemu i całego swego Kościoła świętego” Argumenty zatem chybione i podyktowane chęcią "dowalenia" "tradi-katolom". Przemyśl swoją postawę i zaniechaj... sam sobie wystawiasz świadectwo... Pozdrawiam serdecznie