Papież Franciszek: Bóg nie jest obojętny! Dla Boga ludzkość jest ważna, Bóg jej nie opuszcza!  - zdjęcie
15.12.15, 20:19(fot. flickr)

Papież Franciszek: Bóg nie jest obojętny! Dla Boga ludzkość jest ważna, Bóg jej nie opuszcza!

2

- Bóg nie jest obojętny! Dla Boga ludzkość jest ważna, Bóg jej nie opuszcza! - tak brzmią słowa rozpoczynające papieskie orędzie na przyszłoroczny Światowy Dzień Pokoju (1 stycznia 2016 r.).

Tytuł najbliższego Światowego Dnia Pokoju brzmi „Przezwycięż obojętność i zyskaj pokój”. Papież Franciszek podkreśla aktualną sytuację świata, którą naznaczają „wojny i działania terrorystyczne z ich tragicznymi konsekwencjami, uprowadzenia osób, prześladowania na tle etnicznym czy religijnym, sprzeniewierzanie się zasadom moralnym”. Można to określić jako „trzecią wojną światową w kawałkach”.

Ojciec Święty zachęca, by „nie tracić nadziei, że człowiek, z pomocą Bożej łaski, jest zdolny do pokonania zła, i by nie poddawać się rezygnacji i obojętności”. Jak zaznacza papież „w dzisiejszych czasach przekroczyła ona zdecydowanie wymiar indywidualny, by nabrać wymiaru globalnego i wytworzyć zjawisko «globalizacji obojętności»”.

- Pierwszą formą obojętności w ludzkim społeczeństwie jest obojętność wobec Boga, z której wypływa także obojętność wobec bliźnich i wobec stworzenia. Jest to jeden z poważnych skutków fałszywego humanizmu i praktycznego materializmu, połączonych z myślą relatywistyczną i nihilistyczną. Człowiek myśli, że jest twórcą samego siebie, swojego życia i społeczeństwa, czuje się samowystarczalny i dąży nie tylko do zastąpienia Boga, ale obycia się całkowicie bez Niego - pisze Ojciec Święty.

Papież Franciszek wzywa, by przez nawrócenie serca przejść „od obojętności do miłosierdzia”. Ojciec Święty podkreśla znaczenie rodziny.

„Ku rodzinom powołanym do podstawowej i niezbywalnej misji edukacyjnej. Stanowią one pierwsze miejsce, w którym przeżywa się i przekazuje wartości miłości i braterstwa, współistnienia i dzielenia się nawzajem, troski i opieki nad innymi”. Są też środowiskiem przekazywania wiary.

"Instytucje kultury i media powinny również czuwać, aby sposób, w jaki pozyskuje się i rozpowszechniania informacje, był zawsze prawnie i moralnie godziwy” -dodaje.

Papież dziękuje wszystkim, którzy w Kościele i poza nim niosą braterską pomoc „w czasie epidemii, katastrof lub konfliktów zbrojnych”, jak też „spieszą na ratunek imigrantom przemierzającym pustynie i morza w poszukiwaniu lepszych warunków życia”.

Papieskie orędzie na Światowy Dzień Pokoju kończy potrójny apel do przywódców państw. Najpierw „o powstrzymanie się od wciągania innych narodów w konflikty i wojny, które niszczą nie tylko bogactwo materialne, kulturowe i społeczne, ale także – i to przez długi czas – integralność duchową i moralną”. Apeluje „o anulowanie lub zrównoważone zarządzanie długiem międzynarodowym krajów najbiedniejszych”. Wreszcie Franciszek wzywa do podjęcia „polityki współpracy, która zamiast uginać się przed dyktaturą pewnych ideologii, szanowałaby wartości ludności lokalnej, i która w żadnym przypadku, nie byłaby szkodliwa dla podstawowego i niezbywalnego prawa nienarodzonych do życia”.

kz/radiovaticana.va

Komentarze (2):

anonim2015.12.15 21:40
Chciałbym przypomnieć że praktycznie rzecz biorąc od zarania dziejów nie było dnia żeby cały świat był wolny od wojen, uprowadzeń, prześladowań czy innego zła. Więc czas w którym żyjemy nie jest w żaden sposób wyjątkowy. Tak od zawsze było, jest i będzie do końca świata i choćby nie wiem co to nigdy nie będzie tak że na całym świecie będzie pokój i spokój.
anonim2015.12.15 21:53
"Bóg nie opuszcza ludzkości" Ale zapewniam was wszem i wobec i ponad wszelką wątpliwość że gdyby Bóg ludzkość jednak opuścił, to nie zmieniło by się zupełnie nic. Wszystko by było dokładnie tak samo. Ciekawy gdzie był Bóg podczas podczas np, holocaustu bo ludzie którzy byli przetrzymywani w obozach koncentracyjnych (i to żydzi!!!! - lud uwielbiony przez Boga!!!!) mówią że najwięcej cierpienia przysparzał im wcale nie chroniczny głód tylko potworne zimo które panowało (W tych latach były okrutnie mrozne zimy), to czy Bóg nie mógł chociaż troszeczkę ulżyć tym nieszczęsnym ludzi, tym bezsensownym cierpieniom, i dokonać taki mały malutki cud i sprawić żeby przynajmniej była tam ładna pogoda?