Palikot o Korwinie: Tak właśnie zaczynał Hitler! - zdjęcie
12.07.14, 10:51Janusz Palikot (fot. Wikipedia)

Palikot o Korwinie: Tak właśnie zaczynał Hitler!

26

To strasznie prostackie - jak wszelka przemoc fizyczna. I oznacza fakt nieradzenia sobie z samym sobą. Nie to jest jednak istota sprawy, ale konsekwencje tego zachowania. Można sobie wyobrazić setki niedojrzałych młodych ludzi naśladujących faceta w muszce” – napisał na swoim blogu Janusz Palikot, oburzony tym, że Janusz Korwin-Mikke, zresztą zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, dał w twarz Michałowi Boniemu.

„Tak właśnie zaczynał Hitler!” – grzmi Palikot. I oczywiście, swoim starym sposobem, rzuca epitetami w stylu „chama” i „bydlaka”.

Na koniec wzór dobrych manier w polityce wzywa do bojkotu Janusza Korwin-Mikkego. „Zero tolerancji!” – konstatuje Palikot.

Tylko czy aby nie przyganiał kocioł garnkowi?

MaR/Natemat.pl

Komentarze (26):

anonim2014.07.12 11:01
Spokojnie. Uwzględnijcie czynnik czasu. Ile lat miał Hitler jak zaczynał a ile ma Mikke? To są jego ostatnie podrygi w życiu politycznym. Muszą być więc soczyste aby dać satysfakcję.
anonim2014.07.12 11:14
To znaczy, że Hitler też na początu dał w ryło szpiegowi?. Nie słyszałem o tym nigdzie.
anonim2014.07.12 11:25
"Janusz Palikot, znany powszechnie z taktu, dyplomatycznego języka i" Cós, któs przesadził w redakcjii. Hitler również zaczynał jak Palikot z lepszym taktem icdyploamtyczniejszym językiem bez świńskich gadżetów.
anonim2014.07.12 11:29
Palikot to nie jest facet, którego powinno się brać serio.
anonim2014.07.12 11:31
A tak powaznie. Czy wyobrażacie sobie Państwo debatę w Parlamencie Europejskim o odebraniu JKM immunitetu. Czy widzicie już Państwo wyliczanie przez JKM który z polskich europosłów (byłych lub obecnych) był szpiegiem komunistycznym? Ja chciałbym to zobaczyć! No ale "niezależna" prokuratura na czas się wstrzyma jak sobie to wyobrazi.
anonim2014.07.12 11:35
Palikot już z niejednego kotła wygarniał chochlą smakowitą breję i z tego powodu nie raz zmieniał swoje poglądy, aby utrzymać się przy kotle. Korwin zawsze był stały w swoich sądach, zapatrywaniach i poglądach - żadne palikociarstwo, ani inne lewactwo pobożne i bezbożne nie dorasta mu do pięt. Doskonale o tym wiedzą, stąd taka nienawiść do Korwina.
anonim2014.07.12 11:39
@Prof. CzęstochowskiPoeta - a, to już ich problem.
anonim2014.07.12 11:44
Za to Palikot jest idealnym wzorem do naśladowania dla wielu młodych Polaków...
anonim2014.07.12 11:47
@profesor A może Fronda chce walnąć w Palikota? Ja myślę, że oni obaj coś nie tego, i jeden i drugi mają takie zachowania że nie wiadomo czy śmiać się czy płakać, tak, zajmujemy się głupotami zamiast naprawdę robić coś dla naszego kraju, drodzy politycy!
anonim2014.07.12 12:00
na Palikota trzeba brać poprawkę bo to mało wiarygodny polityk i mało rozgarnięty człowiek już pomijając to że matka nie umiała wychować go na porządnego człowieka ale cóż geny...
anonim2014.07.12 12:16
To straszne gdyby Korwin stał się wzorem dla młodzieży !!! - chcieliby mieć wyższe wykształcenie (sami) - zakładaliby wielodzietne rodziny - nie korzystaliby z pomocy społecznej - byliby krytyczni wobec mediów - trwaliby przy swoich poglądach - mówiliby prawdę - wierzyliby w to co mówią FRONDO, GAZETO POLSKA, GAZETO WYBORCZA, TVN-ie !!! Nie pozwólcie na to !
anonim2014.07.12 12:18
Hahahaha... A to dobre!! "Korwin lewicy" poucza "Korwina prawicy"... Wybitnie żałosne...
anonim2014.07.12 12:35
@CzęstochowskiPoeta Ależ ja dostrzegam absolutnie to, o czym Pan pisze... To jasne. Oczywiście, że JKM nie można odmówić konsekwencji i uporu w wyznawaniu swych poglądów. To porównanie sprowadza się do nieco innej płaszczyzny... Jeśli spoglądalibyśmy li tylko przez pryzmat tegoż aspektu, rzecz jasna, zgadza się, porównanie nietrafione i zgadzam się z Panem w 100 %. Między innymi właśnie przez wzgląd na konsekwencję i stałość Korwina potężnie go szanuję. Ale... Nie w tym zupełnie rzecz.
anonim2014.07.12 12:37
http://www.rp.pl/artykul/9157,1124578-Jaki-jest-naprawde-Kongres-Nowej-Prawicy-Janusza-Korwin-Mikkego.html?p=2 Wielu komentatorów chce 
na siłę wcisnąć partię Korwin-Mikkego w buty Samoobrony czy Ruchu Palikota, sugerując, że to tylko kolejna emanacja „partii buntu". Niestety, dowodzą w ten sposób tylko swojej niewiedzy albo złej woli – pisze rzecznik prasowy KNP. Oczywiste jest także to, że koncepcja „państw buforowych" ma sens tylko wtedy, gdy oba kraje, pomiędzy którymi owe bufory funkcjonują, dbają o ich stabilność. I, niestety, trzeba być zawsze przygotowanym na wywrócenie buforów i posiadać określony plan zachowania w takiej sytuacji. Polska polityka wschodnia z jednej strony podnosiła wprawdzie sens takiego buforowania na Wschodzie, z drugiej jednak intensywnie dążyła i dąży do wywrócenia reżimów zarówno na Ukrainie, jak i na Białorusi, choć zupełnie nie była przygotowana na kontakt bezpośredni z Rosją, z którą właściwie nie posiadamy żadnych sensownych stosunków politycznych. Na kwestię umiejętnego buforowania nakłada się sprawa odniesień o podłożu historycznym. Czy tego chcemy czy nie, wielu rosyjskich decydentów nadal jest przekonanych, że Polska dąży do rewindykacji granic z 1772 r. Czy takie myślenie mamy wypełniać jakąś treścią czy wręcz przeciwnie, to sprawa jak najbardziej do dyskusji, która obecnie z powodu poprawności politycznej jest tłumiona ze szkodą dla polskiej mniejszości na tych terenach. Polscy wolnościowcy są po prostu przekonani, że istotne jest prowadzenie własnej polityki zagranicznej i w związku z tym trzeba ją przeorientować z „unijnej" na polską – bo polityka „unijna" niejako z definicji polska być nie może. Od lat postulujemy też jak największe zacieśnienie zarówno relacji militarnych z USA, jak i budowę maksymalnie silnej i zawodowej polskiej armii. Być może najważniejszą przyczyną, dla której na Nową Prawicę zagłosowało tylu młodych ludzi, jest fakt, iż to jedyna partia chcąca radykalnie rozwiązać problem transferów międzypokoleniowych, z symbolicznym zbankrutowanym ZUS na czele. Transfery te sprawiają, że miliony młodych Polaków wolą uciec za granicę, niż dać się ograbiać ludziom, którzy w rozmaity sposób „nabyli" przywileje finansowe skutkujące agresywnym fiskalizmem i rosnącym deficytem. W środowisku wolnościowym od lat trwa dyskusja, jak te transfery zakończyć, i oczywiście nie ma wątpliwości, że ich prawdziwe zakończenie będzie dla wielu grup nacisku bolesne. Nie ma jednak także wątpliwości, że prędzej czy później przyjdzie załamanie całego systemu. I będzie ono na pewno dużo bardziej krwawe niż nawet radykalna jego zmiana przeprowadzona przed takim zawałem. Według powtarzanych wielokrotnie wyliczeń i szacunków możliwe jest zredukowanie rok do roku budżetu o co najmniej 40 proc. oraz wprowadzenie zakazu deficytu systemowego. Uzyskane w ten sposób pieniądze w wyniku likwidacji podatków bezpośrednich po prostu zostaną w kieszeniach ludzi, co może ograniczy ich chęć wyjazdu za granicę, a na pewno z miejsca poprawi ich sytuację finansową. Taka redukcja będzie też ciosem w siatkę „sztywnych" grup interesów, które w swoim przekonaniu na stałe przypięły się do budżetu. Tymczasem w naszym pojęciu sztywne są tylko wydatki na wojsko, policję i sprawiedliwość, stanowiące obecnie tak naprawdę zupełnie niedominującą cześć budżetu. Ruszanie z posad 
bryły świata Wielu komentatorów chce teraz na siłę wcisnąć Nową Prawicę w buty Samoobrony czy Ruchu Palikota, sugerując, że to tylko kolejna emanacja „partii buntu", która szybko się wypali. Niestety, dowodzą w ten sposób tylko swojej niewiedzy albo złej woli, bo wolnościowcy różnią się od wymienionych wyżej formacji niemal wszystkim, ale głównie tym, że posiadają bardzo spójny i przemyślany przez 25 lat program bazujący na najlepszych pomysłach i ideach, jakie wytworzyła zachodnia cywilizacja. Wprowadzenie go w życie niewątpliwie „ruszy z posad bryłę świata". Ale tylko po to, by kolejne wcielenie Polski było lepsze i bardziej przyjazne dla jej mieszkańców. Autor jest redaktorem naczelnym 
tygodnika „Najwyższy CZAS!" 
i rzecznikiem prasowym KNP
anonim2014.07.12 13:17
Palikot wypowiadający się o prostactwie, zbydlęceniu i chamstwie wie co mówi. To specjalista najwyższej klasy w powyższych dziedzinach.
anonim2014.07.12 13:18
A jak nazwiecie kogoś, kto dał w twarz drugiemu facetowi za coś, co było 25 lat temu?? Bo na pewno nie odwagą. Dlaczego 25 lat temu go nie uderzył, jak Boni powiedział o nim oszołom?? Chowanie sobie przez tyle lat urazy i tłamszenie jej w sobie, powoduje, że człowiek gnije. Nikt mi nie powie, że bohaterskim czynem jest uderzenie kogoś po 25 latach. I zgadzam się z Palikotem, że przemoc fizyczna to prostactwo i dowód na to, że ktoś nie radzi sobie sam ze sobą. I tak, zgadzam się, że Mikke jest chamem.
anonim2014.07.12 14:13
Agat25, wypowiadanie się o sprawach, których się nie rozumie jest wysoce ryzykowne. A poniżej masz wyjaśnienie przyczyny spoliczkowania: "Dla nieświadomych: jestem autorem Uchwały Lustracyjnej - która ujawniła nazwiska byłych agentów SB i UB (tych, co nadal pracowali dla bezpieki III RP, Antoni Macierewicz niestety nie ujawnił...). Po tej Uchwale p.Boni pojawił się w telewizji, publicznie mnie zbeształ, zwymyślał od ostatnich - i oświadczył, że muszę być niespełna rozumu. Po czym po kilku latach przyznał się, że agentem był - i nigdy mnie za te słowa nie przeprosił."
anonim2014.07.12 14:48
No tak, Korwin jest w sile wieku, młody i piękny, ma tyle lat przed sobą, że pewnie ze trzy wojny światowe wywoła i z pięć nacji co najmniej eksterminuje ;)
anonim2014.07.12 16:09
Legioner No super ! Gdyby jeszcze zamiast robić laskę Amerykanom zrobić laskę Ruskim. Tego uczy populista JKM
anonim2014.07.12 16:47
@bonawentura Ty najpierw naucz się co to jest "populizm", a później dopiero przyklejaj łatkę populisty właściwym osobom. Korwin nigdy nie był i nie jest populistą - wręcz przeciwnie, jego poglądy są dla przeciętnego "ludu" niezrozumiałe i to dlatego populiści starają się wygrać, strasząc społeczeństwo Korwinem.
anonim2014.07.12 17:27
Pali(gni)ot jak widzę uwielbia robienie z siebie kretyna.
anonim2014.07.12 18:16
Powyższy artykuł uważam za zakamuflowaną obronę tego rosyjskiego agenta wpływu jakim jest Korwin-Mikke. Dziwię się, że katolicki portal broni człowieka, który nie tak dawno twierdził, że ci którzy modlą się do Boga uważają Go za partacza.
anonim2014.07.12 19:30
@bonawentura Czy ty chociaż wiesz, kto to jest "agent", nie mówiąc już nawet o "agencie wpływu" ? - z twoich wpisów można powątpiewać, że wiesz jak sam się nazywasz :)
anonim2014.07.12 20:28
enrque111 Za to Twój idol doskonale wie co mówi. Np to, że większą ujmą dla dżentelmena jest napić się wina "z gwinta" niż zgwałcić kobietę.
anonim2014.07.12 20:51
@bonawentura Jak cię znam, to albo wymyśliłeś tą brednię, albo nie zrozumiałeś słów Korwina :) Zgadnij na co stawiam ?
anonim2014.07.12 20:55
http://www.fronda.pl/a/korwin-mikke-dalej-jedzie-po-bandzie-dla-dzentelmena-wieksza-hanba-to-picie-wina-z-gwinta-niz-zgwalcenie-kelnerki,36799.html