Osoby religijne mają inny mózg niż osoby niewierzące - zdjęcie
03.01.14, 17:31fot. sxc.hu

Osoby religijne mają inny mózg niż osoby niewierzące

58

Swoje spostrzeżenia naukowcy opublikowali na łamach naukowego pisma "Journal of the American Medical Association (JAMA) Psychiatry". „Tajemnica kryje się w korze mózgowej. Jej grubość i struktura ma związek z duchowością osoby, do której należy. Im grubsza kora, tym bardziej podatny na wpływ religii mózg – piszą naukowcy.

„Nasze przekonania i nastroje są odzwierciedlone w mózgu, co możemy już zobaczyć dzięki nowoczesnym technikom obrazowania” - wyjaśnia dr Myrna Weissman z Uniwersytetu Columbia, współautorka pracy.

Naukowcy przebadali ponad 100 osób w różnym wieku, podzielonych pod względem ich deklaracji na temat religijności. Z tego eksperymentu naukowcy dowiedli, że osoby które deklarowały największą religijność, miały najgrubszą korę mózgową. Co ciekawe, już wcześniej udowodniono, iż osoby wierzące mają niższe ryzyko do popadania w depresję. Teraz dodatkowo powiązano grubość kory z mniejszymi skłonnościami do występowania nastrojów depresyjnych.

Czyli wniosek jest prosty: osoby religijne mają prawidłową strukturę mózgu! Osoby niewierzące, jeśli chcą polepszyć swoją kondycję zdrowotną powinny się nawrócić.

sm/dailymail.co.uk

Komentarze (58):

anonim2014.01.3 17:40
Właśnie z uwagi na takie artykuły na Frondę zawsze będę patrzyć przez palce. Ciężko podlikować cokolwiek i wrzucić na FB choćby, żeby nie narazić się na śmieszność. Dużo wartościowych i ciekawych treści, informcji, ale poprzeplatane taką dziecinadą. Pch24.pl to wzór.
anonim2014.01.3 17:47
Jak kogoś ciekawi mózg i religijność to zgooglujcie sobie "hełm boga".
anonim2014.01.3 17:47
Największą kore mózgową i najbardziej rozwinięty mózg mają osoby kontemplujące i medytujące. Wiadomo to od dawna. Badania były robione już przed laty.
anonim2014.01.3 17:48
O dzizas..... Nie dość że próba na 100 osobach, to jeszcze pytanie, kto ma bardziej prawidłowy mózg... Ogarnijcie się trochę. I ateisci i osoby religijne są szalone, na swój własny sposób... Zadane pytanie powinno być inne.
anonim2014.01.3 17:49
"Jedyne co mi przychodzi do głowy to pytanie czy są tez różnice w budowie/wymiarch czaszki?" >>> w badaniach nad kontemplacją i medytacją udowodniono, że przyrost tkanek w mózgu odbywa się dzięki praktyce rleigijnej/medytacyjnej i nie zależy od wielkości czaszki, nie zależy też od predyspozycji z urodzenia.
anonim2014.01.3 17:50
Wow... Panie sm niech Pan jeszcze raz przeczyta ten artykuł i powtarza tą czynność do momentu aż Pan zrozumie o czym on jest.
anonim2014.01.3 17:51
nie tak dawno zaproponowal jakis debil ( oczywiscie lewak) by osoby wierzace szczepic, aby mozg wrocil do pierwotnego stanu, a okazuje sie ze wierzacy jest bardziej zrownowazony.
anonim2014.01.3 17:54
Quaestio: quod est primum crassius cortex aut magis religiosus esse. Si crassius cortex id est haeresis praedestinationis
anonim2014.01.3 17:58
Ewangelizacja leczy i ducha i ciało. Lewacy czas się nawrócić.
anonim2014.01.3 17:59
Nie cieszcie się tak - obserwacja ta po pierwsze dotyczy "istotności religii", nie "istotności religii chrześcijańskiej", po drugie zaś: łączona jest z deklaracją osoby, ale już nie z częstotliwością uczestnictwa w obrzędach religijnych. Kluczowe jest zdanie z abstraktu: "We note that these findings are correlational and therefore do not prove a causal association between importance and cortical thickness". Autor tekstu proszony o uważną lekturę i przemyślenie swoich uwag: wyciągnięty "wniosek" wskazuje na bardzo poważne braki w edukacji.
anonim2014.01.3 18:00
Ja bym nie uogólniał- jestem wierzący ale popadam w depresje. Jakkolwiek silna wiara i życie we wspólnocie nie obroni mnie przed smutkiem wynikającym z tego że jest grudzień, zarabiam grosze, marznę w pracy i pracuję jak niewolnik, nie mam dzieci a moje życie ma niewiele sensu.... żyję bo nie wolno się zabić.
anonim2014.01.3 18:05
"Zatem, kto ma lepszy (prawidłowy) mózg?" :)))))
anonim2014.01.3 18:07
@UtulonyWpanu: Nie ma tam w ogóle takiego wniosku, badane były różnice pomiędzy ludźmi z grupy wysokiego (potomkowie osób chorych na depresję) i niskiego (potomkowie osób zdrowych) ryzyka. Co ciekawe, powiązanie religijności z grubością kory w określonych miejscach jest najsilniejsze u ludzi z grupy wysokiego ryzyka: religijność może być dla nich czymś w rodzaju mechanizmu obronnego przed rozwojem choroby...
anonim2014.01.3 18:16
@UtulonyWpanu: Fakt, nie napisałeś nic, za co można by polecieć. Dziwne...
anonim2014.01.3 18:47
Artykuł jest dostępny tutaj: http://www.dailymail.co.uk/health/article-2531622/People-religious-spiritual-thicker-brains-Those-believe-god-deeper-outer-layer.html Kto lepiej czyta po angielsku szybko zauważy, że ''tłumaczenie'' jest nierzetelne. A pisanie o ''lepszych i gorszych mozgach''... żenada...
anonim2014.01.3 18:57
@Lumiel Niczym nie zaskakujesz - książę de La Rochefoucauld zauważył już dawno, że: "nikt nie jest zadowolony ze swojej fortuny, każdy – ze swego rozumu." :)
anonim2014.01.3 19:02
Nie dziwię się, że frondowi ateiści tak ochoczo kwestionują wyniki tych naukowych ustaleń, próbując osłabić i zdyskredytować (nieudolnie) ich znaczenie.
anonim2014.01.3 19:17
Tu nie chodzi o to, kto ma więcej, tylko kto jak używa. To trochę tak jak z pewną męską częścią ciała - cóż z tego, że masz tę część wyjątkowo dużą, skoro jej nie wykorzystujesz... Ach, Fronda, Fronda ;)
anonim2014.01.3 19:28
@Utulony Wnioski autora są pochodną badań naukowych, własnej spostrzegawczości oraz umiejętności wyciągania wniosków. Skoro osoby mające najgrubszą korę mózgową są religijne, a co za tym idzie mają mniejsze skłonności depresyjne, to logiczne jest, że kto chce polepszyć swoją kondycję zdrowotną powinien się nawrócić.
anonim2014.01.3 19:35
A co się dzieje z mózgiem osoby niewierzącej gdy się nawraca. Czy kora mózgowa grubieje a ilość połączeń neuronowych wzrasta.
anonim2014.01.3 19:41
"Wnioski autora są pochodną badań naukowych, własnej spostrzegawczości oraz umiejętności wyciągania wniosków" ZDECYDOWANIE zbyt dalekosiezne wnioski
anonim2014.01.3 19:46
bogdanus - obawiam się, że nie. Nawrócić się ma szansę jedynie człowiek, który ma grubszą korę mózgową - ten z cienką korą zawsze pozostanie ateistą, chyba że dozna łaski Bożej, gdyż dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Stąd znane są przypadki spektakularnych nawróceń ateistów.
anonim2014.01.3 20:15
Czy to po chrzescijansku tak dzielic ludzi na lepszych i gorszych?:)) A to ma byc element procesu ewangelizacyjnego, czy tak "ku pokrzepieniu serc" osob wierzacych a majacych niska samoocene?
anonim2014.01.3 20:22
Na tej samej stronie umieszczony jest artykuł o tym, że badania dowodzą, iż ateiści maja wyższy iloraz inteligencji od ludzi religijnych. I co Wy na to wyznawcy teorii lepszych mózgów? http://www.dailymail.co.uk/news/article-2395972/Atheists-higher-IQs-Their-intelligence-makes-likely-dismiss-religion-irrational-unscientific.html
anonim2014.01.3 20:28
"All the participants were the children or grandchildren of people who participated in an earlier study about depression. Some had a family history of depression, so they were considered to be at high risk for the disorder. Others with no history served as a comparison group." "The link was strongest among those at high risk of depression." Zatem, jeśli masz nieprawidłową strukturę mózgu i skłonność do depresji to religia może ci pomóc. Marihuana również. Jednocześnie przeżycia religijne zmniejszają hipokamp, część mózgu odpowiedzialną za pamięć. Czyli, wniosek jest prosty - masz depresję, olej religię, wypal jointa. http://www.reuters.com/article/2013/12/30/us-thicker-brain-sections-tied-to-spirit-idUSBRE9BT0LA20131230 http://www.dailymail.co.uk/sciencetech/article-2400032/Could-marijuana-GOOD-mental-health-Breakthrough-study-claims-drug-used-help-treat-depression.html http://www.scientificamerican.com/article.cfm?id=religious-experiences-shrink-part-of-brain
anonim2014.01.3 20:32
Użytkownicy, ale czy naprawdę kwestie te są aż tak istotnymi?? Czy nie ważniejszym jest dążenie do wzajemnego zrozumienia i poszanowania, ponad podziałami i różnicami??? Czemu tego rodzaju zestawienia mają służyć?? Co potwierdzać?? Ku czemu prowadzą?? Należy dążyć do porozumienia, poszanowania, funkcjonowania w symbiozie i przyjaźni, nie zaś dokonywać kolejnych różnicowań... W ten sposób nic nie osiągniemy...
anonim2014.01.3 20:40
To jakieś bzdury. Z osoby religijnej stałem się ateistą. Na powrót jestem wierzącym. A to co się stało to nie grubość kory ale wpływ demonów.
anonim2014.01.3 20:43
Na tej samej stronie umieszczony jest artykuł o tym, że badania (53 z 63) dowodzą, iż ateiści maja wyższy iloraz inteligencji od ludzi religijnych. I co Wy na to wyznawcy teorii lepszych mózgów? Czemu coś takiego umknęło uwadze autorowi wpisu o 'grubszych religijnych mózgach? Ktoś chętny przetłumaczyć z angielskiego bo ja akurat oglądam siatkówkę... http://www.dailymail.co.uk/news/article-2395972/Atheists-higher-IQs-Their-intelligence-makes-likely-dismiss-religion-irrational-unscientific.html
anonim2014.01.3 20:57
enrque111 Czy zechcesz skonfrontować swoje wywody o lepszych, grubszych i zdrowszych mózgach osób religijnych z tym artykułem? http://www.dailymail.co.uk/news/article-2395972/Atheists-higher-IQs-Their-intelligence-makes-likely-dismiss-religion-irrational-unscientific.html
anonim2014.01.3 21:04
W tych badaniach jest wiele prawdy. W co dopiero wydanej książce "Nowa historia ewolucji czlowiekia" Robin Dunbar, profesor psychologii ewolucyjnej w Oxfordzie, sam przeciwnuy religii, własnie życiu religijnemu przypisuje ewolucyjną promocję współczesnego cżłowieka około 200 tysięcy lat temu. Uzasadnia to kilkoma czynnikami. Bez religii i jej praktykowania Homo sapiens sapiens podzieliłby los wszystkich tysięcy gałęzi hominidów, powstałych w ciagu około 7 milionów lat, którzy w 100 procentach wyginęłi. Życie religijne wypromowało Sapiensa i dało mu przewagę nad siłami przeciwnymi.
anonim2014.01.3 21:09
Koniii, nie iloraz inteligencji powoduje niewiarę, lecz okoliczności życia, do którego inteligentniejsi (wykształceni) bywają przezx społeczeństwo zmuszani, niepozwalające na refleksję i praktyki religijne i absorbujące osobowośc aż do schizofrenii i depresji!
anonim2014.01.3 21:23
Koniii, przeczytałem ten artykuł i nie widzę w nim szczytu inteligencji. Brak konkretów badań, metody, odpowiednio wysokiej liczby obiektów badań ze wszystkich środowisk kulturowych, nie tylko ze środowiska Richarda Dawkinsa w Anglii ;) Jestem niepocieszony, zwłaszcza że stale zajmuję się nauką i wiem, co znaczy naukowość!
anonim2014.01.3 21:23
@Atimeres Inteligencja nie idzie w parze z wykształceniem jak piszesz. Osoby inteligentne są zmuszane do czegoś przez społeczeństwo i jakoby ich prawa były ograniczane bo są inteligentniejsi? Przewrotne stwierdzenie. Czyli głupi manipulują inteligentnymi?
anonim2014.01.3 21:27
czy zatem istnieje jakaś"norma" w budowie mózgu?Dlaczego mam się zgadzać na to aby mój prywatny mózg był taki jak mózgi 7mld innych homo sapiens-oni umrą a ja chcę żyć więc może powinienem być zbudowany inaczej-tak aby żyć. Tutaj w tym artykule jest ukryta sugestia,że gruba kora mózgowa jest fajna lub co najmniej lepsza-ale niby dlaczego?Względem jakiego układu odniesienia można W OGÓLE wartościować budowę mozgu?Może według zdolności przeżycia-i wtedy pytanie brzmi:jakie mózgi mają ci co przeżyli katastrofy,trzęsienia ziemi,wypadki lotnicze,ocaleńcy z holocaustu i uciekinierzy z totalitarnych reżimów?Nie jesteśmy w stanie sprawdzić czy religijność sama w sobie jest dobra czy zła-jeśli Bóg istnieje to religijność jest dobra a jeśli Bog nie istnieje to religijność jest zła.A zatem jak sprawdzić czy Bóg istnieje?Niewykonalne w tym życiu.Wobec tego sądy wartościujące na temat religijności są absurdalne.Sądy wartościujące na temat mózgu są absurdalne w dwójnasób-nie wiemy jaki jest i jaki być powinien "wzorowy" ludzki mózg.I nigdy nie będziemy tego wiedzieć bo mamy jeden model.Wiemy jaki jest statystycznie przeciętny ludzki mózg,ale to nam nic nie mówi o tym jaki rodzaj mózgu byłby lepszy.Dla zwolennika nazizmu mózg Hitlera jest wzorcowy,a dla przeciwnika to nazizmu ten sam mózg jest złym wybrykiem natury.Dla zwolennika religii mózg religijnego osobnika jest lepszy niż mózg ateusza,ale dla ateisty odwrotnie.Nie da się rozstrzygnąć sporu na temat,który z tych dwóch ma lepszy mózg a to,który z tych mózgów służy lepiej przeżyciu też jest dyskusyjne.Dla osoby religijnej przeżycie za wszelką cenę nie jest celem a więc mózg,który popycha do walki o przetrwanie nie musi być koniecznie tym dodatnio wartościowanym z punktu widzenia tej religijnej osoby.Być może dla fanatyka ewolucji najlepszy będzie mózg najlepiej pomagający przetrwać,ale my wszyscy przetrwaliśmy i żyjemy-zatem kto z nas teraz żywych ma najlepszy mózg?I czy naprawdę zawsze martwi nie mają racji?Być może przetrwaliśmy nie dzięki świętości a dzięki skurwysyństwu przodków-i czy w takim wypadku skurwysyństwo jest "lepsze"?To nie jest rzetelna nauka aby w taki sposób do badań nad mózgiem mieszać sądy wartościujące-jeszcze za naszego życia usłyszymy zapewne milion teorii o tym jako to religia jest ewolucyjnie i neurologicznie be dla jednych a cacy dla innych-i biada durniom,którzzy z tego powodu zaczną np segregować ludzi według tego jaki fajny ktoś ma mózg.Wyobraźcie sobie szkoły osobne dla tych z grubą korą mózgową i dla tych z cienką korą mózgową?
anonim2014.01.3 21:30
@Atimeres Ale rozumiem, że w artykule o ''grubszych mozgach'' przedstawiono wszystko czego metoda naukowa wymaga? Tu nie chodzi o to kto mądrzejszy i kto ma lepszy mozg. Tu chodzi o to, ze niektórzy czuja się lepsi od innych bo coś tam... Zapewniam, że nie czuje się lepszy bo ktoś napisał ze ateiści są inteligentniejsi ale przyzwoitość wymaga tego w drugą stronę.
anonim2014.01.3 21:47
No cóż.. Według Frondy naukowcy też czasem lubią zrobić z siebie durniów..? Nauczony wieloletnim doświadczeniem odnoszę się jednak z daleko większym dystansem do "rewelacji" podanych przez Frondę, niż do "rewelacji" podanych przez naukowców. Kropka.
anonim2014.01.3 22:59
@enrque111: Tu nie ma nic do kwestionowania. Przeczytaj ze zrozumieniem chociaż abstrakt oryginalnego artykułu w JAMA Psychiatry (pełen tekst chyba za opłatą), a zauważysz, że wniosek autora tekstu na Frondzie jest nie tylko nieuprawniony, ale wskazuje, że nie do końca zrozumiał on sens przeprowadzonych badań.
anonim2014.01.3 23:48
a ja powiem tak:, To co niepoznane dla świata nigdy nie będzie poznane dopóty, dopóki nie zaczniemy otiwerać serca. To jest droga do prawdziwej religijności. Nie grubość Kory mózgowej, ale raczej mogłabym rzec: grubość muru otaczającego serce. Gdy czytam te wywody naukowe, to jest to dla mnie czymś totalnie iracjonalnym. Patrzenie na Boga przez pryzmat intelektu jest bardzo płytkim spojrzeniem. Bóg jest Wielki, na tyle Wielki, iż nie wszelkie próby tłumaczenia zjawisk ponad nami są bynajmniej śmieszne. Mądrość tego świata jest niczym w Mądrości tego co Boże! Religijność to łaska Boża. W celu dokładniejszego zbadania proponuję naukowcom: szczera spowiedź, żal za grzechy, mocne postanowienie poprawy i życie z Sakramentami! :-) Pozdrawiam
anonim2014.01.3 23:54
O Boże Święty. Jestem wierzący ale uważam, że publikowanie takich bzdetów bardzo szkodzi temu portalowi. Zgadzam się tylko z tym, że wiara i modlitwa jest bardzo pomocna w unikaniu depresji. Ale z tym też nie należny przesadzać ponieważ niespełnione prośby "o coś " do Boga mogą również doprowadzić do depresji. Najważniejsze to wierzyć w siebie co nie wyklucza wiary w Boga :)
anonim2014.01.4 6:06
O jej!!! To ja musze miec badzo cieniutka kore ogowa !!!
anonim2014.01.4 8:42
Ja bym się tak nie cieszył z tego odkrycia. Bo niesie ono sporo implikacji logicznych niekoniecznie dobrych dla wierzących. Skoro religijność zależy od budowy anatomicznej jakiegokolwiek organu a anatomii nikt sobie nie wybiera, to jaką zasługę mają wierzący i jaką winę niewierzący?
anonim2014.01.4 18:03
http://www.independent.co.uk/news/science/religious-people-are-less-intelligent-than-atheists-according-to-analysis-of-scores-of-scientific-studies-stretching-back-over-decades-8758046.html
anonim2014.01.6 20:25
Czyli jak się ktoś nawraca, to grubieje mu kora mózgowa?
anonim2014.01.7 19:21
W sumie to działa w dwie strony. Mierząc grubość kory mózgowej można stwierdzić, czy ktoś jest wierzący czy nie. To bardzo ułatwia sprawę w przypadku krypto-ateuszy i letnich katolików.
anonim2014.01.10 10:03
ale kora to skutek czy przyczyna? jak ktoś trenuje religijność za bajtla to mu grubnie kora, czy jak ma grubą korę to staje się religijny? Te badania to uderzenie w religię, jak ktoś się ucieszył, że ma prawidłową korę to nie rozumie tego artykułu
anonim2014.01.10 21:41
no i grubsza kora mózgowa to więcej szarych komórek - a cieniutka kora mózgu, czyli dużo mniej szarych komórek wiele tłumaczy jeśli chodzi o cechy, zachowanie, odporność na wiedze i naukę itp. np.u lewych... ;-)
anonim2014.01.14 11:40
Ach, czyli jednak PREDESTYNACJA istnieje! To wiele wyjaśnia i jeszcze więcej ułatwia. Wyjaśnia to, iż wcale NIE ŁASKA BOSKA, lecz fizjologia determinuje określone poglądy i wrażliwość na metafizyczno-religijnego bluesa. Jedni go czują, inni nie. Ułatwia, bo można przestać się głupio napinać, szukać lub wymyślać bóstw (lepiej poszukać jakiej bogini), absolutów itp. nie mając anatomicznie wykształconych struktur, aby jego obecność poczuć. Głuchy na bluesa może tylko udawać religijność - iluż Polaków tak ma i nawet o tym nie wie? :) Choroba, gdzieś już na Frondzie napisałem, że fizjologia poprzedza ducha. No czułem, że mam rację!
anonim2014.01.14 11:49
A zatem nie tylko płciowość, ale i religijność to kwestia wrodzona. Nie bądźcie teraz jak ci przerażający gejzer-ideolo. Nawrócenia, konwersje, pogłębianie wątłej religijności to gwałt na ludzkiej, przyrodzonej naturze. Wszak nie ma płci kulturowej, nie ma też kulturowej religijności. Niechaj sztuczne kulturowe twory nie wykoślawiają naturalnej skłonności do religijnego bluesa. Lub całego oceanu zupełnie innych spraw. Niech każdy znajduje takie hobby, jakie my odpowiada i do którego ma wrodzone inklinacje. Ot co!
anonim2014.01.14 22:22
Grubsza kora mózgowa u ludzi religijnych nie jest ani wrodzona, ani to nie jest predestynacja, tylko jest to efekt przyspieszonego rozwoju i dojrzewania. Pod wpływem myśli i zachowań religijnych ludzie wierzący, przez całe życie, sami sobie budują mózg z większą liczbą komórek nerwowych i powiązań między nimi, w miejscach odpowiedzialnych za uczucia i logiczne myślenie.
anonim2014.01.15 11:21
No nie wierzę... Ta grubsza kora od "żegnania" się i walenia czołem z impetem w podłogę przed księżulem. @hadrians "...w miejscach odpowiedzialnych za uczucia i _logiczne_ myślenie..." - wiara i logiczne myślenie? Buchachachacha!!! A co ma wspólnego z logiką twoja religia? Szkoda, że nie zbadali korelacji iq-wiara. Choć pewnie i tak nic nie wykaże bo religia opiera się na strachu a nie na logice czy inteligencji.
anonim2014.01.15 22:03
"religia opiera się na strachu a nie na logice czy inteligencji" Się koleżanka skompromitowała ;))) Krąpiec, Wojtyła, Morus, Ratzinger etc. znani ludzie drżący ze strachu, o mizernym IQ :D Ależ poziom intelektualny prezentują ateistyczni "goście" Frondy... Kobieto, litości!!!!!!!!!!!!
anonim2014.01.16 21:39
@Kriss66 Albo ten no... Galileusz
anonim2014.01.17 18:20
@maja 78 - zbadali: http://www.dailymail.co.uk/news/article-2395972/Atheists-higher-IQs-Their-intelligence-makes-likely-dismiss-religion-irrational-unscientific.html Ateiści generalnie mają wyższe IQ, co nie znaczy, że wierzący z automatu oznacza głupi, chociaż w przypadku autora artykułu to się akurat zgadza, bo wyciągnął daleko idące i wręcz idiotyczne wnioski z przytoczonych badań naukowych. Po pierwsze nigdzie nie jest powiedziane że to jest "prawidłowa" struktura mózgu, a po drugie gdyby rozmiar miał znaczenie, to pod względem inteligencji dominowałyby wieloryby :>. Nie chodzi o rozmiar mózgu ale o efektywność w jego wykorzystaniu, system połączeń neuronowych itp.
anonim2014.01.18 14:21
Tak czytam... I chyba komuś coś się pomerdało. To, że będziemy próbowali mysleć w inny sposób (lub nie myśleć) nie jest w stanie wpłynąć na podstawową konstrukcje mózgu. Może trochę zmienić ilość połączeń między neuronami, ale to wszystko... @ hadrians Nie wiem kto ci bzdur naopowiadał, ale nie ma żadnego, ŻADNEGO sposobu na zwiększenie ilości komórek nerwowych. Mozna co najwyżej ograniczyć tempo ich zanikania, przez zadania wymagające skorelowanej aktywności logicznej i manualnej. I kiedy mówimy "wierzący" to tak naprawdę, z psychologicznego punktu widzenia nie ma znaczenia czy wierzymy w UFO, Boga chrześcijańskiego, Zeusa czy Latającego Potwora Spagetti. Każda wiara to ten sam typ procesów myślowych.
anonim2014.01.18 14:23
@ LazarzPrawdziwy Jak ja cie mogłam wcześniej przegapić! Geniusz prawdziwy! (Otaku jest zachwycone)
anonim2014.01.19 20:26
Grubsza kora nie oznacza większej inteligencji to po pierwsze. Po drugie, nawet jeśli wiara zmniejsza ryzyko depresji to w dalszym ciągu nie zmienia faktu, że nie chcę być ignorantem i pomijać fakty które przeczą dogmatom religijnym.
anonim2015.02.23 5:15
Przypuszczam, że kora mózgowa u najbardziej religijnych osób zmieniła się już dawno w beton.
anonim2015.02.24 19:41
Udowodniono również, że mózgi osób wierzących funkcjonują w sposób zbliżony do chorych na schizofrenię. Podobnie, ryzyko zachorowania na tę chorobę u tychże osób jest większe. Dodam jeszcze, że statystycznie osoby wierzące to osoby mniej wykształcone i o niższym IQ. Bez obrazy, oczywiście, bo zdarzają się osoby inteligentne, nie mniej jednak... ;)