Ordo Iuris: WHO potrzebuje reformy - zdjęcie
09.05.20, 09:55Fot. Wistula via Wikipedia, CC 3.0

Ordo Iuris: WHO potrzebuje reformy

11

Kryzys związany z epidemią koronawirusa SARS-CoV-2 unaocznił wiele trudności, z jakimi borykają się współczesne społeczeństwa. Pokazał także problemy związane z działalnością Światowej Organizacji Zdrowia. WHO zwlekała bowiem z podawaniem informacji na temat koronawirusa oraz z dokonaniem jednoznacznej oceny zagrożenia, co poskutkowało szybszym rozprzestrzenianiem się choroby. Organizacja, która od lat, oprócz ochrony zdrowia, zajmuje się także realizowaniem radykalnych postulatów ideologicznych, nie zrezygnowała z tego w czasie pandemii. Do priorytetów WHO wciąż należy dbanie o „prawa reprodukcyjne i seksualne”, w tym o dostęp do aborcji. Instytut Ordo Iuris przygotował analizę na temat działań Światowej Organizacji Zdrowia.

Obecna pandemia podważyła zaufanie wielu ludzi do międzynarodowych gremiów, w tym do WHO. Organizacja ta popełniła bowiem liczne błędy, takie jak opóźnienia w informowaniu o zagrożeniach związanych z koronawirusem. Początkowo, Organizacja podawała nawet, że SARS-CoV-2 nie może się przenosić z człowieka na człowieka. Uniemożliwiło to odpowiednio wczesne wstrzymanie połączeń z Chinami, a co za tym idzie, ograniczenie rozprzestrzeniania się wirusa.

Światowa Organizacja Zdrowia ma w swojej historii wiele pozytywnych działań. Odnosiła sukcesy w walce z niezwykle groźnymi chorobami zakaźnymi, jak gruźlica czy cholera, a także doprowadziła do całkowitego zwalczenia ospy prawdziwej. Jednak wiele przejawów aktywności WHO, podejmowanej w ostatnich latach, ma głębokie podłoże ideologiczne. Organizacja podejmuje działania takie jak nieuprawnione łączenie zdrowia z szerszą kategorią tzw. „praw reprodukcyjnych i seksualnych”, do których zalicza się aborcję. WHO forsuje również niezwykle kontrowersyjne i wulgarne standardy edukacji seksualnej. Sytuacja związana z pandemią COVID-19 może to zjawisko jeszcze pogłębić – szczególnie w kontekście wydawanych przez to gremium decyzji, zgodnie z którymi jednym z priorytetów w walce z tym kryzysem i jego skutkami jest ochrona „praw reprodukcyjnych i seksualnych”, w tym dostępu do aborcji.

Funkcjonowanie WHO wymaga daleko idącej reformy, tak by jej działania odpowiadały na rzeczywiste potrzeby ludności państw, które odprowadzają składki do budżetu tej agendy. Odpowiedzią na wspomniane problemy mogłoby być zwiększenie kontroli krajów członkowskich nad celowością ponoszonych przez WHO wydatków. Istotne znaczenie miałoby również wycofanie programów godzących w ustalenia podjęte na forum międzynarodowym oraz w fundamentalne prawa człowieka. W przeciwnym razie, do Stanów Zjednoczonych, które zapowiedziały obcięcie funduszy przekazywanych Światowej Organizacji Zdrowia, dołączyć mogą inne kraje, co może utrudnić skuteczne realizowanie również tej niekwestionowanie pozytywnej, skoncentrowanej na zwalczaniu chorób, misji WHO.

Historia Światowej Organizacji Zdrowia pokazuje, że działania podejmowane przez tę instytucję mogły być powszechne i skuteczne jedynie wtedy, kiedy respektowały interesy i poglądy wszystkich uczestniczących stron – szanowały interesy gospodarcze i kulturę krajów członkowskich. W chwili obecnej, aby WHO mogło uporać się z kryzysem zaufania, kluczowe dla tej instytucji wydaje się umożliwienie większej kontroli państw członkowskich w wymiarze realizacji celów i sposobu wydatkowania funduszy oraz poprawa komunikacji z ich społeczeństwami” – komentuje Filip Furman, Dyrektor Centrum Nauk Społecznych i Bioetyki Instytutu Ordo Iuris.

Zaniepokojenie budzi zwłaszcza forsowanie przez WHO skrajnie ideologicznych postulatów. Chodzi o promowanie konceptu tzw. praw reprodukcyjnych i seksualnych, w czym mieści się postulat obniżenia standardu ludzkiego życia i zwiększenie dostępności aborcji. W tym względzie, intencje WHO są zupełnie jasne, a współpraca ze znaną amerykańską siecią klinik aborcyjnych współfinansującą działania WHO jedynie to potwierdza. Kolejnym problemem są wytyczne WHO dotyczące agresywnej i wulgarnej edukacji seksualnej dzieci” – podkreśla mec. Bartosz Zalewski z Centrum Analiz Legislacyjnych Ordo Iuris.

Ordo Iuris

PRZECZYTAJ ANALIZĘ – LINK

PODPISZ PETYCJĘ Z APELEM O SPRZECIW WOBEC DZIAŁAŃ WHO - LINK

Komentarze (11):

lupi2020.05.31 7:19
Ja mam lepszy pomysł, zlikwidować sektę Ordo Iuris!
ladychapel2020.05.26 18:12
My zreformujemy WHO - my od wiekow wiemy jak rzadzic by zylo sie dobrze - cala nasza polska historia to pokazuje
Jolanta2020.05.10 1:34
REFORMĘ NALEŻY ROZPOCZĄĆ OD ZMIANY NAZWY, ABY BYŁA ADEKWATNA DO TEGO, CZYM TA "ORGANIZACJA PRZESTĘPCZA" ZAJMUJE SIĘ. WŁAŚCIWSZA NAZWA - TO NP. ŚWIATOWA ORGANIZACJA WYWOŁYWANIA CHORÓB I ZARAŻEŃ, POWSZECHNYCH ŚMIERTELNYCH SZCZEPIEŃ I STERYLIZACJI, OGÓLNOŚWIATOWEGO HOLOKAUSTU RODZAJU LUDZKIEGO. TAKA NAZWA BYŁA BLIŻSZA PRAWDY.
anonim2020.05.9 17:54
WHO na pewno bardzo przejmie się opinią prawicowej organizacji o której zapewne nikt w WHO nigdy nawet nie słyszał.
Lesnefakadelko2020.05.10 1:15
Niektórzy mają takie złudzenia, że kogoś obchodzi jakieś mało znane Ordo Siuris z mało znanego kraju, o którym większość ludzi na Ziemi nawet nie wie gdzie leży. Taka właśnie jest prawda. I nie ma się co obrażać Wy też nie potraficie wskazać gdzie leży Ekwador, Peru albo Zambia.
Marian2020.05.9 17:02
Ta niewątpliwie potrzebna organizacją wpadła w ręce zboczeńcowi i neomarksistow.Pod takim kierownictwem staje sie szkodliwą.
ladychapel2020.05.26 18:15
Nie tylko w ich lapy - maczaja w tym palce jeszcze cyklisci, wegetarianie, masoni, ekolodzy i potwor dzender
ladychapel2020.05.26 18:16
i jeszcze niepelnosprawni i nauczyciele. No i Tusk
Niejestemrobotem2020.05.9 11:13
W skrócie Ordo chce, aby WHO było silniej kontrolowane. Trochę to dziwne, biorąc pod uwagę, że jednocześnie uważa, że zareagowała zbyt późno i zbyt słabo. Albo WHO jest niezależne i podejmuje decyzje, które są niekorzystne dla np. Chin, gdzie zaczęła się epidemia, albo jest kontrolowana, ale wtedy w ogóle nie będzie w stanie działać. Postulaty kontroli WHO to absurd. WHO ma kierować się wiedzą medyczną i interesem ludzkości, nie pomysłami polityków! Standardy edukacji seksualnej zostały ustalone przez ekspertów, więc WHO je promuje. Co do praw reprodukcyjnych i aborcji, widzieliśmy, szczególnie w USA, że rządy stanowe blokowały dostęp do aborcji pod pretekstem walki z pandemią. W Polsce również było głosowanie na temat aborcji w tym czasie. I dlatego WHO zwraca na to uwagę w swoich wytycznych, aby utrzymać standardy mimo epidemii.
katolicka kretynizacja polski2020.05.9 10:12
Niech reformę WHO przeprowadzi Sasin!
JARO2020.05.9 13:07
Jesteś chory 'na głowę' przygłupie.