ONZ coraz częściej atakuje rodziny i podważa ochronę ludzkiego życia! - zdjęcie
15.11.19, 20:17(fot. pixabay)

ONZ coraz częściej atakuje rodziny i podważa ochronę ludzkiego życia!

29

Próby podważenia ochrony ludzkiego życia i rodziny na forum międzynarodowym są coraz częstsze. Jednym z przykładów takiego działania był Szczyt w Nairobi. W wydarzeniu wzięła udział delegacja Ordo Iuris. Prawnicy Instytutu należeli do nielicznych przedstawicieli organizacji broniących życia i rodziny, którzy zostali dopuszczeni do uczestnictwa w Szczycie. 

 

W dniach 12-14 listopada stolica Kenii gościła delegatów ponad 170 państw świata na Szczycie zwołanym w 25-lecie Międzynarodowej Konferencji na temat Zaludnienia i Rozwoju („szczytu ludnościowego”), która odbyła się w Kairze w 1994 roku. Podobnie jak w przypadku konferencji kairskiej, również w Nairobi tematem wiodącym miał być obszar tzw. zdrowia reprodukcyjnego i seksualnego. Tym razem organizatorzy konferencji nie wspominali już o groźbie przeludnienia, w której cieniu odbywała się kairska konferencja, tematem wiodącym miała być po prostu promocja „wyzwalających” praw reprodukcyjnych i seksualnych.

 

Organizatorzy wydarzenia w Nairobi postanowili tym razem uniknąć losu Szczytu w Kairze, podczas którego szeroka koalicja państw zbudowana przez sprawną dyplomację Stolicy Apostolskiej powstrzymała najbardziej radykalne proaborcyjne postulaty. To dzięki mocnemu głosowi Jana Pawła II ostateczny Plan Działania uzgodniony w Kairze potwierdzał, że każdy ma prawo do życia, rodzina stanowi podstawową komórkę społeczeństwa i należy jej się wsparcie, zaś aborcja w żadnym wypadku nie może być promowana jako metoda planowania rodziny.

 

Aby podobny los nie spotkał założeń Szczytu w Nairobi organizatorzy przyjęli całkiem odmienny tryb zwołana i przygotowania konferencji. Przede wszystkim postanowiono nie powtarzać błędu z Kairu, gdzie długotrwałe obrady dały konserwatywnej koalicji szansę na wprowadzenie poważnych modyfikacji do dokumentu końcowego Szczytu – Planu Działania. Dlatego tym razem dokument końcowy („Nairobi Statement”) opublikowano już na dwa miesiące przed rozpoczęciem Szczytu, a sam Szczyt miał trwać jedynie trzy dni, zamiast niemal dwóch tygodni, jak to było w przypadku obrad w Kairze.

 

Oświadczenie z Nairobi (Nairobi Statement) za cel nadrzędny Szczytu przyjęło gwałtowne „przyspieszenie” wdrażania radykalnego programu praw reprodukcyjnych i seksualnych. Stąd hasłem przewodnim w Nairobi było „przyspieszenie obietnicy” („accelerate the promise”). Na pierwszy plan, zarówno w Oświadczeniu jak i materiałach promujących Szczyt oraz w doborze tematyki paneli i prezentacji, wysunięto dostęp do „bezpiecznej aborcji” oraz „szerokiej edukacji seksualnej”. Co więcej, organizatorzy, wbrew uzgodnionym przez państwa definicjom, celowo posłużyli się szerokim terminem „zdrowia i praw reprodukcyjnych i seksualnych”, choć w Kairze kategorycznie odcięto się od prób stworzenia osobnej kategorii praw seksualnych. Pod tym pojęciem kryją się bowiem roszczenia ruchu LGBT, w tym zmierzające na rzecz uznania „tożsamości genderowej” czy orientacji seksualnej za kategorie chronione prawem.

 

Świadomi braku jednolitego poparcia dla tego programu, inicjatorzy Szczytu oparli się w jego organizacji na jednej tylko agendzie ONZ - Funduszu Ludnościowym UNFPA, rządzie Danii oraz goszczącym Szczyt rządzie Kenii. Tak wąskie grono organizatorów w połączeniu z bezprecedensową próbą ubezwłasnowolnienia uczestników Szczytu przez publikację gotowego i niepodlegającego negocjacjom Oświadczenia z Nairobi, stały się podstawą najpoważniejszych zarzutów wobec konferencji.

 

Zastrzeżenia wobec organizacji Szczytu w Nairobi podsumowała dyplomacja watykańska uzasadniając decyzję Stolicy Apostolskiej o rezygnacji z uczestnictwa w Szczycie. Według stałego obserwatora Stolicy Apostolskiej przy ONZ „Oświadczenie z Narobi nie było poprzedzone konsultacjami i nie może być przedstawiane jako wyraz międzynarodowego konsensusu”, ponadto „konferencja odbywać się będzie poza systemem ONZ, bez przejrzystych konsultacji międzyrządowych, budując błędne wrażenie konsensusu odnośnie Oświadczenia z Nairobi”. Konkludując dyplomacja watykańska stwierdziła, że „Szczyt w Nairobi nie może być uznany za spotkanie zwołane przez ONZ lub przeprowadzane pod jego auspicjami”.

 

Pomimo głosów sprzeciwu, na Szczyt w Nairobi przybyli przedstawiciele ponad 170 państw oraz setek organizacji pozarządowych z całego świata. Organizatorzy zdawali sobie sprawę z tego, że wszelkie zastrzeżenia odnośnie trybu przygotowania Szczytu będą musiały pójść w niepamięć, jeżeli jego uczestnicy jednomyślnie poprą radykalne Oświadczenie z Nairobi. Temu służyć miały liczne sesje poświęcone publicznemu składaniu zobowiązań do realizacji Oświadczenia z Nairobi poprzez konkretne działania i precyzyjne deklaracje ze strony rządów i organizacji pozarządowych.

 

Sesje poświęcone składaniu „zobowiązań” część rządów celowo wykorzystało jednak dla odcięcia się do Oświadczenia z Nairobi. Opublikowane wcześniej zobowiązanie USA wskazywało na „finansowe wsparcie dla międzynarodowych programów wspierających kompetencje, szanse i rozwój kobiet, bez naruszenia godności i przyrodzonej wartości każdego ludzkiego życia”. W czasie samego Szczytu w Nairobi ambasador USA w Kenii ostrzegał przez aktywnością grup proaborcyjnych mówiąc wprost o tym, że „te grupy podejmują próbę napisania od nowa postanowień końcowych konferencji ludnościowej, na które zgodę wyraziło 179 rządów w 1994 roku, tym razem zastępując je zobowiązaniami wykraczającymi poza obszar uzgodniony na tamtej konferencji”.

 

Dla zapewnienia jednomyślności posunięto się do wybiegów formalnych, uniemożliwiając uczestnictwo w Szczycie wielu międzynarodowym organizacjom broniącym tradycyjnych wartości, życia i rodziny. Wśród nich wymienić należy obecnych stale w ONZ w Nowym Jorku ekspertów z C-FAM, jak również Family Watch Internatonal, czy CitizenGO. Przedstawiciele tych organizacji przybyli jednak do Nairobi i ze wsparciem lokalnych organizacji i archidiecezji zorganizowali Szczyt Alternatywny.

 

„Jedynie bezpośredni kontakt z rządem kenijskim, który coraz krytyczniej spoglądał na poczynania innych organizatorów Szczytu, pozwolił na wymuszenie przyznania statusu delegatów przedstawicielom Instytutu Ordo Iuris. Tym samym staliśmy się jednocześnie aktywnymi uczestnikami Szczytu w Nairobi i prelegentami Alternatywnego Szczytu zwołanego przez niedopuszczone do konferencji międzynarodowe organizacje" – komentuje dr Tymoteusz Zych, Wiceprezes Ordo Iuris.

 

Instytut Ordo Iuris przesłał przed rozpoczęciem Szczytu propozycje „zobowiązań”, wymieniając cztery ich kierunki: ograniczenie aborcji, ograniczenie dostępności pornografii, poprawę opieki okołoporodowej, pierwszeństwa wychowawczego rodziców ze szczególnym naciskiem na sferę rozwoju psychoseksualnego dzieci. Każde ze zobowiązań uzasadnione było konkretnymi aktami prawa międzynarodowego, dokumentami ONZ i postanowieniami wcześniejszych konferencji międzynarodowych.

 

„Co charakterystyczne, pomimo wcześniejszych zapowiedzi, organizatorzy nie przewidzieli czasu na publiczną prezentację żadnego ze «zobowiązań» naszego autorstwa – dodaje dr Tymoteusz Zych.

 

Alternatywny Szczyt odbywał się pod hasłem „Przyjaźni, życiu i rodzinie”. Za jego organizację odpowiadali: Katolicki Uniwersytet Wschodniej Afryki w Nairobi, Archidiecezja w Nairobi, C-FAM, Family Watch International, Caritas, CitizenGo, Ordo Iuris oraz szereg organizacji międzynarodowych i lokalnych. W konferencji oprócz organizacji pro life wystąpili przedstawiciele państw z obu Ameryk, Europy i Afryki sprzeciwiających się próbie stworzenia międzynarodowego „prawa do aborcji”. Ważnym wydarzeniem był udział nuncjusza apostolskiego w Kenii, arcybiskupa Hubertusa van Megena, który odrzucił postanowienia Szczytu w Nairobi i wskazał, że cele szczytu są całkowicie obce przeciętnemu Afrykańczykowi. Raz jeszcze podkreślił całkowity sprzeciw Stolicy Apostolskiej wobec narzuconego Oświadczenia z Nairobi.

 

Podczas Alternatywnego Szczytu dr Tymoteusz Zych oraz Anna Jackowska przedstawili wyniki badań nad korelacją jakości opieki okołoporodowej i regulacji prawnych zakazujących aborcji. Opierając się na oficjalnych danych WHO wskazali na wyraźny związek między zakazem aborcji a niskim wskaźnikiem śmiertelności okołoporodowej. Na podstawie zestawień statystycznych prawnicy Ordo Iuris pokazali, że w poszczególnych regionach świata państwa wdrażające ustawodawstwo chroniące życie w prenatalnej fazie rozwoju wyróżniają się na tle całego regionu wysoką jakością opieki okołoporodowej i niskimi wskaźnikami śmiertelności okołoporodowej matek. Do współudziału w panelu został zaproszony pastor Jan Age-Torp, który opisał na przykładzie Norwegii jak wprowadzenie prawa proaborcyjnego wpłynęło negatywnie na opiekę okołoporodową.

 

Dr Tymoteusz Zych przedstawił także wyniki prowadzonych przez Ordo Iuris badań nad regulacjami prawnymi chroniącymi dzieci przed pornografią.

 

„Nasze wystąpienie wzbudziło duże zainteresowanie. Szczególne w Afryce wywierana jest międzynarodowa presja na legalizację aborcji jako środka ograniczającego śmiertelność okołoporodową matek. Nasze badania dowodzą, że kierunek ten jest sprzeczny z danymi własnymi WHO i z doświadczeniem wielu krajów we wszystkich regionach świata" – dodaje Anna Jackowska, analityk Instytutu Ordo Iuris.

 

Ostatniego dnia Szczytu w Nairobi rządu dziesięciu państw oficjalnie wyraziły swój sprzeciw wobec narzucanego uczestnikom Oświadczenia z Nairobi. Przedstawiciele Instytutu Ordo Iuris wzięli udział w specjalnej konferencji zwołanej w tym celu przez przedstawicieli m.in. Polski, USA, Brazylii, Węgier, Białorusi, Egiptu, Senegalu. Oficjalny tekst protestu został odczytany przez Valerie Huber z departamentu zdrowia rządu amerykańskiego. Wskazała na znaczny postęp polityczny, społeczny i demograficzny wielu krajów przez ostatnie 25 lat, wspominając jednocześnie o krajach rozwijających się przed którymi stoi jeszcze wiele wyzwań i należy je w tym wspierać. Przypomniała jednak, że zgodnie z dokumentem końcowym konferencji ludnościowej w Kairze z 1994 roku każdy ma prawo do życia, rodzina stanowi podstawową komórkę społeczeństwa i należy jej się wsparcie oraz aborcja w żadnym wypadku nie może być promowana jako metoda planowania rodziny. Program z Kairu zakładał poszanowanie przekonań religijnych oraz własnych wartości. Huber zaznaczyła, że nie ma żadnej zgody na promocję aborcji oraz nie istnieje międzynarodowa zgoda, by dostępność do aborcyjnego zabijania dzieci uznać za prawo człowieka.

 

Stanowisko 10 rządów jasno podkreśla, że Oświadczenie z Nairobi godzi w wypracowane na szczeblu międzynarodowym i objęte konsensusem pojęcie praw człowieka, które nie obejmuje tzw. praw seksualnych i reprodukcyjnych czy „bezpiecznej" aborcji. Jasno odrzucono także formę w jakiej organizatorzy Szczytu w Nairobi próbują narzucić uczestnikom wypracowaną jeszcze przed Szczytem treść Oświadczenia z Nairobi.

 

W wydarzeniu uczestniczyli także kenijscy parlamentarzyści, którzy podkreślili obecną w konstytucji Kenii ochronę życia każdego człowieka i zakaz aborcji. Podkreślili przy tym, że Kenia jest krajem broniącym życia nienarodzonych dzieci i prorodzinnym, a rodzina ma w kulturze kenijskiej szczególne znaczenie i należy jej się szczególna ochrona. W ich ocenie dla ogółu Kenijczyków obce są sformułowania dotyczące zdrowia reprodukcyjnego, a wprost absurdem nazwali propozycję wprowadzania 10-letnich dzieci w życie seksualne. Wypowiedzi kenijskich parlamentarzystów uzupełniały bardziej dyplomatyczny język przemówienia prezydenta Uhuru Kenyatty, który prezentując zobowiązania Kanii podczas Szczytu w Nairobi jasno podkreślił kenijskie wartości, jak „świętość życia i rodziny”.

 

Przedstawiciele Ordo Iuris aktywnie włączyli się w prace samego Szczytu w Nairobii, jak i Szczytu Alternatywnego. Odbyli dziesiątki spotkań z delegatami państw i organizacji społecznych oraz zabierali głos na najbardziej kontrowersyjnych panelach Szczytu, w tym konferencji poświęconej przeciwdziałaniu rosnącym w siłę organizacjom konserwatywnym (wśród nich dwukrotnie wymieniano działalność międzynarodową Ordo Iuris) oraz wyznaniom chrześcijańskim. Podczas tego oficjalnego panelu Szczytu prelegenci przestawili grafiki porównujące idee religijne do sterty brudnej bielizny oraz piętnowali „niebezpieczną i wsteczną” Wspólną Deklarację podpisaną przez papieża Franciszka i patriarchę Cyryla, w której wskazano na współczesne zagrożenia dla życia i rodziny.

 

„Wyraźny głos sprzeciwu szerokiej koalicji organizacji społecznych i państw, z dyplomatycznym zaangażowaniem polskiego rządu z jednej strony oraz intensywną pracą na miejscu przedstawicieli Ordo Iuris z drugiej, zablokował możliwość jednomyślnego potwierdzenia Oświadczenia z Nairobi. Brak tak cennej dla organizatorów Szczytu jednomyślności przyznano podczas przemówienia kończącego Szczyt w Nairobi" – podsumował mec. Jerzy Kwaśniewski, Prezes Ordo Iuris.

 

We właściwy dla siebie sposób organizatorzy przyznali, że głosy „wsteczne” („push-back voices”) były słyszalne na Szczycie. Zapowiedzieli, że w przyszłości „głosy wsteczne zostaną odepchnięte” („push-back vices shall be pushed back”). Przemówienie kończył niezbyt entuzjastyczny okrzyk nawiązujący do programu konferencji ludnościowej z 1994 roku - „ICPD is alive” czyli „Program kairski żyje!”.

źródło: ordoiuris.pl

Komentarze (29):

skuter2019.11.17 10:44
Co tu w ogóle gadać ludzkość idzie ku samozagładzie Z jednej strony wszyscy trąbią o niskiej liczbie urodzić A z drugiej robi się wszystko aby zabić jak najwięcej nie narodzonych Co za obłuda
Marek2019.11.16 9:09
Ranga ONZ i jego agend ilustruje pewna historia z przed lat. Kurt Waldheim Austriak w 1972 r. powołany został na stanowisko sekretarza generalnego ONZ i pełnił tę funkcję do roku 1981. Natomiast od 1986 do 1992 był prezydentem Austrii. I wtedy zaczęły się jego kłopoty. Wytknięto mu przynależność do nazistowskiej organizacji SA oraz fakt służby wojskowej w latach 1943 i 1944 i w tym czasie pełnił służbę adiutanta (lub tłumacza) skazanego później za zbrodnie wojenne generała Löhra w Salonikach. Otóż w czasie kiedy był sekretarzem generalnym ONZ, jego przeszłość nikomu nie przeszkadzała, a może nawet została wykorzystana, ale kiedy zostaje prezydentem malutkiego kraju (niespełna 8 mln w tym czasie) zostaje to upublicznione i chociaż nie udowodniono mu współudziału w zbrodniach to do końca kadencji był uważany w wielu krajach jako persona non grata. Taki jest prestiż ONZ i obowiązuje do dziś. Kilku nieudaczników be z konsultacji z nikim, bez poparcia, pisze na kolanie oświadczenie a reszta ma przyklasnąć. Taką sytuację pamiętają tylko kacyki reanimowane przez PO.
T2019.11.16 8:53
ONZ to masoński Rząd Światowy więc to nic dziwnego. Oni czczą Lucyfera więc zabijanie to ich pierwsze przykazanie.
MMA_fighter2019.11.16 8:53
KIEDY ONZ CHCE EDUKOWAĆ LUDZI W SPRAWACH PRAWA CZŁOWIEKA, WALCZYĆ O NIE, WALCZYĆ O EDUKACJĘ, DOSTĘP DO WODY, O EKOLOGIĘ TO KATOFRONDA PLUJE NA ONZ. KIEDY ONZ NIE WIERZY W ZABOBONY I NIE WSPIERA CIEMNOGRODU KATOFRONDA PLUJE NA ONZ. Może załóżcie swoje katoonz i będziecie sobie mogli tworzyć petycję w obronie księży pedofilii tak jak ten Pell. Będziecie mogli krzyczeć że dzieci poniżej 18 roku życia nie mogą słyszeć nawet słowa o antykoncepcji, co to jest molestowanie i jak zachodzi się w ciążę.
Wojtek Polak2019.11.16 10:49
widzę że na tym mma niezle ci banie po obijali pedofilów widzisz tyko w śród księży. zerknij do lustra może tam też jakiegoś pedofila znajdziesz.tą twoją ''edukację'' dla onz w większości tworzyli pedofile ale to ci nie przeszkadza.
stan2019.11.15 23:17
Zapowiedzieli, że w przyszłości „głosy wsteczne zostaną odepchnięte”. PO i biedronie zabraliście już głos w tej sprawie? Pojechaliście na skargę do UE? To nie jest łamanie demokracji? ONZ i jego różne agendy to wstęp do rządów masońskich na świecie - tu nie będzie żadnej demokracji, tylko dyktat. Szatan potrafi piękne idee (jak z EWG - poprzedniczkę UE) zdeformować, przekształcić w przeciwieństwo i ośmieszyć. Jak można promować aborcję i nazywać ją reprodukcją (straszne słowo, poniżające godność człowieka!)
.2019.11.16 7:37
Zapomniałeś o magicznych Żydach na latającym dywanie, reptilianach, weganach i cyklistach.
stan2019.11.16 15:38
Chyba nie zrozumiałeś o czym piszę. Tkwisz w świecie ułudy i bajek.
Maria Blaszczyk2019.11.15 20:26
Życie kobiet to też życie ludzi. Niektórzy uważają nawet, że nie mniej warte niż zarodków.
Magda2019.11.15 21:15
Komentarz godny osoby, której rozum zatrzymał się na etapie zarodka.
MirekT2019.11.15 21:31
Ty wiejska zapchlona obciągaro śmierdzącego zwisu proboszcza, zamknij ten paskudny ryj bo ci sperma wypłynie!!! Nie jesteś warta nawet tyłka Marii podcierać!!!
les2019.11.15 22:24
odpier...l sie od niej dewiancki komunisto.
stan2019.11.15 23:23
Poziom dyskusji świadczy o poziomie umysłowym.
Wojtek Polak2019.11.16 10:18
widzę że spedalony pedofil nie m szacunku o kobiet. pewnie własnej matki nie szanuje u nich to staje się normą. zboki często nie szanują kobiet p. biedroń własną matkę lał.
Maria Blaszczyk2019.11.15 21:44
Zarodki nie mają rozumów, skarbie.
MirekT2019.11.15 21:49
Komu Ty tłumaczysz, ona myśli, że zarodki połknęła po wizycie na plebanii!!!
Magda2019.11.16 11:43
Podobnie, jak Ty, skarbie ...
les2019.11.15 22:22
przestan sie pieprzyc, a bedziesz zyc wiecznie, nikt cie nie zarazi ,,wirusem,, z ktorego rosnie brzuch. Babsztylu, ciaza to nie choroba.
Sebastian Lorenc2019.11.16 10:30
Marysia ma więcej dzieci niż statystyczna Polka, niż ja na przykład. I jest dobrą, kochającą matką. I tak, będzie żyć wiecznie, a przynajmniej część jej, w dzieciach, później we wnukach i prawnukach. A jak dorośniesz i założysz rodzinę, to zobaczysz, że seks z ukochaną osobą przestaniesz nazywać "pieprzeniem".
les2019.11.16 20:01
to przestan sie ruchac, dymac, rznac, ciupciac, migdalic,itd.
stan2019.11.15 23:20
Zarodek? No, już lepiej niż zlepek komórek, ale mimo to - duże braki w edukacji. Ten Twój zarodek, to jest człowiek, to jest ludzkie życie, nie mniej ważne niż kobiet.
Maria Blaszczyk2019.11.16 12:23
I z tego właśnie powodu ponad 60% zarodków traci życie bez żadnego udziału innych osób, i na ogół nikt się tym nie przejmuje. Natomiast jak umiera kobieta, to jej dzieci stają się sierotami, jej rodzice tracą córkę, a niekiedy przejmuje sie tym nawet jej partner... Rzeczywiście, to zupełnie to samo.
leszczyna2019.11.16 16:34
Skąd wiesz, że ponad 60% zarodków traci życie bez udziału innych osób, tzn. chyba poronienia masz na myśli? W 2015r. MZ opublikowało dane, z których wynikało, że przy in vitro średnio na 1 żywe urodzenie przypadało przynajmniej 7 śmierci zarodków. Czy zwolennicy in vitro się tym przejmują?
Maria Blaszczyk2019.11.19 0:22
Jak to skąd? To chyba oczywiste. 60% zarodków "traci życie" w pierwszych tygodniach ciąży, na ogół się nawet nie implantując. Następnie jeszcze kilkanaście procent ciąż ulega poronieniu. Jeżeli zarodek się nie implantuje, to na ogół o tym się nie wie - choć sama kiedyś wobec krwotoku, który zdarzył się w sytuacji spodziewanego zabiegu ginekologicznego myślałam, że właśnie taki zarodek straciłam, bo na wszelki wypadek lekarka zrobiła test, który wyszedł pozytywnie, i na wszelki wypadek odroczyła zabieg - więc czasem, w bardzo szczególnych sytuacjach można o tym wiedzieć. Na koniec okazało się, że jednak ten zarodek przeżył zresztą - ale to było zaskoczenie. No a chyba się cieszymy, że ludziom rodzą się dzieci??? Zwłaszcza jesli, tak jak w przypadku IVF, są to dzieci chciane? Na każde dziecko, które się kiedykolwiek urodziło, przypada ileś zarodków obumarłych. IVF wykonuje się - co do zasady - u osób niepłodnych. Więc można domniemywać, że przynajmniej u wielu z nich, ta liczba zarodków jest znacznie większa niż dla całej populacji... W końcu ta nieplodność ma zapewne jakieś przyczyny...
Ura-Bura - syn Baby Jagi2019.11.16 21:54
Zarodek - to człowiek??? Gdzie można znaleźć taką definicję??? Gdzie jest ona obowiązująca???
leszczyna2019.11.17 0:08
Dz.U.2000.6.69 z 2015.09.19 zm. z.U.2015.1309 USTAWA z dnia 6 stycznia 2000 r.o Rzeczniku Praw Dziecka.(Dz. U. z dnia 31 stycznia 2000 r.) Art. 2. 1. W rozumieniu ustawy dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności.
Ura-Bura - syn Baby Jagi2019.11.17 7:43
Tak, ale określenie, nie obowiązuje w polskim systemie prawa - dotyczy tylko tej ustawy i na jej potrzeby zostało przyjęte. Wszystkie przepisy kk o aborcji - czynią zarzut o nielegalne przerwanie ciąży, a nie o zabójstwo dziecka i stosowne do tego jest też zagrożenie karą. A kobieta przerywająca ciążę samodzielnie - nie jest w ogóle ścigana - nie stawia się jej żadnych zarzutów!!! - Bezkarne zabójstwo dziecka???
skuter2019.11.17 10:48
Oczywiście że każde życie jest ważne Aczkolwiek stworzeni jesteśmy by żyć nie dla siebie lecz dla innych
Pilne! Mamy to!2019.11.15 20:21
Za dużo tam Polaków, to zapewne jest przyczyna: https://www.fronda.pl/a/kolejny-miedzynarodowy-sukces-polska-wybrana-do-rady-praw-czlowieka-onz,134782.html