Oddali życie za Chrystusa. Pierwsi męczennicy Polski - Benedykt, Jan, Mateusz, Izaak i Krystyn - zdjęcie
13.11.19, 07:15Fot. aw58 via Wikipedia, CC BY-SA 3.0

Oddali życie za Chrystusa. Pierwsi męczennicy Polski - Benedykt, Jan, Mateusz, Izaak i Krystyn

13

W 1001 r. zaprzyjaźniony z księciem Bolesławem Chrobrym cesarz niemiecki Otton III zaproponował założenie na naszych ziemiach klasztoru, który głosiłby Słowianom Słowo Boże. Cesarz postanowił wykorzystać do zamierzonego dzieła swego krewniaka - biskupa Brunona z Kwerfurtu, wiernego towarzysza św. Wojciecha, znającego ziemie Słowian. Brunon wybrał do pomocy w przeprowadzeniu misji brata Benedykta.

Benedykt z Petreum (ur. 970) pochodził z zamożnej włoskiej rodziny z Benewentu. Rodzice przeznaczyli go do stanu duchownego już jako małego chłopca. Liczyli na to, że zostanie kapłanem diecezjalnym. Benedykt wybrał jednak życie pustelnicze. Po pewnym czasie przyłączył się do św. Romualda. Zaprzyjaźnił się z innym pustelnikiem - starszym od niego o 30 lat Janem, mieszkającym na zboczu Monte Cassino.

Jan z Wenecji (ur. 940) pochodził z rodziny patrycjuszów weneckich. Z dożą Piotrem I Orseolo potajemnie opuścił Wenecję, udając się do opactwa benedyktyńskiego w Cusan koło Perpignan. Ta decyzja stała się pewnego rodzaju sensacją. Obydwaj podjęli życie pustelnicze. Po pewnym czasie opuścili opactwo. Jan udał się do św. Romualda, tam zaprzyjaźnił się z Benedyktem. Odznaczał się stanowczością, skutecznością w działaniu i wysoką kulturą.

Benedykt i Jan, po przybyciu na dwór Bolesława Chrobrego w początkach 1002 r., założyli pustelnię na terenie, który im podarował król - we wsi Święty Wojciech (obecnie Wojciechowo) pod Międzyrzeczem. Wkrótce dołączyli do nich Polacy możnego rodu (może nawet książęcego): żarliwi religijnie rodzeni bracia Mateusz i Izaak - nowicjusze, oraz Krystyn - klasztorny sługa, pochodzący prawdopodobnie z pobliskiej wsi.

Szóstym zakonnikiem był Barnaba, który wraz z Benedyktem i Janem przybył do Polski z Włoch. Uniknął męczeństwa i według ustnej tradycji resztę życia spędził u kamedułów (spotyka się także informacje, że był to klasztor w Bieniszewie, ale to raczej mało prawdopodobne ze względu na czas powstania tamtej fundacji).

Eremici zobowiązali się do pustelniczego trybu życia, a przede wszystkim do prowadzenia pracy misyjnej. Benedykt i Jan nauczyli się nawet języka polskiego. Cały czas jednak czekali na biskupa Brunona z Kwerfurtu. Miał on wraz z nimi przybyć do Polski, ale wyruszył do Rzymu po papieskie zezwolenie na prowadzenie misji. Tracący cierpliwość Benedykt wyruszył na spotkanie Brunona, ze względu jednak na zawieruchę polityczną, jaką wywołała śmierć cesarza Ottona III (w styczniu 1002 r.), postanowił wrócić do klasztoru, polecając dalsze poszukiwania Brunona młodemu mnichowi Barnabie. Posłaniec nie wracał. W listopadzie 1003 roku Benedykt i współbracia zaczęli odczuwać niepokój o niego. Nie dane im jednak było doczekać Barnaby.

  W nocy z 10 na 11 listopada 1003 r. zostali napadnięci przez zbójców i wymordowani. Pierwsze ciosy mieczem otrzymał Jan, po nim zginął Benedykt. Izaaka zamordowano w celi obok. Mateusz zginął przeszyty oszczepami, gdy wybiegł z celi w stronę kościoła. Mieszkający oddzielnie Krystyn próbował jeszcze bronić klasztoru, ale i on podzielił los towarzyszy. Prawdopodobnie powód napadu był rabunkowy, ponieważ zakonnicy otrzymali od Chrobrego środki w srebrze na prowadzenie misji.

Kult męczenników zaczął się już od ich pogrzebu, na który przybył biskup poznański Unger. Wkrótce potem, w 1006 r., św. Brunon napisał "Żywot pięciu braci męczenników". Są to pierwsi męczennicy polscy wyniesieni na ołtarze. W poczet świętych wpisał ich Jan XVIII. Patronują diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.

Relikwie świętych znajdują się w wielu kościołach w Polsce, a także we Włoszech (Ascoli) i w Czechach, gdzie czczone są w katedrze św. Wita na Hradczanach.

W ikonografii Pięciu Braci Męczenników przedstawianych jest w białych habitach kamedulskich. Atrybutem jest koło tortury.

brewiarz.pl

Komentarze (13):

andrzejhahn32019.11.13 15:45
w poganskim kiczowatym katolicyzmie sami swieci i meczennicy............nie ma nic bardziej idiotycznego na planecie Ziemia od tego waszego kiczowatego katolicyzmu
MZ2019.11.14 0:22
Keller, hahn3...... A ja uważam, że nie ma gorszego człowieka niż kiczowaty pedał, andrzejhahn3 ! Sam się o to prosiłeś, więc masz ! Lecz sie chłopie, póki czas, dobrze radzę! Nienawiścią się nie wyleczysz, tylko w jeszcze gorszą demencję starczą wpadniesz !
Maria2019.11.13 13:51
A zima była tak ciężka i długa, że miłościwy Błystek, król Krasnoludków, przymarzł do swojego tronu. Siwa jego głowa uczyniła się srebrną od szronu, u brody wisiały lodowe sople, brwi najeżone okiścią stały się groźne i srogie; w koronie, zamiast pereł, iskrzyły krople zamarzniętej rosy, a para oddechu osiadała śniegiem na kryształowych ścianach jego skalnej groty. Wierni poddani króla, żwawe krasnoludki, otulali się jak mogli w swoje czerwone opończe i w wielkie kaptury. Wielu z nich sporządziło sobie szuby i spencery z mchów brunatnych i zielonych, uzbieranych w boru jeszcze na jesieni, z szyszek, z huby drzewnej, z wiewiórczych puchów, a nawet z piórek, które pogubiły ptaszki, lecące za morze.
Marta2019.11.13 17:12
Ej, Nie Mario? Te głupie bajki zachowaj dla siebie ! Nas one nie obchodzą ! Zdobądź sie na coś mądrzejszego, bo to już nie pierwszy raz kopiujesz ! To żałosne, wiesz!
Gnostyk2019.11.13 12:19
Katolicyzm jest religia obca slowianskosci i zostal zaprowadzony pod przymusem.
Poganin2019.11.13 12:10
Ci "zbójcy" byli bohaterami pięknie kontynuującymi dzieło pruskiego kapłana który zlikwidował Wojciecha, bronili prawdziwej europejskiej tradycji naszych przodków przed obcym najeźdźcą.
RozbójnikRumcajsNapadłNaMotylaEmanuelaWCeluNiecnym2019.11.13 10:00
Zbójcy nosili miecze? Pewnie chodzi o krzyżaków, tych od bozi. Bajki o dobrych, skromnych, ubogich kleruchach dla kato-ciemnoty z Podlasia i Podhala.
zbg.2019.11.13 8:46
Następna bajka dla katolików wymyślona przez KK.Czy są fakty historyczne na ten temat?Wszyscy pochodzili z możnych rodów ,a tylkoKrystyn był Słowianinem i sługą,jak obecnie.
Katolik2019.11.13 8:00
Nie róbcie z jakiegoś Izaaka polskiego męczennika, niech spiredala do swoich obrzezanych kolegów.
anonim2019.11.13 9:14
Nie udawaj Katolika.bo nim nie jesteś i kultury trochę ,wulgaryzmy źle o tobie świadczą .
Katolik2019.11.13 9:58
1) Lubię udawać Katolika bo podoba mi się uczucie wyższości wobec innych. 2) W mojej wypowiedzi nie ma wulgaryzmu, choć takowy pięknie podkreśliłby wagę moich słów.
anonim2019.11.13 12:12
Debilizm masz wradzony czy nabyty? Może matka tak do ciebie od dziecka mówiła to nie odróżniasz wulgaryzmów.
asd2019.11.13 10:13
Wynoś się trolu, katolik by tak nie myślał. Wiemy że sie podszywasz pod ludzi wierzących żeby im zniszczyć opinię.