O. Zdzisław Świniarski: Dziewictwo Maryi - bluźnierstwo przeciwko tej prawdzie - zdjęcie
02.06.18, 18:46Jose Luiz Bernardes Ribeiro, CC BY SA 3.0, Wikimedia Commons

O. Zdzisław Świniarski: Dziewictwo Maryi - bluźnierstwo przeciwko tej prawdzie

„Córko moja – prosiła Maryja – spójrz, Serce moje otoczone cierniami, którymi niewdzięczni ludzie przez bluźnierstwa i niewdzięczność stale ranią. Przynajmniej ty staraj się nieść Mi radość i oznajmij w moim imieniu, że przybędę w godzinie śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia do tych wszystkich, którzy przez pięć miesięcy w pierwsze soboty odprawią spowiedź, przyjmą Komunię świętą, odmówią jeden różaniec i przez piętnaście minut rozmyślania nad piętnastu tajemnicami różańcowymi towarzyszyć Mi będą w intencji zadośćuczynienia”. Te słowa wypowiedziane przez Maryję w dni 10 grudnia 1925 r. w Pontevedra (Hiszpania) są nadal zbyt mało znane i praktykowane w kościele Chrystusowym. W tym dniu Maryja objawiła się s. Łucji z Dzieciątkiem Jezus i pokazała cierniami czyli naszymi grzechami otoczone Swoje Serce.

Nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca, które omawiam, jest ściśle związane z Objawieniami Fatimskimi, których 100 rocznicę obchodziliśmy w ubiegłym roku. Spośród trójki dzieci Franciszka, Hiacynty i Łucji, „Niebo” wybrało Łucję do „specjalnego zadania”, o którym poinformowała ją Najświętsza Maryja w dniu 13 czerwca 1917 roku: „Jezus chce posłużyć się tobą, abym była bardziej znana i miłowana. Chce zaprowadzić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca. Tym, którzy przyjmą to nabożeństwo, obiecuję zbawienie. Te dusze będą przez Boga kochane jak kwiaty postawione przeze mnie dla ozdoby Jego tronu”.
Dzisiaj omówię drugie bluźnierstwo, na które wskazuje Pan Jezus poprzez s. Łucję w nocy z 29 na 30 maja 1930 r. w Tuy. Jest nim – bluźnierstwa przeciwko Dziewictwu Najświętszej Maryi Panny.

W Ein Karem znajduje się kościół nawiedzenia św. Elżbiety. Kustoszem jego jest bardzo miły o. Władysław, który opowiadał mi takie zdarzenie. Niektóre grupy polskie przyprowadza młody przystojny przewodnik Żydowski. Panie zachwycają się nad jego wyjaśnieniami i jak pięknie on opowiada, tymczasem przewodnik rozgląda się i gdy nie widzi żadnego kapłana pyta się ludzi – wy naprawdę wierzycie w dziewictwo Najświętszej Maryi, wierzycie że po urodzeniu Syna nadal pozostała dziewicą? I gdy pielgrzymi są pytani o tego przewodnika, to wyrażają swoje nim zauroczenie, że taki przystojny i tak pięknie mówi – a o. Władysław stawia pytanie: ale czy wy słyszycie co on mówi? Takie pytanie pewnie można postawić niejednemu z nas, z jednej strony ludzi wierzących, a z drugiej nie potrafiących zrozumieć pewnych rzeczy, i tym bardziej uwierzyć Panu Bogu. Często chcemy tu na ziemi wszystko zrozumieć i zapominamy, że w wierze wszystkiego umysłem zrozumieć się nie da, bo potrzebna jest wiara i zaufanie.
Pytanie o dziewictwo niewiasty jest tematem bardzo delikatnym. Z medycznego i biologicznego punktu widzenia nie można być jednocześnie dziewicą i matką. Jedyną Niewiastą w historii, która jest zarazem Matką i Dziewicą, była Najświętsza Maryja Panna. Tu Bóg uczynił szczególny wyjątek. Wielu ludzi sceptycznych, a nawet niektórzy chrześcijanie pytają: dlaczego i jak to jest możliwe... Skąd o tym kościół wie? Odpowiedź na to pytanie daje nam Pismo Święte jako objawione Słowa Bożego, które Magisterium Kościoła właściwie interpretuje.

W Księdze Izajasza czytamy: „Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel (Iz 7,14). W oryginale hebrajskim użyto słowa hinne ha-alma, co oznacza dziewczynę niezamężną, dziewicę. Na ten właśnie werset powołuje się Mateusz (1,23 -24): "... Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie, lecz nie zbliżył się do Niej, aż porodziła Syna, któremu nadała imię Jezus". W scenie zwiastowania Łukasz opisuje objawienie anioła Gabriela: "Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego" (Łk 1,31). Słowa te wywołały z pewnością wielkie zdziwienie u młodej Żydówki, która w swej pokorze zrozumiała, że dostąpiła wielkiej łaski zostania matką Mesjasza. Była jednak dziewicą, dlatego pyta: "Jakże się to stanie, skoro nie znam męża ?"(Mt 1,34). Odpowiedź posłańca niebiańskiego była jasna, ale trzeba było wielkiej wiary, aby uwierzyć w jego słowa: "Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni cię" (Łk 1,35). Tu Anioł również uświadamia Jej, że dla Boga nie ma nic niemożliwego, powołując się na przykład Elżbiety, uchodzącej za bezpłodną, która - mimo starego wieku - jest w szóstym miesiącu ciąży.

Sens właściwego rozumienia dziewictwa Maryi jest jednoznaczny: poczęła Jezusa bez udziału mężczyzny. Jedynym Ojcem Jezusa jest pierwsza Osoba Trójcy Świętej - Bóg Ojciec. To do Niego, z racji swej ludzkiej natury, Chrystus modlił się, używając aramejskiego słowa ABBA. Szokowało to Izraelitów, że Jezus z Nazaretu nazywa Boga swoim Ojcem, a siebie - Synem Bożym, lub Synem człowieczym. Co więcej: Jezus nauczał, że z Ojcem stanowi jedność.
Dogmatu wiary o dziewiczym poczęciu Jezusa nie należy mylić z dogmatem o Niepokalanym Poczęciu Maryi, który oznacza, że Matka Boża była wolna od zmazy grzechu pierworodnego o czym już pisałem wcześniej.

Wiara w naukę o dziewictwie Maryi zawarta jest w następujących dokumentach Kościoła: Symbolu Nicejsko-Konstantynopolitańskim: "I wcielił się z Ducha Świętego z Maryi Dziewicy"; liście św. Leona I Wielkiego do patriarchy Flawiana: "Poczęty jest bowiem z Ducha Świętego w łonie Dziewicy Maryi, która tak z zachowaniem dziewictwa zrodziła, jak z zachowaniem tegoż poczęła"; a także - orzeczeniu Synodu Laterańskiego z 649 r.: "Jeśli ktoś nie wyznaje nauki świętych ojców (...), że właściwie i prawdziwie święta, niepokalana i zawsze dziewica Boża Rodzicielka (...) poczęła szczególnie i prawdziwie bez nasienia, a z Ducha Świętego, Boże Słowo, które przed wiekami narodziło się z Ojca, a następnie w sposób nienaruszony je zrodziła, pozostając w dalszym ciągu nienaruszoną dziewicą - niech będzie potępiony".

Kościół naucza, że Maryja jest semper Virgo (zawsze Dziewica), orzekając poczęcie Jezusa bez udziału mężczyzny, a nie o szczegółach anatomicznych. Jezus w swej Boskiej naturze jest odwiecznym Logosem Boga Ojca, Jemu współistotnym lub - jak powiedział do Nikodema - Jednorodzonym (J 3,16). W swej ludzkiej naturze urodził się po ludzku, z dziewiczej Matki, a Jego przyjście na świat było największym cudem w dziejach Wszechświata i darem dla grzesznego człowieka. Trzeba jednak zawsze pamiętać, że dla Boga nie ma nic niemożliwego – pokazała to Maryja w Fatimie 13 października „zatrzymując” słońce i pokazując moc swego posłannictwa danego Jej przez Boga.

W pierwsze soboty miesiąca chcemy się uczyć takiej wiary i ufności jaką miała Maryja – dlatego my Sercanie Biali zapraszamy do naszego klasztoru w Polanicy Zdroju ul. Reymonta 1 na I soboty miesiąca przez cały rok do Szkoły Serca, aby razem wynagradzać za grzechy, jakich dopuszczają się ludzie, także niewierzący, przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi, a w konsekwencji przeciw Bogu, ale również uczyć się od Maryi miłości i ufności.

Nasze modlitewne spotkanie zaczynamy o godzinie 20.00 Mszą Świętą, a później Różaniec wynagradzający i czuwanie. Będzie również okazja do odbycia spowiedzi.
(Szczegóły na stronie www.sanktuarium-fatimskie.pl )

W ten sposób chcemy wynagradzać Niepokalanemu Sercu Maryi za różne obelgi i bluźnierstwa.
Zapraszamy wszystkich chętnych do przybycia do MATKI...

„Muszę wyznać – pisała Siostra Łucja – że nigdy nie czułam się tak szczęśliwa, niż kiedy przychodzi pierwsza sobota. Czy nie jest prawdą, że największym naszym szczęściem jest być całym dla Jezusa i Maryi i kochać Ich wyłącznie, bezwarunkowo?”.

O. Zdzisław Świniarski SSCC