28.12.15, 19:45

Nowoczesna Targowica

Przywódcy Platformy Obywatelskiej i .Nowoczesnej zabraniają swoim posłom dłuższych wyjazdów w czasie przerwy świątecznej. Jak sami twierdzą, boją się zmiany Konstytucji przez PiS i Kukiz15’. Zapewne mają w pamięci z lekcji historii sytuację z uchwaleniem Konstytucji 3 maja. Tylko czy zdają sobie sprawę, że sami tworzą wrażenie ideowego odniesienia do formacji niezbyt dobrze zapisanej w polskiej historii.

Konstytucja 3 maja była przyjmowana w atmosferze bynajmniej nie pokojowej. Pomysły reform wywoływały spory opór uprzywilejowanej szlachty. Opozycja antyreformatorska podnosiła hasła obrony złotej wolności i demokracji szlacheckiej. Fakt degeneracji starego ustroju zupełnie nie przeszkadzał jego obrońcom, dopóki sami w znacznym stopniu korzystali ze słabości państwa. Wielu bogatych magnatów, tworzyło nierzadko państwa w państwie, z własnymi armiami i podatkami.  Zmiany utrudniał zdecydowanie wpływ obcych mocarstw na stosunki polityczne w Polsce. Zarówno bogaci magnaci, jak i obcy agenci mogli przekupstwem wobec posłów wpływać na prawodawstwo.

Reformy konstytucyjne z 1791 r. było dla oligarchii magnackiej i obcych mocarstw nie do przyjęcia.  Przeciwnicy nowej konstytucji odwoływali się do haseł obrony starego ustroju i jego anarchizujących rozwiązań. Podnoszono kwestie naruszeń wcześniej ustalonych zasad „demokratycznych”, jak brak konsultacji z sejmikami. Konstytucja majowa w rzeczywistości była podjęta w sposób wątpliwy proceduralnie, wykorzystując nieobecność jej przeciwników na obradach, wynikającą z przerwy świątecznej. Tylko, że ci przeciwnicy nie zawahali się wezwać na pomoc armię obcego mocarstwa do obalenia niekorzystnych dla swojej pozycji oligarchicznej reform.

W apelach do posłów partii Ewy Kopacz i Ryszarda Petru pobrzmiewa pewna obawa przed powtórką z historii towarzyszącej przyjęcie pierwszej polskiej Konstytucji. Świadomie lub nie, politycy z pod znaku KOD wpisują się w pewną niechlubną tradycję, zapoczątkowaną 300 lat temu. Działania Trybunału Konstytucyjnego, unieważniającego z jednej strony lustrację, z drugiej legalizującego nacjonalizacje środków z OFE mogą budzić uzasadnione wątpliwości. Konstytucja z 1997 r., zawierająca wiele błędnych rozwiązań ustrojowych i przyjęta bez prawdziwie ogólnopolskiego konsensusu, nie jest dokumentem niepodlegającym rewizji. Jednak wiele osób traktuje ją jak świętość, podobnie jak duża część szlachty traktowała Liberum Veto i wolną elekcję w I Rzeczypospolitej.

Obecnym  „obrońcom demokracji” można wiele zarzucić. Wątpliwości mogą budzić związki zarówno z budzącym duża dozę nieufności sektorem bankowym, jak i z nieformalnymi układami polityczno-biznesowymi, tworzonymi za rządów PO-PSL.  Dlatego wielu polityków skandujących hasła o PiSowskim zamachu stanu na wolność i demokracje, brzmi równie wiarogodnie, jak magnaci broniący „złotej wolności” i „demokracji szlacheckiej” przed „konstytucyjnym zamachem stanu”. A chyba najgroźniejszym podobieństwem obu sytuacji, jest odwołanie się do państw obcych w celu realizacji własnych interesów politycznych. Wołanie o pomoc do Martina Schulza naprawdę niewiele różni się od wołanie o pomoc do Katarzyny II. Rosja zbrojnie broniła swoich interesów w Polsce, obalając reformatorską Konstytucję. 3 lata później Polska przestała istnieć. My musimy mieć tylko nadzieję, że siła sprawcza KODu, Nowoczesnej i PO będzie dużo mniejsza niż ta Konfederacji Targowickiej.

Bartosz Bartczak

Komentarze

anonim2015.12.28 20:07
jaka tam nowoczesna - chyba że z nazwy, cuchnie z daleka jak nie praktyką to PRL-wskim wychowaniem
anonim2015.12.28 20:23
Powoli trzeba kończyć tę hucpę. Planowane aresztowania i deportacje musza być wprowadzone w życie.
anonim2015.12.28 20:49
Ryszard Petru – słysząc to nazwisko od razu przychodzi mi na myśl jedna osoba – Balcerowicz. Nie trudno żeby takie skojarzenia się nie pojawiały gdyż śledząc „karierę” Petru od lat 90-tych można się przekonać, że bardzo konsekwentnie podąża on za swoim „Mistrzem”. I tak Petru w połowie lat 90-tych rozpoczął pracę w fundacji CASE – Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych, założonej m.in. przez Ewę Balcerowicz, Jacka Rostowskiego (Rothfelda) oraz Tadeusza Baczko. Tadeusz Baczko jest bratankiem Bronisława Baczko, żydowskiego komunisty, oficera politycznego Ludowego Wojska Polskiego oraz jednego z głównych ideologów stalinizmu w Polsce. Jednym z członków rady fundacji CASE jest rzecz jasna … Leszek Balcerowicz. Ale jak zapewne wszyscy zorientowani w tematach związanych z Balcerowiczem wiedzą, że w jego otoczeniu zawsze gdzieś czai się jeden z najważniejszych obecnie ludzi na świecie a więc George Soros. I tak jest również i w tym przypadku. Jak można przeczytać na stronie CASE członkiem rady naukowej tej fundacji jest Jeffrey Sachs, protegowany Sorosa, który z jego polecenia napisał dla Polski na przełomie lat 80-tych i 90-tych w ciągu jednej nocy kompletny program transformacji z ustroju socjalistycznego na kapitalistyczny. Jak przyznał Minister Przekształceń Własnościowych, który rozpoczął wdrażanie programu Sorosa i Sachsa, niejaki Kuczyński, Polska miała być jedynie „królikiem doświadczalnym”, na którym Soros chciał przetestować transformacje ustrojową tak, aby kilka lat później zastosować ten sam chwyt w Rosji. I tak też się stało. W Rosji zastosowano bardzo podobną terapię szokową w wyniku której 90% rosyjskiego społeczeństwa popadło w nędze a wąska grupa 15-20 żydowskich oligarchów, współpracowników Sorosa przejęła niemal 80% rosyjskich złóż surowców naturalnych i dorobiła się w niespotykanie krótkim czasie ogromnych majątków, liczonych w dziesiątkach miliardów dolarów. Ale wracając do Sachsa: program transformacji ustrojowej w Polsce był wdrażany przy pomocy finansowej Fundacji S. Batorego, założonej rzecz jasna przez George Sorosa. W swojej książce „Underwriting Democracy” z roku 1991 napisał: „[…] Połączyłem swoje wysiłki z prof. Sachsem z Harvard University, którego działalność sponsorowałem przez Fundację Stefana Batorego” Dlaczego o tym wspominam? Otóż fundacja CASE której założycielem są państwo Balcerowicz i której członkiem jest Ryszard Petru jest finansowana przez Fundację Stefana Batorego należącą do Sorosa. Ale to nie wszystko. CASE jest również finansowana przez fundację Trust for Civil Society in Central and Eastern Europe, która to z kolei bierze pieniądze od Rockefeller Brother Fund, założonej przez Davida Rockefellera oraz z Open Society Institute (Instytut Społeczeństwa Otwartego), należącego do …. George Sorosa. Ryszard Petru jest także obecnie przewodniczącym Towarzystwa Ekonomistów Polskich, założonego rzecz jasna przez Leszka Balcerowicza oraz członka PZPR i doradcę I sekretarza Komitetu Centralnego PZPR Janusza Beksiaka. Ryszard Petru był także współpracownikiem Balcerowicza przy Forum Obywatelskiego Rozwoju, fundacji założonej przez Balcerowicza. Forum Obywatelskiego Rozwoju jak można przeczytać na stronie tej organizacji jest finansowane przez Fundacje Stefana Batorego oraz Instytut Otwartego Społeczeństwa, należące do … George Sorosa. Oczywiście pisząc o partii .Nowoczesna nie można zapomnieć o jej współzałożycielu, Pawle Rabieju, który był rzecznikiem fundacji Pro Civili, założonej przez oficerów Wojskowych Służb Informacyjnych współpracujących z radzieckim/rosyjskim wywiadem wojskowym GRU. Fundacja Pro Civili znana jest z tego, że wyprowadzała z Wojskowej Akademii Technicznej setki milionów złotych, które następnie trafiały na konta osób mieszkających na terenie byłych republik radzieckich.
anonim2015.12.28 21:28
Pan Bartczak sam będąc za Targowicą krzyczy "tamci to Targowica!", łamiący prawo krzyczą "naprawiamy prawo!", mieszkaniec pałacu prezydenckiego depcząc Konstytucję krzyczy "szanuję Konstytucję!". Chyba rzeczywiście pewnej części społeczeństwa ktoś nieźle mózg zlasował.
anonim2015.12.28 22:34
@mikrobi jakieś argumenty obok pomówień?
anonim2015.12.29 7:06
Jak by nie patrzeć, wszędzie na świecie gdzie zaczyna śmierdzieć, pojawiają się nazwiska ukorzenione w narodzie "wybranym przez Boga". Dziwne, nieprawdaż