12.01.18, 15:48zdj. screen sejm.gov.pl

Niesiołowski: Nie widzę spadku ubóstwa. Wciąż podchodzą do mnie żebracy

Były poseł Platformy Obywatelskiej, a obecnie- Unii Europejskich Demokratów, Stefan Niesiołowski jest doskonale znany z tego, że Prawa i Sprawiedliwości, delikatnie mówiąc, raczej nie kocha... 

Internetowa telewizja WSensie.tv poprosiła parlamentarzystę o komentarz do informacji, że program Rodzina 500 Plus przyczynił się do znacznego zmniejszenia ubóstwa. 

"Ja tego nie potrafię skomentować, bo ja tych badań własnych nie prowadzę, jakie to media podały, pisowskie?"- zapytał prof. Niesiołowski. Reporterka odpowiedziała, że właśnie telewizja publiczna- między innymi- podała tę informację. Polityk stwierdził, że TVP nie jest medium wiarygodnym, dlatego też wolałby w ogóle tego nie komentować, bo na pewno jest to kłamstwo. Szybko jednak zdecydował się na komentarz. 

 "Ja sądząc po liczbie żebraków, którzy do mnie podchodzą na Piotrkowskiej, sądząc po liczbie żebraków, których widzę nie zauważam jakiegoś spadku ubóstwa"-ocenił poseł. Jak dodał, pieniądze z 500 Plus być może "wsiąkają w jakiś sposób w społeczeństwo". 

"Być może jest to na kredyt, jest to już oczywiście dużo mniej, bo realnie – wyliczył jakiś ekonomista, już nie pamiętam – te 500+ jest w tej chwili warte 350. To jest już 1/3, ponieważ jest inflacja i traci na wartości. Ale być może rzeczywiście dla pewnych środowisk jest to jakaś poprawa. Z mojej obserwacji życia, społeczeństwa, ubóstwa i z przykładami nędzy, z jaką się spotykam, nie jestem w stanie dostrzec spadku, ale to już by trzeba pytać jakiś niezależny ośrodek, który by to zbadał. Na pewno nie jest tym ośrodkiem pisowska telewizja"-powiedział polityk. Ciekawe, ponieważ o efektach 500 Plus od dłuższego czasu informują bardzo różne media, a Główny Urząd Statystyczny przyznaje, że program zmniejsza liczbę rodzin korzystających z pomocy społecznej.

Profesor Stefan Niesiołowski jest politykiem, którego wnioski z otaczającej go rzeczywistości są zawsze bardzo ciekawe. Przypomnijmy, że kilka lat temu zasłynął stwierdzeniem, że skoro nikt nie zjada szczawiu i mirabelek, to w Polsce nie ma głodnych dzieci. Było to oczywiście za rządu Donalda Tuska...

 

yenn/Fronda.pl