09.07.20, 11:25Fot. via Wikipedia, CC 0 - Veenix

Nie żyje ostatni świadek Chatynia

24 maja br., w Mińsku, w wieku 86 lat zmarł Wiktor Żełobkowicz, ostatni świadek okrutnej zbrodni dokonanej w marcu 1943 roku przez komando SS Oskara Dirlewangera na mieszkańcach podmińskiej wioski Chatyń.

Białoruskie media piszą, że przyczyną śmierci Żełobkowicza mogła być infekcja koronawirusa lub zapalenie płuc, ale jak dotąd nie ma na to potwierdzenia. Są tylko domysły – żona p. Wiktora, Jadwiga, w cięzkim stanie przebywa w szpitalu.

Wiktor Żełobkowicz urodził się w 1934 r. we wsi Chatyń, miał dwóch braci i siostrę. Z całej odziny przeżył tylko on.

W sumie mord przeżyło sześcioro mieszkańców wioski.

Kresy24.pl

Komentarze

katolicka kretynizacja Polski2020.07.9 18:00
Byli tam jacyś żydzi? Nie? No to w czym problem? Zgodnie z genialną wypowiedzią pani Basi Engelking "to była kwestia biologiczna". Nu, i po to ten rejwach?
oficer LWP2020.07.16 12:41
Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011
violencja2020.07.9 11:36
Z całej ODZINY-gratulacje!