'Nie twoja mama, nie twoje mleko!' Kuriozalna akcja w Poznaniu - zdjęcie
12.02.19, 10:52Zdj. Facebook/Viva Akcja dla zwierząt-Poznań (edytowane)

'Nie twoja mama, nie twoje mleko!' Kuriozalna akcja w Poznaniu

34

"Fundacja Viva! Akcja dla zwierząt" zorganizowała dość kuriozalną manifestację. Organizacja istniejąca od roku 1994 i zajmująca się obroną praw zwierząt, postanowiła tym razem ratować cielaki przed... odbieraniem im mleka. 

Poznański oddział Fundacji Viva! zawiesił na Placu Wiosny Ludów billboard "Białe kłamstwa". Materiały z tej akcji znajdują się również na przystankach tramwajowych. Organizacja przekonuje, że picie mleka i spożywanie nabiału jest kradzieżą. Dlaczego? Mleko powinno trafiać do... cielaków. 

"Współczesna nauka i medycyna mówią jasno: należy w końcu obalić mit o zdrowym wpływie mięsa i nabiału na zdrowie i życie człowieka. Widać bowiem jak na dłoni, że jest zupełnie odwrotnie. Jeśli nie chcemy obawiać się wymienionych wyżej chorób i mieć zdrowe kości, musimy wykluczyć produkty pochodzenia zwierzęcego z naszych jadłospisów, zamieniając je na pełnowartościową dietą roślinną bogatą w owoce, warzywa, grzyby, rośliny strączkowe, orzechy, nasiona i niewielkie ilości tłuszczów roślinnych. Należy się w końcu przeciwstawić latom propagandy przemysłu mlecznego . Szczególnie, że aktualnie sklepy ze zdrową żywnością, a nawet regularne supermarkety, proponują nam całą gamę produktów na bazie roślin, którymi w powodzeniem można zastąpić nabiał i mięso i dzięki temu uchronić nasze zdrowie, a nawet życie"-czytamy na stronie bialeklamstwa.viva.org.pl.

Funndacja podkreśla również aspekt psychologiczny, zaznaczając, że krowy są zwierzętami niezwykle inteligentnymi, łagodnymi oraz przyjaznymi. 

"Uczą się poprzez naśladownictwo. Są zdolne do zapamiętywania informacji, rozwiązywania problemów i radości ze znalezienia rozwiązania. Rozumieją związki przyczynowo-skutkowe, zawiązują wieloletnie przyjaźnie i potrafią martwić się o przyszłość. Przeciętny okres użytkowania krowy mlecznej w Polsce wynosi 3,1 roku. W celu utrzymania nieprzerwanej produkcji mleka, co roku jest sztucznie zapładniana i rodzi cielę. Gdy już przestaje być wydajna, zostaje sprzedana na ubój”.

 

yenn/bialeklamstwa.viva.org.pl, Fronda.pl

Komentarze (34):

Andrzej2019.02.13 10:38
Ludzie starsi nie powinni spożywać mleka.
Stasek2019.02.12 22:02
Diabelski chwyt z tą "obroną praw zwierząt". Ti ci "obrońcy" nie wiedzą co się stanie z krowami jak już obronią ich prawa?
Maria Błaszczyk2019.02.13 0:16
No co się stanie? Krowa mleczna w polskich warunkach żyje jakieś niecałe 6 lat średnio. Nawet ja, niepoprawna optymistka nie uważam, by problem dało się rozwiązać w czasie krószym niż kilka lat. No więc stanie się z nimi to samo, co i tak by siestało, nawet jeśli od jutra zakończymy inseminacje krów mlecznych. Po prostu nie będzie już nowych.
Artur2019.02.12 20:10
Niedługo będą nas namawiać do eutanazji.Bo jak powiedziała jedna z pań zaproszonych do TVN człowiek to pasożyt.
Hanna2019.02.12 17:57
Teraz już wiem dlaczego lemingi są takie nie kumate. Białko zwierzęce jest człowiekowi niezbędne do prawidłowej pracy mózgu.Ciekawe czy krowa potrafi rozwiązać krzyżówkę? Następne hasło "jajka dla kur''!
Maria Błaszczyk2019.02.13 1:02
Całe szczęście, że Ty jesteś kumata, choć jeszcze nie opanowałaś pisowni "nie" z różnymi częściami mowy... Ale na pewno jesteś mądrzejsza npnooblisty, pana Coetzee. Rozumiem, że jak tylko opanujesz ortografię, to zaraz kilka nagród Nobla dostaniesz, właśnie dzięki jedzeniu białka zwierzęcego.
anonim2019.02.13 20:23
Czepiasz się ortografii,pani mądra.
Maria Błaszczyk2019.02.14 13:35
Nie. Czepiam się obrażania ludzi (nazywania ich "lemingami", do tego "niekumatymi" czy "nie kumatymi" raczej) i propagowania niesprawdzonych faktów. Jak się innym zarzuca "niekumatość" (czy "nie kumatość") to warto się liczyć z tym, ze zarzucjącemu też ją wypomną. Tzn. ja się zgadzam nawet z tym, że białko zwierzęce jest potrzebne do rozwoju mózgu. Tylko że te białka znajdują się w mleku kobiecym. Krowy nie rozwijają przesadnie swoich mózgów. One są duże, silne i do tego potrzebują białek budujących mięśnie. Więc takie są w mleku krów. Natomiast nie ma żadnych dowodów na to, że starsze dziecko lub dorosły człowiek potrzebuje białka zwierzęcego. A już na pewno nie w takich ilościach, w jakich w świecie zachodnim jest ono spożywane.
franekzenek2019.02.12 14:32
moja krowa, moje mleko
lolek kremówka2019.02.12 12:49
Katoliki żrą mięcho na potęgę a za post uważają jego niejedzenie.
Maria Błaszczyk2019.02.12 15:38
Nawet nie - bo już ryb z jakiegoś tajemniczego powodu nie uważają za mięso...
anonim2019.02.12 20:17
Jedz trawę jak lubisz,co Cię obchodzi dieta innych ludzi.Życzę smacznego.
Maria Błaszczyk2019.02.13 0:21
Obchodzi mnie, bo po pierwsze powoduje potworne cierpienia innych istot, a po drugie wpływa na zmiany klimatu, przez co giną ludzie (i inne zwierzęta). A ludzie nie jedzą trawy, skąd Ci to przyszło do głowy? Istnieje mnóstwo róznych innych roślin poza trawą, serio, chyba nie uważałeś na lekcji biologii. Część z tych roślin jest jadalna.
anonim2019.02.13 8:20
A co powiesz w sprawie cierpienia abordowanych dzieci? Jesteś pewna że to ich wybór i same tego chciały?
Maria Błaszczyk2019.02.13 13:20
Następny z brakami w zupełnie podstawowej wiedzy. Dzieci się nie abortuje. Aborcja dotyczy najczęściej zarodków, rzadko płodów, One nie doświadczają cierpienia ani niczego nie chcą, a t dlatego, że do doświadczania czegokolwiek lub posiadania woli potrzebny jest działający układ nerwowy.
anonim2019.02.13 20:19
A o Swoim dziecku jak mówiłaś do męża,nasza zygota nic nie czuje,czy Twoja zygota to było dla Was dziecko.
Maria Błaszczyk2019.02.14 13:41
O swoim dziecku mówiłam różnie. Widzisz, moje najstarsze dziecko jest już prawie dorosłe. A ja wciąż mówię o nim "dziecko". To nie określa "stadium rozwoju", a stopień pokrewieństwa między nami. Ja rozumiem dwuznaczność języka, ale bez przesady. Język nie jest w stanie zmieniać faktów biologicznych. Jak powiem do męża "kotku" - nie stanie się on kotem. Jak moje dziecko kiedyś nazwało padalca wężem - to też nic to nie zmieniło. A, i żeby być ścisłym, u ludzi (ssaków) to tak naprawdę nie występuje zygota... Do tego ludzie nie wiedzą o wniknięciu plemnika do oocytu, więc w ogóle nigdy nie musieliśmy tego rozważać. Wydaje mi się, że o dziecku zaczynalismy mówić, jak czułam ruchy (przedtem mówiliśmy o "ciąży").
jarek2019.02.12 11:29
Jedząc zielone, pozbawiasz pożywienia krowy i jej cielę. Ludzkość powinna przestać istnieć? Jeśli już, to z "ekologami" na czele ! ! !
nobody2019.02.12 11:21
Mleko "cielnej" krowy ma taki smak, że człowiek tego nie przełknie. Dlatego nie doi się krów cielnych. Czy ci pseudoobrońcy o tym nie wiedzą?
Jozin z bazin2019.02.12 11:09
Ja to bym tak dla edukacji tym nierobom protestującym dał do obrobienia jeden hektar buraków od wsiania do zbioru, gwarantuję że nie myśleli by o pierdołach. Chore społeczeństwo się robi, próżniaki i lenie.
Beno2019.02.12 11:56
Jożin - popieram. Do roboty zagonić tych leniuchów, to im głupota przejdzie.
Lookacz2019.02.12 11:02
Jak sądzicie? ... Jakie są poglądy organizatorów tej akcji w odniesieniu do LGBT, aborcji, ekologii albo Katolicyzmu? ... :-))
Martin2019.02.12 11:30
Organizatorzy są proaborcyjni (dzieciobójcy), popierają eutanazję, w dodatku są to ekoterroryści popierający dewiantów (LGBT)...a Chrześcijan zapewne z chęcią by wystrzelili w kosmos, by ich nie napominali...???
Maria Błaszczyk2019.02.12 15:46
pewnie różne - wrażliwość na cierpienie niewinnych istot jest zapewne luźno związana religią czy światopoglądem, więc pewnie korelacje nie są tu bardzo mocne, ale sądzę, że ponieważ wspólny mianownik dla weganizmu, wsparcia LGBT, poparcia dla prawa do aborcji to empatia; ponieważ moralność katolicka oparta jest na braku empatii to pewnie jakas korelacja istniej. Zaś ekologia to nauka. Stosunek do ekologii to stosunek do nauki.
Lookacz2019.02.12 16:25
Szkoda, że brakuje ci/wam empatii do najsłabszych lub/i chorych ludzi!
Maria Błaszczyk2019.02.13 0:13
Wydaje mi się, że poświęcam sporą część życia na pomoc najsłabszym, a czasem chorym ludziom. Taki wybrałam zawód. I tym się zajmuję jako wolontariuszka obecnie, gdy nie pracuję. Więc zupełnie nie rozumiem tej uwagi.
Lookacz2019.02.13 15:28
Hmmm ....skoro nie rozumiesz.
Benedykt2019.02.12 16:43
Twoja empatia, to wyrzut sumienia.
anonim2019.02.12 20:13
Człowiekiem jest się od poczęcia do naturalnej śmierci,o jakiej wrażliwości mówisz.Prawo do aborcji to empatia?Większej głupoty nie słyszałem,podziękuj rodzicom że nie byli tak empatyczni jak Ty i pozwolili żebyś się urodziła.Eutanazja to też miłosierdzie? Rodzicom też zafundujesz taki akt miłosierdzia,czy raczej zapewnisz im opiekę,i nie pisz o bólu nie do zniesienia,są stosowne środki znieczulające.Moralność katolicka opiera się na pomocy osobie w cierpieniu ,a nie zabiciu,żeby oszczędzić jej bólu.Aż nie mogę uwierzyć że wy lewacy wierzycie w głoszone przez was brednie.
Maria Błaszczyk2019.02.13 1:10
Widzisz, są śwodki znieczulające, ale nie zawsze działają. Zaś ból to niejedyne zródło cierpienia. powoduje je też niewydolność oddechowa czy odcięcie od świata (np. w przypadku współistniejącej głuchoty i ślepoty). Albo dlatego, że choroba nowotworowa powoduje np. wymioty kałem, bo przeżarła kompletnie jelita. Więc jeśli chodzi o eutanazję, to jest coś, do czego ja sama chcę mieć prawo. Mam nadzieję, że moi rodzice nigdy nie doświadczą czegoś, co ich skłoni do takiej decyzji. Ale nie mnie ją podejmować. Nie wiem, czy sama z niego skorzystam, ale chcę mieć pewność, że w razie, gdyby moje cierpienie stało się ponad moje siły. A co ma empatia moich rodziców do rzeczy? Ty wiesz, ilu dzieciom nie dali się urodzić? Serio, moi rodzice nie mieli dziecka co rok, a mogliby przecież. Czy to przejaw braku empatii? Co do bycia cżłowiekeim.... kosmówczak też zostaje "poczety", czy to czyni go "człowiekiem"? A o takim katolickim wynalazku jak mizerykordia słyszałeś? To nie lewacy wymyślili, tylko dzielni krzyżowcy...
anonim2019.02.13 20:05
Manipulujesz i kłamiesz Mario,piszę o dziecku poczętym a nie potencjalnym/nie o spermie i jajeczku jako odrębne byty/.Co zaś się tyczy eutanazji,ta prowadzi do szeregu nadużyć szczególnie jeżeli chodzi o ludzi starych/demencja/,mogą podejmować decyzję sugerowaną przez osoby z otoczenia.Krzyżowcy działali w okresie tak odległym,że to aż nieprzyzwoite że lewackim zwyczajem odwracasz uwagę od tematu aborcja/eutanazja.
Maria Błaszczyk2019.02.14 13:59
Ojej, patrzcie ludzie... Jak chodzi o sianie nienawiści do gejów czy podporządkowywanie sobie kobiet - to sięgamy do bardzo starej książki sprzed tysięcy lat. Powoływanie się na to jest bardzo przyzwoite, bo robią to prawacy. A jak o eutanazji, to ten kwiat katolickości, jakim byli krzyżowcy nagle staje się nieprzyzwoity... A dzieci poczęte nie istnieją. Istnieją zarodki i płody i one są właśnie potencjalnymi dziećmi. Plemnik też jest odrębnym bytem. Wręcz odrębnym organizmem. Ma własne unikatowe DNA, sam się odżywia, sam się porusza, oddycha, potrafi żyć poza organizmem swojego tatusia. Natomiast nie mam pojęcia, czemu legalna eutanazja ma prowadzić do większej liczby nadużyć niż nielegalna. Nie twierdzę, że ludzie nie mordują bliskich - ale w jaki sposób stworzenie możliwości odejścia w sposób choć trochę godniejszy, z dokładnie opisaną procedurą, objęty kontrolą miałby czynić te morderstwa bardziej prawdopodobnymi, to naprawdę nie wiem... (bo przynajmniej holenderskie procedury gwarantują, że prośba o eutanazję nie będzie motywowana inaczej, niż nieznośnym i nieuśmierzalnym cierpieniem). Zaś w przypadku demencji jest to możliwe tylko na początku choroby - gdy demencja jest już zaawansowana, eutanazja nie jest możliwa. Możliwość eutanazji jest - właśnie - możliwością. Jest czymś, czego ludzie chcą, by zyć bez lęku. Nie wiem, czemu chcesz im to odbierać. Skoro w krajach, gdzie takie prawo istnieje, ludzie je popierają - to widać się nie boją... Tak sobie myślę - jakie straszne musisz mieć doświadczenia z ludźmi, by się spodziewać, że wykorzystają każdą możliwość, by Cie zabić? Ja kocham moich bliskich i wierzę w ich miłość do mnie. Złożenie mojego życia w ich ręce, jeśli byłabym chora, nie budzi we mnie najmniejszej obawy. Podobnie jak zrobie wszystko dla moich bliskich, jeśli to oni zachorują. A etyczność i prawidłowe funkcjonowanie służby zdrowia również nie.
pawel_OPs2019.02.13 11:45
Re: "moralność katolicka oparta jest na braku empatii" Nie do końca prawda (nic nie może być oparte na BRAKU czegoś, tak jak nie może być dom oparty na braku fundamentu, itp). Kwestia dotyczy tego, co w takim razie konstytuuje fundament etyki katolickiej, jeśli nie empatia. Na pewno częścią owego fundamentu jest zdrowy rozum, który osądza również emocje (emocje normalnie nie mogą być złe, ale wskutek zepsutej natury i różnych doświadczeń potrafią się zbuntować przeciwko człowiekowi, co dotyczy również empatii). Empatia może być więc dobra (współczucie osobie, której dzieje się rzeczywista krzywda), bądź zła (na tej żerują wszyscy ludzie, którzy manipulują innymi - zawsze podstawą tej złej empatii będzie mniej lub bardziej świadome kłamstwo manipulanta). Również świeccy psychologowie obecnie kontestują prymat empatii w prawie moralnym. Więc sprawa jest godna rozważenia.
Maria Błaszczyk2019.02.14 14:10
Moze być oparte w tym sensie, że cały ten koncept - zbawienia "małej trzódki", by ta, patrząc na mękę reszty w piekle tym usilniej sławiła boga chrześcijan (np. List do Rzymian 9, 21-23 "Czyż garncarz nie ma mocy nad gliną i nie może z tej samej zaprawy zrobić jednego naczynia ozdobnego, drugiego zaś na użytek niezaszczytny? Jeżeli więc Bóg, chcąc okazać swój gniew i dać poznać swoją potęgę, znosił z wielką cierpliwością naczynia [zasługujące] na gniew, gotowe na zagładę, i żeby dać poznać bogactwo swojej chwały względem naczyń [objętych] zmiłowaniem, które już wprzód przygotował ku chwale"). By to przyjąć, trzeba się wyzbyć empatii wobec:ludzi, którzy kiedykolwiek poczuli impuls pożądania pod adresem cudzej żony, ludzi żyjących w Indiach, którzy nie mieli szans zostać chrześcijanami, no i wszystkim tym, których bóg akurat nie wybrał, bo nie miał życzenia... W efekcie, udowodnione jest badaniami, że dzieci ateistów już są bardziej empatyczne, niż katolików (czy muzułmanów). Widzimy to też po owocach. Nagonce na każdego innego: muzułmanina, geja, kobietę pragnącą o sobie decydować... A nawet tych, którzy nie chcą ich potępić... A psychologowie - świeccy czy nie - nie zajmują się etyką, tylko zdrowiem psychicznym. Serio - wiem to na pewno, jestem psycholożką.