Nauczycielka: „Jezus jest w szkole niedozwolony” - zdjęcie
13.01.14, 10:10Fot. Morgue File

Nauczycielka: „Jezus jest w szkole niedozwolony”

9

13 grudnia uczeń amerykańskiej podstawówki, Isaiah Martinez, przyniósł do szkoły w Kalifornii świąteczne prezenty dla kolegów z klasy i nauczycielki. Każdy prezent składał się z tradycyjnego ciastka z krótką wiadomością, która odwoływała się do legendy związanej z tym ciastkiem. Miało ono symbolizować życie Jezusa.

Chlopiec poznał historię od swojej siostry i razem z nią wydrukował krótkie bileciki, które przywiązał do ciastek. Uczniowi nie udało się jednak nikogo obdarować tak, jak to sobie zamyślił.

W szkole ciastka zarekwirowała nauczycielka. Po rozmowie z administracją powiedziała chłopcu, że „Jezus jest w szkole niedozwolony”. Następnie, idąc za wytycznymi od swoich przełożonych, oderwała bileciki z historią od Jezusie od łakoci. Słodycze oddała chłopcu, a bileciki wrzuciła do kosza.  

W związku z tą sprawą organizacja Adwokaci na rzecz Wiary i Wolności przesłała żądanie do szkoły Martineza, domagając się przeprosin za incydent i odstąpienia nękania chrześcijan w jakiejkolwiek formie.

Niestety, takich przypadków w USA jest o wiele więcej. Prawnik związany z Adwokatami na rzecz Wiary i Wolności, Robert Tyler, powiedział: „Organizacja doświadczyła nagłego wzrostu powiadomień od uczniów ich rodziców z całego kraju, którzy stali się ofiarami religijne motywowanego znęcania się: i to nie ze strony innych uczniów, ale nauczycieli i szkolnych administracji”.

Dodał, że „szkoły publiczne stały się miejscami wrogimi wobec chrześcijan, a także innych światopoglądów bazujących na religii”.

Pac/charismanews

Komentarze (9):

anonim2014.01.13 10:35
Kucyki pony, batman i hello kitty tez sa zakazane.
anonim2014.01.13 11:00
I bardzo dobrze
anonim2014.01.13 12:47
Drodzy ateiści, którzy tak dzielnie ślęczycie przed komputerami by natychmiast komentować każdą publikację na Frondzie, nie szkoda wam czasu? Może lepiej zająć się jakąś pożyteczną pracą zarobkową? A może pisząc te posty wykonujecie jakieś zlecenie? Nudne te wasze niezmiennie takie same komentarze. :-( A co do artykułu wyjaśnienie dla inteligentnych inaczej: chłopiec przyniósł prezenty związane z obchodzonymi w naszej cywilizacji świetami Bożego Narodzenia. Nie są one związane z narodzeniem Allacha, Palikota, Dawkinsa itp. dlatego prezenty są symbolicznie wiązane z Jezusem. I już. Osobiście nic nie mam przeciwko temu by muzułmanin obdarował mnie w swoje święto religijne prezentem związanym z jego wyznaniem. Nawet przyjmę prezent od ateisty w jego święto (o ile takie istnieje). Przyjmę zapoznam się i zrobię z nim to, co uważam za słuszne (zachowam, wyrzucę). Nie przyjmę prezentu od satanisty. Ucieleśnienie zła nie ma mi nic do zaoferowania. Tego jestem pewien.
anonim2014.01.13 14:54
nie "Jezus jest zabroniony", tylko agitacja religijna. Poza tym słówko do użytkownika bogist: "związane z obchodzonymi w naszej cywilizacji świetami Bożego Narodzenia. Nie są one związane z narodzeniem Allacha, Palikota, Dawkinsa itp. dlatego prezenty są symbolicznie wiązane z Jezusem. I już." poczytaj sobie o genezie świąt Bożego Narodzenia - dlaczego są obchodzone akurat wtedy i ile symboliki pogańskiej Kościół ukradł żeby tylko podpasować sobie te święta pod swój dogmatyczny bucior. Fajnie byłoby gdybyśmy w końcu wszyscy zdawali sobie sprawę ze swoim PRAWDZIWYCH korzeni, wiary naszych pradziadów i przodków, które kościelna propaganda wytrzebiła do cna.
anonim2014.01.13 15:08
@Agentwrogiegoukladu A nie jest to agitacja ateistyczna w wykonaniu szkoły? Historię chrześcijaństwa w zakresie genezy tych Świąt znam. Przecież nikt ci nie zabrania czcić słońce lub Świętowita. :-) @pies I jak rozumiem ci 6-latkowie są na tyle rozwinięci, żeby po otrzymaniu upominków samodzielnie przeczytać przesłanie na karteczkach, zrozumieć i zinterpretować??? Myślę, że co najwyżej zaniosą do domu i tam z rodzicami (chrześcijanami, muzułmanami, ateistami) zapoznają się z treścią. Ich rodzice odpowiednio to skomentują w świetle wyznawanej religii (wojujący ateizm też jest religią).
anonim2014.01.13 15:34
@pies Daj spokój z tym odwracaniem kota ogonem. Ten chłopiec niczego nie nauczał- przyniósł prezenty. Czujesz tę drobną różnicę? A ta pokrętna "logika" zrównująca chrześcijaństwo z nazizmem jest żenująca. Mam wrażenie, że krótko żyjesz na świecie. Życzę umiejętności odróżniania dobra od zła. Tylko nie pisz, że zło i dobro to pojęcia względne. Za stary jestem na taką nawijkę. :-)
anonim2014.01.13 16:57
@pies Posiadasz dzieci? Wiesz jak rozumuje 6-latek? Ja posiadam ich piątkę. Odróżniasz prezent od nauczania, że zapytam jeszcze raz? Zanim dopadniesz klawiatury opanuj swoje emocje i jeszcze raz przeczytaj naszą wymianę zdań. Over. :-)
anonim2014.01.13 17:05
Panowie, błąd logiczny - religia to NIE JEST ideologia. Oczywiście rozumiem, że dla niereligijnych to właśnie jest ideologia. Ale nie dla chrześcijanina. Tym się żyje i oddycha jednak inaczej, niż kolejną, tym razem już na bank pewną, metodą na uszczęśliwienie świata.
anonim2014.01.14 18:15
Zgadzam się, że nie jest to tolerancja i sam byłbym temu przeciwny. Ale odwróćmy kota ogonem: gdyby w Polskiej szkole chłopczyk przyniósł do szkoły ciastka z bilecikami o życiu Mahometa bądź mądrościami Koranu, jaka powinna być Waszym zdaniem reakcja nauczycielki? Bo założę się, że Wy bileciki oderwalibyście od ciastek i wyrzucili do kosza, jak to zrobiła ww. nauczycielka. I jak zwykle mentalność Kalego.