01.04.14, 10:16Śp. Maria i Lech Kaczyński, rocznica smoleńska (fot. Fronda.pl)

"Nasz Dziennik" wyklucza wybuch na pokładzie tupolewa

Najpierw „Nasz Dziennik” opublikował 22 marca artykuł pt. „To nie brzoza, to płot”, w którym można było przeczytać, że „zdjęcia satelitarne z 5 kwietnia 2010 r. nie dowodzą, że brzoza w Smoleńsku była już wtedy złamana”. Gazeta pisała ponadto, że „to, co Chris Cieszewski uznał za brzozę, jest w rzeczywistości stertą desek, pozostałością płotu”. Publikacja ukazała się w dniu, w którym PiS na konwencji oficjalnie zaprezentował listy wyborcze. Komentatorzy uznali to za odegranie się o. Rydzyka na prezesie Kaczyńskim. Przyczyną miały być listy wyborcze do PE, na których zabrakło „jedynek” dla faworytów zakonnika.

Artur Górski (poseł PiS i były redaktor naczelny „ND”) zapewniał wczoraj w rozmowie z Fronda.pl, że doniesienia o rzekomym konflikcie na linii prezes Kaczyński – o. Rydzyk to tylko medialna sensacja. „To raczej media nieprzychylne PiS i Radiu Maryja, nie mogąc znaleźć sensacji, same tę sensację kreują. Obie strony - mój szef i założyciel Radia Maryja - doskonale wiedzą, że są sobie potrzebni i że najwięcej owoców przynosi zgodna współpraca, szczególnie przed wyborami” - mówił polityk.

Tymczasem „Nasz Dziennik” publikuje kolejny artykuł, podważający twierdzenia zespołu Antoniego Macierewicza. „Opinia uzupełniająca do niejasnej i niepełnej ekspertyzy fizykochemicznej przygotowanej przez Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Policji nie potwierdza wybuchów na pokładzie tupolewa” - czytamy w artykule pt. „Wybuch znów wykluczony”.

Z publikacji gazety możemy się dowiedzieć, że „biegli ustalili, iż w poddanych analizie próbkach pobranych podczas sekcji ekshumowanych zwłok oraz z powierzchni wytypowanych miejsc i elementów szczątków samolotu nie ujawniono śladów pozostałości materiałów wybuchowych oraz substancji będących produktami ich degradacji”.

Dziennik informuje ponadto, że opinie fonoskopijne odnoszące się do nagrań ze smoleńskiej wieży i samolotu Jak-40, który 10 kwietnia 2010 roku lądował na lotnisku Siewiernyj przed Tu-154M, które miały być gotowe do końca marca, zostaną przekazane prokuraturze ze znacznym opóźnieniem – na koniec lipca. Całość artykułu czytaj TUTAJ

Beb/Nasz Dziennik 

Komentarze

anonim2014.04.1 10:37
Prima Aprilis :) ;) :)
anonim2014.04.1 11:11
Myślę, że o. Rydzyk dobrze by zrobił, gdyby poprzestał na robieniu tego, na czym się dobrze zna. To znaczy na prowadzeniu wolnych, niezależnych od władzy mediów, z których mogą korzystać bez duchowego dyskomfortu ludzie wierzący. Niestety, ojciec Rydzyk, szczególnie w okresie kampanii wyborczych ma ambicje daleko szersze, i to odbija mi się czkawką, bo jestem pamiętliwa. Jakie to ambicje? ano takie, że o. Rydzyk usiłuje być kreatorem sceny politycznej. Samo w sobie nie byłoby to może takie złe, gdyby nie to, że robi to w swoim niepowtarzalnym, niemożliwym do zaakceptowania stylu. Zdaje się, że nie tylko dla mnie, ale i dla wielu ludzi, uważających się za "zwierzęta polityczne". Obserwuję jego polityczne ruchy od słynnej kampanii prezydenckiej 1995 roku, kiedy to wylansował nam na zbawiciela Lecha Wałęsę, który już wówczas był nie do przyjęcia dla zbyt wielu środowisk. Przegraliśmy.Czy to nie było do przewidzenia? Od tamtej pory ta historia tragicznie się powtarza. Mamy wciąż od nowa lansowanych albo zdrajców -( np Giertych, Lepper, Ziobro) , albo "słusznych, ale wiecznie przegranych" - np. M. Jurek. Tymi wylansowanymi przez siebie włada potem niepodzielnie, tak bardzo, że do wyborów umieszcza ich na listach PIS- u, ale potem wyprowadza ich z klubu, czy z koalicji. Czy można sądzić, że przez te wszystkie lata Jarosław Kaczyński niczego się nie nauczył?
anonim2014.04.1 11:24
Fronda znowu robi sensację z niczego!
anonim2014.04.1 11:27
A tytuł to wymyślił chyba jakiś gimbus.
anonim2014.04.1 11:35
A czy nikt nie pomyślał, że gazeta po prostu rzetelnie informuje o śledztwie, pokazując teorię jednych naukowców i argumenty (jeżeli takie są) obalające tę tezę. W jak zakłamanym świecie muszą żyć ludzie, dla których każda informacja musi być upolityczniona i rozgłoszona w konkretnym celu? Poza tym, to że nie było zamachu czy to, że Cieszewski się pomylił, nie musi oznaczać, że była to tylko katastrofa.
anonim2014.04.1 11:36
Errata. Miało być: To że nie było wybuchu, nie oznacza że była to zwykła katastrofa.
anonim2014.04.1 11:42
@ Sinobrody77 "Miało być: To że nie było wybuchu, nie oznacza że była to zwykła katastrofa." Oczywiście. Ale to, że media o. Rydzyka akurat teraz kolportują takie treści, z dużą dozą prawdopodobieństwa wskazuje na polityczny odwet i szantażyk: "uważajcie, bo nie jest powiedziane, kto tu jest górą."
anonim2014.04.1 13:11
Przecież to jest zwykłe zrelacjonowanie opinii Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego.
anonim2014.04.1 13:38
Myślę że nie chodzi tylko o "jedynki" na listach (które dla o. Rydzyka były gwarantem pewnych kierunków- czyli poniekąd "inwestycją") ponieważ w tle jest jeszcze "branżowy" konflikt interesów TV Republika vs. TV Trwam, Gazeta Polska vs. Nasz Dziennik etc... Jarosław Kaczyński stoi zaś "okrakiem" pomiędzy Tomaszem Sakiewiczem a o. Tadeuszem Rydzykiem i jak to stary kawaler- jest zazdrosny jak ktoś np. zrobi rzetelną relację z Marszu Niepodległości czy realnie opisze oczywistą pomyłkę naukowca wspierającego PiSowskie sposoby prowadzenia śledztwa smoleńskiego a całkowicie niedopuszczalne jest dla niego jak ktokolwiek odważy się realnie i rozważnie ocenić lub skrytykować geopolityczne rozgrywki na linii Moskwa- Berlin... Ktoś taki jest od razu okrzyknięty "ruskim agentem"... Artykuł w "ND" uważam za rzetelny- nieuczciwym byłoby przemilczeć "pomyłkę" naukowca. Pojawienie się Tekstu w tym momencie ma charakter co najwyżej negocjacyjny bo gdyby o. Rydzyk chciał się rzeczywiście zdystansować do PiSu i np. wesprzeć medialnie inicjatywy Ruchu Narodowego- na pewno by to zrobił... (zresztą czas pokaże) W każdym razie dzieje się coraz ciekawiej... Z jednej strony festiwal wynurzeń "okołoukraińskich" z drugiej lokalne przepychanki przedwyborcze a podziały rysują się coraz wyraźniej... Kto na tym zamieszaniu korzysta a kto jest kanalizowany i rozgrywany jak przedszkolak??? Niech każdy sam oceni...
anonim2014.04.1 13:55
Cox ma 100% rację, właśnie zwątpiłem w umiejętność czytania ze zrozumieniem redaktorów Frondy. TO NIE JEST OPINIA "NASZEGO DZIENNIKA"!!! Lecz Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji. Jeśli to miał być żart prima aprilisowy, to akurat w bardzo nietrafionym temacie, z tragedii żartów nie powinno się robić.
anonim2014.04.1 14:13
@tomtom "Kto na tym zamieszaniu korzysta a kto jest kanalizowany i rozgrywany jak przedszkolak??? Niech każdy sam oceni..." Ja nie czekam na takie odpowiedzi, bo znam odpowiedź. To my, Polacy zostaniemy rozegrani i skanalizowani. Będę zawiedziona, jeśli to Kaczyński pozwoli się rozegrać i ubezwłasnowolnić zaaranżowanymi przez kogoś innego politycznymi mariażami. Przecież to już przerabiał. A że uaktywniły się znowu środowiska, które same niczego nie wygrają, a innym też nie pozwolą ? Przecież to też wielekroć przerobiona lekcja, od kilkuset lat... "(...)bo gdyby o. Rydzyk chciał się rzeczywiście zdystansować do PiSu i np. wesprzeć medialnie inicjatywy Ruchu Narodowego- na pewno by to zrobił... (...)" A niby czemu? (sorry, za wikipedią): >>Po 1989 część jego działaczy pozostających aktywnymi politycznie związała się z kilkoma Stronnictwami Narodowymi, Partią X Stana Tymińskiego (Kossecki był przewodniczącym tej partii w latach 1995-99), a później z Przymierzem Samoobrona. Działali w stowarzyszeniu "Nie dla Unii Europejskiej" oraz w ruchu panslawistycznym (tzw. "moskiewskim" i "smoleńskim"). Tadeusz Bednarczyk współpracował z Leszkiem Bublem. Kilku z nich – jak Edward Prus, Bednarczyk, Szcześniak stali się publicystami Radia Maryja. Część dawnych działaczy ZP "Grunwald" publikowała w "Tygodniku Ojczyzna", "Myśli Polskiej", a następnie – w "Naszym Dzienniku".<< To oczywiście, może znaczyć wszystko i nic. Ale daje do myślenia, komu z kim jest po drodze. Mądrość ludowa powiada, że lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć. Żeby tylko z głupim, to jeszcze nic. A cóż, jeśli by to było "przedłużone ramię Moskwy"? Koalicja PIS- Samoobrona - LPR już była i wiemy, czym była. Hańbą jest potknąć się dwukrotnie w tym samym miejscu.
anonim2014.04.1 16:01
@OR "znam odpowiedź. To my, Polacy zostaniemy rozegrani i skanalizowani" Być może warto zadać sobie pytanie czy naprawdę musimy być wiecznie rozgrywani... Czy na pewno trwanie okrągłostołowej koalicji jest tu bez znaczenia? Kaczyński "przerabiał" już wiele mariaży- Swego czasu przerobił np. Marka Jurka, Artura Zawiszę i kilku innych posłów którzy opowiedzieli się za obroną życia co akurat wtedy nie było interesem politycznym PiSu... Co więcej nie przeszkadzało to wówczas nawet o. Rydzykowi który grzmiał na "wywrotowców" jako piewca kompromisu aborcyjnego- oby wyciągnął z tego wnioski... Jak posypała się wspomniana koalicja PIS-LPR-Samoobrona a Kaczyński władzy nie chciał oddać to się okazało że i Józef Oleksy wcale nie byłby taki zły w budowaniu przymiarek do ewentualnych konszachtów koalicyjnych... Jeszcze nie dawno Jarosław Kaczyński dziarsko pokrzykiwał- Polak- Węgier dwa bratanki ale jak się okazało że polityka Viktora Orbana wcale nie musi oznaczać wypowiadania wojny Rosjanom lub angażowaniem się w nie swoje konflikty a wręcz jest w niej miejsce na współpracę handlową w zakresie energetyki to Viktor już jest "be" mimo że w zasadzie robi to co powinien czyli dba o interes gospodarczy swojego kraju. Nagle się okazuje że Polak i Ukrainiec to bratanki- co tam rzeź na Wołyniu- ważne żeby dowalić "ruskim"... Czy tak się zachowuje poważny polityk który realizuje interes swojego kraju czy może desperat? Najprawdopodobniej wkrótce emocje opadną, Ukraina zostanie "wyzwolona" i odbędzie się spektakularna, przedstawiona jako zwycięstwo akcesja do struktur EU (czytaj- Kanclerzowa jeszcze trochę przedłuży żywot Jewropiejskiego Sajuza) a Putin odbierze Krym który de facto i tak jest rosyjski a przy okazji sprawdzi na co może sobie pozwolić... czyli wszystko zgodnie z planem...(?) Różnie to może być z tym "przedłużonym ramieniem" Czasem ten kto najgłośniej krzyczy "łapać złodzieja" trzyma "fanty" za pazuchą... Myślę że rzeczywistość trzeba oceniać uczciwie i realnie- po chrześcijańsku- przyznam że różnie mi to wychodzi ale staram się tak robić i taka postawa pozwoli mi również najbliższych wyborach zagłosować na PiS jeśli będzie w danym momencie najlepszą alternatywą ponieważ wybiera się z tego co jest... Co nie zmienia faktu że ani język ani hipokryzja tej partii nie jest bliska mojej wrażliwości patriotycznej... Pozdrawiam
anonim2014.04.1 17:10
@tomtom, *po primo pierwsze - nie powinno się na jednej linii stawiać polityków, którzy są zawodnikami nie z tej samej ligi (Jurek i Zawisza - ideowiec i holenderwiecznytułacz kanapowiec) **po primo drugie - rozmawiając o robieniu polityki powinno się uwzględniać polityczne realia i reguły gry. W sprawie ustawy aborcyjnej (dla pewności: uważam, że nikt nikomu nie daje prawa do zabijania, i że to obciąża przed Bogiem nie tylko sprawców, ale całe narody, i że będą za to ukarane) - Marek Jurek "poszedł na całość". Nie przeszła zmiana Konstytucji, więc zapowiedział, że chce zagwarantowania ochrony życia ustawą, i wniósł stosowny projekt. Nie będę na ten temat więcej dyskutować, czy to było realne, czy nie, bo jeśli ktoś zechce twierdzić, że było, to będzie tak twierdził. I niech tak robi. Wolno mu. Dla mnie jest oczywiste, że Kaczyński nie mógł sobie na to pozwolić. Miał kruchą przewagę w Sejmie (przy pomocy bardzo niepewnych koalicjantów, którzy dawali po mniej więcej 4 tygodniowo konferencje prasowe, podkopujące własny rząd). I nic poza tym. Przeciwko sobie miał wszystko i wszystkich. Nie będę wyliczać, bo niedobrze mi się od tego robi. Jeśli to kogoś interesuje, więcej jest tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=h1JheJlgJDA http://www.youtube.com/watch?v=J0VN-u2KBGU Nie mógł walczyć z wszystkimi o wszystko, zresztą wtedy jeszcze nikt nie przeczuwał chyba, że to walka na śmierć i życie, "do krwi ostatniej". M.Jurek się obraził, i rzucił wszystkim. Od tego gestu rozpoczął się upadek rządu, przy okazji Jurek samego siebie też wymiksował z polityki. Jak trzeba, to czasem go zaproszą do Monisi albo innego TVN-u. Popluje wtedy na Kaczyńskiego i się cieszy, że wrócił do polityki. I tyle jego, że się ucieszy. Polityka jest grą. I nie jest to gra podobna do pingponga "wygrał - przegrał". Zawsze przyrównywano ją do szachów. Pięknie to tłumaczy p. b. ambasador Szczerski, gdzieś od 14-tej minuty, ale można wysłuchać całość, bo dobra. https://www.youtube.com/watch?v=o5B_bITjAB0 ***po primo trzecie, to skoro już mieszamy wszystko z wszystkim, to może uznajmy, że w sprawie Ukrainy i Viktor Orban i Jarosław Kaczyński postąpili jak mężowie stanu, czyli zachowali się tak, jak wymagała tego tzw. racja stanu. Aż do bólu pragmatycznie, Orban zrobił to, co jest dobre dla Węgier, a Kaczyński to, co jest dobre dla Polski. Chyba , że ktoś sądzi, że dla Polski jest dobre , jeśli Rosja podwoi swoje terytorium i siłę i szybkim marszem stanie na linii Bugu. A, to przepraszam. **** i po primo czwarte to, co się dzieje na Ukrainie, to dogrywka z Jałty i ostatni podział łupów po II WŚw. Jak twierdzi pewien znany analityk, działania wojenne zakończyły się w 45-tym, ale sama wojna jeszcze nie. Nie liczymy się w tej grze, ale przynajmniej zostało powiedziane, co trzeba. Tam jest prawdziwa polityka, a to tutaj między nami to takie amatorskie gadanie, i nic poza tym. Również pozdrawiam.
anonim2014.04.1 17:46
@OR Marek Jurek i Artur Zawisza stworzyli wspólnie koło poselskie po wydaleniu z PIS dlatego wymieniłem ich nazwiska- Mam wrażenie że nieco nadinterpretowalaś moje słowa bo nigdzie tam nie dokonuję ocen ani porównań. "Kaczyński nie mógł sobie na to pozwolić. 
Miał kruchą przewagę w Sejmie..." To wszystko co piszesz definiuje działanie osoby zdesperowanej a nie męża stanu… Naprawdę wspieram większość inicjatyw PiSu ale jest wymogiem uczciwości mówić otwarcie że po trupach dzieci czy kosztem pamięci pomordowanych (Wołyń) nie robi się polityki tej ligi (skoro o ligach wspominasz) co wspomniany Viktor Orban- dlatego Twoje porównanie dwóch panów uważam chybione i nie jestem w stanie uznać że w sprawie Ukrainy J. Kaczyński postąpił właściwie ponieważ to właśnie stanowisko uważam za błąd który sporo go będzie "w słupkach" kosztował… Podsumowując- mogę "od biedy" oddać na niego swój głos- ale nie uznam go za wytrawnego polityka… (chyba że "mąż stanu" trochę zmężnieje…) Jadę z synkiem na judo ;-) Spokoju i radości
anonim2014.04.1 21:41
No i co, czy teraz libertyni będą odszczekiwać zarzuty o "zapisienie" Radia Maryja? Nie, dalej popluwają zgodnie z zasadą: kij się zawsze znajdzie.