06.07.20, 14:18Enio Moricone/Vatican Media

Morricone miał żywą wiarę, dlatego zależało mu muzyce religijnej

Wymiar duchowy stanowił istotny aspekt twórczości Ennia Morricone – przypomina kard. Gianfranco Ravasi, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury. Włoski kompozytor zmarł w Rzymie w 91. roku życia.

Znany jest przede wszystkim z muzyki filmowej. Stworzył muzykę do ponad 500 filmów, między innymi do „Misji”, „Nietykalnych” czy „Dawno temu w Ameryce”. W swym dorobku ma też liczne utwory sakralne. Za pontyfikatu Benedykta XVI usilnie zabiegał o powrót chorału gregoriańskiego.

W rozmowie z Radiem Watykańskim kard. Ravasi wspomina ubiegłoroczne z nim spotkanie, kiedy to za swą twórczość otrzymał od Papieża Franciszka złoty medal pontyfikatu. Włoski kompozytor przyjmował też zaproszenia na sesje Papieskiej Rady Kultury. „Kiedy przygotowywał oratorium dedykowane Janowi Pawłowi II udał się wraz ze mną na kilka dni do Polski. Wszystko to świadczyło o jego wierze, a on otwarcie się do niej przyznawał” – mówi kard. Ravasi.

Morricone miał żywą wiarę

- „Bez wątpienia bardzo mu zależało na komponowaniu również muzyki sakralnej, religijnej. Mówił mi o tym wielokrotnie. Bo wymiar duchowy, wiara, były w nim bardzo żywe – powiedział purpurat. – Z drugiej strony przejawem tego wymiaru duchowego była również muzyka sama w sobie, tak jak on ją wyraził, w ogromnej różnorodności stylów, wręcz niewyborażalnej, jeśli pomyślimy o takich filmach jak „Za garść dolarów” Sergia Leone, potem „Bitwę o Algier”, „Ptaki i ptaszyska” Pasoliniego, „Dawno temu w Ameryce”, filmy Felliniego, a nawet Hitchcocka. A zatem ogromna panorama filmów, wielka różnorodność twórczości, ale jemu zawsze chodziło o wielką muzykę. Bo wierzył, że wielka muzyka jest sama w sobie, zgodnie z jej wielką tradycją, językiem transcendencji. Jest to język, w którym przejawia się tajemnica, również wtedy, gdy jest to muzyka świecka. Piękno muzyki prowadzi nas stopniowo do wieczności i nieskończoności.“


Vaticannews.va/Krzysztof Bronk – Watykan

Komentarze

wicek2020.07.6 19:55
Wszystko co najlepsze pochodzi z chrześcijaństwa. Ta religia ukształtowała Europę. Tam gdzie dotarła, cywilizacja wyrosła ponad otoczenie jak w Gruzji czy Armenii. I dzisiaj dzieje się to samo. Chrześcijanie co prawda są mordowani na Bliskim Wschodzie, w Azji i Indiach ale ich wiara jest jak światło.
Czeslawa2020.07.6 18:12
Jaka szkoda, że juz odszedł do Pana. Przepiękna Jego muzyka, urzekająca. Można było z niej czerpać siłę i radość. Przy tym głęboka w tonacji i romantyczna. Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie!
Seks kamerki2020.07.6 17:19
Cześć- Zapraszam na nowy portal społecznościowy dla dorosłych! Znajdziesz tam osoby na szybkie sex spotkania lub na wyskok na imprezke! Wystarczy wejść aktywować konto i juz randkować! www.frircikvip.com.pl
uzytkownik2020.07.6 16:56
do filmu nietykalni muzyké pisaø chyba tylko Ludovico Einaudi....?
Sonia2020.07.6 16:44
Tworzył cudowną muzykę. Genialny kompozytor. Niech spoczywa w pokoju.
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2020.07.6 15:22
robił muzykę taką za jaką mu płacili
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱🌈2020.07.6 15:44
A ja Lesiu Keller-Krawczyk nie tylko obciągam ale i PŁACĘ, kopiejkami, ale zawsze.🌈
PO 11, nie bądź ....2020.07.6 14:45
Morricone is not religious but he said inspiration came from his admiration for the pope. “He has brought about a kind of revolution at the Vatican, trying to correct some of the things that were totally wrong.” https://www.theguardian.com/music/2015/jun/03/ennio-morricone-good-film-scores-replaced-by-bad-and-ugly
"Morricone is not religious.."2020.07.6 15:48
but he had a Christian funeral not only with a priest but also with a bishop. Just like "atheist" Stephen Hawking, so, what's your point jew?
Lennon2020.07.6 14:45
...no i zrobił muzykę do Frantica Polańskiego. Byli przyjaciółmi.
Lobo2020.07.6 16:42
Pisał też dla Pontecorvo i Pasoliniego, a to mówi samo za siebie.