Morderca Heleny Kmieć odsiedzi 30 lat - zdjęcie
21.03.18, 12:15Zdj. Facebook, Wolontariat Misyjny Salvator

Morderca Heleny Kmieć odsiedzi 30 lat

Romualdo Mamio Dos Santos, morderca śp. Helenki Kmieć przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Mężczyzna został skazany na 30 lat więzienia, bez możliwości ubiegania się o skróćenie wyroku, który ma odsiedzieć w więzieniu El Abra w Cochabambie. 

Santos pochodzi z północy Boliwii. Już wcześniej miał zatargi z prawem. Do Cochabamby przybył ok. dwa lata przed zamordowaniem polskiej misjonarki, natomiast w pobliże dzielnicy, w której stacjonowały misjonarki, sprowadził się zaledwie dwa tygodnie przed tragedią. 

Nie wiadomo, czy rzeczywiście mieszkał w tym miejscu, podczas wizji lokalnej nie odtworzył przebiegu swojej zbrodni, nie przyznał się również, dlaczego ją popełnił. 

"Wzruszył się, to prawda, gdy nasze siostry Boliwijki dały mu coś do jedzenia i ciepły koc oraz gdy powiedziały, że my (siostry) i rodzice Helenki przebaczyliśmy mu i że modlimy się, by Pan Bóg dał mu łaskę nawrócenia"-wyznaje siostra Savia Bezak. Jak dodała, mężczyzna stwierdził, że nie jest godzien, aby otrzymać dobroć i dary od sióstr, a także wypowiedział słowo "przepraszam". 

Autorka artykułu na stronie tygodnika "Niedziela" dziękuje Bogu za to, że w mordercy Helenki wzbudziła się choć odrobina skruchy. Gdy bowiem zobaczyła fotografię Santosa tuż po aresztowaniu, a następnie na monitoringu ochronki, sam jego wygląd wzbudzał lęk. 

"Zło przebijało z wyrazu jego twarzy, był jakby bez uczuć"-wspomina siostra Savia Bezak. Jak jednak dodaje, mordercy Heleny Kmieć wciąż bardzo daleko do prawdziwego nawrócenia. 

yenn/Niedziela.pl, Fronda.pl