20.08.18, 18:55flickr.com

Mołdawia mówi "STOP" Gazpromowi. Otwarty konflikt?

"Rząd Mołdawii nie będzie na razie prowadzić rozmów w sprawie kolejnego kontraktu na dostawę gazu z rosyjskim koncernem Gazprom" - mówi minister gospodarki i infrastruktury Chiril Gaburici. Gazprom posiada umowę z Mołdawią do końca 2019 roku.

"Dopóki nie będzie oddany do użytku gazociąg Kiszyniów-Ungeny, rząd Mołdawii nie będzie prowadzić rozmów w sprawie zawarcia nowego kontraktu na dostawy gazu z rosyjskim koncernem Gazprom. Bardzo chcemy, żeby jak najszybciej dostępny był alternatywny gaz. Wtedy pojawi się konkurencja i wszyscy będą o nas, jako klienta, walczyć. I jedni, i drudzy będą oferować nam lepsze ceny (...)" - powiedział minister w lokalnej stacji telewizyjnej.

Obecna umowa według której Mołdawia kupuje gaz od Rosji to dokument z 2008 roku.

Obecnie Mołdawia prowadzi jednak prace nad gazociągiem Kiszyniów-Ungeny, który to połączy stolicę z Rumunią. To właśnie Rumuni mają dostarczać gaz z miasta Jassy do Ungeny.

mor/niezalezna.pl/Fronda.pl