13.10.19, 08:55(fot.flickr/pixabay)

Mocne przesłanie Jana Pawła II. ,,To jest moja Matka, ta Ojczyzna!''

To jest moja Matka, ta Ojczyzna!

    Z homilii Jana Pawła II wygłoszonej 3 czerwca 1991 r. na lotnisku w Masłowie koło Kielc

     Wiemy z rodzimego doświadczenia, zwłaszcza z doświadczenia minionego okresu, że to zlo pierworodne, które drzemie w duszy każdego człowieka, a które u podstaw łączy się z odrzuceniem Bożego ojcostwa, szczególnie często, szczególnie łatwo daje o sobie znać poprzez naruszenie ładu moralnego małżeństwa i rodziny. Są to dziedziny szczególnie zagrożone, szczególnie narażone. Szczególnie łatwo w tych dziedzinach, gdzie tak wiele zależy od miłości, od prawdziwej miłości, człowiek ulega egoizmowi i drugich - najbliższych! - czyni ofiarą tego egoizmu.

     Ten kryzys nie ominął rodziny, nie ominął on, niestety, polskiej rodziny! Powoduje tyle obrazy Boga, jest przyczyną wielu nieszczęść i zła. Dlatego jest przedmiotem szczególnej wrażliwości i szczególnej troski Kościoła. Za cyframi wszak, za analizami i opisami stoi tu zawsze żywy człowiek, tragedia jego serca, jego życia, tragedia jego powołania. Rozwody, wysoka liczba rozwodów. Trwałe skłócenie i konflikty w wielu rodzinach, a także długotrwałe rozstania na skutek wyjazdu jednego z małżonków za granicę. Prócz tego coraz częściej dochodzi też do zamykania się rodziny wyłącznie wokół własnych spraw, do jakiejś niezdolności otwarcia się na innych, na sprawy drugiego człowieka czy innej rodziny. Co więcej, zanika czasem prawdziwa więź wewnątrz samej rodziny: brakuje niekiedy głębszej miłości nawet między rodzicami i dziećmi czy też wśród rodzeństwa. A ileż rodzin choruje i cierpi na skutek nadużywania alkoholu przez niektórych swoich członków. (...) "Umiłowani, (...) miłość jest z Boga" - pisze św. Jan (1 J 4,7). Nie odbuduje się zachwianej więzi rodzinnej, nie uleczy się ran powstających z ludzkich słabości i grzechu bez powrotu do Chrystusa, do sakramentu. (...)

     "Czcij ojca i matkę" - powiada czwarte przykazanie Boże. Ale żeby dzieci mogły czcić swoich rodziców, muszą być uważane i przyjmowane jako dar Boga. Tak, każde dziecko jest darem Boga. Dar to trudny niekiedy do przyjęcia, ale zawsze dar bezcenny. Trzeba najpierw zmienić stosunek do dziecka poczętego. Nawet jeśli pojawiło się ono nieoczekiwanie - mówi się tak: "nieoczekiwanie" - nigdy nie jest intruzem ani agresorem. Jest ludzką osobą, zatem ma prawo do tego, aby rodzice nie skąpili mu daru z samych siebie, choćby wymagało to od nich szczególnego poświęcenia. Świat zmieniłby się w koszmar, gdyby małżonkowie znajdujący się w trudnościach materialnych widzieli w swoim poczętym dziecku tylko ciężar i zagrożenie dla swojej stabilizacji; gdyby z kolei małżonkowie dobrze sytuowani widzieli w dziecku niepotrzebny, a kosztowny dodatek życiowy. Znaczyłoby to bowiem, że miłość już się nie liczy w ludzkim życiu. Znaczyłoby to, że zupełnie zapomniana została wielka godność człowieka, jego prawdziwe powołanie i jego ostateczne przeznaczenie. Podstawą prawdziwej miłości do dziecka jest autentyczna miłość między małżonkami, zaś podstawą miłości zarówno małżeńskiej, jak i rodzicielskiej jest oparcie w Bogu, właśnie to Boże ojcostwo. (...)

     Ta moja pielgrzymka do Ojczyzny - czwarta z kolei - idzie po śladach Dekalogu. I oto rozważanie Bożych słów, stanowiących nienaruszalny ład ludzkiej moralności, prowadzi nas na każdym etapie do głębszego zrozumienia tajemnicy Jezusa Chrystusa, czyli istotnej rzeczywistości chrześcijaństwa, naszej wiary i życia z wiary, czyli naszej moralności. Chciałbym tu zapytać tych wszystkich, którzy za tę moralność małżeńską, rodzinną mają odpowiedzialność: czy wolno lekkomyślnie narażać polskie rodziny na dalsze zniszczenie?

     Nie można tutaj mówić o wolności człowieka, bo to jest wolność, która zniewala. Tak, trzeba wychowania do wolności, trzeba dojrzałej wolności. Tylko na takiej może się opierać społeczeństwo, naród, wszystkie dziedziny jego życia, ale nie można stwarzać fikcji wolności, która rzekomo człowieka wyzwala, a właściwie go zniewala i znieprawia. Z tego trzeba zrobić rachunek sumienia u progu III Rzeczypospolitej!

     "Oto matka moja i moi bracia". Może dlatego mówię tak, jak mówię, ponieważ to jest moja matka, ta ziemia! To jest moja matka, ta Ojczyzna! To są moi bracia i siostry! I zrozumcie, wy wszyscy, którzy lekkomyślnie podchodzicie do tych spraw, zrozumcie, że te sprawy nie mogą mnie nie obchodzić, nie mogą mnie nie boleć! Was też powinny boleć! Łatwo jest zniszczyć, trudniej odbudować. Zbyt długo niszczono! Trzeba intensywnie odbudowywać! Nie można dalej lekkomyślnie niszczeć! 

 

Komentarze

Gabi2019.10.20 0:14
Mnie bardzo boli. Tlumaczylam znajomym to nic, ze w Polsce nie mieszkasz, ale Polska jest dalej Twoja matka.
jokR2019.10.15 0:31
Ciekawe, czy ktoś przeczytał tekst? Tytułowe zawołanie, jest wyrazem BÓLU wobec wyraźnemu upadkowi rodziny w ojczyźnie Papieża a nie jakiś narodowe hasełko. JPII Pisze o rozwodach, egoizmie, alkoholizmie i aborcji W POLSCE - swojej ojczyźnie
katolik2019.10.14 22:35
Dziękujemy za wstawiennictwo za Ojczyzne
nikt2019.10.14 22:23
Tu byłabym ostrożna z takimi deklaracjami . Na pewno nie po swojej matce , której Polska ojczyzną nie była . Raczej powinien powiedzieć ...........to mój ojciec , ta Polska .
andrzejhahn32019.10.13 15:02
niedawno znalazlem w szambie zdjecie wojtyly i ............moczem je olalem
andrzejhahn32019.10.13 14:48
teraz wojtyla jest dobrze obracany ...w piekle
Anarchosyndykalistyczna Internetowa Partyzantka2019.10.13 17:55
W towarzystwie przyjaciół, czyli Pinocheta i Maciela, jest mu raźniej.
stan2019.10.13 14:10
Jakże wspaniała diagnoza. Św. Jan Paweł II był też wizjonerem. Widział, co czekało naszą epokę - cywilizacja śmierci i jak wielu ludzi pójdzie na wieczną zagładę. Za Jego życia to dopiero rodziło się w naszej Ojczyźnie, teraz mamy coraz bardziej wyraźny podział na ludzi Boga i Lucyfera. Z tego powodu cierpiał i dla naszego nawrócenia przyjmował te wszystkie cierpienia. Św. Janie Pawle II, módl się za naszą Ojczyznę, zwłaszcza w dniu dzisiejszym, by Twoja Ojczyzna oczyściła się z trądu.
jokR2019.10.15 0:35
Co Ty pitolisz? Gdzie tam masz wizje? Mówił o tym, co widział w Polsce. Za PRL - 800tys abortów rocznie, alkoholizm też obcy nie był
andrzejhahn32019.10.13 12:59
SRAM NA CIEBIE wojtyla
Ciasny Marcin2019.10.13 11:07
Przestańcie cytować Wojtyłę, obrońce zboczeńców w sutannach gwałcących dzieci, on już nie żyje! jego truchło gnije w watykańskich piwnicach! mamy żyjącego proroka który ma recepty na wszystko i wie jak żyć i co nam do tego potrzebne! Niech będzie pochwalony Jarosław Kaczyński! w imię ojca jego Romualda i syna którego Jarek nie ma!
Anarchosyndykalistyczna Internetowa Partyzantka2019.10.13 11:06
Dlaczego on otaczał się masowymi mordercami (Pinochet) oraz zboczeńcami (Degollado, Karadima)?
Anarchosyndykalistyczna Internetowa Partyzantka2019.10.13 11:03
No przecież jego ojczyzną był Watykan. A tak w ogóle to kiedy czeka nas dewojtylizacja?
stan2019.10.13 14:02
"GazWyb" od dawna to postuluje, ale na szczęście nie od nich zależy, chociaż im się uroiło, że będą dyktować swoje normy całemu światu.
POPiSowe elity niemiały nigdy Polski w sercu2019.10.13 10:13
Dlatego tak łatwo w imię partyjnych interesów zdobycia władzy za wszelką cenę,składać gratulacje polakożercom, kłamcom szkalującym Jej dobre imię.https://niepoprawni.pl/blog/zygmunt-zielinski/mordercy-zydow-gratuluja-pani-noblistce
anonim2019.10.13 9:42
To prawda sidła szatana są potężne i bardzo wyrafinowane, wystarczy spojrzeć na tych, którzy mu ulegają.
Polak2019.10.13 9:36
WOJTYŁA, TO TEN KONTROWERSYJNY KSIĄDZ OSKARŻANY O WSPIERANIE KRWAWYCH REŻIMÓW, WINNY ŚMIERCI TYSIĘCY AFRYKAŃCZYKÓW GDY WMAWIAŁ IM ŻE TO PREZERWATYWY SĄ WINNE AIDS, PRZEZ CO EPIDEMIA SZALAŁA, TO TEN CZŁOWIEK PODEJRZANY O OCHRONĘ KOŚCIELNYCH MIŁOŚNIKÓW DZIECI I ZNANY Z WYNOSZENIA ZBRODNIARZY NA OŁTARZE? Nie, dziękuję.
stan2019.10.13 13:59
Swoją wiedzę czerpiesz chyba z nauk jakiegoś domorosłego rabina podobnego do Michnika i Hartmana.
Ciasny Marcin2019.10.13 9:06
"Wolność jest tylko wówczas, gdy Naród tworzy jedność, a lud w Nim żyjący, czuje się włodarzem, nie zaś niewolnikiem garstki opętanych." (św. Jan Paweł II)
Cool2019.10.13 9:52
Dlatego marginalne mniejszości należy szanować i tolerować, ale jednocześnie ograniczać ich wpływy na resztę społeczeństwa!
POPiSowe elity nie mialy Polski nigdy w sercu2019.10.13 10:15
Jednoczyć się ze zdrajcami, renegatami plującymi do gniazda? Kiedys Moskwa, dziś Bruksela i Telaviv?
DK2020.04.2 11:29
Niestety to nie są słowa JP2 :(
JS2019.10.13 9:06
TAK ! Nasza Ojczyzna ma zostać oddzielona od innych narodów, od Niemców, Rosjan, Czechów, muzułmanów (czego oni tu szukają ?), Skandynawów. Jakbyśmy wszyscy się wymieszali narodowo to nastąpi chaos, rozwalenie kulturowe, religijne, cywilizacyjne. Takie państwo nie ostoi się !!!! Pozdr.
Gargamel2019.10.13 9:00
Zaczynam wątpić w mądrość tego człowieka...
JS2019.10.13 9:07
A ja wątpię w twoją "mądrość". Pozdr.
Anarchosyndykalistyczna Internetowa Partyzantka2019.10.13 11:05
A ja jestem pewien, że nie miał żadnej mądrości.