Michał Cieślak dla Frondy: Polska dla Tuska? Kiedyś była ważna, kiedyś... - zdjęcie
19.01.17, 20:10fot: humorpage.pl

Michał Cieślak dla Frondy: Polska dla Tuska? Kiedyś była ważna, kiedyś...

Tomasz Wandas, Fronda.pl: Jaka panuje teraz atmosfera pomiędzy posłami PiS a opozycji "totalnej"?

Michał Cieślak, Klub Parlamentarny PiS: Z przykrością stwierdzam, że jest to atmosfera braku zaufania i dużej obawy wobec przyszłości i dalszej współpracy parlamentarnej. Problem polega na tym, że posłowie opozycji totalnej PO i Nowoczesnej wprowadzają zament. Zamiast budować merytoryczną opozycję opartą na dialogu i dyskusji posuwają się do blokady prac Parlamentu. Postępy prac Zjednoczonej Prawicy w zakresie realizacji zobowiązań wyborczych oraz naprawy państwa, są nieakceptowalne przez PO i N. Szybkość zmian powoduje, że reagują irracjonalnie, by ratować utracone przywileje gotowi są posunąć się do wszystkiego. Prowadząc działalność parlamentarną przez ulicę i zagranicę budzą najgorsze skojarzenia - a to przerażajace. Dlatego zachęcamy naszych konkurentów: zacznijcie wsłuchiwać się w głos Polaków i zabierzcie się do konstruktywnej pracy na rzecz Polski.

Czy "puczyści" ostatecznie zostaną ukarani?

Nie używam słowa puczyści, ponieważ pucz to wojskowy zamach stanu. To, co się wydarzylo według wielu opinii miało znamiona naruszenia zasad Konstytucji, doszło do złamania regulaminu Sejmu oraz dopuszczenia się czynów określonych Kodeksem Postępowania Karnego. Grupa parlamentarnych młokosów chciała mieć swój grudzień na wzór grudnia '81 pokolenia pierwszej "Solidarności". Na wymyślonej barykadzie walki o demokrację w państwie... demokratycznym chcieli wykreować się na bohaterów. Uważam, że kary powinny być zgodne z regulaminem, i stosownymi przepusami - wszyscy jesteśmy równi wobec prawa. Największą karę już zresztą ponoszą - to dalszy spadek w sondażach i utrata społecznego zaufania.

Czy opozycja Pana zdaniem jest w stanie powtórzyć podobne działania, czy raczej tego nie zrobią, ze względu na to, że teraz zbyt wiele stracili?

Gdy emocje już opadną, opozycja zrozumie, że wszczynanie burd i awantur w kraju po prostu się nie opłaca z politycznego punktu widzenia. Polacy w swoim imieniu najęli nas do roboty. Mamy zajmować się rozwiązywaniem realnych problemów, a nie tworzeniem wydumanych czy zastępczych tematów. Dość marnowania czasu. Mamy sporo do nadrobienia, dlatego gonimy do przodu. A opozycja, albo załapie się na pociąg do dobrej zmiany, albo społeczeństwo za trzy lata zmieni tę opozycję na lepszą. Rywalizujmy o względy Polaków poprzez prezentowanie i wdrażanie konkretnych projektów. Wszczynanie awantur i zgłaszanie kolejnych wniosków o przerwę w obradach nie prowadzi do niczego dobrego.

Jak Pan Poseł skomentuje słowa Donalda Tuska, w których powiedział, że dziś w Polsce prawdziwymi obrońcami demokracji są politycy PO i KOD?

Rozumiem że Premier Donald Tusk miał na myśli demokrację ośmiorniczek z czasów jego urzędowania. Tak, obrońcami tego systemu są KOD i PO do spółki z .Nowoczesną. Niepewny swojej przyszłości na europejskich salonach Donald Tusk przygotowuje sobie grunt pod powrót do polskiej polityki. Stąd tak liczne i ostre komentarze pod adresem rządu Beaty Szydło. Ale jest jeszcze coś - zrobiliśmy w ciągu roku bardzo dużo, może nawet więcej niż oni przez osiem lat, a to ośmiesza poprzedników. Pogrzebaliśmy mit fantastycznego Tuska, który tylko mamił Polaków obietnicami, ale ich nie realizował, bo wszystko podporządkował spełnieniu swojego osobistego marzenia o ważnej funkcji w Unii Europejskiej. Polska była dla niego ważna o tyle, o ile prowadziła na ten szczyt.

Bardzo dziękuję za rozmowę.