30.03.20, 17:56

Marek A. Cichocki: Nawrócenie w obliczu epidemii?

Zawsze, kiedy pojawia się kryzys i towarzyszący mu wstrząs, powracają pytania o możliwą odnowę, o nawrócenie – pisze Marek A. Cichocki w kolejnym felietonie z cyklu „Polski sposób bycia”.

 

Kryzys wywołany epidemią koronawirusa przyniesie wiele trudnych do oszacowania dzisiaj konsekwencji, na wielu polach – ekonomii, polityki, życia społecznego. Czy wpłynie także na naszą duchowość? Czy zmieni na dłużej nasze postawy, oczekiwania, preferencje? Zawsze, kiedy pojawia się kryzys i towarzyszący mu wstrząs, powracają pytania o możliwą odnowę, o nawrócenie.

Jest również szczególny kontekst. Wkrótce będziemy wspólnie przeżywać Święta Wielkiej Nocy, Tajemnice Męki Pańskiej, będziemy wracać myślami do ukrzyżowania Chrystusa, do jego śmierci, do poczucia osamotnienia i pustki, do Jego Zmartwychwstania i wielkiej nadziei. Wszystko to w cieniu epidemii. Czy to doświadczenie zmieni nas na przyszłość?

Kryzys to moment prawdy, w którym rzeczywistość weryfikuje nasze wyobrażenia. To czas, w którym to, co zwykle jest ukryte przed nami, możemy wyraźnie zobaczyć, uzyskać wgląd w to, jak jest naprawdę. Dzisiaj widzimy na przykład, że w sytuacji zagrożenia liczy się państwo i władza polityczna, która nie obawia się wzięcia odpowiedzialności. Jednak trudno też jest mieć złudzenia – jedne państwa poradzą sobie z kryzysem lepiej, podczas gdy inne gorzej. Dlatego tak ważne jest, aby nie myśleć wyłącznie o sobie, żeby utrzymać formy solidarności i pomocy między państwami. Weryfikuje się także rola instytucji międzynarodowych, przede wszystkich UE, jeszcze dosłownie przed chwilą głoszącej o swych wielkich światowych celach i zadaniach. Kryzys sprowadza wszystko do prawdziwych proporcji. Czy to oznacza jednak, że mamy dołączyć do chóru rosyjskich trolli i całkowicie potępić Brukselę? Może wystarczy spojrzeć na nią, jaką naprawdę jest – bez władzy politycznej, bez przywództwa i bez odpowiedzialności, ale jako na ponadnarodową strukturę, która może nam pomóc w rozwiązywaniu ekonomicznych i społecznych skutków obecnego kryzysu, które będą miały ogólnoeuropejską skalę.

Ten kryzys dotyczy zdrowia i życia ludzi, dlatego pokazuje egzystencjalny wymiar polityki, którą chciano często sprowadzić jedynie do wymiaru zarządzania i piaru. Przede wszystkim jednak ten kryzys ma wymiar psychologiczny. Pokazuje nam bardzo wyraźnie, jak bardzo współczesny model racjonalistycznego, zsekularyzowanego, indywidualistycznego społeczeństwa podszyty jest ogromnym strachem, niepewnością, histerią. Materialistyczny indywidualizm, który wyznaje coraz więcej ludzi współczesnego Zachodu, pozwolił uwierzyć w to, że człowiek całkowicie zapanował nad swoim losem, nad historią, nad przyszłością, nad całą Ziemią. Sprawił, że uznano, iż jesteśmy wolni od wszelkich ograniczeń, a jednocześnie potrafimy zapewnić sobie całkowite bezpieczeństwo i komfort. Globalizacja miała otworzyć przed nami nieograniczone możliwości. Co jednak, jeśli globalizacja jest u swego końca chaosem, a materialny indywidualizm oznacza całkowitą samotność i wewnętrzną pustkę człowieka? Może późna nowoczesność, czy jak kto woli – ponowoczesność, jest wielkim, historycznym błędem Zachodu, straszliwym samo-oszustwem.

Nie mam wątpliwości, że model materialnego indywidualizmu, który ukształtował zachodnie społeczeństwa, i który my także w Polsce często bezkrytycznie przyjmowaliśmy jako wzorzec wraz z transformacją, będzie poddany wielkiej próbie przez obecny kryzys. Konieczność samoograniczenia, odpowiedzialności za innych, wyrzeczenia, podporządkowania, ale i pojawienie się najbardziej podstawowych pytań o sens i wartość ludzkiego życia. Ta próba dla materialistycznego indywidualizmu zaczęła się już wcześniej, wraz z ideologią klimatyczną. Tam jednak ograniczenie jednostki odwoływało się do ogólnej przyszłości planety. W obecnym przypadku zagrożenie dotyczy pojedynczo każdego z nas. To, co uderza w obu sytuacjach kryzysu, klimatycznego i epidemicznego, to strach, który urasta do głównej emocji społecznej. Nie mam też raczej wątpliwości, że materialistyczny indywidualizm szybko przejdzie do kontrataku, zaraz kiedy tylko sytuacja zagrożenia zostanie względnie opanowana zobaczymy go w działaniu ze zdwojoną siłą i z pełną determinacją. Warto jest już teraz być na to przygotowanym. 

To prowadzi mnie do głównej myśli. Kryzysy są momentem prawdy i wglądu, pozwalającym zobaczyć nam dokładniej, jacy jesteśmy, a co zwykle jest w normalnych warunkach przed nami ukryte. Czy jednak potrafimy potem zrobić jakiś użytek z tej wiedzy? Nie mam na myśli prostej korekty, jakiś usprawnień. Chodzi mi o głębszą zmianę naszego życia. Czy w ogóle jesteśmy jeszcze zdolni do tego, by podjąć głębszą próbę, by postarać się w naszym życiu choć trochę nawrócić?

Marek A. Cichocki

Teologia Polityczna Co Tydzień

Komentarze

ed2020.03.31 14:00
Portal "Najwyższy czas" w ogóle zrezygnował z zamieszczania komentarzy. Fronda jeszcze daje taką możliwość, ale bym się zastanowił, czy w przypadku artykułów dotyczących wiary, nie należało by z tej możliwości komentowania, zrezygnować. To już nie są merytoryczne komentarze, to jest zbiorowisko osobników psychicznie upośledzonych, walczących z wiarą i z samymi sobą. Trudno komuś polecić do przeczytania taki artykuł, bo ta zawiesina nienawiści wisi pod artykułem i to uniemożliwia. Apeluję do Frondy, zastanówcie się.
anonim2020.03.30 20:12
Świadomość, że nie wszystko w naszym życiu od nas zależy, ze nie wszystko można zaplanować, może ale nie musi uczyć pokory, która jest chyba warunkiem wstępnym takich zmian.
Randki z syfem, pokazy skype brudnych larw 2020.03.30 20:01
Chcesz zobaczyć SANDRA24 tłustą i brudną larwę kremlowską? Jestem tutaj: www.lexlale.com.pl Chcesz nawet przez internet złapać syfa kremlowskiego? Jestem tutaj: www.lexlale.com.pl Chcesz zostać impotentem do końca życia? Obejrzyj mnie tutaj:www.lexlale.com.pl Jesteś pedałem i chcesz nim pozostać? Obejrzyj mnie tutaj: www.lexlale.com.pl Syf i coronavirus na mojej "koronie" tylko tutaj: www.lexlale.com.pl Jako bonus dorzucę malware i wirusy aby ci się komputer sperd......lił!
Sex portal2020.03.30 19:41
Szukam mężczyzny na namiętne spotkania. Mam 24 lat i zgrabne ciało, moje nagie zdjęcia i kontakt na stronie: www.lexlale.com.pl Wyszukaj mnie po niku: Sandra24 napisz do mnie lub zadzwoń o każdej porze, odpisuje zazwyczaj do 5 minut, czekam.
PakujcieSkołtunioneŁbyDoPiekarnikówNaZdrowaśkę2020.03.30 19:39
Mnij lekurstw i maściów. Wincyj intronizacjów, łobjawiń i zawierzanctwa!
anonim2020.03.30 19:25
Korona wirus już przynosi dobre efekty np. w UK zostało zamkniętych 20 klinik aborcyjnych - odwołano ponad 1100 zabiegów(czytaj NIE ZABIJĄ W TYM TYLKO TYGODNIU ponad 1100 dzieci ) rocznie w UK zabija się 200 tys dzieci
JanP2020.03.30 19:11
Cichocki, może ty powiesz, co masz zamiar zrobić ze swoim życiem po pandemii a nie kombinować, co zrobią inni. Czy ty naprawdę myślisz, że ateiści się nagle nawrócą? Szybciej oszołomy przejrzą na oczy i będą bardziej dbać o czyste ręce.
Izydor2020.03.30 18:56
Pokażcie jak w obliczu epidemii działają wasze modlitwy, relikwie I święcona woda. Nawrócenie? Chyba na naukę, logikę, filozofię I krytyczne myślenie.
Protestant2020.03.30 18:50
Kryzys - to słowo pochodzenia greckiego, oznaczające sąd. Pojawia się np. w poniższym tekście: "Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego. A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu." (J. 3,16-21) Sąd (czyli gr. krisis) polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Można jak nietoperz uciekać przed światłem. A można jak ćma - do światła lgnąć. Czasy kryzysu są chwilą wyboru.
anonim2020.03.30 18:49
Uniejów. Na mszy świętej modlono się o polski rząd. Duda i Kaczyński jako "wyjątkowy dar"
sct2020.03.30 18:48
Już zawsze twiedziłem że dzisiejszy, bezbożny świat potrzebuje takiego wstrząsu że się w końcu opamięta.Może ten wirus to ten wstrząs...
Beata Anna Maria2020.03.30 18:38
Bóg w Trójcy Jedyny przewidział,, epidemicznego kopa,, do nawrócenia dla całego świata.
Teolog2020.03.30 18:29
Bóg się zdenerwował, bo schował się przed nami, a my go nie szukamy. Przez to że nie chcemy się z nim bawić, ześle nas do piekła
Zakupy pod drzwi2020.03.30 18:16
Kupuj sprzęty Rtv agd, Foto, Sport, Żywność, Chemie oraz wiele Więcej! Wygodnie z domu http://mall.1k.pl Wszystko czego potrzebujesz – bez kolejek, tłumów i nerwów! Z dostawą prosto pod dzwi! Co dziennie tną ceny nawet o 90% #zostanwdomu
man.of.Stagira2020.03.30 18:13
ROZUMIEM Ci k t ó r z y domagają się nie podawania komunii do ręki j e d z ą STOPAMI? . (ironia)
Leon2020.03.31 10:33
Widzę, że nie rozumiesz. Ręce kapłana są zawsze. Ale wolę do ust, bo pomijam wtedy swoje brudne ręcę (nieopatrznie dotknę np. ławki itp.).
Torchwood2020.03.30 18:08
O tak, nawrócenie! W końcu Katolicy widząc bezsilność tego ich fikcyjnego bożka wobec epidemii zdadzą sobie sprawę, że starożytne bajki nie mają miejsca we współczesnym świecie.
sct2020.03.30 18:49
...powtarza lewaczek z Gówna Wyborczego...
AAAtomek2020.03.30 20:33
Ty, komuchu z prawicy, nie bądź taki dowcipny ;)
ASTOM2020.03.31 19:49
Wlazłeś w czerwone gówno po uszy to się nie rzucaj i nie chlap tym syfem na porządnych ludzi. Pomódl się to Bóg ci pomoże i wygrzebiesz się z tego stalinowskiego szamba.