23.10.19, 08:10Fot. Diliff via Wikipedia, CC BY-SA 3.0

Kuźmiuk: Bardzo poważny problem budżetu UE

1. Wczoraj w Strasburgu podczas obrad Parlamentu Europejskiego odbył się kolejny etap procedury budżetu UE na 2020, w którym Parlament Europejski zaproponował zmiany w projekcie przedstawionym przez Komisję Europejską po zmianach dokonanych przez Radę Europejską.

Zabierając głos w tej debacie zwróciłem uwagę, że po głosowaniach w komisji budżetowej ponad 1300 poprawek, środki na zobowiązania mają wzrosnąć o blisko 2,7 mld euro w stosunku do projektu KE i mają wynieść blisko 171 mld euro, a środki na płatności o blisko 160 mld euro.

Zwróciłem uwagę na propozycję wyraźnego zwiększenia środków na inicjatywę na rzecz młodzieży o ponad 360 mln euro (walka z bezrobociem wśród ludzi młodych), a także Horyzont 2020, propozycję likwidacji cięć środków dla organizacji producentów rolnych, a także propozycję zwiększenia środków dla Europolu i Fronteksu.

2. Przypomniałem także, że wprawdzie rosną wydatki na płatności o 5,1 mld euro (o 3,5%) w stosunku do obecnego roku ale w związku z tym ,że budżet na 2020 rok jest ostatnim rokiem realizacji WRF 2014-2020, środki te mogą okazać się za małe, ponieważ przyspieszy realizacja projektów zarówno w ramach polityki spójności, a także rozwoju obszarów wiejskich.

Moim zdaniem projekt budżetu został oparty o konserwatywne założenia w szczególności w zakresie tempa wdrażania projektów w ramach obydwu tych funduszy, co jest tym dziwniejsze, że margines wolnych środków w płatnościach wynosi ponad 20 mld euro.

Może to powodować powtórzenie się problemu zaległości w płatnościach, czego doświadczyliśmy już w latach 2012-2015, a w szczytowym roku 2014 zaległości te wyniosły około 30 mld euro.

3. Stwierdziłem także, że dobrym rozwiązaniem jest oparcie projektu budżetu o projekt umowy wyjścia W. Brytanii z UE, jeżeli dojdzie do wyjścia bez umowy, a W. Brytania nie będzie się wywiązywała z zobowiązań finansowych, to zmiany w budżecie na 2020 rok, powinny być dokonane poprzez budżet korygujący.

Rzeczywiście, bardzo poważnym problemem przyszłorocznego budżetu jest sprawa składki W. Brytanii zwłaszcza, że wszystko na to wskazuje, iż ten kraj opuści UE już 31 października tego roku.

Wprawdzie w „umowie rozwodowej” W. Brytania przyznała, że uczestnicząc w uchwalaniu i realizacji wieloletniego budżetu na lata 2014-2020, zaciągnęła zobowiązania na całe 7 lat ale w przypadku bezumownego wyjścia nie jest jasne, czy W. Brytania, będzie je honorować.

Zwłaszcza, że według szacunków chodzi o łączną kwotę w wysokości ok. 50 mld euro i są to pełne zobowiązania za lata 2019-2020, a także części zobowiązań do 2023 roku w związku z obowiązującą zasadą wydatkowania środków głównie w funduszu spójności (n+3).

Gdyby z tym honorowaniem zobowiązań były kłopoty, to jednak ten kraj będzie chciał mieć dostęp do unijnego rynku liczącego blisko 430 mln konsumentów i jak sadzę uregulowanie zaległych zobowiązań, będzie jednym z warunków tego dostępu.

Jeżeli jednak się to nie uda, to wtedy w roku 2020 będzie potrzebny budżet korygujący i ograniczenia wydatków rzędu 13 mld euro (tyle bowiem wynosiła wpłata netto W. Brytanii, czyli różnica pomiędzy składką, a płatnościami z budżetu UE na rzecz tego kraju).

4. Procedura budżetowa dotycząca wydatków na rok 2020 zakończy się dopiero w grudniu 2020 ale już teraz widać daleko idącą ostrożność tzw. płatników netto jeżeli chodzi o zwiększenie środków na płatności w 2020 roku.

Nie rokuje to dobrze negocjacjom następnej perspektywy finansowej na lata 2021-2027, ponieważ po opuszczeniu UE przez W. Brytanię konieczny jest dodatkowy wysiłek finansowy tzw. płatników netto, a ci już przy budżecie na 2020 pokazują, że mają przysłowiowego „węża w kieszeni”.

Zbigniew Kuźmiuk

Komentarze

Toni2019.10.23 13:12
UE niedługo IS wykończy i marnie skończy dzięki gosciom Mercel.
Nina2019.10.23 8:20
Niech ten unijny kołchoz UE przepadnie raz na zawsze tak jak rozleciał się im podobny system w związku Radzieckim, niech diabli wezma wszystkich głupców unijnych z partii Zielonych, czerwonych komunistów i zboczenców, oraz liberałów. To zaraza która niszczy to co jest zdrowe i prawidłowe.Oby jak najszybciej się ten twór rozleciał i wróciła normalnośc.
Portofino2019.10.23 8:29
To zydzi sa zrodlem propagowania zboczen i to ich wplywy trzeba blokowac a wszystko wroci do normy nawet w UE.
Nina2019.10.23 8:53
Finansuje te zboczenia żyd Soros, ale on też ma wpływ na niektórych z UE. Masoneria żydowska chciała by normalna Europa się rozleciała, zakładali globalizację podobną na wzór hitlerowskich zamierzeń, by nad wszystkim państwami które są w składzie UE rzadziło państwo niemieckie, a reszta miała być im poddana.Radosław Sikorski otwarcie mówił do Merkel gdy w Polsce rzadziło PO:bierz i rzadź wszystkim w Europie.Soros z dwoma zydami opracował plan zniszczenia Polski,którą nienawidzi za wiarę katolicką tzw. Plan Balcerowicza, który następnie dał zydowi Balcerowiczowi, a ten tylko się pod nim podpisał i realizował niszczenie Polski gospodarczo i przemysłowo. Ten staruch też finansował Majdan na Ukrainie i taki sam próbował za pomocą opozycji wprowadzić w Polsce by doszło do rozlewu krwi.
Konfederata2019.10.23 8:51
Słusznie. Przypomnijmy jednak że PiS rękami i nogami głosował za wejściem i dalej chce w kołchozie być. Prezydent Duda idzie o krok dalej, i członkostwo chce wpisać w Konstytucję. To na wypadek, gdyby Polacy w kołchozie być już nie chcieli, ale z powodu konstytucyjnego zapisu być już w nim musieli. Tacy to z pisowców patrioci. Tfu!
Portofino2019.10.23 9:07
Przypomnijmy tez ze byla to inna UE jak obecnie
Nina2019.10.23 9:10
Duda popełnił już błąd z reformą sądownictwa, bo sam nie kieruje się swoim rozumem tylko słyucha takich doradców jak stara romaszewska była przyjaciółka Michnika, on nie powinien trzymac takich fałszywych doradców w swojej kancelarii.
aeghrlkm2019.10.23 10:04
Słusznie!!! Niech znikną też te wszystkie drogi i oczyszczalnie sciekó w przez kołchoz zbudowane. Niech znikna dopłaty dla rolników, po co im one... Niech zniknie Erasmus, dlaczego nasze dzieci mają się po Europie rozbijać i głupot uczyć. Niech zniknie Shengen, wizy do Niemiec i Czech wprowadźmy. I w ogóle po co ten pokój nam. Lepsza wojna z wszystkimi dookoła! Popędzimy ich jak w '39...
Europejczyk2019.10.23 12:34
Bardzo trafny komentarz. Bez tej znienawidzonej UE i dotacji ten zacofany ciemnogród rozpadłyby się w przeciągu pół roku, albo Putin wcieliłby go do Rosji i nikt nie kiwnąłby palcem w jego obronie.