Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski wątpi w szczerość kard. Dziwisza - zdjęcie
30.05.19, 08:50

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski wątpi w szczerość kard. Dziwisza

16

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski komentuje oświadczenie kardynała Stanisława Dziwisza. Purpurat opublikował niedawno kilkupunktową deklarację, w której odpowiedział na medialne ataki na św. Jana Pawła II oraz jego najbliższe otoczenie. Ks. Isakowicz-Zaleski poddaje krytyce jeden punkt z oświadczenia, dotyczący sprawy meksykańskiego zbrodniarza Marciala Maciela, założyciela Legionistów Chrystusa.

W tej sprawie kard. Dziwisz napisał:

"Za pontyfikatu i zgodnie z wolą św. Jana Pawła II Kongregacja Nauki Wiary rozpoczęła dochodzenie w sprawie oskarżeń dotyczących Maciela Degollado, założyciela Legionistów Chrystusa. W grudniu 2004 roku wysłano ówczesnego promotora sprawiedliwości, a dziś arcybiskupa, Charlesa Sciclunę z jeszcze jednym prawnikiem do Meksyku i Stanów Zjednoczonych, by przeprowadzili dochodzenie. Zostało ono prowadzone po śmierci Jana Pawła II i dlatego na początku pontyfikatu Benedykta XVI mógł zapaść wyrok".

Według ks. Isakowicza-Zaleskiego to jest "tylko fragment prawdy". Jak podnosi kapłan, informacje o czynach Degollado dochodziły do Watykanu już w połowie lat 50. XX wieku. "Czyli za pontyfikatu czterech poprzednich papieży - Piusa XII, Jana XXIII, Pawła VI i Jana Pawła I. Niestety informacje te, co krakowski kardynał przemilcza, były albo bagatelizowane, albo tuszowane przez konkretnych pracowników kurii rzymskiej. Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że ks. Degollado miał wielki talent do zjednywania sobie zwolenników. Zwłaszcza, że jego zgromadzenie zakonne rosło szybko w siłę tak liczebną, jak i finansową, i to chwili, gdy inne tradycyjne zakony przeżywały wielkie kryzysy. Potrafił on też posługiwać się przekupstwem i intrygami" - pisze ksiądz.

Jak pisze dalej kapłan, powołując się na ks. prof. Andrzeja Kobylińskiego, pierwsze spotkanie ofiar oraz ich prawników z Kongregacją Nauki Wiary odbyło się w październiku 1998 roku. Przygotowano oficjalny akt oskarżenia, ale rok później postępowanie zawieszono. O tym mówił sam papież Franciszek - jak wspomniał, kard. Józef Ratzinger chciał wówczas rozprawić się z Degollado, ale na to nie pozwoliła - jak to ujął - "druga strona".

Ks. Isakowicz-Zaleski wskazuje, że w roku 1998 Legioniści Chrystusa wyprawili wystawny obiad dla 600 osób z okazji święceń biskupich kard. Dziwisza. Miało to być już po tym, jak ofiary nadużyć złożyły na ręce kard. Dziwisza informacje o czynach Degollado. Według ks. Isakowicza-Zaleskiego informacje na ten temat nie dotarły jednak do papieża, choć ofiary o to prosiły.

Jak dodaje kapłan, Degollado miał też bardzo zażyłe kontakty z kard. Angelo Sodano, sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej. Był to wręcz jego główny protektor. Zdaniem księdza trzeba sprawdzić, czy nie dochodziło do korupcji i tuszowania. "Rozpoczęcie konkretnych działań przeciw krzywdzicielowi wielu osób dopiero pod koniec 2004 roku, czyli na kilka miesięcy przed śmiercią papieża Jana Pawła II, bardzo wiele mówi" - pisze ks. Isakowicz-Zaleski.

bsw/rmf24.pl

Komentarze (16):

Moshe Cvel2019.05.30 19:59
Ja wierzę Księdzu Kardynałowi Stanisławowi Dziwiszowi. Pomówienia w sprawie Dellgado bolą ale jak ktoś ma dowody , świadków , nagrania , filmy lub inne dowody to są szczegółowe Przepisy Prawa Kanoniczego , różne dodatkowe wykonawcze kościelne można świadków powoływać nawet Papież-Senior może być świadkiem a On się nie wypowiada choć Go wywołują może świadkiem być Kardynał Grocholewski , Kardynał Dziwisz wielu z Kurii Rzymskiej. Po co zatem robić ferment jak syjoniści z G.W. . Ma ktoś dowody to do Sadu po co robić sensacje nieuzasadnione rodem z pana Browna
Janek2019.06.1 22:52
Ty wierzysz, w ich szczerość? Przecież jeden na drugiego nie zacznie sypać, bo mają haki na siebie wzajemnie, wszak hierarchia kościelna ma strukturę mafii, i rządzi się prawem mafii.
Michał Pasierb2019.05.30 12:14
Też nie mam zaufania do kogoś, kto nie wypełnia testamentu zmarłego przyjaciela....
Świecki hetero 2019.05.30 11:32
Oj czyżby i Stachu grzechomierzem wymachiwał?:) A co ci historia się szykuje hihihihi
Helena2019.05.30 11:16
Skoro JPII nic a nic nie wiedział, to jaki z niego subito santo?
Moshe Cvel2019.05.30 20:05
Wie pan Świętość to Heroiczność a nie wróżenie ze stanu napletka
sacerdos2019.05.30 11:02
szok! skandal! Teraz rozumiem co znaczyły słowa, wysoko postawionych duchownych, do nas księży szarych z Krakowa: "siedzicie na beczce prochu"
Anr2019.05.31 12:40
W sensie teraz kiedy metropolitą jest Jeďraszewski?? Faktycznie
Realista2019.05.30 10:30
Dziwisz ma tyle kasy bo blokował albo przyspieszał. Sprawy
Magdalena2019.05.30 10:06
Tak, nasza korespondencja do Ojca Swietego nir docierala przez ks. Dziwisza, wiec musiala isc inna droga i Ojciec Sw. nam odpowiadal. Swoim drogami. Modlilismy sie i dalej modlimy!!!
lon2019.05.30 9:57
Przyjaciel Maciela nie może być moim przyjacielem . Panowie Dziwisz i Papież z wielką sympatią miziali się z w/w .
Jadwiga2019.05.30 9:54
Wiadomości n temat arc Poetza tak były blokowane przez najbliższe otoczenie JPii, że dowiedział się o tym gdy list do niego przekazała osobiście Wanda Połtawska.Spotkało się to z wyraźną niechęcią do niej wielu purpuratów.
AN2019.05.30 12:23
To jest dowód, ze te informacje były blokowane. Ale nie wiadomo, czy blokował je Dziwisz, czy ktoś inny. Sadze, ze wiele informacji nie docierało też do Dziwisza, bo istniało ryzyko, że przekaże je jednak Papieżowi. Należało by go spytać, czy miał informacje na temat Paetza.
adam2019.05.30 9:14
Dziwisz nie powinien jeść co najmniej przez pół roku..!
Moshe Cvel2019.05.30 20:02
Co ty dietetyk jesteś?
100% racji2019.05.30 9:11
Pieniążki i poklask może każdemu zalepić usta i zakleić oczy !!! ale Panie Ty wiesz o wszystkim i się nie-DZIWISZ :-(