Ks. Piotr Spyra: Nie lekceważ mocy Słowa Bożego - zdjęcie
31.08.21, 14:44Fot. screenshot - YouTube (Przyjaciele Oblubieńca)

Ks. Piotr Spyra: Nie lekceważ mocy Słowa Bożego

17

Nie lekceważ skromności formy Bożego Słowa! Za zasłoną zwykłych liter, słów i dźwięków kryje się potężna moc wszechmocnego Boga. Moc tak wielka, że ucieka przed nią największe zło.

SŁOWO JAK DYNAMIT

Nauka Jezusa była inna od tego, do czego przyzwyczajeni byli Żydzi słuchający co szabat swoich rabinów i uczonych w Piśmie. Ewangelista Łukasz próbując oddać uczucia tłumu pisze dziś, że Izraelici "zdumiewali się Jego nauką, gdyż SŁOWO Jego było pełne MOCY", a po wyrzuceniu złego ducha ludzie wprost pytają - "Cóż to za SŁOWO, że z WŁADZĄ i MOCĄ rozkazuje nawet duchom nieczystym, i wychodzą?".

Łukasz używa tu dwóch greckich słów - "exousia", co można przetłumaczyć jako władza, autorytet, moc, siła oraz "dynamis", oznaczające moc, energię, potęgę, od którego nazwę zaczerpnął potężny materiał wybuchowy - dynamit.

Jeśli chcemy zrozumieć moc zawartą w Słowie Bożym, to właśnie dynamit jest genialnym obrazem spektakularnej mocy ukrytej w czymś bardzo niepozornym. Wygląda on jak każda inna rzecz używana przez człowieka, a w środku drzemie tak wielka moc, że można wysadzić w powietrze całe osiedle. Dokładnie tak samo jest ze Słowem Bożym - czytasz je i pierwsze, co widzisz to litery i słowa używane na codzień przez wszystkich ludzi posługujących się językiem polskim, ale wewnątrz tych słów kryje się "exousia" i "dynamis" - władza, autorytet i moc, tak silna, że ucieka przed nią wszelkie zło.

SŁOWO W SKROMNEJ POSTACI

Ludzie dziwili się mocy zawartej w słowach Jezusa, ponieważ pierwsze, co widzieli to... człowieka. Dziś mamy ten sam problem z Biblią, ponieważ pierwsze co widzimy to... litery i słowa używane powszechnie przez wszystkich znających ten język. I tu ma być ukryta ta Boża potęga? Przecież to trzeba wiary...

No właśnie! Niech nas nie zwiedzie zewnętrzna skromna forma, pod jaką ukrył się wszechpotężny Bóg! Bóg nie chce stawać do konkursu ze światem na to, kto ładniej zareklamuje swój produkt. "Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd" - powie Jezus przed Piłatem.

Bóg lubi prostotę, pokorę i skromność, bo taka jest po prostu miłość: nie narzuca się, nie szuka poklasku, jest cicha, głupio jej "reklamować się", bo czuje, że to nie wypada. Reklamować musi się zazwyczaj ten, kogo ludzie sami by nie wybrali. Im głośniej, tym najczęściej stoi za tym większa pustka... Prawdziwa miłość natomiast czeka, aż ktoś sam ją odkryje i rozpozna. Prawdziwą miłość rozpoznaje się nie po marketingu, ale po jej postawach i owocach u osób doświadczających tej miłości. Postawą Jezusa jest Jego całkowita, cicha i wręcz wyszydzona ofiara z życia na krzyżu. Owocem Jego ofiary jest uwolnienie nas z mocy zła i życie w pełni.

BYĆ W ZASIĘGU SŁOWA

Niestety trochę tak mamy, że kiedy widzimy spektakularne owoce działania Słowa Bożego (jak np. uwolnienie opętanego z dzisiejszej Ewangelii), mamy większy zapał do karmienia, studiowania i życia tym Słowem. Kiedy nie widzimy natychmiastowych efektów - nasz zapał gaśnie i odpuszczamy sobie codzienne rozważanie...

Owszem, kiedy zachodzi taka potrzeba, Bóg da nam zobaczyć namacalne skutki działania Jego słowa. Dzieje się to najczęściej w pierwszych etapach naszej wiary, aby podobnie jak na Górze Tabor - umocnić nas i przygotować na "konflikt poznawczy", kiedy na kolejnych odcinkach twojego duchowego życia będziesz wiernie karmił się potężnym Bożym Słowem, a nie będziesz widział żadnych spektakularnych efektów, a wręcz będziesz czuł, że jest gorzej niż było.

W takich momentach uchwyć się mocno tej prawdy, że jest to Słowo jak dynamit - skromne w formie, ale potężne w działaniu, nawet jeśli nie widać efektów od razu. "Wybuchnie" ono w swoim czasie. Tobie się wydaje, że nic się nie dzieje, a tymczasem "lont się pali" - Słowo oczyszcza cię od środka, buduje coraz głębszą relację z Jezusem, zaczynasz nim na serio żyć, widzisz jak twoje codzienne decyzje wynikają coraz bardziej z nauki Jezusa, a kiedy mieszkasz i trwasz w tym Słowie - nie ma już w twoim sercu miejsca na "moc" złego ducha -  diabeł jest na zewnątrz ciebie i nie ma do ciebie dostępu, bo mieszka w tobie MOC SŁOWA - JEZUS, który jest SŁOWEM.

Postanów sobie dziś, że pomimo braku duchowych przyjemności i widzialnych efektów, będziesz codziennie wiernie karmił się i słuchał słów Jezusa, potężnych a prostych w formie.

Ks. dr Piotr Spyra

Tekst ukazał się na profilu ks. Piotra Spyry na Facebooku.

Komentarze (17):

Adeptus2021.09.1 11:12
Magia działa (psychologicznie) tylko na tych, którzy w nią wierzą. Tak samo z "mocą" słowa bożego. adeptusrpg.wordpress.com
Adeptus2021.09.1 10:22
Sram na słowo jezusa, szczam do jego krwi ;) tyle, jeśli chodzi o "moc". adeptusrpg.wordpress.com
Polak2021.08.31 21:48
A gdzież ta rzekoma moc której mielibyśmy nie lekceważyć, Piotrusiu? Po co w ogóle przejmować się czymś co jak ta rzekoma "moc słowa bożego" zwyczajnie nie istnieje?
Diabeł2021.08.31 21:13
Właśnie o to chodzi przed prostakami sprawił że duchy wyszły albo że komuś odrosła noga i prostak całe życie chodzący w brudnych szatach oglądających rynsztok jak widzi coś takiego to czuje się bardziej wyjątkowy niż królewski namiestnik. Powiedz mi Spyra ty tępa dzido co to za bóg który oczarowuje faceta modlącego się całe życie o wierność swojej żony - tak że ten facet dla niego odchodzi z nim a jego żona idzie do drugiego faceta - uprawia cudzołóstwo? I tłumaczą to miłosierdziem. To dla wszechmocnego boga ważniejsze jest werbowanie swoich uczniów niż to że zostawią swoje żony? To po co był ten zakon z tymi prawami? Co tępe dzidy?
Ks. Piotr Spyra:2021.08.31 16:44
Nie lekceważ mocy Słowa Bożego. .... Nie lekceważ skromności formy Bożego Słowa! Za zasłoną zwykłych liter, słów i dźwięków kryje się potężna moc wszechmocnego Boga. Moc tak wielka, że ucieka przed nią największe zło. SŁOWO JAK DYNAMIT Nauka Jezusa była inna od tego, do czego przyzwyczajeni byli Żydzi słuchający co szabat swoich rabinów i uczonych w Piśmie. Ewangelista Łukasz próbując oddać uczucia tłumu pisze dziś, że Izraelici "zdumiewali się Jego nauką, gdyż SŁOWO Jego było pełne MOCY", a po wyrzuceniu złego ducha ludzie wprost pytają - "Cóż to za SŁOWO, że z WŁADZĄ i MOCĄ rozkazuje nawet duchom nieczystym, i wychodzą?". Łukasz używa tu dwóch greckich słów - "exousia", co można przetłumaczyć jako władza, autorytet, moc, siła oraz "dynamis", oznaczające moc, energię, potęgę, od którego nazwę zaczerpnął potężny materiał wybuchowy - dynamit. Jeśli chcemy zrozumieć moc zawartą w Słowie Bożym, to właśnie dynamit jest genialnym obrazem spektakularnej mocy ukrytej w czymś bardzo niepozornym. Wygląda on jak każda inna rzecz używana przez człowieka, a w środku drzemie tak wielka moc, że można wysadzić w powietrze całe osiedle. Dokładnie tak samo jest ze Słowem Bożym - czytasz je i pierwsze, co widzisz to litery i słowa używane na codzień przez wszystkich ludzi posługujących się językiem polskim, ale wewnątrz tych słów kryje się "exousia" i "dynamis" - władza, autorytet i moc, tak silna, że ucieka przed nią wszelkie zło.
SŁOWO W SKROMNEJ POSTACI2021.08.31 16:45
Ludzie dziwili się mocy zawartej w słowach Jezusa, ponieważ pierwsze, co widzieli to... człowieka. Dziś mamy ten sam problem z Biblią, ponieważ pierwsze co widzimy to... litery i słowa używane powszechnie przez wszystkich znających ten język. I tu ma być ukryta ta Boża potęga? Przecież to trzeba wiary... No właśnie! Niech nas nie zwiedzie zewnętrzna skromna forma, pod jaką ukrył się wszechpotężny Bóg! Bóg nie chce stawać do konkursu ze światem na to, kto ładniej zareklamuje swój produkt. "Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd" - powie Jezus przed Piłatem. Bóg lubi prostotę, pokorę i skromność, bo taka jest po prostu miłość: nie narzuca się, nie szuka poklasku, jest cicha, głupio jej "reklamować się", bo czuje, że to nie wypada. Reklamować musi się zazwyczaj ten, kogo ludzie sami by nie wybrali. Im głośniej, tym najczęściej stoi za tym większa pustka... Prawdziwa miłość natomiast czeka, aż ktoś sam ją odkryje i rozpozna. Prawdziwą miłość rozpoznaje się nie po marketingu, ale po jej postawach i owocach u osób doświadczających tej miłości. Postawą Jezusa jest Jego całkowita, cicha i wręcz wyszydzona ofiara z życia na krzyżu. Owocem Jego ofiary jest uwolnienie nas z mocy zła i życie w pełni.
BYĆ W ZASIĘGU SŁOWA2021.08.31 16:46
Niestety trochę tak mamy, że kiedy widzimy spektakularne owoce działania Słowa Bożego (jak np. uwolnienie opętanego z dzisiejszej Ewangelii), mamy większy zapał do karmienia, studiowania i życia tym Słowem. Kiedy nie widzimy natychmiastowych efektów - nasz zapał gaśnie i odpuszczamy sobie codzienne rozważanie... Owszem, kiedy zachodzi taka potrzeba, Bóg da nam zobaczyć namacalne skutki działania Jego słowa. Dzieje się to najczęściej w pierwszych etapach naszej wiary, aby podobnie jak na Górze Tabor - umocnić nas i przygotować na "konflikt poznawczy", kiedy na kolejnych odcinkach twojego duchowego życia będziesz wiernie karmił się potężnym Bożym Słowem, a nie będziesz widział żadnych spektakularnych efektów, a wręcz będziesz czuł, że jest gorzej niż było. W takich momentach uchwyć się mocno tej prawdy, że jest to Słowo jak dynamit - skromne w formie, ale potężne w działaniu, nawet jeśli nie widać efektów od razu. "Wybuchnie" ono w swoim czasie. Tobie się wydaje, że nic się nie dzieje, a tymczasem "lont się pali" - Słowo oczyszcza cię od środka, buduje coraz głębszą relację z Jezusem, zaczynasz nim na serio żyć, widzisz jak twoje codzienne decyzje wynikają coraz bardziej z nauki Jezusa, a kiedy mieszkasz i trwasz w tym Słowie - nie ma już w twoim sercu miejsca na "moc" złego ducha - diabeł jest na zewnątrz ciebie i nie ma do ciebie dostępu, bo mieszka w tobie MOC SŁOWA - JEZUS, który jest SŁOWEM. Postanów sobie dziś, że pomimo braku duchowych przyjemności i widzialnych efektów, będziesz codziennie wiernie karmił się i słuchał słów Jezusa, potężnych a prostych w formie. Ks. dr Piotr Spyra
rebeliant2021.08.31 16:00
I jeszcze raz o perfidnych manipulacjach sekty Jahwe: https://www.youtube.com/watch?v=pre_YtdwBZ8 - otóż Jezus sam nie został zgwałcony, a nie jednokrotnie te "nierządnice" stały się tym kim się stały poprzez przemoc seksualną oraz gwałty. A jak słyszymy od sługi boszego "po imieniu ich potępiać" - słowa boże są deklem nad krzywdą poszczególnych ludzi, a Jezus niech sobie wsadzi pod poduszkę te swoje biczowania. Jak słyszycie owy sekciarz przedstawia "wzorzec wszystkich cierpień" i macha nim przed oczami osoby pokrzywdzonej... "że przecież ten cierpiał najwięcej, więc się przyznaj, przebacz i zamknij mordę" a tym czasem Jezus nie poniósł krzywdy gwałtu, czy molestowania i nie jest tu zbawicielem. A pytanie jest jeszcze takie: od czego Jezus chciał zbawić człowieka ? A no od świadomości, że gdyby człowiek dysponować wszechmocą, to wówczas nie dochodziłoby do tuszowanych krzywd, które są zalążkami początków ciągów tego co oni nazywają "grzechami". Sekta oprawcy Jahwe mówi coś o wyplenianiu... i komu to zadanie powierza ? - a no tępym osiłkom, którzy nie zważają na ludzkie słabości, także te zdrowotne fizyczne (a wszystko by załatwiła wszechmoc). Kościół to bełkot, który nie wychodzi życiu na przeciw, lecz wychodzi z ciemnotą wiary wobec czegoś co jest wiedzą i namacalne.
Żyd zboczeniec z Gdańska szuka "miłości"2021.08.31 15:52
Tu na Frondzie zboczeniec-pedofil pod pseudonimem "𝐫𝐞𝐛𝐞𝐥𝐢𝐚𝐧𝐭 " złożył memu synowi (13-latek) następująca "propozycje", cyt. "Daj mi proszę swój numer telefonu to z chęcią zadzwonię i zaproszę cię np. na lody?" - - - - - - - - - - - - - - - Sprawa będzie miała dla tego zboczeńca, tak czy siak, poważne reperkusje!
Kolejne ogłoszenie zboka2021.08.31 16:16
Tu na frondzie jakiś bydlak chce sprzedawać pedofilom swojego (?) 13-letniego syna. To już kolejne ogłoszenie. Namiary i cenę podaje na privie.
Żyd bydlak z Gdańska szuka "miłości"2021.08.31 16:47
Tu na Frondzie zboczeniec-pedofil pod pseudonimem "𝐫𝐞𝐛𝐞𝐥𝐢𝐚𝐧𝐭 " złożył memu synowi (13-latek) następująca "propozycje", cyt. "Daj mi proszę swój numer telefonu to z chęcią zadzwonię i zaproszę cię np. na lody?" - - - - - - - - - - - - - - - Sprawa będzie miała dla tego zboczeńca, tak czy siak, poważne reperkusje!
Zboczone bydlę sprzedaje syna2021.09.1 8:49
Tu na frondzie jakiś parszywy drań chce sprzedawać pedofilom swojego (?) 13-letniego syna. To już kolejne ogłoszenie, w którym na dodatek oskarża bogu ducha winnego oponenta. A namiary i cenę podaje na privie.
Żyd zboczeniec to też imigrant!2021.08.31 15:52
Tu na Frondzie zboczeniec-pedofil pod pseudonimem "𝐫𝐞𝐛𝐞𝐥𝐢𝐚𝐧𝐭 " złożył memu synowi (13-latek) następująca "propozycje", cyt. "Daj mi proszę swój numer telefonu to z chęcią zadzwonię i zaproszę cię np. na lody?" - - - - - - - - - - - - - - - Sprawa będzie miała dla tego zboczeńca, tak czy siak, poważne reperkusje!
Zbok to zbok2021.08.31 16:17
Tu na frondzie jakiś bydlak chce sprzedawać pedofilom swojego (?) 13-letniego syna. To już kolejne ogłoszenie - zamieszcza je, kiedy mu się kasa kończy. Namiary i cenę podaje na privie.
Żyd bydlak z Gdańska szuka "miłości"2021.08.31 16:47
Tu na Frondzie zboczeniec-pedofil pod pseudonimem "𝐫𝐞𝐛𝐞𝐥𝐢𝐚𝐧𝐭 " złożył memu synowi (13-latek) następująca "propozycje", cyt. "Daj mi proszę swój numer telefonu to z chęcią zadzwonię i zaproszę cię np. na lody?" - - - - - - - - - - - - - - - Sprawa będzie miała dla tego zboczeńca, tak czy siak, poważne reperkusje!
Zbok w akcji2021.09.1 8:51
Nie dość że oskarża niewinnego, to jeszcze zamieszcza zachęcające pedofilów informacje o jakimś (może swoim) 13-latku. Niedługo zacznie podawać intymne szczegóły, bo sądząc z natłoku ogłoszeń, jakoś mu sprzedaż dziecka nie idzie.
rebeliant2021.08.31 15:25
OOO - to są właśnie geniusze: https://www.youtube.com/watch?v=pre_YtdwBZ8 - szczują przeciwko dzieciom, a sami życiu na przeciw nie wychodzą, a tylko trują. Gołosłowie pozbawione życia, ale jego sens jest taki: albo nam się podporządkujesz i będziesz podobającą się owieczka do dymania albo będziesz zły i diabelski - widać na przykładzie tej tresury, że biegun piekielny współpracuje z biegunem niebiańskim.