Ks. Henryk Zieliński mocno o księżach, którzy porzucili kapłaństwo - zdjęcie
04.07.19, 13:15(fot.youtube)

Ks. Henryk Zieliński mocno o księżach, którzy porzucili kapłaństwo

31

- Księża nie cieszą się ostatnio dobrą passą. Znany duszpasterz motocyklistów, celebryta i proboszcz w Tychach, ogłosił w Boże Ciało, że właśnie odprawił ostatnią Mszę Świętą i układa sobie życie u boku Justyny. Podziękował wiernym za spędzone nimi „piękne lata” i za wsparcie, które otrzymał już po podjęciu decyzji. Podobną wieścią o porzuceniu posługi kapłańskiej w tych dniach podzielił się z wiernymi także pewien ewangelizator i duszpasterz akademicki z Lublina - pisze w felietonie w tygodniku "Idziemy" ks. Henryk Zieliński

- Co łączy te przypadki? Oprócz zbieżności czasowej również to, że obaj duchowni postanowili swoje odejście nagłośnić. Nie pierwsze to takie porzucenia kapłaństwa z przytupem. Wcześniej głośno było o pewnym dominikaninie z Gdańska, który o swoim odejściu i o odnalezieniu miłości życia poinformował w ogłoszeniach parafialnych na koniec Eucharystii, którą celebrował. Nie wiem, jak się wtedy czuli wierni, którzy usłyszeli, że uczestniczyli we Mszy Świętej odprawianej przez księdza, którego serce było już przy kimś innym, a nie przy Chrystusie. Niektórzy z nich być może jeszcze tego dnia wyznawali przed nim swoje grzechy w sakramencie pokuty. Od razu śpieszę rozwiać wszelkie wątpliwości: sakramenty są ważne, choćby były przyjęte z rąk grzesznego kapłana. - czytamy

- Dodatkową okolicznością, która sprawia, że zajmuję się tymi akurat dwoma odejściami z kapłaństwa w ostatnich dniach, jest reakcja na nie części wiernych. Kiedy usłyszeli, że ich ksiądz porzuca kapłaństwo, rozległy się brawa. Czy może była w tym aprobata dla grzechu niewierności? Zwrócił na to uwagę w swoim oświadczeniu rzecznik kurii lubelskiej ks. Adam Jaszcz, porównując deklarację o odejściu z kapłaństwa z informacją o zdradzaniu żony. Czy i w tym przypadku gotowi jesteśmy nagradzać brawami za niewierność? – pyta ksiądz rzecznik. - podkreśla red. naczelny tygodnika "Idziemy"

- Problem w tym, że również w przypadku zdrady żony niewierność bywa dzisiaj nagradzana brawami. I nie tylko brawami – jak w znanej piosence „Tokszoł” zespołu Pod Budą. Niewierność stała się cnotą, a wierność groźnym fundamentalizmem. Dotyczy to jednakowo małżeństwa, kapłaństwa i ślubów zakonnych. Wystarczy wywołać skandal seksualny, aby być rozpoznawalnym, a to już przekłada się na pieniądze i władzę. Celebryci przechwalają się publicznie swoimi zdradami i rozwodami. Autorytetami w mainstreamowych mediach są duchowni, którzy zerwali wiążące ich śluby albo przynajmniej dystansują się publicznie od dyscypliny kościelnej i od Ewangelii – tacy nowocześni i „otwarci” - zaznacza

- Mają rację ci, którzy za Bronisławem Wildsteinem mówią, że żyjemy w świecie odwróconych wartości, w świecie na opak. Nic nie dokonało się samo. Jest to etap drobiazgowo zaplanowanej strategii niszczenia wartości, które wynikają z naszej religii i na których zbudowana jest nasza cywilizacja. Na gruzach tego ma powstać kolejna utopia – nowy, wspaniały świat – jak z książki Aldousa Huxleya pod tym tytułem. Zwrotnicowymi tej inżynierii społecznej są George Soros z jego ideologią „społeczeństwa otwartego” oraz tzw. szkoła frankfurcka z jej neomarksizmem. - zauważa duchowny

Jak podkreśla, "zawsze zdarzało się w Kościele, że jacyś duchowni porzucali kapłaństwo."

- Zaczęło się od Ostatniej Wieczerzy. Zwykle robili to jednak po cichu, pod osłoną nocy. Bo czym się tu chwalić? Że coś mnie przerosło, że zawiodłem? Że mimo co najmniej dwudziestu pięciu lat życia, gdy przyjmowałem święcenia, byłem niedojrzały? Dzisiaj, zwłaszcza ci, którzy przyzwyczaili się żyć na świeczniku, nawet ze swojej niewierności robią jeszcze ostatni spektakl. Być może zrezygnowaliby z tego, gdyby wiedzieli, że takiego ekshibicjonizmu nie da się sprzedać jako transparentności i że spotka się to z powszechną dezaprobatą? Ale dzisiaj są już tacy wierni, którzy w kościele niewiernemu kapłanowi biją brawo. Być może dlatego, że znajdują w jego postawie usprawiedliwienie dla własnej niewierności? - stwierdza

- Przed dziewięciu laty Benedykt XVI uprościł procedury przenoszenia księży do stanu świeckiego i zwalniania ich z celibatu. Nie chodziło przy tym o taryfę ulgową dla księży, tylko o to, żeby sami brali odpowiedzialność za swoje czyny i osobiście wywiązywali się z obowiązków ojcowskich wobec swoich dzieci – bez przerzucania skutków swoich czynów na parafie. Żeby nie prowadzili podwójnego życia i żeby była transparentność. Ale miedzy transparentnością i ekshibicjonizmem jest przepaść, której na imię zgorszenie. O tym też trzeba pamiętać. - podsumowuje ks. Zieliński

hk/idziemy.pl

Komentarze (31):

ks emeryt2019.07.5 9:07
Pap. B16. (2.09.2009) "Św. Odo z Cluny: «Kapłani — ostrzega — przystępujący niegodnie do ołtarza, plamią chleb, czyli Ciało Chrystusa». Tylko człowiek zjednoczony duchowo z Chrystusem może godnie przystąpić do stołu Jego Chleba eucharystycznego; w przeciwnym wypadku spożywanie Jego Ciała i picie Jego Krwi nie przyniesie pożytku, lecz potępienie.
ks emeryt2019.07.5 9:00
"...jest konieczne, aby każdy baczył głęboko na siebie samego, aby nikt, kto ma świadomość grzechu ciężkiego, nie celebrował Mszy świętej bez uprzedniej sakramentalnej spowiedzi ani też nie przyjmował Ciała Pańskiego, chyba że zachodzi poważna przyczyna i nie ma możliwości wyspowiadania się; w takim przypadku należy pamiętać o obowiązku wzbudzenia aktu żalu doskonałego, który zakłada pragnienie jak najszybszego wyspowiadania się. 164. INSTRUKCJA "REDEMPTIONIS SACRAMENTUM"
ks emeryt2019.07.5 8:57
„Apostoł ostrzega przed winą względem Ciała i Krwi Pańskiej oraz ewentualnościa potępienie, gdy ktoś przystępuje do tego posiłku z niewłaściwym usposobieniem. Ci, którzy komunikuja niegodnie, muszą ponieść karę za zniewagę ciała i Krwi Pańskiej. Niegodne uczestnictwo w eucharystycznym posiłku jest ciężka winą, ponieważ stanowi zaprzeczenie istotnego celu Komunii, jakim jest zespolenia z Ciałem i Krwią Chrystusa.” Oficjalny Dokument Pap. Komitetu Obchodów W. Jubileuszu Roku 2000
ks emeryt2019.07.5 8:56
Abp większy kijowsko-halicki Światosław Szewczuk w rozmowie z Radiem Wat. Wyjaśnił, że zgodnie z nauką św. Pawła Apostoła "komunię świętą możemy przyjąć zarówno w celu ratowania swej duszy, jak i na sąd lub potępienie". I w myśl nauczania apostołów i tradycji Kościoła, "gdy ktoś przystępuje do komunii w stanie grzechu ciężkiego, jeszcze bardziej pogarsza swą sytuację, popełnia bowiem nowy grzech, tym razem świętokradztwa" cyt za I.D.K. 2015
ks emeryt2019.07.5 8:45
Kard. Alfonso López Trujillo Przewod. Pap. Rady ds. Rodziny: „... wszystkich ... dotyczy słowo Boże: «Kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie (...) wyrok sobie spożywa i pije» (1 Kor 11, 27. 29). LR 1/2006 Czy ci księża sprawujący niegodnie Mszę św i przyjmujący niegodnie Komunie św. pamiętali o tym?
ks emeryt2019.07.5 8:33
„..tenże Paweł mówi nam w innym miejscu: ‘Kto spożywa Ciało i pije Krew Chrystusa niegodnie, spożywa i pije własne potępienie’ ”- hom. pap. Franciszek 12 września 2016 r.
ks emeryt2019.07.5 8:30
Wielebny księże Zieliński - słuszna krytyka postawy tych ex księży, ale: dlaczego nie mówi, się w seminariach, rekolekcjach kapłańskich kazaniach misjach, że celebracja Mszy i przyjmowanie Komunii św. w grzechu ciężkim jest świętokradztwem - grzechem ciężkim - śmiercią duszy! Taka świadomość nie gwarantuje 100% sukcesu ale pobudza sumienie. A wy mówicie tylko o "nie stosowności decyzji".
ect2019.07.4 18:56
Porzucenie kapłaństwa przez księdza jest podobna do porzucenia współmalżonka dla innej osoby.
Ho, ho ...2019.07.4 15:39
Stop making a fool of yourself. It's pathetic. And no I am not a "gay" either :)
Hi, hi ...2019.07.4 14:32
nowaczek-robaczek what's the matter, shithead? running out of steam?
Lolek2019.07.5 6:40
clown !
Wies2019.07.4 14:17
To chyba nie tylko skutek niedojrzałości ale także uleganie złym przyzwyczajeniom np. jazda na motorze. Ksiądz nie jest od tańczenia i jazdy na motorze w skórzanej kurtce. Przyzwalanie na takie zachowania doprowadza do systematycznego osłabiania danego księdza. Ksiądz powinien zostawić sprawy światowe i poświęcić się duchowym.
robaczek 2019.07.4 14:25
az oplułem ekran ;] MISTRZ!!! ;] nie daj boze jeszcze na rower wsiądzie!!!! ale z z ojcem Mateuszem? o zgrozo!!!!
no IQ asshole2019.07.4 14:12
no IQ asshole https://www.gettyimages.com/detail/photo/dog-poo-offering-royalty-free-image/123201617?adppopup=true
D\\\\305\\\\274wied\\\\305\\\\2722019.07.4 13:53
Przy kim jest serce grackokatolickich księży podczas liturgii? W 2016 było ich w Polsce 34... http://www.idziemy.pl/kosciol/zonaci-ksieza/ Czy ich msza daje przez to mniej łask? A z drugiej strony: W czasie Eucharystii, czyż wszyscy nie odpowiadają na "W górę serca" -"Wznosimy je do PANA" W tym czasie: Przy kim jest serce żonatych mężczyzn? Przy kim jest serce zamężnych kobiet?
D\\\\\\\\305\\\\\\\\274wied\\\\\\\\305\\\\\\\\2722019.07.4 13:56
Pardo, literówka - "greckokatolickich"
what's your IQ psycho?2019.07.4 13:50
https://www.spring.org.uk/2018/02/psychopaths-intelligence.php
nowaczek-robaczek, massive asshole2019.07.4 13:45
nowaczek-robaczek koniec sie zbliza - it does, indeed hal is jor ynglysz, myster kembrydz?
robaczek 2019.07.4 14:23
dziadzius! ;] ty to ostry jestes ;] tak dowalisz ze nie wiadomo gdzie sie chowac ;] geriatryczny trolek ;] ;] boli co ? oj boli ;] jeszcze raz szczerze dziekuje za promocje ;]
ciekawski 2019.07.4 18:25
A ty robaczku to żuczek gnojarz ?
nikt2019.07.4 13:35
Przede wszystkim ksiądz w swym felietonie rozśmiesza mnie tym , że podczas odprawiania Mszy serce porzucającego swój kapłański stan nie było już przy Chrystusie , tylko gdzie indziej . A serca pozostałych księży przy Nim są ? Ksiądz Zieliński jest faktycznie tak naiwny czy tylko udaje ? I sądzi , że ludzie są wystarczająco głupi by w to wierzyć ? Przykro mi to stwierdzić , ale te odejścia będą się zdarzać coraz częściej . Lawina już ruszyła . Kościół , a raczej przynależność do kleru już nie daje poczucia wyższego statusu społecznego czy posiadania i władzy . Już młodzi nie będą w nim szukać dowartościowania czy spełnienia swoich ambicji . Może zostanie garstka tych autentycznie powołanych i w zbyt leciwym wieku by szukać spełnienia gdzie indziej .
Gnostyk2019.07.4 13:37
Żeby tak nie było, że za czas jakiś również i ksiądz Zieliński kapłaństwo porzuci. Co wtedy powiedzą katolicy ?
ect2019.07.4 18:52
To w końcu rozśmiesza Cię fakt, że księża odchodzą czy jest Ci przykro. Patrząc z punktu widzenia Świadka Jehowy powinno Ci być wesoło.
nikt2019.07.5 14:33
Pudło co do Świadków Jehowy . Jestem niereformowalna i należę sama do siebie . Przykre jest to , że wśród najniższych w hierarchii kleru jest garść prawdziwych kapłanów zbyt jednak prostolinijnie myślących by zrozumieć bagno w jakim tkwią . Rozśmiesza mnie zaś sam Katolicyzm razem z jego owcami . Życzę im smacznego popasu . Mnie tam wszystko jedno kto do jakiej religii należy .
ect2019.07.5 16:01
Twoje poglądy wyrażane w różnych komentarzach są charakterystyczne dla Świadków Jehowy, którzy min. z lubością czepiają się KK a zwłaszcza słabości księży, to charakterystyczny sposób przepowiadania, tego się nie da przeoczyć Urszulo i nikt. pozdrawiam
nikt2019.07.5 15:06
No i nie jest mi przykro z tego powodu , że niedługo ta zakłamana instytucja rozłoży się na łopatki . Przykrość w pierwszym komentarzu to była ironia . Większość by to zauważyła . Ty nie . Przykro mi . To taka sama przykrość .
ect2019.07.5 21:33
"Pudło". Kościół nigdy "nie rozłoży się na łopatki", ponieważ żyje w nim Chrystus, ten sam co przyszedł powołać grzeszników a nie sprawiedliwych i ten sam co potrafi burze na morzu uciszać, gdy już wszystkim wydaje się, że łódź tonie.
robaczek 2019.07.4 13:32
hahahha! koniec sie zbliża ;] patuski moje ;]
ciekawski 2019.07.4 18:23
A ty robaczek to żuczek gnojarz może?
Palindrom2019.07.4 23:16
W gaciach grzebiesz, że tak ci wesoło?
Jerzy2019.07.5 6:51
I z czego się cieszysz robaku? My możemy się ciszyć, bo od pokoleń każdy z nas z utęsknieniem i niecierpliwością na ten koniec czekamy. Ba! Więcej! Codziennie modlimy się o ten koniec słowami "...przyjdź królestwo Twoje...". Ale ty, ty powinieneś być przerażony, bo masz czego się bać i to bardzo, oj bardzo!