Ks. Franciszek Blachnicki: Zbawienie to życie wieczne. Kto wierzy, będzie zbawiony - zdjęcie
20.11.19, 15:45

Ks. Franciszek Blachnicki: Zbawienie to życie wieczne. Kto wierzy, będzie zbawiony

45

Każdy z nas - ja i Ty, i my wszyscy - nosimy w sobie pytanie: Jak dostąpić zbawienia? To jest najważniejsze, a może i jedyne, pytanie naszego życia. Tym się różnimy od wszystkich innych istot żyjących, że ciągle czegoś szukamy, ciągle o coś pytamy. Jesteśmy istotami szukającymi, pytającymi. Dlaczego? Dlatego, że nosimy w sobie pragnienie życia i szczęścia. Chcemy być szczęśliwi. Chcemy żyć pełnią życia. A tymczasem to życie i to szczęście ciągle jest zagrożone, ciągle nam czegoś brak i dlatego ciągle szukamy zbawienia. W rozlicznych codziennych kłopotach, w różnych sytuacjach, możemy sami siebie wybawić od jakiegoś braku, od jakiegoś zła - przy pomocy naszych zdolności, przy pomocy wysiłku własnego, przy pomocy posiadanych środków. Ale stajemy, prędzej czy później, w obliczu pytania nie o zbawienie jakieś cząstkowe, chwilowe, ale o zbawienie pełne, ostateczne i pytamy: co to znaczy ostatecznie być zbawionym? Chodzi w końcu zawsze o to, aby być wybawionym od poczucia bezsensu naszego życia albo od braku sensu życia. Życie zaś wtedy jest pozbawione sensu, kiedy kończy się śmiercią. Śmierć czyni nasze życie bezsensownym.

Zbawić człowieka oznacza więc ostatecznie: wybawić go od śmierci. Zbawienie znaczy wiec tyle, co życie wieczne, życie pełne, życie nie zagrożone śmiercią. Wszystko, co prowadzi do takiego życia, nadaje naszemu życiu sens, natomiast wszystko, co staje na drodze do takiego życia, co jest przeszkodą, to wszystko pozbawia życie sensu.

Otóż z takiego pojęcia zbawienia w znaczeniu jakimś pełnym, ostatecznym, wynika, że zbawić człowieka może tylko Bóg, bo tylko Bóg jest źródłem życia. Człowiek nie ma w sobie źródła życia. Człowiek zawdzięcza swoje życie Bogu. Człowiek żyje dzięki Bogu. I dlatego tylko Bóg może wybawić człowieka od śmierci i dać mu życie po śmierci, dać mu życie wieczne, czyli zbawienie.

Nieszczęściem natomiast człowieka jest to, co go oddziela od Boga, źródła życia. To, co oddziela człowieka od Boga, zrywa łączność człowieka z Bogiem, to nazywa się grzechem. Grzech powoduje śmierć, bo odrywa człowieka od Boga, źródła życia. Dlatego zbawienie polega ostatecznie na wybawieniu człowieka od grzechu i śmierci.

Tylko Bóg jest więc Zbawicielem w prawdziwym i ostatecznym znaczeniu tego słowa, bo tylko On może wybawić człowieka od grzechu i śmierci i dlatego tylko On może nam dać poczucie sensu wszystkich wydarzeń oraz pełnię życia, radości i szczęścia. On tylko może dać człowiekowi wypełnienie tych wszystkich dobrych pragnień i dążeń, które w języku wszystkich religii nazywa się Niebem.

Bóg rzeczywiście zbawia człowieka. Świadczy o tym Biblia, księga, pewien zbiór ksiąg, zawierających historię zbawienia, Boży plan zbawienia i jego realizację w kolejnych etapach zbawienia. A Biblia szczególnie mówi o ostatecznej realizacji Bożego planu zbawienia, świadczącego o Jego miłości względem człowieka.

Dokonało się to przez zesłanie na ziemię drugiej Osoby Bożej, Jednorodzonego Syna Bożego, Słowa Przedwiecznego, dla zbawienia człowieka. Jak mówi święty Paweł w Liście do Galatów: ,,Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu'' (Ga 4, 4-5a). Albo jak mówi święty Jan: ,,Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne'' (J 3, 16). Ten Syn Boży, stawszy się człowiekiem dla nas ludzi i dla naszego zbawienia, przyjął imię Jezus, to znaczy: Bóg Zbawia. Tak mówi Anioł do Józefa: Maryja ,,porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, on bowiem zbawi swój lud od jego grzechów'' (Mt 1, 21). Nazywa się on także Emmanuel, to znaczy: Bóg z nami (Iz 7, 14; Mt 1, 23).

On przyszedł po to, aby owce miały życie i miały je obficie (J 10, 10). On przyniósł ludziom odpuszczenie grzechów i żywot wieczny, On przyszedł rozwiązać wszystkie problemy, dręczące człowieka, i On woła: ,,PRZYJDŹCIE DO MNIE WSZYSCY, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię'' (Mt 11, 28). Albo też w innym miejscu: ,,Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie - NIECH PRZYJDZIE DO MNIE i pije!'' (J 7, 37b) ,,Jam jest chleb życia. KTO DO MNIE PRZYCHODZI, nie będzie łaknął'' (J 6, 35a). Jezus - jedyny Zbawiciel świata.

Odtąd za świętym Piotrem musimy powtarzać: ,,Panie! Do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego!'' (J 6, 68) Odtąd ,,nie ma w żadnym innym zbawienia, bo nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni'' (Dz 4, 12). Skoro nie ma w żadnym innym zbawienia, powstaje dla nas nowe, odtąd jedyne i najważniejsze pytanie: W jaki sposób możemy przyjąć to zbawienie i stać się jego uczestnikami? Święty Jan mówi: Kto ma Syna, ten ma życie (por. 1 J 5, 12). Co to jednak znaczy mieć Syna? W jaki sposób możemy mieć życie, zbawienie, przez to, że mamy Jezusa?

Jest rzeczą oczywistą, że tylko On sam - Jezus - może określić sposób, w jaki możemy Go mieć. On jest bowiem Bogiem. On nie może być przez nas wzięty w posiadanie na sposób rzeczy, przedmiotu, tylko poprzez odpowiednie działania, podjęte z naszej strony. On tylko może nam dać siebie. Dlatego, że On sam chce w sposób wolny [dać nam siebie], On tylko może określić, w jaki sposób możemy to Jego danie nam siebie przyjąć. Otóż Pismo Święte w sposób jednoznaczny, nie pozostawiający żadnej wątpliwości, wielokrotnie określa, w jaki sposób możemy mieć Jezusa, aby mieć zbawienie i życie.

Wielokrotnie sformułowane jest prawo: Kto wierzy, będzie zbawiony. Żydzi w Kafarnaum pytają Jezusa: ,,Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boże?'' (J 6, 28) Jezus odpowiada: ,,Na tym polega dzieło zamierzone przez Boga, abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał'' (J 6, 29). Wiele razy zapewnia Chrystus uroczyście: ,,Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, kto we mnie wierzy, ma życie wieczne'' (J 6, 47). Do Marty, siostry Łazarza, która się skarży: ,,Panie, gdybyś tu był, nie umarłby mój brat'' (J 11, 21b), mówi Jezus: ,,Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem, kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?'' (J 11, 25-26). Tym, którzy wierzą, przynosi Chrystus uzdrowienie i odpuszczenie grzechów, i życie wieczne.

Na podstawie tych wszystkich wypowiedzi może św. Paweł nauczać zdecydowanie w liście do Rzymian: ,,Ale teraz jawną się stała sprawiedliwość Boża niezależna od Prawa, poświadczona przez Prawo i Proroków. Jest to sprawiedliwość Boża przez wiarę w Jezusa Chrystusa dla wszystkich, którzy wierzą. Bo nie ma tu różnicy: wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie które jest w Chrystusie Jezusie. Jego to ustanowił Bóg narzędziem przebłagania przez wiarę mocą Jego krwi. Gdzież więc podstawa do chlubienia się? Została uchylona! Przez jakie prawo? Czy przez prawo uczynków? Nie, przez prawo wiary. Sądzimy bowiem, że człowiek osiąga usprawiedliwienie przez wiarę, niezależnie od pełnienia nakazów Prawa''. (Rz 3, 21-25; 27-28)

Jasno więc dowiadujemy się z Pisma Świętego, że aby dostąpić zbawienia trzeba uwierzyć w Jezusa, jedynego Zbawiciela. Ale jeszcze musimy dokładniej powiedzieć, w co mamy uwierzyć. W to, że jest On Synem Bożym, który przyszedł na ziemię, aby nas zbawić, aby umrzeć za nasze grzechy na krzyżu, aby zadośćuczynić za nasze grzechy, aby dać nam odpuszczenie grzechów i życie wieczne: jako dar, niezasłużony przez nas, wypływający jedynie z miłosierdzia Bożego, dar będący dla nas absolutną łaską, czymś darmo danym, co musimy tylko przyjąć przez wiarę. A więc właściwym przedmiotem wiary, wg Ewangelii, jest zbawienie jako dzieło, dokonane przez Boga w Jezusie Chrystusie, ofiarowane nam jako łaska, którą przyjmujemy wiarą.

Jest to sprawa niesłychanie ważna, aby to zrozumieć, bo, niestety, bardzo rozpowszechnione jest mniemanie, że zbawienie jest tylko pewną szansą, daną nam przez Boga, którą możemy wykorzystać: zbawienie może stać się naszym udziałem, jeżeli spełnimy odpowiednie warunki i zasłużymy na nie. A więc zbawienie zależy od nas, od naszych uczynków. Stajemy tutaj w obliczu trudnego problemu, będącego przedmiotem odwiecznych sporów, rodzącego wiele nieporozumień. Jest to problem: wiara a uczynki. Zbawienie, albo usprawiedliwienie, przez wiarę czy przez uczynki?

Spór ten szczególnie określa stosunek katolików do protestantów. Przyjmuje się ogólnie, że protestanci głoszą zbawienie przez wiarę, niezależnie od uczynków. Natomiast katolicy głoszą konieczność nie tylko wiary, ale i uczynków do zbawienia. Popularnie nawet się często upraszcza to zagadnienie i mówi się tak: katolicy przypisują protestantom tezę: możesz grzeszyć, ile chcesz, bylebyś wierzył i będziesz zbawiony. Natomiast protestanci zarzucają katolikom, że oni głoszą, niezgodnie z Pismem Świętym, zbawienie przez uczynki człowieka.

Jak rozwiązać ten problem? Co mamy czynić, aby się zbawić? Uwierzyć Chrystusowi i przyjąć zbawienie jako dar czy też zabrać się gorliwie do pełnienia dobrych uczynków, aby zapewnić sobie zbawienie? Jest to prawdziwy dylemat i z obu rozwiązaniami łączy się pewien lęk. Katolicy boją się, że jeżeli zaakceptujemy to pierwsze rozwiązanie, to wtedy może to doprowadzić do lekceważenia grzechów i zaniechania gorliwości w spełnianiu dobrych uczynków. Natomiast protestanci boją się, ze przyjęcie drugiego rozwiązania podważy biblijną prawdę o darmowości łaski, o tym, że zbawienie jest wyłącznie dziełem Boga, które staje się naszym udziałem przez wiarę.

Otóż powyższy dylemat w gruncie rzeczy jest pozorny, bo wynika z jakiegoś powierzchownego rozumienia Pisma świętego i wynika z jakiegoś błędnego rozumienia nauki Kościołów. To znaczy, katolicy błędnie rozumieją naukę protestantów i odwrotnie. Bo w gruncie rzeczy ani protestanci nie uczą, że dobre uczynki są niepotrzebne i że można grzeszyć, byleby się miało wiarę. Ani też z drugiej strony katolicy nie uczą, że uczynki człowieka same z siebie mają moc zbawczą i mogą usprawiedliwić człowieka przed Bogiem. W jaki więc właściwy sposób należy pojmować stosunek wiary do uczynków, płynących z wiary? Aby znaleźć właściwe rozwiązanie problemu, sięgnijmy jeszcze raz do Ewangelii. Kluczowy tekst, to przypowieść o faryzeuszu i celniku, modlących się w świątyni.

,,Powiedział też do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam. Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: Boże, miej litość dla mnie, grzesznika. Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony''. (Łk 18, 9-14)

Przypowieść ta przede wszystkim symbolizuje postawę religijną faryzeuszy. Byli to ludzie, prześcigający się w gorliwości: w wypełnianiu przepisów Prawa i w spełnianiu dobrych uczynków. Wierzyli przy tym, że te uczynki zapewnią im zbawienie. Bóg w nagrodę za wierne wypełnienie uczynków Prawa musi im dać Królestwo Boże jako nagrodę. Była to więc postawa samousprawiedliwienia się przed Bogiem. Postawa samowybawienia. Chrystus stanowczo odrzuca taką postawę i tu leży najgłębsza przyczyna tej nieprzejednanej postawy Chrystusa wobec faryzeuszy, a raczej postawy przez nich reprezentowanej. Postawa ta jest ostatecznie wyrazem ludzkiej pychy przed Bogiem, pychy z kolei rodzącej zakłamanie i obłudę, bo gdy człowiek stanie przed Bogiem w całej prawdzie, w pokorze, jak ów celnik, musi uznać swoją grzeszność, niegodność i nieudolność do autentycznego dobra i bezinteresownej miłości. Ta postawa prawdy wewnętrznej, pokory, czyni dopiero człowieka zdolnym do zawierzenia Bogu, do zdania się na Jego miłosierdzie. Takiej postawy oczekuje Chrystus i ona uzdalnia do przyjęcia zbawienia.

Św. Paweł, dawny Szaweł, gorliwy faryzeusz, najlepiej zrozumiał później błędność chlubienia się przed Bogiem z uczynków zakonu i stał się gorliwym głosicielem Ewangelii przez wiarę w Chrystusa, która usprawiedliwia człowieka przed Bogiem. Kościół w swoich dziejach zawsze bronił tej biblijnej nauki o darmowości zbawienia, łaski, o zbawieniu przez wiarę.

W średniowiecznej dyskusji o stosunku łaski do wolnej woli została odrzucona koncepcja tzw. synergizmu, głoszącego, że czyn zbawczy jest wynikiem zsumowania się dwóch energii: łaski i woli człowieka. Ilustruje to następujący przykład, który stosowano właśnie w ramach wykładów na ten temat, mianowicie środkiem rzeki jest holowana łódź przeciw prądowi. Do tej łodzi są przyczepione dwie liny. Za jedną linę ciągnie ktoś na lewym brzegu, za drugą na prawym brzegu i w wyniku zsumowania się tych dwu energii, łódź posuwa się do przodu. Otóż, mówiono, na tym polega synergizm. Dwie energie, człowiek i Bóg, obaj ciągną, i w wyniku zsumowania się wysiłku człowieka i łaski Bożej powstaje czyn zbawczy - zbawienie.

Otóż ta nauka, z punktu widzenia katolickiego, jest błędna. Dlatego, że Pismo święte jasno zaświadcza, że zbawienie jest wyłącznie dziełem łaski Bożej. Beze mnie nic uczynić nie możecie, mówi Chrystus. Dlatego nie możemy sobie wyobrazić zbawienia jako wyniku współdziałania Boga i człowieka, z których każdy coś wnosi dla zbawienia. Oczywiście, że Bóg działa przez człowieka, ale łaska Boża przenika jak gdyby od wewnątrz człowieka, porusza jego wolę, tak, że człowiek działa, współdziała w sposób wolny, ale musi mieć tę świadomość, że to jego współdziałanie jest dziełem łaski i ta jego wolność jest również już dziełem łaski i Ducha Świętego.

Człowiek więc nie może się chlubić przed Bogiem, nie może sobie przypisywać zbawienia, ale wszystko, całą chwałę oddaje Bogu, bo tylko dzięki Jego łasce może człowiek być zbawiony. Otóż jeżeli protestanci tak mocno bronią nauki o darmowości zbawienia przez wiarę to, oczywiście, jest to nauka słuszna, biblijna i my, katolicy, nie możemy głosić innej nauki. Natomiast protestanci nie odrzucają potrzeby dobrych uczynków. Nie odrzucają np. tekstu z listu św. Jakuba, apostoła, który mówi w ten sposób:

,,Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków? Czy /sama/ wiara zdoła go zbawić? Jeśli na przykład brat lub siostra nie mają odzienia lub brak im codziennego chleba, a ktoś z was powie im: Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie do syta! - a nie dacie im tego, czego koniecznie potrzebują dla ciała - to na co się to przyda? Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie. Ale może ktoś powiedzieć: Ty masz wiarę, a ja spełniam uczynki. Pokaż mi wiarę swoją bez uczynków, to ja ci pokażę wiarę ze swoich uczynków. Wierzysz, że jest jeden Bóg? Słusznie czynisz - lecz także i złe duchy wierzą i drżą.'' (Jk 2, 14-19)

Otóż słowa powyższe nie są sprzeczne ze słowami św. Pawła z listu do Rzymian. Jest prawdą, że tylko wiara w Chrystusa ma moc zbawczą. Wiara natomiast przynosi owoce dobrych uczynków, z których człowiek nie może się chlubić, bo one są dziełem Ducha Świętego w nas. Problem: wiara a uczynki jest problemem bardzo dyskutowanym, napisano o tym całe tomy, jest to jednak problem bardziej teoretyczny. Właściwie nie jest to problem dla konkretnego człowieka, który ze swoją wiarą staje w obliczu Chrystusa, który do Niego się modli. Bo wtedy sytuacja nasza jest taka, że wiemy, iż wszystko zawdzięczamy Chrystusowi a równocześnie wyrażamy swoją gotowość spełniania Jego woli. Nie chcemy Go zasmucać, bo Go miłujemy. Dlatego spełniamy dobre uczynki. a jak nam się nie uda, jak upadniemy ze słabości, nie rozpaczamy, bo wiemy, że Chrystus jest gotów nam znów przebaczyć i możemy wrócić do Niego i zacząć od nowa, opierając się na Jego miłosierdziu i na Jego łasce.

I my chcemy teraz, na zakończenie tego rozważania, stanąć z naszymi problemami przed Chrystusem, żywym naszym Panem i Zbawicielem. Wiemy, że tylko w Nim jest zbawienie i dlatego zapraszamy Go w sposób bezpośredni, osobisty, żeby wszedł w nasze życie i stał się naszym Panem i Zbawicielem. Módlmy się więc razem do Niego:

    Panie Jezu! Wierzę w Ciebie! Wierzę, że mnie widzisz i słyszysz, bo mnie miłujesz. Staję przed Tobą ze wszystkimi moimi problemami, z moimi grzechami, z moją słabością, z moją chorobą duszy, z cierpieniami ciała. Wszystko Tobie oddaję. Czynię to z ufnością, bo powiedziałeś: Nie zdrowi potrzebują lekarza, ale chorzy i źle się mający. Nie przyszedłem powoływać sprawiedliwych, ale grzeszników. Przyjmij mnie i zbaw mnie od grzechu i od śmierci. Ty tylko masz moc zbawienia mnie. Chcę, abyś był moim Panem. Chcę Ci służyć z radością, ale jestem słaby i znów mogę upaść i stać się niewierny, ale wtedy chcę wrócić do Ciebie czym prędzej, bo wiem, że mi przebaczysz i pozwolisz zacząć od nowa. O Jezu! Dziękuję Ci za to, żeś mnie zbawił, że jesteś moim Zbawicielem. Bądź również moim Panem. Nie pozwól mi nigdy odłączyć się od Ciebie. Amen.

www.blachnicki.oaza.pl

Komentarze (45):

B522019.11.21 12:12
czerwona szarańcza raz w roku przebiera się za katolików ubiera choinkę śpiewa kolędy i rozdaje prezenty po wigilii obrzucają kościół i wiarę błotem
Mikołaj 2019.11.21 8:31
Nad czym tu tyle deliberować ? .Wierzyć w Jezusa Chrystusa , tzn. wykonać wszystko co polecił swoim uczniom i naśladowcom .To nie są uczynki ?!. Samo pokładanie w Nim nadziei zbawienia , po protestancku " łaska ", to nie jest gwarancja zbawienia . To tak rozumieją te słowa ?! : " Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą." .
ef2019.11.21 8:23
Nie chcę miećdo czynienia z katolickim bogiem po śmierci. Nie chcę takiego życia wiecznego. Lepiej trzymaćsię z daleka.
Cierpliwy.2019.11.21 8:53
To z jakim Bogiem chcesz mieć do czynienia ? Bo że będziesz "z jakimś" miał to nie ulega wątpliwości. Wystarczy się rozejrzeć na jakim zaprogramowanym świecie żyjesz, by mieć tą pewność nagrody lub"kary", za wykorzystanie otrzymanego rozumu i wolnej woli.
ef2019.11.21 9:43
Zakładam, że śmierć to takie zgaszenie światła. Byłeś - nie ma Cię.
Cierpliwy.2019.11.21 11:20
No to po co jest zaprojektowana ta "niebieska kulka" w Układzie Słonecznym? Czy ściśle określona odległość Ziemi od Słońca ( +/- 5% bliżej lub dalej i nas nie ma) i jeszcze z zabezpieczającym ją polem magnetycznym, nie jest wykonane celowo by zachować życie na niej? Dla zabawy "Projektanta"? No to jaki jest cel Twojego istnienia na niej? No to po co masz rozum i wolną wolę do działania i realizacji swoich zamierzeń? Cała fauna i flora na tej "kulce" realizuje ściśle zaprogramowany proces powielania swojego gatunku. Ty masz wybór. To skąd u ludzi poczucie krzywdy i sprawiedliwości, dobra i zła? I po co je masz? ? Cały Twój osąd rzeczywistości oparty jest na 5 zmysłach. Widzisz gwiazdy których już nie ma. Wyłącz wzrok i słuch, czym dla Ciebie będzie dzień i noc? Sposób poznania " świata" jest zaprogramowany. Czy aby na pewno chcesz być tylko prochem tej ziemi? Przecież odczuwasz własne EGO jako niepowtarzalną istotę.Nie oszukuj się. Masz zaprogramowany instynkt samozachowawczy i "chęć" życia w nieśmiertelności( oczywiście będąc młodym, pięknym i bogatym). Jesteś przewidziany na " taśmie życia". Trochę pokory dla Stwórcy. Proś a będzie Ci dane. Szukaj a znajdziesz. Powodzenia.
PK2019.11.21 23:24
ef! Jak nie chcesz, to nie ! Twoja wola ! Będziesz z daleka po śmierci od Boga ! Z dala będzie tylko piekło ! Wybieraj, póki możesz ! Pan Jezus powiedział : " ktokolwiek zaprze się mnie przed ludźmi, tego ja zaprę się przed Moim Ojcem, który jest w Niebie ! Nie wiem czy wiesz, co robisz???
Ciekawy.2019.11.20 22:17
To jak interpretować Mk 10; 17-27? " Kiedy wyruszył w drogę, przybiegł ktoś i upadł na kolana i pytał: - Nauczycielu dobry co mam czynić,aby zdobyć życie wieczne? Jezus mu odpowiedział: - Dlaczego nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko jeden Bóg. Znasz przykazania: nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie,nie oszukuj, czcij ojca i matkę". Powiedział Mu: - Nauczycielu przestrzegałem tego wszystkiego od swojej młodości. Jezus spojrzał na niego z miłością i powiedział mu: - Jednego ci brak: Idź, sprzedaj co masz, i rozdaj ubogim ,a będziesz miał skarb w niebie.A potem pójdź ze Mną. On zaś spuścił oczy na te słowa i odszedł smutny bo posiadał wielkie bogactwa". To co odpowiedział Jezus wskazuje, że polecił przestrzegać Dekalog. A także nie przywiązując się do dóbr tego świata czynić uczynki miłosierdzia. Mówił też: „ Ani jedna kopka ,ani jedna jota nie może być zmieniona w Prawie (Dekalogu)”. Albo: ” Nie przyszedłem zmieniać ale wypełnić”. To napisano w najwcześniejszej z 4 Ewangelii jaką jest Ewangelia św. Marka.
PK2019.11.21 3:23
Nie trzeba ! Jest dokładnie jak w. być ! Niektórzy poza pieniądzem świata nie widzą! Pieniądz jest ich bożkiem ! Wszystko z umiarem !
Ciekawy.2019.11.21 8:44
"Nie trzeba ! Jest dokładnie jak w. być !" - co to wyjaśnia do tezy artykułu księdza Blachnickiego?
andrzejhahn32019.11.20 19:16
UWAGA...................wystrzegajcie sie ciemnoty i zacofania poganskiej sekty katolickiej
PK2019.11.21 3:19
hahn! Pomyliłeś się ! Chodzi ci o sektę, ciemnych i zacofanych Pedałów. Nieprawdaż?
Gnostyk2019.11.20 17:48
Nawet jesli mozna sie zgodzic z wieloma twierdzeniami tego ksiedza, to trzeba zauwazyc, ze doktryna koscielna oddala od zbawienia. Katolicyzm, w moim przekonaniu, jest wymyslony by zbawienie uniemozliwic, a jesli sie to nie uda to przynajmniej maksymalnie je utrudnic i odwlec.
anonim2019.11.20 19:03
Błądzisz strasznie Gnostyku .
Gnostyk2019.11.20 20:20
to ty bladzisz. Demiurg trzyma cie w straszniej niewoli. To wrozy dla ciebie potezne cierpienia.
PK2019.11.21 3:15
Gnostyku ! Spoko! Martw się o siebie ! O nas martwi się BÓG, Jemu ufamy! Nie trzyma nas w niewoli, bo wiesz że dał ludziom wolną wolę, tobie też ! A tego swojego demiurga zabierz i włóż sobie między bajki ! Wyrazy współczucia ! Twój wybór, twoja wola, jak widzisz! Będziesz płakał potem ! Sam wybierasz !
Olej2019.11.20 16:32
....Zastanawiam się dlaczego ateiści i śmierdzące lewactwo tak chętnie zajmują się Kościołem ?.... Dlaczego ? Dlatego, że destrukcja przynosi zysk, jest najpierw wymierna - chwilowo, daje zadowolenie jak narkotyk po czym powraca rzeczywistość i potworny ból. Gdy się idzie na kompromis lub bierze udział w projekcji zła, osiąga się coś co jest treścią cyrografu i zaprzedaniem sumienia. Gdy się treść wypełni przychodzi jej żniwo i ono jest zabójcze totalnie, zabija wszystko co w człowieku jest i czym człowiek jest. Następuje zapaść z jakiej trudno się wydostać lub wydostanie się jest już niemożliwe. Dlatego, że istotą zła jest destrukcja, której końcem jest nicość i rozpad. Wreszcie skończoność tak jak zgaszenie światła w wyniku wyczerpania się jakiejkolwiek energii. KONIEC !
MirekT2019.11.20 16:54
Olej martw ty się o siebie !!!!
Piotr Nowak2019.11.20 16:18
Zastanawiam się dlaczego ateiści i śmierdzące lewactwo tak chętnie zajmują się Kościołem ? Przecież nie wierząc w Boga, nie chodząc do kościoła, nie ucząc się religii – nie mają zielonego pojęcia co to jest wiara – a mimo to dyskutują jak najęci. Skoro ja, katolik nie jestem islamistą czy buddystą, to nie dyskutuję na ten temat, bo się na tym nie znam. Nie dyskutuję także na temat Lenina czy Hitlera – przywódców ateistów, bo mnie to nie obchodzi ! Zwierzęta będąc ateistami też nie dyskutują o wierze – to dlaczego ateiści Homo sapiens to robią, a właściwie nie dyskutują tylko wymyślają głupoty i bluzgają jadem ?! To niekończąca się nienawiść – nienawiść prowadząca do profanacji symboli religijnych i nienawiść do tych, którzy wierzą w Boga. Ponieważ nikt tych osobników nie namawia do wiary, nie woła do kościoła, nie zmusza do nauki religii – no to dlaczego cierpią w takiej zajadłej nienawiści ?! Wyjaśnieniem tego zjawiska może być to, że ci ludzie nie należą do Homo sapiens – bo ta łacińska nazwa znaczy „człowiek myślący”. Ateiści natomiast należą do Homo insipiens, gdzie jednym z podgatunków jest Homo sovieticus, a ten rodzaj ludzki „rozumuje” tak, że wszystko co inne należy zniszczyć, zabić – czyli kompletny debilizm. Wszystko jasne !
anonim2019.11.20 17:13
Kościół jako instytucja przestępcza działająca w naszym kraju interesuje każdego obywatela z racji wtrącania się w politykę.
Mirek T2019.11.20 16:15
Zbawienie to życie wieczne. Kto wierzy, będzie zbawiony ! Czytajcie lewackie mordy i czerwone wnętry ! To wy po śmierci zgnijecie i zostaniecie przerobieni przez robaki - nic więcej ! ha, ha, ha, ha, ha..........
MirekT2019.11.20 16:51
Ku-rwo to znowu ty !!!
Ura-Bura - syn Baby Jagi2019.11.20 19:19
A gdy ktoś wierzy - a nie płaci???
PK2019.11.21 3:10
Nie musi płacić za zbawienie ! A ty to musisz mieć więcej rozumku! Głupie pytanie zadałeś !
Olej2019.11.20 16:13
Zbawienie to powrót do gwiazd z których przybywamy rodząc się z narodzeniem naszej świadomości i osobowego ja. Przechodzimy na ziemi test naszej wyjątkowości, wrażliwości i sumienia. Tam skąd przybywamy istnieje świat doskonały miłością każdej istoty ożywionej miłością Boską. Samo stworzenie jest aktem miłości doskonałej tak jak i tworzenie dobra na ziemi za sprawą człowieka, wiedzionego Boskim sumieniem duszy. Tak naprawdę nie znamy ani przyczyny ani końca. Jest to największa niewiadoma naszego istnienia. Na tym wszakże polega nasza wolność, niczym nie zdeterminowana. No może naszą cielesnością i jej ograniczeniami. Najwspanialszym jest ludzka myśl, zdolność kreacji i tworzenia światów wyobrażonych. Ale czy jest ona nieograniczona ? Być może możemy tylko tyle i wiemy w podświadomym ja również tyle ile nam w nasz umysł włożono gdzieś tam, dokąd nie sięga nasze wyobrażenie życia absolutnego.
Ciekawy.2019.11.21 8:38
Bardzo ciekawa teoria zbawienia. Olej podziel się autorstwem jej twórcy.Czy pochodzi z Boskiego Objawienia czy Twojej twórczej kreacji tworzenia światów wirtualnych. Napisano przecież: "Prochem jesteś i w proch się obrócisz". I: " Krew brata Twego woła do mnie z ziemi". I: Syn Człowieczy przyjdzie sądzić żywych i umarłych". " Mówią też : " Pan Cię wskrzesi w dniu ostatecznym".
Olej2019.11.21 12:31
Myśl moja poparta doświadczeniem przeżyć i życiem. Proch to jedno a duch nieśmiertelny to drugie. Pomiędzy tym bariera i pytanie czy poza materią mierzalną i uchwytną ludzkim zmysłom i narzędziom jest dalszy ciąg materii w takim jej wymiarze o którym nasz rozum nie śni ? Fizyka jeszcze tej granicy nie przekroczyła. Natomiast są relacje ludzi, którzy doświadczyli tego przekroczenia, jest ich mnóstwo i wiele mówią.
Ciekawy.2019.11.21 17:11
To czemu nie sam Abel tylko: " Krew brata Twego woła do mnie z ziemi", oskarża Kaina przed Bogiem?
andrzejhahn32019.11.20 16:06
UWAGA...........wystrzegajcie sie ciemnoty i zacofania poganskiej sekty katolickiej
PK2019.11.21 3:07
andrzejhahn3, Keller L......vel... Zamknij głupią jadaczkę! Ty jesteś ciemnotą pedalską ! Nam do pięt nie dorastasz ! Nie myślisz głową, tylko...d. Paniał ! Won za don Keller, vel "andrzehahnie" ! Jesteś stalinowskim, starym betonem ! Zmień płytę, bo ci sie zacięła ! To ze sklerozy, czy z demencji starczej !?
anonim2019.11.21 4:05
andrzejham
PK2019.11.21 23:19
Brawo! Ktoś tu prawdę napisał! Podoba mi się to : "andrzejham" ! Cała prawda!
B522019.11.21 12:08
jak ci duszno pastuj sandał POganinie i w drogę
Antysemita z AK2019.11.20 16:02
A jak ktoś nie chce "żyć wiecznie" ?
Mirek T2019.11.20 16:16
To po życiu ziemskim zostanie pocwiartowany i do ZOO rzucony lwom na pożarcie.
MirekT2019.11.20 16:49
Ku-rwo kiedy zaczniesz pisać po swoim imieniem !!! A może ty jesteś Piotr Nowak pod przykrywką?
Tasman2019.11.20 15:59
Ja nie pytam jak być zbawiony, ja robię wszystko, aby to życie, tu i teraz, było znośne. Duszyczka sama w sobie nie żyje, ona najwyżej istnieje (jak twierdzą bogobojni mędrcy) a to nie jest to samo. Kamień na drodze tez tylko istnieje.
Eo2019.11.20 16:34
Oj to się zdziwisz.
Tasman2019.11.20 20:30
Ty się za to nie zdziwisz. Po śmierci nikt niczemu się nie dziwi. Chyba, że znasz jakiegoś?
Amir2019.11.20 15:59
CIESZĘ SIĘ ZE ZOSTANIEMY ZBAWIENI. NASZA WIARA, NASZA RELIGIA JEST NAJLEPSZA I POWINNA BYĆ WSZĘDZIE. Dlatego wszyscy razem ułóżmy się do modlitwy. Dlatego wszyscy razem już dziś pomódlmy się do niego, do naszego zbawiciela, padnijmy na ziemię i módlmy się do Allaha. Bracia i siostry. Tylko tak uratujemy świat przed lewacką tęczową zarazą.
anonim2019.11.20 17:08
Powiedz lepiej jak uratować świat przed czarną zarazą.
Ura-Bura - syn Baby Jagi2019.11.20 19:17
A jeśli ktoś wierzy - a NIE PŁACI????
PK2019.11.21 3:00
Amir Pomyłka ! Mamy się modlić do BOGA ! Tu jest Polska ! Rozumiesz ! A ty jak chcesz !
404_nick_not_found2019.11.21 5:58
Z konstystucji Rzeczpospolitej Polskiej: art. 53 1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. Wiec Twoj argument, PK, nie ma najmniejszego sensu
PK2019.11.21 23:16
404....! Ma sens, to on nie ma ! No to dlaczego nam Katolikom każe się modlić do Allacha ! On sobie może, a od nas wara ! Paniał!