Kreml dostarczył broń. Rosjanie zażarcie atakują - zdjęcie
06.12.14, 11:45Kreml dostarczył broń. Rosjanie zażarcie atakują (fot. YouTube)

Kreml dostarczył broń. Rosjanie zażarcie atakują

8

Tylko w ciągu ostatniej doby wszystkie ukraińskie pozycje były atakowane przez Rosjan 45 razy. Sztab operacji antyterrorystycznej poinformował, że wzmożona ofensywa jest efektem nowych dostaw broni z Federacji Rosyjskiej. Według Kijowa broń została przewieziona pod przykrywą konwoju „humanitarnego”.

Separatyści atakują Ukraińców w okolicach Doniecka, Ługańska i Debalcewa. Donieckie lotnisko atakują jedynie z dużego dystansu: według wojska Ukrainy obawiają się zbliżyć na odległość bliższą niż strzał z broni automatycznej. To efekt bardzo dużej klęski, jaką ponieśli w tym miejscu na początku tygodnia. Kijów mówił w tym kontekście nawet o 300 zabitych Rosjanach.

Według niedawnych ustaleń trwające obecnie walki mają się wkrótce zakończyć. Od 9 grudnia ma obowiązywać bowiem zawieszenie broni. Układ zakłada, że Rosjanie i Ukraińcy wycofają sprzęt wojskowy na 15 kilometrów z każdej linii frontu. To oznaczałoby, że musieliby wycofać taki sprzęt z dużej części Doniecka, jeżeli nie zajmą wcześniej lotniska.

Oczywiście nie wiadomo, czy obie strony będą rzeczywiście przestrzegać rozejmu. 

pac/polskie radio

Komentarze (8):

anonim2014.12.6 12:26
"Rosjanie znowu dostarczyli broń do Donbasu." A, kto dostarcza broń na Ukrainę dla banderowskich brygad, terroryzujących Donbas ? Czy przypadkiem, ostatnio do tego procederu nie przystąpiła nawet Litwa ? "Kijów mówił w tym kontekście nawet o 300 zabitych Rosjanach." A, dlaczego nie np. o 3000 zabitych Rosjan ? - to wyglądałoby jeszcze lepiej :)
anonim2014.12.6 13:19
@Nowakowa A, kto się podpisał pod tą "instrukcją", którą wszędzie wklejasz, jak krowa swoje placki ? Nadal czekam na twoją odpowiedź :)
anonim2014.12.6 13:20
ruskich w kosmos wysłać
anonim2014.12.6 13:46
Kijów potwierdził, że w siłach bezpieczeństwa służą zagraniczni najemnicy. Przedstawiciele Sztabu Generalnego Ukrainy poinformowali, że w działaniach zbrojnych w Donbasie uczestniczy ponad tysiąc obcokrajowców. Prezydent Petro Poroszenko obiecał im nadanie obywatelstwa ukraińskiego. Każdy, kto przyjeżdża na wschód Ukrainy, łapie za broń i wycelowuje ją w stronę Donbasu, może otrzymać obywatelstwo ukraińskie. Nie jest ważne, kim jest, skąd pochodzi, jak przebiegała jego służba wojskowa, czy jakie przestępstwa popełnił. Poroszenko nada im obywatelstwo, jeśli walczą po stronie resortów siłowych. Rzecznik Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy generał major Aleksander Rozmaznin powiedział, że na Ukrainie jest blisko tysiąc lub więcej najemników. Po raz pierwszy władze Kijowa przyznał ten fakt, choć bardzo długo temu zaprzeczały – powiedział wicedyrektor Instytutu Krajów Członkowskich Wspólnoty Niepodległych Państw Igor Szyszkin: Nie można było długo tego ukrywać. Tym bardziej, że ukraińskie prorządowe media wielokrotnie publikowały wywiady z dowódcami jednostek pacyfikacyjnych, którzy z dumą opowiadali o tym, ilu w ich batalionach jest obcokrajowców. Inna sprawa, że na szczeblu ministra spraw zagranicznych i prezydenta zawsze zaprzeczano temu, sugerując, że to po stronie Donbasu walczą rosyjscy najemnicy. http://marucha.wordpress.com/2014/12/06/kijow-przyznal-ze-na-ukrainie-sa-zagraniczni-najemnicy/
anonim2014.12.6 13:47
W tym tygodniu w Kijowie formowano nowy rząd. Na wniosek prezydenta Poroszenki stanowiska ministerialne mogą teraz obejmować obywatele obcych państw. Na przykład, ministrem finansów została Amerykanka, ministrem gospodarki – Litwin, a zdrowia – Gruzin. W związku z tym nie ma powodów do poddawania w wątpliwość powagi zamiarów odnośnie naturalizacji najemników, – podkreśla dyrektor generalny Centrum Koniunktury Politycznej Siergiej Michiejew: Można to odnieść do ustawy w sprawie zajmowania stanowisk państwowych na Ukrainie, w tym w rządzie, przez obcokrajowców. Oznacza to, że Ukraina zgadza się na rządzenie nią z zewnątrz. Natomiast własne siły zbrojne może uzupełniać o najemników z całego świata, legalizując swoje działania nadawaniem im obywatelstwa. Nie zakładam, że wśród nich znajdzie się wielu prawdziwych bojowników o wolność Ukrainy. Praktyka pokazuje, że na Ukrainę jadą ludzie, którym chodzi o pieniądze lub zwykli poszukiwacze przygód. Zresztą, hojna oferta Poroszenki raczej nie będzie specjalnie popularna wśród najemnych żołnierzy. Wielu z nich walczy w prywatnych amerykańskich armiach i przenosi się z jednego punktu zapalnego do innego w zależności od zapotrzebowania. Nie są oni zainteresowani obywatelstwem jakiegokolwiek innego państw. http://polish.ruvr.ru Oczywiście można postawić zarzut, że po stronie Noworosji również walczą cudzoziemcy. Jest jednak wielka różnica między płatnymi najemnikami, zwanymi „psami wojny” – a ochotnikami, którzy walczą dla samej idei, nie biorąc za to żadnego wynagrodzenia, wierząc po prostu w słuszność sprawy. Najemnego żołdaka nie obchodzi o co walczy i do kogo strzela. Kto udaje, że nie widzi tej różnicy, jest zwykłą gnidą. Admin http://marucha.wordpress.com/2014/12/06/kijow-przyznal-ze-na-ukrainie-sa-zagraniczni-najemnicy/
anonim2014.12.6 13:55
@Piotr ZW- Najemnicy walczą po obu stronach konfliktu. Tak to już niestety jest na dzisiejszej wojnie.
anonim2014.12.6 15:39
Jak do tej pory, to banderowski Goliat napadł na donbaskiego Dawida. Temu pierwszemu pomaga "cały demokratyczny świat" (USA, UE w tym nie tylko Litwa ale i Polska), zaś temu drugiemu tylko Rosja. Gdyby Rosja faktycznie chciała wkroczyć ze swoją armią na Ukrainę, to reżim w Kijowie nie ostałby się nawet kilku dni, a Rosjanie już dawno staliby nad naszą granicą.
anonim2014.12.6 15:54
GenesisX - banderowski trollu, skąd ty wiesz w jaki sposób USA pomaga Banderlandowi ? Przecież nie muszą wysyłać im armat i czołgów - wystarczą dolary :)