05.09.19, 09:31zdj. screen Youtube

Kostecki:Daniel Ś. z CBŚ współżył z panią prokurator i razem chronili te agencje

W 2012 r. bokser Dawid Kostecki, który niedawno popełnił w celi więziennej, zdaniem wielu komentatorów- dosyć dziwne- samobójstwo, złożył zeznania w krakowskiej prokuraturze. Słowa boksera obciążają naczelnika zarządu CBŚ w Rzeszowie, Daniela Ś. 

Funkcjonariusz miał ochraniać Aleksieja i Jewgienija R.- braci, którzy prowadzili podkarpackie "burdele" i brać za to pieniądze. 

„Pan minister (Zbigniew Ćwiąkalski – przy. red.) nie ustosunkował się do tego, ale ja wiem, że jest to jeden z czułych punktów pana ministra, który uderza w strukturę korupcyjną tworzoną na Podkarpaciu, począwszy od policji, kończąc na sądzie i Prokuraturze Generalnej” –zeznawał wówczas „Cygan”. Do zeznań boksera dotarł portal tvp.info. Jak się okazuje, Kostecki nie oskarżył żadnej z osób publicznych o korzystanie z "usług" podkarpackich agencji towarzyskich. W tym kontekście nie pojawia się również nazwisko żadnego polityka. Bokser wskazywał za to na szereg wątpliwości co do działań ówczesnych prokuratorów i organów władzy. "Cygan" obciążył zwłaszcza Daniela Ś. z podkarpackiego CBŚ. 

Jak wynika z zeznań boksera, S. mógł mieć "praktycznie na wszystkich „haki”.

„I nie chodzi mi tu wyłącznie o przestępców, ale również o osoby wywodzące się z kręgów polityki, biznesu i władzy lokalnej. Ale nie mam wiedzy, o jakie konkretnie osoby może chodzić”-mówił w 2012 r. Kostecki. Bokser mówił również nie tylko o Zbigniewie Ćwiąkalskim, ale też o Annie H., byłej prokurator Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie, która w marcu br. została skazana na sześć lat więzienia ws. afery podkarpackiej za korupcję i powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych. Warto jednocześnie podkreślić, że afera podkarpacka, o której mowa w tym kontekście, nie jest tym samym, co niektóre media nazywają teraz „aferą podkarpacką” i co łączą z seksbiznesem braci R. Zeznania Kosteckiego nie dotyczyły nadużyć pierwszej afery podkarpackiej.

„Moje zawiadomienie dotyczy osoby Daniela Ś., naczelnika jednego z wydziałów CBŚ w Rzeszowie. Przyczyną odmowy złożenia przeze mnie zeznań w Prokuraturze Apelacyjnej w Rzeszowie było to, że obawiałem się, że sprawa mówiąc kolokwialnie zostanie zamieciona pod dywan., zostanie wyciszona, że w ogóle nie zostanie wszczęte dochodzenie. Wniosek taki wyprowadzam z tego, że funkcjonariusz CBŚ Daniel Ś. był w bliskich relacjach z panią Prokurator Apelacyjną w Rzeszowie Anną H. Wiem o tym od m.in. od osób, którym Daniel Ś. się tym chwalił”-wspominał bokser. Jak powiedział Dawid Kostecki, Daniel Ś. stworzył potężną strukturę wpływów. 

Według ustaleń portalu tvp.info, część zeznań "Cygana" śledczy uznali za niewiarygodne, część z nich – głównie dotyczące funkcjonariusza CBŚ Daniela Ś. zostały natomiast włączone do materiału dowodowego, stanowiły również podstawę do zastosowania i później przedłużenia aresztu wobec Ś.

"W sprawie funkcjonowania agencji towarzyskich i przestępczej działalności agenta CBŚ zarzuty postawiono kilku osobom. Daniela Ś. oskarżono o przestępstwa korupcyjne, głównie uzyskiwanie od braci R. darmowych usług seksualnych przez okres 15 lat. Oskarżono go też o szereg przestępstw urzędniczych. Jak ustaliliśmy, zeznania Kosteckiego miały w tych przypadkach znaczenie tylko w zarzutach dotyczących przyjmowania korzyści od braci R."-czytamy na portalu tvp.info.

yenn/TVP Info, Fronda.pl

Komentarze

jan chrzciciel2019.10.4 14:40
jak tu wierzyc w dobro, a zeby was pieklo pochlonelo
Janek2019.09.6 1:07
Zamknięty przez policjanta z bandzior zemścił się i tu jest wina i nieudolność wymiaru sprawiedliwości i organów państwa, nic z tych zeznań nie jest wiarygodne, Kostecki nie widział nic na własne oczy, ciekawe czy "kolega" potwierdził te opowieści dziwnej treści ... Świr z biegający z maczetą po małopolskich ulicach i domach został wykreowany na "świadka" a po marnym końcu na ofiarę władzy .... to jakiś absurd i paradoks godny komediodramatu ...
AferaKolokwialniePodkarpackoSamobójcza2019.09.5 13:18
Tatuowany bandzioro-mordobij Kostecki składał raporty wyszukanie złożoną polszczyzną. Zapewne dlatego, że robił to pośmiertnie, a treść układali wspólnymi siłami Piebiak, Cichocki, Ziobro i kryptopedał Kaczyński. Mała Emi raczej nie, bo to prosta dziewucha.
dewastator paliczek2019.09.5 10:46
A co z wątkiem latającego Marka K. i jego relacji seksualnych z 14 latką?
anonim2019.09.5 12:42
Ziobro czuwa.
dewastator paliczek2019.09.5 13:54
Dziękuję, uspokoiłaś mnie...
dzielnicowy2019.09.5 10:45
Dlatego totalni z Platformą Oszustów na czele, robią co tylko się da, żeby ratować w terenie te układy, sitwy. Grunt pali się im pod nogami. Takich jak Gawłowski, czy Bury (PSL) jest o wiele więcej. Miejmy nadzieję, że przez następnych 4 lata rządów prawicy, uda się powsadzać największych szkodników tam, gdzie od lat powinni być - Wronki, Sieradz, Łęczyca i tym podobne miejscowości wypoczynkowe.
Memiś2019.09.19 10:43
Teraz pod tym względem jest jeszcze dużo gorzej.PiS-dzielcy wprowadzili w tym kraju jeszcze większy rozpiździaj.Tu tylko Wolna Elekcja może to zatrzymać.Jak zwykle Wielki Bismarck ma dalej rację.