Kościelne pokazy mody - zdjęcie
17.11.13, 19:39fot. KeyPat/sxc.hu

Kościelne pokazy mody

16

Pokaz mody, który odbył się w miniony piątek w warszawskim kościele św. Augustyna, nie powinien się tam odbyć. Ani tam, ani w żadnej innej katolickiej świątyni. Ewangeliczna scena pogonienia przez Chrystusa przekupniów z samego tylko świątynnego dziedzińca i Jego słowa: „Mój dom ma być domem modlitwy” pozostają aktualne ciągle i dla wszystkich.

Nie odsądzam od czci i wiary proboszcza parafii, który na pokaz się zgodził. Pewnie już wycierpiał za swoje więcej, niż na to zasłużył. Znam go i mam o nim jak najlepsze zdanie. To jeden z najgorliwszych warszawskich duszpasterzy, ceniony kaznodzieja i rekolekcjonista, prezbiter na drodze neokatechumenalnej, spowiednik alumnów w seminarium duchownym, otwarty na Boga i na ludzi. Parafia, którą prowadzi w biednej dzielnicy na terenie dawnego getta, gdzie kościół cudownie przetrwał niemiecką pacyfikację, słynie z wielu ciekawych inicjatyw. Niedawno patronowaliśmy prowadzonej przy tej parafii aukcji na wsparcie młodzieży, która nie miałaby za co wyjechać na Światowe Dni Młodzieży do Rio. Proboszcz ten cieszy się również wielkim zaufaniem swojego biskupa i kurii biskupiej. Wystarczy przypomnieć, że to jego wyznaczono do arcytrudnego zadania wygłoszenia homilii podczas Mszy Świętej na placu Trzech Krzyży w Warszawie, poprzedzającej ostatni wielki marsz w obronie TV Trwam. Mądrej głowie dość dwie słowie. Dlatego nie wierzę, aby zgodę na pokaz mody w kościele, mimo braku pieniędzy na jego remont, ten akurat ksiądz wydał pochopnie i bez wymaganych konsultacji. Tym bardziej, gdyby wiedział, o jaki scenariusz chodzi. Ale zgubiło go pewnie zaufanie do ludzi.

Dzisiaj nie wystarczy, że księża będą ewangelicznie „nieskalani jak gołębie”. Muszą być jeszcze „przezorni jak węże”. Cała sprawa wygląda bowiem na prowokację. Miał to być ponoć pokaz mody ślubnej. To też ryzykowne. Ale mamy przecież w kościołach wieczory poezji chrześcijańskiej, koncerty muzyki poważnej i rozrywkowej, zdarzają się projekcje filmów, pokazy tańców afrykańskich i spotkania z ciekawymi ludźmi, którzy niekoniecznie mówią o Bogu. Stąd prezentacja kreacji ślubnych, czyli jakoś „liturgicznych”, odbywająca się w miejscu, do którego są przeznaczone, mogła się wydawać dopuszczalna. Wyszło jednak źle, nawet nie ze względu na krój strojów czy publiczność. Projektantowi jednak najwyraźniej zależało na skandalu. Bo jak inaczej wytłumaczyć to, że za podkład muzyczny do pokazu użył ścieżki muzycznej z satanistycznego obrazu „Dziecko Rosemary” oraz z promującego tzw. kulturę gejowską filmu „Tajemnica Brokeback Mountain”? To wskutek skandalu projektant ma teraz darmową reklamę w mediach. A proboszcz i kuria woleliby pewnie jak najszybciej o wszystkim zapomnieć.

Może jednak nie powinniśmy zapomnieć, tylko wyciągnąć wnioski? Wszyscy, i to nie tylko w kwestii udostępniania świątyń do niesakralnych celów, ale także w odniesieniu do postaw w kościele. Bo czy ubiór wielu pań, nie tylko na ślubach, nie jest bardziej wyzywający niż stroje zaprezentowane na nieszczęsnym pokazie? Czy Pierwszych Komunii i innych okazji nie traktujemy jako pokazów mody? Czy plażowe porcięta są właściwym strojem panów na spotkanie z Bogiem? Czy wreszcie wśród uczestników naszej Liturgii nie ma takich, którzy prezentują swoje kreacje i oceniają ubiór sąsiadów z nie mniejszym zaangażowaniem, jak uczestnicy wspomnianego pokazu? Dlatego spójrzmy też na siebie, zanim sięgniemy po kamienie, by nimi rzucać w tych, którzy dopuścili do nieszczęsnego pokazu.

Ks. Henryk Zieliński

Felieton pochodzi z najnowszego Tygodnika "Idziemy"

Komentarze (16):

anonim2013.11.17 19:55
Wpis kolejnego księdza, który nic nie zrozumiał.
anonim2013.11.17 20:09
To dużo wyjaśnia: 1) "prezbiter na drodze neokatechumenalnej" (a więc nie przykładający wagi do form liturgicznych, dyscypliny kościelnej, zasad wiary katolickiej), 2) "parafia słynie z wielu ciekawych inicjatyw" (aż boję się zapytać jakich, skoro jedna z nich właśnie ujrzała światło dzienne w postaci ogólnokrajowego skandalu), 3) "patron aukcji na wsparcie młodzieży, która nie miałaby za co wyjechać na Światowe Dni Młodzieży do Rio" (jestem pewien, że przynajmniej 90 procent polskiej młodzieży nie ma za co wyjechać do Rio - ciekaw jestem wg jakich kryteriów ten "najgorliwszy warszawski duszpasterz" szafował pieniędzmi z aukcji i dla jakiej młodzieży ?).
anonim2013.11.17 20:13
Wiadomo, że parafia św. Augustyna boryka się z problemami finansowymi (spłata ponad 200 tys. zł za remont elewacji do 15 grudnia), ale czy to tłumaczy przyzwolenie na jakiekolwiek pokazy w kościele, choćby mody ślubnej? Jeżeli księżom w imię pozyskiwania funduszy na remont wolno urządzać pokazy i naruszać świętość Domu Bożego, to pojawia się pytanie o jakiekolwiek granice etyczne , bo za pieniądze można wszystko - niestety taki smutny wniosek płynie z tej historii. Szkoda, że ks. Zieliński w imię solidarności zawodowej nie chce tego dostrzec i broni w zaparte ks. Walentego Królaka. Zgadzam się, że każdy ma prawo do błędu, ale czemu nie przyznał się do tego błędu i nie przeprosił???
anonim2013.11.17 20:33
Zgadzam się z Autorem. Co się stało, nie odstanie się - nauczka na przyszłość. A uwagi do nas świeckich o tym, jak my traktujemy kościół i ceremonie w nim odbywające się jak najbardziej słuszne. Niedawno byłem na 'eleganckim' ślubie w poznańskiej Farze - większość gości zachowywała się całkiem niekościelnie. No, na szczęście nie popędzili do Komunii.
anonim2013.11.17 20:49
Pierwszy wyważony i spokojny głos w tej sprawie jaki znalazłam w sieci. A argumentu «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień». w tej akurat sprawie używałam już kilka dni wcześniej I jak zazwyczaj - pełna zgodność z panem Henrykiem Krzyżanowskim.
anonim2013.11.17 20:51
"Stąd prezentacja kreacji ślubnych, czyli jakoś "liturgicznych", odbywająca się w miejscu, do którego są przeznaczone, mogła się wydawać dopuszczalna".(????) Znaczy pokaz kreacji jakoś "liturgicznych" w kościele jest w porządku. Przerobienie głównej nawy świątyni na wybieg dla modelek może się wydawać dopuszczalne?. Świątynia to najlepsze miejsce do przebierania, fryzowania, poprawek makijażu, i prezentacji kreacji ślubnych, byle w takt Marsza Mendelssohna lub Ave Maria? Kiedy wreszcie skończą się te żałosne próby usprawiedliwienia? KOŚCIÓŁ TO DOM BOŻY, NIE WYBIEG DLA MODELEK!!! To powinien wiedzieć ksiądz proboszcz. Stało się. Bardzo źle się stało. Bez względu na rodzaj strojów prezentowany na pokazie, takie zdarzenia NIE POWINNO MIEĆ MIEJSCA. Co do postaw w kościele i strojów wiernych w świątyni - pełna zgoda. To, co króluje w ubiorach uwłacza czasem godności. Bardzo ważne jest przypominanie o obowiązku godnego stroju dostosowanego do miejsca świętego, o tym, że kościół to nie plaża.Tyle, że takie uwagi bardzo rzadko płyną z ambony, a są ważne. Głupio jednak, gdy świeccy przypominają księdzu, że świątynia to nie wybieg dla modelek, a księża (choćby kuria) usprawiedliwiają.
anonim2013.11.17 21:10
Czerwony BANDYTA oszukał księdza i wiernych organizując PROWOKACJĘ , on niby nieświadomy co zrobił .... KŁAMSTWO to pewnie ten osławiony komuchobiznes co z biznesem ma tyle wspólnego co krzesło elektryczne .... a MY winniśmy być jak węże ... JADOWITE ... śmiertelnie jadowite ....
anonim2013.11.17 21:34
A co do stroju .... o jacy my katoliccy .... weźmy lepiej przykład z "mniej katolickiej" Chorwacji ...
anonim2013.11.17 22:35
Z jednym się zgodzę, w gaciach, w jakich czasem chodzą faceci to nawet do teściowej się nie powinni wybierać a co dopiero do kościoła. Ale w związku z tym pokazem, jakoś pobłażliwie wszyscy prześlizgują się nad tą satanistyczną muzyką. Czyżby księża nie rozumieli? To jak wierni mają zrozumieć z czym mamy do czynienia? Czy przy tej okazji nie powinno się przyjrzeć temu tematowi dogłębnie?
anonim2013.11.17 23:39
księże Henryku z całym szacunkiem ale Pan (tak Pan a nie ksiądz bo bliżej mu chyba do "cywila") Królak winien zostać odwołany z funkcji proboszcza bo chyba jednak nie rozumie co uczynił jak to wogóle możliwe że ksiądz godzi się aby w parafii którą zawiaduje odbył się pokaz półnagich kobiet upadłych ku uciesze środowisk które codziennie niemal plują na KK? jaki jest iloraz inteligencji ks. Królaka? nie ma co bronić trzeba reagować na ZŁO !!!
anonim2013.11.18 0:31
Po pierwsze: Oprawa muzyczna powinna być uzgodniona PRZED pokazem. Po drugie: Jeżeli ta muzyka nie była uzgodniona, albo na zasadzie zapewnienia organizatora, że "Na pewno będzie odpowiednia", to po pierwszych dźwiękach wspomnianej muzyki należało wstrzymać pokaz i poprosić organizatorów o ilustrację pokazu innego rodzaju muzyką. Jeżeli nie byliby w stanie jej zmienić, to...trudno. Pokaz powinien być przerwany.
anonim2013.11.18 3:20
Oj! kiepsko jest z całą Kurią Warszawską, skoro ksiądz proboszcz z parafii św. Augustyna w Warszawie to "jeden z najgorliwszych warszawskich duszpasterzy, ceniony kaznodzieja i rekolekcjonista, ...spowiednik alumnów w seminarium duchownym,". CIEKAWE, CO NA TO INNI DUCHOWNI, zapewne mniej "gorliwi" i "cenieni" w OCENIE ks. Zielińskiego. Teraz nie dziwota, że wielu księży warszawskich nie zauważa niczego ZŁEGO w wyniesieniu Pana Jezusa z Jego WŁASNEJ Świątyni na czas biegania przed ołtarzem gołych panien w takt muzyki satanistycznej dla przypodobania się celebrytom, odzierającym z czci i wiary katolików i szydzącym z Boga. Pomódlmy się nie tylko za proboszcza, ale i za ks. Zielińskiego i innych duchownych z Kurii Warszawskiej, aby Mądrość Boża oświeciła ich rozumy.
anonim2013.11.18 9:29
cyt"Czy plażowe porcięta są właściwym strojem panów na spotkanie z Bogiem? " czy Adam i Ewa chodzili nago czy mi sie wydaje. Wszyscy wiecie co spodoba sie Boga a co sie nie spodoba. A moze Bóg siedzi przed TV popija piwko i oglada wlasnie pokaz mody jesli Wasza teoria jest prawdziwa to i mojateż może być prawdziwa
anonim2013.11.18 10:59
I my homosovietikuysy z taka lekkościa przechodzimy do porządku dziennego nad kłamstwem i oszustwem. Wina ksiedza jest niewielka ... został OSZUKANY .... a tu nawet "gorliwi"katolicy nic nie piszą o oszustach ....
anonim2013.11.18 11:08
@pablo81, chodzili nago do czasu. Obczaj w Biblii ;-)
anonim2013.11.18 18:35
Nic bardziej wstrętnego, wykrętnego i bałamutnego nie można było napisać. Kardynał Nycz poklepie po pleckach (odpowiednio schylonych)...