Kończy się lato, a ty... kuruj się zimną wodą!!! - zdjęcie
05.09.19, 15:00

Kończy się lato, a ty... kuruj się zimną wodą!!!

4

Zimna woda zdrowia doda - niemiecki proboszcz szukał ratunku dla siebie, a znalazł dla wielu.

 

Sebastian Kneipp, żyjący w latach 1821-1897 bawarski proboszcz, od dzieciństwa chorował na gruźlicę. Gdy jako 26-latek usłyszał od lekarzy, że stoi nad grobem, postanowił sam zadbać o własne zdrowie. Przeżył następne 50 lat, bo zaczął stosować kuracje wodne, jakie zalecali zwolennicy przyrodolecznictwa. Reakcje jego organizmu na kąpiele w lodowatym Dunaju były tak obiecujące, że opracował program regeneracyjno-leczniczy, oparty na dobroczynnym działaniu wody. Niekonwencjonalne terapie okazały się skuteczne. Do klasztoru ściągało tylu ludzi, że trzeba było przygotować bazę zabiegową.

Ks. Kneipp, zwany wodnym doktorem, uważał, że woda doskonale służy zachowaniu sił i zdrowia. W chorobie może być najsilniejszym, najbardziej naturalnym, najprostszym, najtańszym i najbezpieczniejszym lekiem, który uspokaja lub pobudza (zależnie od pory dnia). Wodne kuracje miały organizm zaktywizować i uodpornić na stres. Ks. Kneipp opracował ponad 140 technik stosowania wody: od stąpania przez obmywanie, polewanie, szczotkowanie, masaże, okłady, kąpiele, inhalacje. Tak leczył zaburzenia snu, pracy serca, krążenia, astmę, infekcje, osteoporozę, migrenę i wiele innych dolegliwości.

Terapię wodną uzupełniały kuracje ziołowe. Ks. Kneipp radził jeść niewiele, wybierać wartościowe produkty, zwalczał używki. "Gdy zauważysz, że zjadłeś, to znaczy, że zjadłeś za dużo"- mawiał. Zalecał codzienne treningi wytrzymałościowe. Powtarzał, że każda kropla potu, wyciśnięta podczas wysiłku, jest dla zdrowia na wagę złota. Stworzył wiele receptur i na ziołowe mikstury czy balsamy, i na chleb czy kawę słodową. On pierwszy propagował regularne mycie jako konieczny zabieg higieniczny. Współczesna medycyna pozytywnie ocenia terapie ks. Kneippa, które poprawiają ukrwienie, wzmacniają odporność, przywracają wewnętrzną równowagę, co sprawia, że organizm lepiej radzi sobie ze stresem i chorobami.
 
Kąpiele naprzemienne: 2 plastikowe wiadra napełnij do wys. 40 cm wodą o temp. 38°C., 2 kolejne - wodą o temp. 20°C. Włóż nogi na 5 min. do ciepłej wody, potem na 10 sekund do chłodnej. Powtarzaj 3 razy, zakończ w chłodnej wodzie. Rób zabieg 2 razy dziennie. Winko rozmarynowe (uspokaja i działa moczopędnie): garść posiekanych listków rozmarynu wsyp do butelki, zalej winem, najlepiej domowej roboty. Po 12 godz. odcedź liście, 2 razy razy dziennie pij 3-4 łyżki. Chłodź tętno: kilka razy dziennie polewaj nadgarstki zimną wodą, aż odczujesz zimno.
 
Kąpiele naprzemienne: 2 plastikowe wiadra napełnij do wys. 40 cm wodą o temp. 38°C., 2 kolejne - wodą o temp. 20°C. Włóż nogi na 5 min. do ciepłej wody, potem na 10 sekund do chłodnej. Powtarzaj 3 razy, zakończ w chłodnej wodzie. Rób zabieg 2 razy dziennie. Winko rozmarynowe (uspokaja i działa moczopędnie): garść posiekanych listków rozmarynu wsyp do butelki, zalej winem, najlepiej domowej roboty. Po 12 godz. odcedź liście, 2 razy razy dziennie pij 3-4 łyżki. Chłodź tętno: kilka razy dziennie polewaj nadgarstki zimną wodą, aż odczujesz zimno.
 
mod/zycie na goraco

Komentarze (4):

Palindrom2019.09.5 19:21
W tamtych czasach chętnie leczono, i to co popadnie, tzw. wodą Gulardowa (Aqua saturnina, Aqua vegeto-mineralis Goulardi, Bleiwasser…) – wodorotlenek octanu ołowiu! Dziś co prawda uważany za truciznę, ale w XVIII i XIX w. specyfik ten był bardzo popularny i częsty jak dziś plaster w apteczkach domowych.
Palindrom2019.09.5 18:39
Dziś też leczy się gruźlicę kąpielami w zimnym Dunaju?
ja2019.09.5 15:44
no koniecznie bo leków coraz mnie i coraz droższe
Marian2019.09.5 15:10
A pedaly, musza przez miesiac moczyc doopsko w wodzie z Wisly