Kolejne kłamstwa o projekcie ustawy chroniącej życie - zdjęcie
03.04.16, 19:12

Kolejne kłamstwa o projekcie ustawy chroniącej życie

5

W portalach internetowych oraz w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się publikacje opisujące obywatelski projekt ustawy o ochronie życia. Zarówno swymi tytułami jak i treścią teksty te sugerują, że projekt przewiduje karę więzienia dla kobiety, która nieumyślnie doprowadziła do poronienia swego dziecka. Podaje się również, że projekt ustawy zakłada obowiązek poświęcenia się matki, gdy ciąża zagraża jej życiu. Takie sugestie są niezgodne z prawdą.

Po pierwsze, zgodnie z projektem, kobieta nigdy nie ponosi odpowiedzialności za nieumyślne doprowadzenia do śmierci dziecka. Oznacza to, że projekt nic nie zmienia w sytuacji matek, które poroniły. Co więcej, nawet gdy matka umyślnie pozbawi swe poczęte dziecko życia, z uwagi na wieloaspektowość tych sytuacji, projekt dopuszcza odstąpienie od wymierzenia kary. Karze powinien podlegać bowiem przede wszystkim ten, kto zmusza kobietę do aborcji lub dostarcza jej środki lub usługi aborcyjne.

Po drugie, z treści projektu i jego uzasadnienia jasno wynika również, że projekt zezwala na prowadzenie przez lekarzy działań leczniczych koniecznych dla ratowania życia matki, licząc się ze skutkiem śmiertelnym tych działań dla dziecka (np. w przypadku ciąży pozamacicznej). Gdy rozwój wypadków nieuchronnie prowadzi do śmierci matki lub dziecka, do matki musi należeć wybór pomiędzy ocaleniem jej życia lub życia dziecka.

Nieprawdziwe są również doniesienia, jakoby obywatelski projekt ustawy odmawiał rodzicom prawa do wykonania badań prenatalnych. Uzasadnienie projektu potwierdza, że „dostęp do badań prenatalnych gwarantowany jest ustawodawstwem regulującym dostęp do świadczeń medycznych”.

Ordo Iuris

Komentarze (5):

anonim2016.04.3 19:31
Co do punktu drugiego, ustawa mówi o "bezpośrednim zagrożeniu życia". Jak pokazuje praktyka medyczna, bezpośrednie zagrożenie medyczne jest interpretowana jako takie (zacytuję kogo innego): ". W przypadku tzw. stanu wyższej konieczności przyjmuje się, że zagrożenie jest bezpośrednie, kiedy zwłoka w podjęciu działań ratowniczych sprawiłaby, że są one bezprzedmiotowe." Zatem usunięcie ciąży pozamacicznej będzie możliwe dopiero przy krwawieniu, bo to jest bezpośrednim zagrożeniem życia. A punkt trzeci: co do inwazyjnych badań prenatalnych, ustawa ich nie zakazuje wprost, ani nie odmawia prawa. Ale jak wielu ginekologów będzie je robić, jeśli jedna na dwieście amnocentez kończy się poronieniem? Badania prenatalne należą do diagnostyki, nie leczenia, zatem za poronienie spowodowane amniocentezą lekarz dostanie karę pozbawienia wolności.
anonim2016.04.3 22:46
Przepraszam, ale to wypisujecie jest niezrozumieniem kompletnie aspektu ciazy pozamacicznej. Ten rodzaj ciazy nie ma mozliwosci przetrwania i ZAWSZE konczy sie smiercia dziecka. Wiec zabieg usuniecia tego dzieciatka nie jest aborcja. Bo to dziecko nie mialo zadnych szans przezycia. Wiec nikt nie bedzie czekal az sie kobieta wykrawi etc, bo plod pozamaciczny nie ma szansy przemieszczenia sie do macicy wiec moze byc usuniety w kazdnym momencie. Aborcja to usuniecia dziecka z macicy wylacznie bo optimalne warunki macicy-zapewniaja dziecku przezycie. Poza macica-nie ma to dziecko ZADNYCH szans. Wiec dyskusja w tym wypadku-nie ma sensu bo tak naprawde zabiegu usuniecia dziecka z miejsca nieprzystosowanego do jego przetrwania-nie moze byc nazwane aborcja.
anonim2016.04.4 0:55
a mnie ciekawi gdzie teraz jest pani Miriam ze swoim planem delegalizacji islamu,która tak się martwiła , że islamiści będą gwałcić polskie kobiety. Nie martwi się że te kobiety o które tak się troszczy będą musiały rodzić poczęte w wyniku tych gwałtów dzieci.
anonim2016.04.4 8:02
@Anna-C.L-S To co się stało z ochroną życia od poczęcia?
anonim2016.04.4 16:59
@Mniemanologia: Poniższe terapie nie mają udowodnionego działania.