Dr Piotr Gontarczyk dla Fronda.pl: Kłamstwo o "polskich obozach koncentracyjnych" to także nasza wina! - zdjęcie
29.01.15, 08:29Dr Piotr Gontarczyk (fot.media)

Dr Piotr Gontarczyk dla Fronda.pl: Kłamstwo o "polskich obozach koncentracyjnych" to także nasza wina!

9

Portal Fronda.pl: Obchodziliśmy właśnie 70-tą rocznicę wyzwolenia obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. Jaki jest bilans postaw naszych rodaków wobec Holokaustu? 
 
Dr Piotr Gontarczyk: Żeby nieco zrozumieć kontekst relacji polsko-żydowskich w okresie II wojny światowej, trzeba spojrzeć na uwarunkowania, w jakich funkcjonowały obie te społeczności. Żydzi byli na ogół słabo zasymilowani, żyli praktycznie w separacji: inny wygląd fizyczny, inny język, wygląd i zachowanie. Zdarzały się, po 20 latach istnienia II RP, przypadki nieznajomości języka polskiego. To też przekładało się na możliwość udzielenia pomocy. Kluczowa jednak była brutalna polityka niemiecka wobec Polaków (kara śmierci za jakąkolwiek pomoc Żydom), wojenna atomizacja społeczna, ogromne straty i brak możliwości oddziaływania elit. Holokaust był sytuacją wyjątkową i szokującą, na które państwo polskie nie było przygotowane. Nikt się nie spodziewał. Nikt nie dowierzał. Polacy chcieli walczyć przede wszystkim o niepodległość. Jak wojna będzie się już kończyć – czegoś takiego, jak taki mord nikt nie brał pod uwagę, nie kalkulował. Gdy to się zaczęło, nie było czasu, sił, środków, poważniejszych możliwości pomocy, a często (z powodu uprzedzeń, separacji, i w większości braku zaangażowania Żydów w polską konspirację niepodległościową i hiobowych wieści o ich stosunku do Polaków w czasie okupacji sowieckiej) mentalnej gotowości do traktowania spraw żydowskich jako „naszych”, polskich. Ale z drugiej strony trzeba jasno podkreślić, że w przeciwieństwie do wielu nacji w Europie żadna polska struktura państwowa, żadna formacja polityczna czy zbrojna, nie wzięły udziału w Holocauście. Była natomiast pomoc obywateli i ważnej struktury Polski Podziemnej – „Żegoty”.

Jak należny oceniać zarzuty o współpracę Polaków z Niemcami w eksterminacji Żydów?

Jest jasne, że w każdej wielomilionowej społeczności znajdą się złodzieje, mordercy, zbrodniarze i szmalcownicy. Kwestią istotną jest, jak duże jest to zjawisko, czy to generalna postawa czy margines. Twierdzę że margines, a w Polsce i zagranicą jest ostatnio coraz silniejszy trend, by postawy patologiczne uogólniać i przekładać na ogół Polaków. W procederze tym często przeinacza się fakty historyczne i źródła, dokonuje rozmaitych manipulacji, które z nauką nie mają nic wspólnego. Znam przypadki opisów zaangażowania sołtysów w wyłapywaniu Żydów, albo obław urządzonych przez chłopów na ukrywających się w okolicy żydowskich uciekinierów. W tym opisie wystarczy pominąć fakt, że chłopi działali pod przymusem a sołtysi wiedzieli, że za znalezienie Żyda we wsi mordowano całe rodziny a oni zostaliby zamordowani pierwsi. To wszystko trzeba badać: diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. Ale jest trend do pomijania kontekstu, uogólniania postaw patologicznych i sporządzania na tej podstawie typowo ideologicznych oskarżeń wobec Polaków.

A co ze szmalcownikami w Warszawie?

Tylko szaleniec mógłby zaprzeczać, że takiego zjawiska nie było. Było. Tak jak donoszenie przez Polaków do Gestapo w ramach porachunków sąsiedzkich i wiele innego zła. Takie czasy zawsze stają się szansą dla mętów i najgorszych ludzkich instynktów. Ale tę sytuację, będę to zawsze powtarzał – spreparowali Niemcy. Nadto trzeba pamiętać o skali pomocy warszawiaków dla Żydów. Jest na ten temat książka nie polskiego nacjonalisty, tylko Gunnara Paulssona „Utajnione miasto”. Ona pokazuje prawdziwsze proporcje: ogromna pomoc i patologiczny margines denuncjatorów i szmalcowników. Ale obecnie w przestrzeni publicznej pojawiły się dość żałosne próby podważenia wartości tej książki, żeby zdecydowanie „ograniczyć” pomoc Polaków i te drugie postawy opisać jako dominujące. To tak, jakby Holocaust opisywać głównie przez pryzmat policji w gettach i żydowskich kolaborantów. Wyszłoby na to, że Żydzi byli przede wszystkim hitlerowskimi kolaborantami, a nie ofiarami Niemców. Paranoja po prostu. Te same kłamliwie metody opisywania Żydów przed wojną w antysemickich gazetkach są dziś (w odwróconej konfiguracji) uznawane wobec Polaków za twierdzenia naukowe.
 
O czym świadczy np. popularność tez Jana Tomasza Grossa...
 
Na Zachodzie trwa to od lat, do Polski tę patologię na większą skalę przyniosło właśnie jego  pisarstwo. Grossowi wielokrotnie udowodniono rozmaite manipulacje, kłamstwa i ordynarne fałszerstwa źródeł. To hochsztaplerka, nie nauka. Inny przypadek to prof. Jan Grabowski. Ten pan opisując pomoc Polaków dla Żydów w czasie wojny zmienił w swoich dziełach znany z literatury termin „paid helpers” (płatni pomocnicy) na termin polski termin „biorcy”. W ten sposób Polacy przestali być tymi, którzy coś dawali (pomoc) a stali się tymi, którzy brali (od Żydów pieniądze – przecież niezbędne na mieszkanie, wyżywienie itp.). Tego rodzaju falsyfikowanie historii jest normą np. dla całego środowiska pisma „Zagłada Żydów”. Nie obowiązują tu poważniejsze historyczne reguły i w ogóle wygląda to dziwnie: jacyś pozbawieni warsztatu historyka literaci i językoznawcy, były ksiądz (czy zakonnik?) wypowiadający się w sprawach odpowiedzialności Kościoła za Holocaust. Tyrady o polskim podziemiu, które można tam przeczytać, to nic w porównaniu z komunistyczną propagandą w latach 50. Tam chyba ktoś ogłosił wyścig pt. „im gorzej, tym lepiej” i towarzystwo się ściga. Trudno byłoby wskazać inne środowisko, które ma obecnie większe zasługi w dziedzinie falsyfikowania historii stosunków polsko-żydowskich w XX wieku.
 
Dlaczego próbuje się zniekształcać historię?
 
Powody bywają różne. Antypolskie lęki i uprzedzenia, nędza warsztatowa, możliwość zrobienia kariery w sprzyjającej niszy. Przykład wypowiedzi i publikacji na temat polskiego antysemityzmu dr Aliny Całej z Żydowskiego Instytutu Historycznego pokazuje, że nie ma już poważniejszych barier dla żadnej intelektualnej patologii. Ale to nic nowego. Dawno temu publiczny strach przed opisaniem tego rodzaju nauki opisano w bajce „Nagie szaty cesarza”. Dawniej, żeby stać się gwiazdą, trzeba było znaleźć nowe ujęcie pism Lenina. Dzisiaj obowiązuje zasada: „jesteś nikim, napisz książkę o Holocauście”. To działa. Nadto, jak się napisze 1239-tą książkę o zorganizowanej przez Niemców machinie mordu, to przebić się z nią będzie trudno, bo sprawa jest już dobrze znana. Ale jak się znajdzie kolejnych sprawców, o to ho ho! Inna sprawa. Co prawda z nauką to nie będzie miało wiele wspólnego, ale przestrzeń publiczna rządzi się innymi regułami, niż nauka.

A skąd takie tendencje we współczesnej kulturze? Przykładem głośny film "Pokłosie" czy niemiecki serial emitowany również w Polsce "Nasze matki, nasi ojcowie". Także w "Idzie" Pawła Pawlikowskiego można się doszukać oskarżeń o antysemityzm.

"Idy" nie widziałem, natomiast filmy "Pokłosie" czy "Nasze matki, nasi ojcowie" są moim zdaniem efektem najnowszych antypolskich prądów intelektualnych w Niemczech. Sto lat temu rysowało się o nas karykatury o brudnych pijakach, dziś bardziej subtelnie takie klisze rysuje niemiecka telewizja publiczna. Tym, co także łączy obydwa filmy jest pseudonaukowa działalność Jana Tomasza Grossa. Scenariusz "Pokłosia" miał być odtworzeniem wydarzeń w Jedwabnem, a to przecież kłamstwo, ze Polacy wymordowali Żydów bez udziału Niemców, bo przecież to Niemcy zorganizowali i przeprowadzili tę zbrodnię. Książkę tę, nawiasem mówiąc, z entuzjastycznie przyjęto w Niemczech. Trudno się dziwić, znaczna część Niemców z radością powita wszystko, co zdejmie odpowiedzialność – przerzucając ją na Ukraińców albo choćby na Polaków – za zbrodnie dokonane przez ich ojców i dziadków. Tak jak to jest zrobione w grafomańskim „Pokłosiu”. Serial „Nasze matki, nasi ojcowie" to  niewątpliwie bardziej znaczący film: wiele stacji, wiele nagród, kariera międzynarodowa – co powinno nas bardziej smucić. Po raz pierwszy w taki sposób w niemieckiej publicznej telewizji pokazano Niemców jako zbłąkane ofiary wojny, a Ukraińców i nas jako antysemitów i zbrodniarzy. Bezczelność wyjątkowego sortu. Zamiast zajmować się polskim antysemityzmem Niemcy, szczególnie z tej stacji ZDF, powinni bardziej serio zająć się swoimi prawdziwymi, a nie wyimaginowanymi przodkami. Nie tymi niby herosami z Wermachtu, którym wystawili taką laurkę w tym antypolskim paszkwilu, tylko tym bardziej prawdziwym: z SS, SD i Einsatzkommando.
 
O odpowiedzialność za Holokaust coraz częściej zaczynają posądzać Polaków światowe media. W brytyjskim "Daily Mail" czy w amerykańskiej telewizji CNN w tekstach nt obozów zagłady z Oświęcimiu czy w Treblince pojawiają się określenia "polskie obozy". Wydaje się to mocno niepokojące...
 
To dla nas jasny sygnał, ze należy położyć większy nacisk na polską politykę historyczną. Tak w wymiarze wewnętrznym, jak i międzynarodowym. Prowadzą ją wszyscy naokoło: wiele środowisk żydowskich, Niemcy, Rosja. Tylko w Polsce jest z tym jakiś problem, bo, jak powiedział pewien kompetentny ekspert: Państwo Polskie (i w tym wymiarze) istnieje głównie teoretycznie. Wydaje się duże pieniądze na finansowanie przedsięwzięć nie mających wiele wspólnego z nauką, a prowadzące tego rodzaju działalność publiczną. Środowisko pisma „Zagłada Żydów” czy działalności „naukowców” skupionych w środowisku Pani Engelking-Boni (w telewizji powiedziała mniej więcej, że Polacy w miastach nie mordowali Żydów w czasie wojny, bo mieliby problem, gdzie ich zakopać) jest tego najlepszym dowodem. To się dzieje w Polsce, a potem przenika na Zachód.  Polskie MSZ pod kierownictwem Radosława Sikorskiego dystrybuowało jej „dzieła” na świecie. Z inicjatywy MSZ w polskich placówkach dyplomatycznych organizowano też pokazy „Pokłosia”. Znam jedną polską placówkę, która zaprotestowała, ale widać, w reszcie to poczucie godności i pewnych fundamentalnych imperatyw obowiązuje w ograniczonym zakresie. To sukces eksterminacji polskich elit w czasie wojny, w czasie hitlerowskiej akcji „A-B” i mordu w Katyniu. Mamy dziś nowe elity, nową dyplomację. Wyobraża pani sobie, żeby izraelskie MSZ zajmowało się popularyzacją na świecie filmów szkalujących Żydów? W niektórych sprawach polskie MSZ szkodzi Polsce tak, jak nie byliby w stanie zaszkodzić nam nasi wrogowie. O co mamy więc pretensje, że ktoś pisze o „polskich obozach koncentracyjnych?”.

IPN zamierza upublicznić listę ponad 9 tys. nazwisk żyjących jeszcze zbrodniarzy nazistowskich, którzy brali udział w eksterminacji Żydów. Polska także powinna się zaangażować w ich ściganie?

Bez wątpienia tak. Nie jest tajemnicą Poliszynela, ze w Republice Federalnej Niemiec masowi zbrodniarze funkcjonowali na wolności bez przeszkód, a jeżeli ktoś ich skazał, to ich uniewinniano albo dostawali śmieszne wyroki. Wielu prominentnych hitlerowskich zbrodniarzy robiło w RFN błyskotliwe kariery polityczne, także w wymiarze sprawiedliwości. Ostatnio byłem zszokowany, kiedy w książce Piotra Gursztyna „Rzeź Wioli” przeczytałem o hitlerowcach dokonujących warszawskiej Woli po wybuchu Powstania Warszawskiego, którzy potem, mimo powszechnej wiedzy, kim są, pełnili wysokie stanowiska w Niemczech. Po prostu horror. W działaniach niemieckiego wymiaru sprawiedliwości dostrzegam chęć ścigania wszystkich hitlerowskich zbrodniarzy z Treblinki czy z Oświęcimia, od warunkiem wszak, że są…. Ukraińcami. Mam nadzieję, ze Państwo Polskie dołoży wszelkich starań, żeby bardziej realnych i bezkarnych, niemieckich zbrodniarzy zacząć ścigać, i to jak najszybciej.

Obóz w Auschwitz-Birkenau wyzwolili Rosjanie, stad do dziś wielu Żydów traktuje ich jako wybawców. Na kartach naszej historii Armia Czerwona zapisała się w bardziej posępny sposób...

Rzeczywiście, percepcja polska i percepcja żydowska są tutaj inne, choć zapewne nie dotyczy samych więźniów. Zwycięstwo Rosjan nad Niemcami generalnie oznaczało dla Polaków zamianę jednej formy okupacji na drugą. Dla Żydów to była szansa na przeżycie. Ale Polacy nie powinni zapominać o tym, że pod okupacją niemiecką bylibyśmy w ciągu kilku, może kilkunastu lat następną nacja skierowaną „do gazu”. 45 lat PRL jakoś poturbowani przetrwaliśmy. Gdyby tyle trwały tu rządy Niemców, już by nas nie było.
 
Fala prześladowań ze strony muzułmańskich ekstremistów powoduje, ze wielu europejskich Żydów opuszcza kontynent. Mówi się, ze zaczynamy już mieć do czynienia z drugim exodusem Żydów od czasów II wojny światowej.
 
To smutne, ale opisane przez Samuela Huntingtona "Zderzenie cywilizacji" zaczyna się na dobre, i właśnie w Europie. A że Europa jest w głębokim kryzysie począwszy od demografii a na wartościach skończywszy (a może odwrotnie), nacisk świata islamu będzie trwał i będzie coraz bardziej kłopotliwy i skuteczny. Ale tak kończą wszystkie dekadenckie cywilizacje, które zamiast obroną wiary, rodziny, tradycji i własnej cywilizacji za priorytety uznają regulację dopuszczalnego kąta zakrzywienia bananów, edukację seksualną przedszkolaków i zapewnienie homoseksualistom prawa adopcji dzieci. Jak nie będzie tu chrześcijaństwa, to niczego tu nie będzie, a potem będzie Islam. Kres Europy się zbliża i jedną z pierwszych grup ludności, które za to zapłacą, mogą być szczególnie znienawidzeni w świecie islamskim europejscy Żydzi.

Rozmawiała Emilia Drożdż

 

Komentarze (9):

anonim2015.01.29 8:57
No Pańska wina Panie Gontarczyk jest bezsporna. W sytuacji kiedy to Izrael ma decydujące "zasługi" w "dziele" antypolonizmu Pan od czasu swojej tam wizyty kolaboruje z nimi wygadując o "lotniskowcu cywilizacji judeochrześcijańskiej"(sic!).
anonim2015.01.29 11:13
@Darth_Misiek Szmalcowniku "myślisz", że Polacy nie wiedzą tego iz znacznie więcej (proporcjonalnie) było szmalcowników wśród twoich. Do tego jeszcze policjanci z getta, judenraty obojętność wpływowych rodaków. Także twoje plugawe "oskarżenia" są tyle warte co i inne GWna twoich rodaków i tylko powiększają wasze winy. A "wdzięczność" za przydługie goszczenie wyglądała tak : kolaboracja z niemal wszystkimi wrogami Polski , litwactwo, koncepcja judeopolonii , lichwa , oszustwa , przejmowanie majatków po powstańcach styczniowych , mordowanie Polaków na Kresach i w ramach UB , donoszenie , dorżnięcie polskich elit oraz co gorsza - podmiana tychże , przenikanie - wciskanie się gdzie tylko da tylko po to aby tym skuteczniej realizowac swa polityke i wreszcie - swoiste "ukoronowanie" - plugawa antypolska akcja jako fragment hieniego geszeftu ... Polacy pomimo kary śmierci grożącej całej rodzinie uratowali w/g różnych szacunków od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy Żydów. Rodacy plugawych oszczerców na Kresach w latach 39-41 uratowali kilkunastu (w tym ani jednego w pełni udokumentowanego przypadku). A przy całym szacunku dla szlachetnego czynu to ostrzezenie Polaka (bo na tym zwykle polegała pomoc z ich strony) to nie to samo co ukrywanie dzień po dniu czasem przez kilka lat. I jak tu nie oceniać JEDNOZNACZNIE takich plugawców jak darth misiek ...
anonim2015.01.29 11:28
Przeciętny konsument"historii" o amerykańskich zbrodniach wobec czarnych,czerwonych, żółtych dowiaduje się właśnie z amerykańskich filmów. To właśnie poczucie godności nakazuje przyzwoitym Polakom robić i pokazywać takie filmy jak Pokłosie.
anonim2015.01.29 13:11
A teraz ob-żydyzacja po niegdysiejszej germanizacji i rusyfikacji. 1. "Pokłosie" git. Po co kręcić filmy o Powstaniu? Po co o Pileckim film? 2. 11 listopada, faszyści na ulicach!!! 3. Jedwabne, Jedwabne, Jedwabne. Ok, Katyń też ale pamiętajcie że Jedwabne, Jedwabne. Co? Miednoje? Oj tam. Jedwabne! Jaki Charków? Jaka rzeź Woli? Jaka znowu eksterminacja w Gdańsku i Bydgoszczy? Jakie łapanki? Weź przestań! JEDWABNE!!! I jeszcze ten... no...,. pogrom kielecki!!! 4. Nazi matki nazi ojcowie - natychmiast puścić to w telewizji. AK obraża? Nieprawda? No a może jednak trochę prawda. 5. Faszyści spalili tęczę. Faszyści na trybunach. Skrajna prawica, zagrożenie faszyzmem i w ogóle uważaj Europo bo w Polsce rodzi się patriotyzm, który jest jak rasizm! 6. Napisali o "polskich obozach znowu"? Obama też tak palnął? Łojezu, no i trudno, po co drążyć temat? Już dajcie sobie luz. No tak im się wymsknęło. 7. Na zachodzie twierdzą, że byliśmy współwinni? Hmmm... no a nie byliśmy? No zastanówmy się głośno... To trzeba poddać pod dyskusję. 8. Gross. Dobre książki. Musimy zderzyć się z trudnymi kartami historii. Nie można zamiatać pod dywan! 9. W Yad Vashem jest najwięcej polskich drzewek? Mamy swoich bohaterów o których powinien wiedzieć cały świat jak Irena Sendlerowa? U nas za pomoc Żydom groziła śmierć, a w innych krajach co najwyżej więzienie, a pomimo to Polacy najwięcej Żydów ocalili? No i co mamy z tym zrobić? Chwalić się? No przestańcie z tą propagandą. Po co komu te nacjonalistyczne historyjki? 10. A wiecie że podczas wojny i po wojnie do mieszkań wywiezionych Żydów weszli złodzieje? Podkreślmy to, POLSCY złodzieje! Co za naród parszywy.... 11. Bronek prosi Ukraińców o wybaczenie. Nie wiadomo za co ale dobrze że poprosił. Przecież była wojna, różnie bywało.... A co tam, że w świat pójdzie przekaz że Rzeź Wołyńska to była jakaś dwustronna akcja, gdzie obie strony mają po równo za uszami. I tak jeszcze ze sto punktów. Nie, tysiąc punktów wieloletniego wspierania zachodniej wersji, tępienia Polaków za "winy podczas wojny". Całkowite odwrócenie proporcji pomocy udzielonej Żydom u nas i w innych krajach, a wyciąganie na wierzch jakiegoś ułamka wydarzeń. Całkowite chowanie tematu polskiej niedoli, a byliśmy takimi samymi ofiarami wojny jak Żydzi. I to niekończące się pierdolenie o "mierzeniu się z trudnymi kartami historii". Ok, mierzmy się. Ale w proporcji takiej samej do realnych wydarzeń mierzmy się z tymi chlubnymi kartami. I nagle by się okazało, że na jedno "Pokłosie" przypada sto filmów o ocalonych Żydach. Ale po co to robić? Przecież to nie ma żadnego związku z..... 12. Wielkie zdziwionko, bo Austriacy oskarżają Polskę o współudział w Holokauście. No jak tak można? To oburzające! Jak widać, można.
anonim2015.01.29 13:37
@Darth_Misiek A ja podobnie jak coraz to więcej Polaków brzydzę się plugawymi oszczercami kontynuującymi "dzieło" szmalcowników wiadomego pochodzenia, UBeków itp takimi jak ty obrzydliwcze.
anonim2015.01.29 16:09
Plugawe "oceny" nałogowych oszczerców mam w głębooookim poważaniu. I na szczęście poza topniejącym lobby prooszczerców coraz to więcej Polaków brzydzi się waszym plugastwem.
anonim2015.01.29 17:04
@zibi33 Drogi Bracie (starszy). To, że wobec argumentów, faktów etc używasz zaklęć a la wyborcza to Twoje prawo. Tylko proszę Cię nie wykorzystuj w tak perfidny sposób polskich bohaterów. Jest to szczególnie godne jednoznaczniej oceny, że ci którym służysz opluwają naszych bohaterów na skalę niebywałą dotąd w historii (że o perfidii czy plugastwie nie wspomnę)...
anonim2015.01.29 17:20
@zibi33 Uprzejmie dziękuję. Także i ja się pomodlę o opamiętanie dla pogrążonych w perfidii i tresurze antypolskich kłamstw oraz za tych co na krzywdzie Polski i Polaków robią swoje małe (pod każdym względem) karierki ...
anonim2015.01.30 10:11
https://www.youtube.com/watch?v=NlmXRNEDWiY Prosze-cały film i prawda pokazana jak nas widzą, młodzież żydowska jakiej nienawiści uczą- do nas! Zakłamany Naród i to w imię powiedzmy "obrony swoich obywateli"