Kard. Nycz wspomina ks. Popiełuszkę - zdjęcie
17.10.17, 17:50

Kard. Nycz wspomina ks. Popiełuszkę

W czwartek 19 października przypada 33. rocznica bestialskiego mordu komunistów na ks. Jerzym Popiełuszce. Z tej okazji metropolita warszawski, kard. Kazimierz Nycz w wywiadzie dla portalu Stacja7.pl podzielił się swoim wspomnieniem o kapelanie "Solidarności", a od 6 czerwca 2010 r.- błogosławionym Kościoła Katolickiego.

"Byłem już kapłanem, kiedy w latach 80. ksiądz Popiełuszko głosił Ewangelię między innymi w Nowej Hucie. Był człowiekiem, który robił to z pełnym przekonaniem, ale było widać ogromną troskę o tych, do których mówi. Widać było, że zasady, na które się powoływał, starał się stosować we własnym życiu i nie dać się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężać."- mówił hierarcha. Jak podkreślił, postawa błogosławionego księdza Jerzego przypominała postawę Chrystusa, modlącego się na krzyżu za swoich przeciwników. 

"Myślę, że to jest bardzo wyraźne w rysie świętości Popiełuszki – walka o prawdę i przeciwstawianie się złu"- ocenił metropolita warszawski. Zdaniem kardynała Nycza, gdyby ks. Jerzy Popiełuszko nadal żył, dziś byłby "księdzem nonkomformistycznym", który "mówiłby prawdę wszystkim: tym, którzy chcą słuchać i tym, którzy słuchać wcale nie chcą".

Hierarcha w rozmowie z portalem Stacja7.pl zwrócił również uwagę, że żyjemy dziś w czasach post-prawdy, a współcześnie każdy uważa, że ma rację, gdy tymczasem ksiądz Popiełuszko skupiał się przede wszystkim na prawdzie, dlatego dziś miałby ogromne pole do działania.

Jak przypomniał kardynał, w czasach komunizmu to Kościół był głosem ludu i nikt nie zarzucał wówczas duchownym wtrącania się w politykę, nawet wówczas, gdy prymas Wyszyński wprost stawał w obronie obywateli i ich godności.

"Dzisiaj, kiedy ta rola zastępcza się skończyła, Kościół, pełniąc rolę profetyczną wobec społeczeństwa jest atakowany, że idzie za daleko. Tymczasem wcale tak nie jest"- powiedział hierarcha, który był pytany również o sprawę wyczekiwanej kanonizacji błogosławionego ks. Jerzego. Wybrany do tego procesu cud jest jednym z wielu, a procez diecezjalny dobiegł już końca. Obecnie, w Stolicy Apostolskiej, trwają prace Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

yenn/Stacja7.pl, Fronda.pl