Kard. Kasper zarzuca swoim krytykom fundamentalizm - zdjęcie
08.10.15, 21:30

Kard. Kasper zarzuca swoim krytykom fundamentalizm

19

Krytycy zakazu dopuszczania rozwodników w nowych związkach do Komunii świętej w ocenie kard. Waltera Kaspera to „fundamentaliści”. W sposób właściwy takim kręgom odczytują bowiem Biblię. Tymczasem, jak tłumaczy teolog, tak łatwo nie da się tego zrobić.

Kardynał Kasper, jeden z najsłynniejszych współczesnych teologów, w wywiadzie dla włoskiej „Corriere della Sera” uznał, że krytycy jego propozycji dopuszczenia w niektórych sytuacjach rozwodników w nowych związkach do Komunii świętej źle rozumieją Biblię. Ponadto ignorują sposób, w jaki nauczanie Jezusa Chrystusa wcielał w życie wczesny Kościół.

Z kardynałem Kasperem nie zgodził się Mark Blumey, który kieruje katolickim wydawnictwem „Ignatius Press”, odpowiedzialnym za niedawne głośne publikacje w obronie nierozerwalności małżeństwa pisane przez najwybitniejszych kardynałów i biskupów. Brumley dodał, że Ojciec Święty Benedykt XVI bez wątpienia nie był żadnym „fundamentalistą”, a przecież i on sprzeciwiał się dopuszczeniu rozwodników w nowych związkach do Eucharystii.

Brumley dodaje, że we wczesnym Kościele stawiano sprawę jasno: niektóre związki, choć wyglądają na małżeństwa, wcale nimi nie są. To oznacza, że słowa Jezusa Chrystusa nie dopuszczające rozwodu oraz ponownych małżeństw po prostu ich nie dotyczą. Brumley wskazał też, że krytycy kard. Kaspera bazują na refleksji teologicznej wypracowanej przez dwa tysiące lat. Nie można ich stanowiska bagatelizować i odrzucać jako fundamentalizmu. Kasper nie powinien zachowywać się tak, jakby pełna niuansów teologiczna refleksja była tylko po stronie jego i zwolenników jego propozycji.

bjad

Komentarze (19):

anonim2015.10.8 21:36
Fundamentalizm jest to nic innego, jak postępowanie zgodne z wyznawanymi poglądami. Jak sama nazwa wskazuje „fundamentalista” opiera swoje poglądy na „fundamentach”, a więc podstawowych, elementarnych zasadach swojej wiary, takich które odróżniają go od innych, z których w żadnym wypadku zrezygnować nie wolno, jeśli nie chce się utracić swojej tożsamości. Dla chrześcijanina jest to „Credo”, w którym każde słowo, każde zdanie jest fundamentem wiary – rezygnacja choćby z jednego z nich, robi wyłom i fundamenty mogą runąć, czyli przestaje się być chrześcijaninem.
anonim2015.10.8 21:39
"Brumley dodał, że Ojciec Święty Benedykt XVI bez wątpienia nie był żadnym „fundamentalistą”, a przecież i on sprzeciwiał się dopuszczeniu rozwodników w nowych związkach do Eucharystii" ??? Przecież powszechnie pisano o nim jako o zatwardziałym "fundamentaliście". Nawet przywracał dawną mszę. Ten wydawca chyba stroi sobie żarty.
anonim2015.10.8 21:41
Ad enrque111. "Fundamentalizm jest to nic innego, jak postępowanie zgodne z wyznawanymi poglądami."??? Czy niejaki Charamsa teraz, gdy postępuje zgodnie z własnymi poglądami stał się "fundamentalistą"?
anonim2015.10.8 22:05
RobertW A jaką wiarę wyznaje Charamsa ? Jakie są fundamenty jego wiary ? Jakie wyznaje "credo" ?
anonim2015.10.8 22:08
No i słusznie, bo każdy Katolik jest fundamentalistą - a jeśli nie, to nie jest Katolikiem (chrześcijaninem tak, ale nie Katolikiem). To akurat oczywiste.
anonim2015.10.8 22:08
Dart Mural Ja wyznaję "Credo" nicejskie, które jest fundamentem wiary chrześcijańskiej.
anonim2015.10.8 22:12
@RobertW Tak, Charamsa "teraz, gdy postępuje zgodnie z własnymi poglądami stał się fundamentalistą lgbtq itd (ze szczególnym uwzględnieniem homoseks-fundametralizmu)
anonim2015.10.8 22:28
Dart Mural Ja niczego nie odrzucam, czego nie odrzuca Kościół. Podałem jedynie definicję fundamentalizmu i sprecyzowałem, co oznacza on dla chrześcijanina.
anonim2015.10.8 22:47
Dart Mural Jestem fundamentalistą i jestem z tego dumny :)
anonim2015.10.8 23:01
Dart Mural Dam ci dobrą radę, tak po chrześcijańsku, z czystej miłości bliźniego - poucz się podstaw katechizmu, a dopiero później zasiadaj przed komputerem, aby spłodzić coś, co nie wzbudzi kpin względem ciebie.
anonim2015.10.8 23:43
Ktoś mnie kiedyś zapytał, po moim oświadczeniu ,że jestem chrześcijaninem:..ale chyba nie jesteś fundamentalistą? na co odpowiedziałem: jeśli 10 przykazań jest fundamentem to tak, jestem fundamentalistą. I tym się chlubię.
anonim2015.10.9 0:06
Niby na czym ma polegać katolicki fundamentalizm. Czy na tym ze chce być wierny Ewangelii. Fundamentalizm jako wyświechtane słowo dla manipulatorów i niemyślących. Znaczenie "Fundamentalizm" jako fundament na którym opiera się dana struktura. Brak fundamentu powoduje zniszczenie danej struktury. Czy zatem Kard. Kasper chce zniszczyć daną strukturę jaką jest KK.
anonim2015.10.9 0:25
Fundamentalizm katolicki dobra rzecz ...ten baran myśli że to obelga :)))
anonim2015.10.9 8:21
Chrześcijanie na wschodzie umierają za Chrystusa a taki pożal się Boże "teolog" chce zmieniać Ewangelię. Straszne jest to, że część duchownych, nawet wysoko postawionych w hierarchii NIE WIERZY W TO CO GŁOSI!!! Nam zwykłym ludziom teraz silnej wiary potrzeba - a to daje regularne przystępowanie do Sakramentów i regularna modlitwa.
anonim2015.10.9 9:29
Wg Kaspera największym fundamentalistą był Jezus... Powinien przejść na stronę swojego rodaka Lutra, on stanowczo nie był takim fundamentalistą w kwestii dopuszczalności rozwodów....szedł nawet dalej bo dopuszczał poligamię....to jest świetne miejsce dla Kaspera
anonim2015.10.9 11:22
Jestem fundamentalistką i jestem z tego dumna. Fundamentalizm są to zasady moralne i prawdy religijne według których chcę żyć i których pragnę nie przekraczać. Jeśli je nawet przekraczam wiem przynajmniej, że je przekraczam – w języku religii takie przekroczenie nazywa się grzechem. Czy ksiądz Kasper ma jeszcze jakiekolwiek fundamenty?
anonim2015.10.9 12:59
Coś znalazłem o tym Kasperze... http://www.pch24.pl/kard--danneels-nalezal-do-opozycji-wobec-benedykta-xvi--przygotowal-wybor-franciszka,38657,i.html
anonim2015.10.9 15:30
Podobnie zaczął pater M Luter a teraz w jeziorku ognia siarki płonie. (Ap 21,8; 22,159
anonim2015.10.9 15:35
A jak jest w Piśmie św o ojcu ? Chodźby i rozum stracił miej wyrozumiałość! - tak należy odbierać jego słowa. śmierć u proga a myśli że żył dalej - będzie