Jerzy Bukowski: Major ,,Ogień'' jest bohaterem niepodległej Polski - zdjęcie
22.02.19, 09:40Fot. via Wikipedia, CC 0

Jerzy Bukowski: Major ,,Ogień'' jest bohaterem niepodległej Polski

5

Major „Ogień” jest bohaterem niepodległej Polski

Stowarzyszenie Rodzin Żołnierzy Wyklętych stanowczo zaprotestowało przeciw zakwestionowaniu przez Sąd Okręgowy w Nowym Sączu działalności majora Józefa Kurasia-„Ognia” na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego oraz próbie podważenia faktu prześladowania go przez komunistyczny reżim.

Takie sformułowania znalazły się w uzasadnieniu odrzucenia przez SO wniosku o finansowe zadośćuczynienie jego synowi Zbigniewowi Kurasiowi za represje komunistów wobec rodziny w związku z walką ojca o suwerenność Ojczyzny. Napisano w nim, że śmierć jednego z najbardziej znanych żołnierzy niezłomnych „nie była efektem działania organów ścigania czy wymiaru sprawiedliwości, a była efektem określonej decyzji podjętej przez niego samego”.

Stowarzyszenie - w rocznicę przypadającej 22 lutego 72. rocznicy śmierci mjr. Kurasia - wyraziło kategoryczny sprzeciw wobec takiej nieuzasadnionej i nieprawdziwej argumentacji przypominając, że Instytut Pamięci Narodowej w sposób wystarczający oraz jednoznaczny przesądził, że walczył on o wolność i niepodległość Polski aż do tragicznej śmierci.

„21 lutego 1947 r. <Ogień> został otoczony przez komunistyczną grupę operacyjną Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Ostrowsku koło Nowego Targu. Po zaciętej walce próbował odebrać sobie życie nie chcąc trafić w ręce oprawców. Przewieziony do szpitala w Nowym Targu, po kilku godzinach zmarł. Do dziś nie wiadomo, gdzie mjr Kuraś został pogrzebany. Dlatego apelujemy do uprawnionych instytucji państwa polskiego o dalsze intensywne poszukiwania doczesnych szczątków Pana majora” - napisał w imieniu SŻW Tadeusz Płużański.

Poruszył on także kwestię, która nie dotyczy „Ognia” i jego rodziny, ale innych osób starających się bądź zamierzających starać się o odszkodowania i zadośćuczynienia od Polski.

„Chcieliśmy podkreślić, że osoby, które mogą być dziećmi ŻW lecz w okresie PRL należały lub współpracowały z aparatem represji, komunistycznymi partiami politycznymi nie mają - naszym zdaniem - legitymacji moralnej do takich roszczeń od Najjaśniejszej Rzeczpospolitej. Takie osoby nie mogą należeć do naszego Stowarzyszenia i nie mają naszego poparcia” - czytamy w oświadczeniu Stowarzyszenia Rodzin Żołnierzy Wyklętych, które w pełni poparło Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie.

Jerzy Bukowski

 

Komentarze (5):

\305\232w. Ignacy Loyola2019.02.25 18:16
W 1990 nowotarski oddział Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej wydał oświadczenie w którym czytamy: Nie mamy nic wspólnego z „Ogniem” i jego pogrobowcami. Uważamy, że zamiast uczestniczyć w uroczystościach ku czci „Ognia” należałoby odprawić żałobne nabożeństwo w intencji jego ofiar, a jest ich 430.
Luzifer2019.02.22 17:38
celebrowanie zwyklych bandytow i zakapiorow, wszystko pod plaszczykiem patriotyzmu. A jest jek i skowyt o Ukraincow, swietujacych swoich zbirow, moralnosc Kalego w czystej postaci.
MójWujByłPodMaratonem2019.02.22 14:28
Chodzi o tego Józefa Kurasia, który rzucił partyzantowanie i objął komendanturę posterunku Milicji Obywatelskiej? Jego synek domaga się po tatusiu zaległych wypłat czy ekwiwalentów za urlopy? Niech zadzwoni do Walentynowicza ps. Wnuk. On najlepiej wie, jak wygarniać pieniądze od państwa za pokrewieństwo ze zmarłym aktywem.
proste2019.02.22 13:28
Bandyta, a nie bohater.
Marian2019.02.22 13:52
Bandytami to bylo ubecy bandytami i zwyrodnialcami