Jerzy Bukowski: Czy prezydenci miast powinni mieć ochronę osobistą? - zdjęcie
16.01.19, 07:20Fot. Armin Kübelbeck, CC-BY-SA 3.0, Wikimedia Commons

Jerzy Bukowski: Czy prezydenci miast powinni mieć ochronę osobistą?

12

Czy prezydenci miast powinni mieć ochronę osobistą?

To pytanie w oczywisty sposób pojawiło się w debacie publicznej po zabójstwie Pawła Adamowicza. Padają na nie różne odpowiedzi zarówno od samych włodarzy polskich miast, jak i od specjalistów od bezpieczeństwa, polityków i publicystów.

Gdyby w podobnych okolicznościach zginął któryś z wojewodów lub ministrów (chyba nie wszyscy mają ochronę z urzędu), tytułowe pytanie objęłoby z pewnością również tych wysokich rangą urzędników państwowych. Problem jest więc poważny i wymaga spokojnego rozważenia różnych jego aspektów.

Jedno wydaje mi się natomiast niewątpliwe: osoby pełniące bardzo ważne funkcje powinny być porządnie chronione w trakcie publicznych występów (zwłaszcza imprez masowych), ponieważ potencjalnym zamachowcom chodzi nie tylko o pozbawienie ich życia, ale także - jak pokazał gdański przykład - o dokonanie tej zbrodni w obecności licznych widzów oraz mediów.

Taka ochrona nie musi oznaczać otoczenia VIP-a wianuszkiem funkcjonariuszy, wystarczy ograniczenie dostępu do niego osób niepowołanych, czyli ścisła kontrola każdego, kto może nawiązać z nim fizyczny kontakt. Mało prawdopodobna - chociaż nie można i tego wykluczyć - jest próba zabójstwa przy pomocy broni palnej z dużej odległości, bo nie ma ona spektakularnego charakteru, na którym zazwyczaj zależy zamachowcowi.

Jeżeli mają być wyciągnięte konkretne wnioski na przyszłość po zabójstwie prezydenta Gdańska, to trzeba z dużą uwagą pochylić się na zarysowaną powyżej kwestią. Decydujący głos przy jej rozstrzygnięciu musi, oczywiście, należeć do ludzi zajmujących się zawodowo ochroną ważnych osób.

Jerzy Bukowski

Komentarze (12):

Zenek2019.01.16 21:16
Tak - każdy prezydent miasta i wójt gminy powinien mieć stale przy sobie 2 ochroniarzy 24/7. Dla sołtysów wystarczy 1 ochroniarz.
STOP agresji na Fronda2019.01.16 9:15
W czasach rządów PiS, czasach zniewagi, nienawiści, szczucia, każdy powinien mieć ochronę osobistą, bo każdy może spotkać prawicowego fanatyka dosłownie wszędzie, nawet w teatrze, tak, tak jeden przez pomyłkę się pojawił w (sic!) w teatrze.
Ryś Koala2019.01.16 9:48
Jesteś człeku jakiś nietolerancyjny - piszesz Stop... Przecież lewactwo mówi nie ma żadnego stop! Wolno wszystko! Więc jak wszystko to wszystko!
Eleonora2019.01.16 9:02
Socjotechnika manipulowania umysłami jest tak wielka, że społeczeństwa są pewne, że to co widzą i słyszą to prawda objawiona. I miesza się tak jak pasuje to decydentom, których nikt nie zna i nie widzi ( tzw. niewidzialny rząd) Figury na stołkach są za wysokie wynagrodzenia, aby wiedzieli, że posłuszeństwo się opłaca. I tak robiona jest polityka światowa. Ile dostaje przewodniczący Tusk i Junker za swoją służbę?
Maria Błaszczyk2019.01.16 8:49
"Decydujący głos przy jej rozstrzygnięciu musi, oczywiście, należeć do ludzi zajmujących się zawodowo ochroną ważnych osób". No chyba nie. To jest kwestia tego, jakie państwo chcemy mieć. Zupełnie fundamentalna. Czy na wzór europejski, gdzie polityk jest człowiekiem jak każdy inny, wynajętym do konkretnej roboty, czyli reprezentowania ludzi - do czego potrzebny jest im normalny kontakt z ludźmi, robienie zakupów w Biedronce, jeżdżenie do pracy tramwajem czy rowerem, odprowadzanie dzieci do szkoły, granie w piłkę z kolegami czy wyjścia z koleżankami - czy na wzór wschodni, gdzie władza to oddzielna kasta, obywatel nie ma prawa podejść, powiedzieć, co mu nie pasuje albo uścisnąć rękę. Przemocy należy zapobiegać. Jest wiele rzeczy, które należy zrobić. Nie dopuszczać do mowy nienawiści - np. Fronda właśnie zrezygnowała z usług FB, który choć trochę to zjawisko ograniczał - i juz są wpisy, że gdyby pan prezydent Adamowicz pozwolił syryjskim dzieciom do Gdańska przyjechać, to mielibyśmy drugi Wołyń. Fronda dba o to, by ludzie mogli takie rzeczy pisać zupełnie bezkarnie. Możemy zacząć naprawiać polską psychiatrię, szczególnie dziecięcą. Obecnie jest ona rozmontowana już kompletnie (wiem, to potrwa lata - ale możemy zacząś już dziś, od decyzji pana ministra Szumowskiego). Możemy przestać gloryfikować przemoc. Zamiast sławić żołnierzy wyklętych - sławić Okrągły Stół. Zamiast tworzyć klasy militarne - wprowadzić przedmiot o komunikacji do szkół. Itd...
Ryś Koala2019.01.16 9:50
Najwięcej agresji droga pani to jest w grach komputerowych i filmach, a nie tam gdzie ją pani widzi astygmatycznie jakoś.
Maria Błaszczyk2019.01.16 10:41
Wpływ agresji w filmach i grach jest zbadany - i jego wpływ jest na ogół przeceniany (i w ogóle najczęściej ten negatywny wpływ to nie jest wzrost agresji, tylko wzrost lęku). Ale oczywiście, należy kontrolować, w co grają dzieci, co oglądają itd. Podobnie jak zbadany jest wpływ agresji w dyskursie pubicznym. Otóż jedna rzecz jest pewna - fizyczna przemoc jest poprzedzona słowną. Kluczowa nie jest tu ekspozycja na agresję, bo to raczej tak nie działą, tylko dehumanizacja przeciwnika. To ona pozwala na zadźganie człowieka albo na zamordowanie maczetami miliona ludzi albo na budowę pieców krematoryjnych. To te wszystkie "elementy animalne", "bydlaki" (zapraszane na solo), "wszy, mendy, gnidy, pluskwy, muchy plujki, żuki gnojniki", "ameby, sklonowane owce" itd. Bez tego ani rusz.
Gwizda2019.01.16 21:32
Z tego, że przemoc fizyczna bywa poprzedzana słowną, nie wynika, że mamy zamknąć "ryje" i posłusznie słuchać się odmawiających nam człowieczeństwa marksistów. Przemoc? Obrona przed napaścią to też przemoc. Obrona przed rabunkiem dokonywanym "w białych rękawiczkach" to tez przemoc. Mamy pełne niezbywalne prawo do obrony, a więc i przemocy. Nie ma prawa do napaści, ale to coś zupełnie innego.
Maria Błaszczyk2019.01.17 10:15
Nie wiem, jacy marksiści odmawiają Ci człowieczestwa. Do pewnego stopnia jestem marksitką - czy kiedykolwiek odmówiłam Ci człowieczeństwa? A jak nie będzie napaści, to nie będzie potrzeby obrony. A jak już musisz się bronić - to nie przekraczać granic tej obrony. Dopiero co opublikowałeś filmik z tą panią z KOD, która popchnęła starszego pana. Ta pani twierdzi, że ten pan stanął jej na nodze. Ty publikujesz ten filmik, jako dowód na jej agresję. Na filmiku nie widać, czy pan stanął jej na nodze czy nie. Zgodnie z Twoją teorią, jeśli tak - to pani miała prawo to zrobić, czyż nie? A jednak publikujesz go, jako dowód przeciwko niej (ja nie uważam, by miała prawo to zrobić; nawet jeśli ten pan jej stanął na nodze, ewidentnie widać, że nie zagrażało to jej życiu i zdrowiu, a czy to zrobił, tego ni wiemy). Trochę jesteś niespójny... Nasza przemoc jest cacy, bo zabierają nam "NASZE" pieniądze. Albo marskiści odbierają nam człowieczeństwo twierdząc, że kobiety to też ludzie. Ale jak pani z KOD się broni - to już nie... To jest podstawa do odmówienia jej prawa bycia ofiarą innej przemocy.
Gwizda2019.01.16 21:23
Dlaczego mamy sławic okrągły stół? Tę erupcję zdrady, kłamstwa i triumfującej komuny? Wtedy wylało się szambo w którym gnijemy do tej pory. Mowa nienawiści? A co to jest ta mowa nienawiści? Każdy, absolutnie każdy sprzeciw wobec lewicy jest nazywany mową nienawiści. To żadna sztuka - sprzeciw jest sprzeciwem. Mamy pełne i niezbywalne prawo do sprzeciwu wobec czegokolwiek. Mamy prawo wykluczać, odmawiać i piętnować.
Maria Błaszczyk2019.01.17 10:09
Oczywiście, że mamy prawo do sprzeciwu. Tylko musimy się liczyć z konsekwencjami. Czyniąc z przemocy cnotę - wspieramy przemoc. Czyniąc cnotę z dogadywania się - wspieramy ten sposób rozwiązywania konfliktów. I nie, nie każdy sprzeciw wobec lewicy jest nazywany mową nienawiści. Mowa nienawiści jest mową nienawiści, Dehumanizacja (element animalny, ameby, sklonowane owce, wieszakowate pasztety z wąsem., wszy, mendy, gnidy, pluskwy, muchy plujki, żuki gnojniki - to akurat pod adresem prawicy, ale to piękny przykład), obrażanie i pomawianie (ubeckie wdowy, gestapowcy, obrońcy pedofilów i alimenciarzy, targowiczanie, lewackie świnie), przyzwolenie dla przemocy "nie popieram, ale rozumiem". Rozumiem, że nie podobaCi się progresywny podatek - ale to nie czyni ze mnie gestapowca. Jesteś przeciwnikiem róznych praw - ale mi od tego wąsy nie rosną. To kwetsia tego, w jakim świecie chcesz żyć. Takim, gdzie ludzie współpracują, by czynić świat lepszym, czy pełnym przemocy. Ja napisałam co robić, by przemocy było mniej. Przyjmuję do wiadomości, że nie popierasz dążenia do tego celu. Bronisz swojego prawa do przemocy. Pytanie: "po co?".
Ochrona?2019.01.16 8:45
Prezydenci miast to takie persony ,którym mało kto nawet kłania się na ulicy. Zważywszy na frekwencje wyborczą w Polsce większości z nich mało zaangażowany plebs nawet nie rozpoznaje.