27.05.20, 09:20Fot. via Pixabay

Jerzy Bukowski: Billboard z prawdą historyczną

To tylko nam wydaje się, że cały świat doskonale wie, iż działające w okresie II wojny światowej na zajętych przez Niemców terenach II Rzeczypospolitej obozy zagłady i koncentracyjne były ich dziełem. Całkiem spora część międzynarodowej opinii publicznej jest przekonana, że skoro były one zlokalizowane w naszym kraju (chociaż podbitym), można je nazwać polskimi i to nie tylko z geograficznego punktu widzenia.

Wiele środowisk patriotycznych od lat walczy o upowszechnienie prawdy na ten temat. Dużą wagę przywiązują do tego obecne władze RP, w szczególności Ministerstwo Spraw Zagranicznych i ambasadorowie. Gdziekolwiek pojawi się wzmianka o rzekomych „polskich obozach koncentracyjnych”, tam natychmiast interweniują nasi dyplomaci. A takie przekłamania zdarzają się zarówno zagranicznym politykom jak dziennikarzom i trudno ocenić, kiedy są efektem niewiedzy, a kiedy złej woli oraz chęci przypisania Polakom współodpowiedzialności za Holokaust, ponieważ obozy śmierci kojarzą im się wyłącznie z zagładą Żydów.

O historyczną prawdę upominają się nie tylko instytucje naszego państwa i organizacje pozarządowe, ale również pojedynczy obywatele lub ich grupy. Oto najnowszy przykład.

W okolicy niemieckiego obozu Auschwitz Birkenau pojawił się w ostatnich dniach wielki billboard z drogowskazem i z napisem w języku angielskim. Jego treść jest jednoznaczna: „German Nazi Concentration and Extermination Camp”.

Sądzę, że ten pomysł powinny natychmiast podchwycić władze państwowe i samorządowe nie tylko w Oświęcimiu. Wszędzie tam, gdzie Niemcy założyli w Polsce obozy zagłady, powinny stanąć takie właśnie tablice informacyjne. Może dobrze byłoby umieścić na nich napisy także w języku naszych zachodnich sąsiadów.

Jerzy Bukowski

 

Komentarze

Ja 2020.05.27 13:04
Chyba TYLKO pomarzyć, że rząd to zrobi.
PiS to masoneria tak jak PO2020.05.27 9:33
Tu jest prawda : Konrad Berkowicz Lata mijają, rządy się zmieniają, a poziom pogardy władzy wobec obywateli pozostaje bez zmian. Wiceminister finansów, Jan Sarnowski, stwierdził, że żadnego podwyższania kwoty wolnej nie będzie, bo obecna, którą określił na poziomie 8 tys. zł, czyli 666 zł miesięcznie, zapewnia... minimum przeżycia. Teraz pokażmy, że rząd PiS jest nie tylko bezczelny, ale również sprytnie manipuluje Polakami: ➡ Po pierwsze kwota wolna od podatku 8 tys. zł, o której mówi PiS, dotyczy TYLKO osób przy dochodach rocznych do 8 tys. zł. Znacie kogoś kto zarabia 8 tys. zł rocznie, czyli ok. 660zł miesięcznie?! ➡ Przy dochodach rocznych 8-13 tys. zł - kwota wolna proporcjonalnie spada z 8 tys. zł do 3091 zł. ➡ Przy dochodach rocznych od 13 tys. do 85 528 zł - kwota wolna wynosi 3091 zł. ➡ Przy dochodach od 85 528 zł do 127 tys. zł - kwota wolna proporcjonalnie spada z 3091 zł do 0 zł. To pokazuje, że kwota wolna od podatku dla zdecydowanej większości Polaków pozostała bez zmian i wynosi skandalicznie niskie 3091 zł! Ale to nie wszystko - wyraźnie widać, że dla tych, którym udało się uzyskać wyższe zarobki kwota wolna wręcz zmalała! Oto obraz jednej wielkiej obłudy rządzących, zamiast realnej pomocy, są tylko PR-owe chwyty, odpowiednio przedstawiane i wychwalane przez propagandę TVPiS. Dołącz: fb.com/groups/BerkowiczSympatycy Polub i obserwuj: fb.com/KonradBerkowiczPL Instagram: instagram.com/KonradBerkowicz Twitter: twitter.com/KonradBerkowicz
F232020.05.27 9:42
Czy Berkowitz to polskie nazwisko?