16.10.19, 11:10

Jan Bodakowski: Senat wiele straci na porażce profesora Jana Żaryna

To bardzo smutna wiadomość. Profesor Jan Żaryn, narodowiec z PiS, przegrał wybory i nie będzie już senatorem. Historyk zdobył 137. 674 głosów, czyli 48,48%. Jego kontrkandydatka Jolanta Hibner z KO zdobyła 146.318, czyli 51,52%.

 

Profesor Jan Żaryn opowiadał się między innymi za przeprowadzeniem ekshumacji w Jedwabnem. W swoim oświadczeniu stwierdził: „Jako historyk, ale także jako senator RP, popieram starania Komitetu i osobiście dr Ewy Kurek, by wznowiono ekshumacje w Jedwabem przerwane decyzją polityczną w 2001 r. O ile ówczesna decyzja mogła być zrozumiała z racji temperatury sporu wywołanej publikacją Jana T. Grossa, o tyle dziś jesteśmy już – i Polacy i Żydzi – spokojniejsi. Stać nas zatem, by poznać prawdę dotyczącą mordu z 1941 r. Ustalenia naukowców pomogą nam w sposób właściwy ustosunkować się do tej lawiny kłamstw i pomówień, które wobec braku wiedzy tylko tak można zakwalifikować, a w których dominuje niepotwierdzony pogląd o odpowiedzialności Polaków za zamordowanie 1600 Żydów i spalenie ich w stodole”.

Senator PiS Jan Żaryn w wywiadach potępiał też inicjatywę amerykańskich senatorów – akt 447, mający na celi sprzeczne z prawem wymuszenie przekazanie mienia, które zgodnie z prawem przejęło państwo polskie po zmarłych bezpotomnie obywatelach polskich żydowskiego pochodzenia. Zdaniem senatora Żaryna środowiska żydowskie z USA nie mają podstaw domagać się od Polski żadnego mienia czy odszkodowania. Roszczenia mogą wysuwać tylko prawdziwi spadkobiercy obywateli II RP. W opinii senatora Żaryna adresatem żądań o odszkodowania mogą być tylko Niemcy, bo Polacy nie mieli nic wspólnego z holocaustem.

W informacji „Czym jest patriotyzm?” opublikowanej na stronie Katolickiej Agencji Informacyjnej senator PiS, profesor Jan Żaryn, specjalista w historii Kościoła katolickiego w Polsce w XX i w historii polskiego ruchu narodowego, skrytykował dokument Episkopatu „Chrześcijański kształt patriotyzmu”.

Zdaniem profesora Jana Żaryna „w polskiej tradycji ideowo-politycznej nacjonalizm nie ma nic wspólnego z nienawiścią i dlatego trzeba go jasno oddzielić od nazizmu”. Senator Żaryn nie zgadał się też z opinią biskupów przestrzegając przed nadużywaniem odwołań historycznych we współczesnej debacie społeczno-politycznej. Zdaniem senatora taka opinia biskupów sprzeczna jest z potrzebą odnoszenia się w relacjach ukraińsko-polskich do kwestii ludobójstwa na Wołyniu. Zdaniem senatora Żaryna „historia nie jest czymś, co zostało wymyślone przez nas, ale jest zjawiskiem oddziałującym na współczesność, niezależnym” i nie można się we współczesności do niej nie odnosić.

W swej wypowiedzi dla KAI profesor Jan Żaryn przypomniał, że negatywne postrzeganie nacjonalizmu zostało w PRL narzucone przez komunistów, kłamliwie utożsamiających nacjonalizm z nazizmem, podczas gdy „w przypadku polskiej szkoły myślenia ideowo-politycznego, nacjonalizm [...] nie ma nic wspólnego z nienawiścią – stwierdził”. Senator Jan Żaryn przypomniał, że przed wojną księża, w tym i biskupi, utożsamiali się z polskim „chrześcijańskim nacjonalizmem”.

Jak informuje Wikipedia Jan Żaryn „zajmujący się w szczególności historią Kościoła katolickiego w Polsce w XX wieku, historią obozu narodowego oraz dziejami emigracji politycznej po 1945”.

Jan Żaryn „w 1984 ukończył studia na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego ze specjalnością historia archiwalna. Rok później ukończył studia podyplomowe i uzyskał specjalność pedagogiczną. W latach 1980–1984 był członkiem zarządu samorządu studenckiego na Wydziale Historycznym UW. W latach 1984–1990 pracował jako nauczyciel historii w warszawskich liceach ogólnokształcących. Od 1997 do 2006 zatrudniony w Instytucie Historii Polski Polskiej Akademii Nauk im. Tadeusza Manteuffla. W 1996 doktoryzował się tam na podstawie pracy pt. Stosunki między władzą państwową a Kościołem katolickim w Polsce w latach 1945–1950. W grudniu 2000 został zatrudniony w Biurze Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej. W 2003 został również wykładowcą Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, początkowo jako kierownik katedry Historii Kościoła w Czasach Najnowszych, później jako profesor w tej katedrze oraz w Instytucie Nauk Historycznych UKSW. Od 2003 do 2006 wykładał także na Uniwersytecie Warszawskim. W 2004, na podstawie rozprawy Dzieje Kościoła katolickiego w Polsce 1944–1989, uzyskał w Instytucie Historii PAN stopień doktora habilitowanego. Postanowieniem prezydenta RP z 26 lutego 2013 otrzymał tytuł naukowy profesora nauk humanistycznych. 11 stycznia 2006 został dyrektorem Biura Edukacji Publicznej IPN. 9 kwietnia 2009 usunięto go z tego stanowiska. Decyzję tę podjęto po tym, jak w wywiadzie dla radia Tok FM Jan Żaryn stwierdził, że Lech Wałęsa otrzymał tzw. status pokrzywdzonego bezprawnie. Objął następnie funkcję doradcy prezesa IPN Janusza Kurtyki, którą pełnił do jego śmierci w 2010”.

Publikacje profesora Żaryna ukazywały się „m.in. w „Acta Poloniae Historica”, „Kwartalniku Historycznym”, „Biuletynie IPN”, „Przeglądzie Katolickim”, „Ładzie”, „Gazecie Niedzielnej” w Londynie, „Gazecie Polskiej”, „Arcanach”, „W Sieci”, „Gazecie Polskiej Codziennie” i „Więzi”. W okresie 1995–1998 był redaktorem naczelnym pisma kombatantów NSZ „Szaniec Chrobrego”. W 2012 został redaktorem naczelnym miesięcznika „Na Poważnie”, a w 2013 objął stanowisko redaktora naczelnego miesięcznika „W Sieci Historii”, który powstał w wyniku przekształcenia tego pisma”.

Jan Żaryn już „w latach 80. współpracował z opozycją demokratyczną. 10 listopada 1982 został zatrzymany przez funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej podczas nielegalnej demonstracji patriotycznej pod zarzutem brania udziału w zbiegowisku i stawiania czynnego oporu, a następnie aresztowany na okres miesiąca. W 1989 był jednym ze współtwórców Katolickiego Stowarzyszenia Wychowawców, był również długoletnim prezesem oddziału warszawskiego KSW. W 1989 został członkiem NSZZ „Solidarność”. W latach 90. został filistrem Korporacji Akademickiej Arkonia”.

 

Po transformacji ustrojowej „w wyborach parlamentarnych w 1993 bezskutecznie ubiegał się o mandat poselski z warszawskiej listy komitetu wyborczego Porozumienie Centrum-Zjednoczenie Polskie (jako protegowany Wojciecha Ziembińskiego). W 1998 wstąpił do Towarzystwa Miłośników Historii, a także został członkiem komitetu redakcyjnego „Biblioteki im. św. Jadwigi Królowej”, powołanej przez Towarzystwo im. Stanisława ze Skarbimierza. W 1999 objął funkcję sekretarza Komitetu dla Upamiętnienia Polaków Ratujących Żydów, a w 2004 został przewodniczącym Komisji Historycznej tego komitetu. W latach 2000–2003 był członkiem rady programowej Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia. W 2007 wszedł w skład rady fundatorów Fundacji „Żołnierzy Wyklętych”. Zasiadł również w radzie historycznej Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych. W 2010 został przewodniczącym kapituły Nagrody im. Jacka Maziarskiego. Wszedł w skład Komitetu Obrony Dobrego Imienia Polski i Polaków. W 2011 objął funkcję prezesa Stowarzyszenia Polska ''Jest Najważniejsza'', powołanego przez członków warszawskiego komitetu poparcia Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich w 2010. Został również koordynatorem mazowieckich struktur Ruchu Społecznego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W wyborach parlamentarnych w 2011 bez powodzenia startował do Senatu z ramienia Prawa i Sprawiedliwości w okręgu nr 85. W 2012 objął funkcję przewodniczącego Społecznego Komitetu Obchodów Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. W 2015 ponownie wystartował do Senatu z ramienia PiS (tym razem w okręgu nr 40), uzyskując mandat senatora IX kadencji. W 2018 został powołany w skład rady przy Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku”.

Jan Bodakowski

Komentarze

Druh Ryszard 2019.10.17 10:59
Smutne jest to, że to ludzie - wyborcy - tak zdecydowali, wybrali "resortowe dziecko" towarzyszkę Hibner miast człowieka, którym Polska może się chlubić. Niestety, u wyborców którzy przedkładają względy ideologiczne nad merytoryczne, zawsze wybory są implikowane poprzez wyznawane przekonania a nie rozum. U tych ludzi nie liczy się dobro Polski, oni dokonują wyborów zgodnie z ich interesem partii z którą się identyfikują. A że poprzez takie wybory działają na swą niekorzyść, widocznie dla nich nie jest ważne, najważniejsze jest "dokopać" swemu wydumanemu wrogowi.
edward2019.10.16 22:11
Profesor Jan Żaryn, w mojej opinii byłby doskonałym kandydatem na prezydenta RP. Najkrócej: Mądry Polak.
Foster2019.10.16 17:55
W czym problem, powtórzyć wybory i zobowiązać wyborców do przeczytania powyższego artykułu przed oddaniem głosu.
Demokrata pełną gębą2019.10.16 16:08
Jak to pisowcy lubią powtarzać, suweren w demokratycznych wyborach pokazał czerwoną kartkę totalnym wybierając dobrą zmianę. Nie będą więc mieli problemu z zaakceptowaniem czerwonej kartki, którą suweren pokazał p. Żarynowi. Wyborcy postawili na kandydatkę wg nich wartościowszą, odrzucając kandydata nieudanego. Taki to urok demokracji i należy go potraktować z powagą, należycie szanując lepszą kandydatkę.
JanP2019.10.16 15:35
No i dobrze, że Suweren wysłał go na zieloną trawkę.
mendy blogowe jak goowna dworcowe ...2019.10.16 15:07
Mendy blogowe, teolodzy z PRL-u, pedalstwo z Riazania wyłazi z nor powyborczych. Menda Albert - extra VERGIN, oil do smarowania odbytnicy. Mendy maja jedną wspólną cechę, są jak goowna w dworcowych WC - niespłukiwalne.
Gnostyk2019.10.16 13:38
To nagle Bodakowskiemu sie demokracja nie podoba ? Pelen falszu i obludy artykul!
ladychapel2019.10.16 12:33
jak w artykule powyżej - suweren wybrał :)
PrzykruchtowyKlerolizusŻarynDoLamusa2019.10.16 12:14
Histeryczny dewot Żaryn, którego parszywą misją jest udowadnianie, że historia Polski jest całkowicie zależna od kleruchów, którzy swoimi konszachtami z pambukiem, bozią i jezuskiem wygrywali nam bitwy, wojny, powstania, rewolty. No i w ogóle: gdyby nie watykańskie klechy, to Polacy chodziliby do dziś w łapciach z łyka i mówili po niemiecku. Watykan sprzedał Polskę tyle razy, że takich Żarynów piewców kleru powinno się wieszać za nogi przywiązane do nóg biskupów, wiszących na pogańskich dębach.
Stanislaw2019.10.16 12:08
Może on precież otrzymać tekę ministra lub podobną.
Szatan (pisane z wielkiej litery)2019.10.16 11:35
Bodakowski też się nie załapał do parlamentu. Może poszuka wreszcie uczciwszej pracy niż pisanie paszkwili?
Ura-Bura - syn Baby Jagi2019.10.16 11:35
Żaryn - jeśli jest profesorem - to ideologii nacjonalistycznej - ukierunkowanej na zło. Nie jest intelektualistą. Jest politykiem.
Stanislaw2019.10.16 12:10
"Ukierunkowanej na zło" bo na NARÓD ??? Czlowieku, co Ty wypisujesz? Skąd wyszedleś?
anonim2019.10.16 11:28
Może Profesor Żaryn nie będzie zasiadał w Senacie, ale nie wyobrażam sobie, aby tak znakomity specjalista i człowiek nie został wykorzystany dla służby Ojczyźnie!
Albert2019.10.16 11:25
"Senat wiele straci na porażce profesora Jana Żaryna" Faktycznie, bo w Senacie koniecznie potrzeba chorego z nienawiści fanatyka i zwykłego kretyna forsującego swoją skrajnie debilną wizję historii. Jeżeli dla ciebie Bodakowski Żaryn jest autorytetem, to zostaje tylko współczuć.
Zbych2019.10.16 12:32
Nie wiesz nic, ale szczekasz głośno. Karawana jedzie dalej.
Monuś2019.10.16 14:17
Jedzie jedzie, bez Jana Żaryna.
Albert2019.10.16 15:11
Jakbym nic nie wiedział, toby Żaryn był moim idolem. Jak w przypadku twoim i Bodakowskiego.
max2019.10.16 22:15
No to się przedstawiłeś śmieciu.