Jałowiczor: Sztab Komorowskiego może się nie podnieść - zdjęcie
20.05.15, 14:00Andrzej Duda po debacie telewizyjnej (fot. andrzejduda.pl)

Jałowiczor: Sztab Komorowskiego może się nie podnieść

14

Finałowa konwencja Andrzeja Dudy robiła wrażenie rozmachem i sprawnością budowania emocji. Kandydat PiS był inny niż dotychczas. Najwyraźniej uznano, że skoro podczas debaty było za słodko, to teraz trzeba zagrać ostrzej. Pierwszym tego akordem był spot z wpadkami Bronisława Komorowskiego. Drugim – właśnie konwencja. Nie popełniono w niej ani jednego błędu. Andrzej Duda pokazał werwę, punktował błędy kontrkandydata i zręcznie odpowiadał na ostatnie ataki. Prezentował się nie jak kandydat, ale jak prezydent.

Podczas swojego przemówienia Andrzej Duda nie uśmiechał się, jak dotychczas. - Ta władza uczciwa nie jest i od początku nie była – mówił o Platformie Obywatelskiej. Zachowanie PO w sprawie wysyłania do szkoły 6-latków nazwał „draństwem”. - Gdzie tutaj jest wolność, o której mówił kandydat Platformy? - pytał, nawiązując do najnowszego hasła wyborczego Bronisława Komorowskiego. Prezydentura Komorowskiego „kompromitowała nasz kraj na arenie międzynarodowej” - oceniał Duda. Mówił o ludziach, którym nie wystarcza na życie, m.in. o rodzicach zaciągających kredyty, żeby kupić dzieciom wyprawkę do szkoły. Zdaniem Dudy „prezydent zamknął się w pałacu na 5 lat” i wyszedł dopiero przed wyborami. Podkreślał, że władza nie zapewnia Polakom bezpieczeństwa, które obiecuje. Dodał, że Komorowski „z kapelusza” wyjął 2,5 mld zł na program zatrudniania młodych ludzi, kiedy przegrał 1. turę wyborów. - To mnie cieszy – kwitował kandydat PiS, odnosząc się do zarzutu, że sem obiecuje rzeczy, na które nie ma pieniędzy. Zapewniał, że środki na realizację jego pomysłów się znajdą.

Co charakterystyczne, Andrzej Duda nie zwracał się bezpośrednio do elektoratu Pawła Kukiza, ale po prostu do obywateli. Nie wspominał na przykład o jednomandatowych okręgach wyborczych. O Bronisławie Komorowskim nie mówił „pan prezydent”, jak podczas debaty w telewizji, ale „kandydat Platformy”.

W ostatnich słowach przemówienia Andrzej Duda odniósł się do poniedziałkowego ataku ze strony Tomasz Lisa. W swoim programie Lis cytował wpisy z fałszywego konta twitterowego podpisanego nazwiskiem córki Andrzeja Dudy, Kingi.

- Mojej córce dziękuję w szczególności - to, co przeżyłaś ostatnio pokazuje, że jesteś mocna! - powiedział kandydat PiS. Sprawę skomentowała także sama Kinga Duda.

- Na ostatniej prostej stanęliśmy twarzą w twarz z kampanią prawdziwie brudną – stwierdziła. Dodała, że przeciwnicy posługują się „kłamstwem i pomówieniem”.

Bronisław Komorowski poradził sobie w studiu telewizyjnym z Dudą nie tylko dlatego, że nie zasnął i nie palnął niczego w swoim stylu, ale i dlatego, że kandydat PiS był grzeczny i uśmiechnięty. Jutro w TVN 24 może być trudniej. Sztab Komorowskiego będzie się musiał bardzo postarać, żeby przygotować swojego kandydata do starcia. Sporo gimnastyki czeka też autorów relacji, jakie zobaczą widzowie dzisiejszych serwisów informacyjnych. Moja szczera rada: nie zestawiajcie obrazków z konwencji Dudy z występem Komorowskiego na Dniu Pola w Siedlcu. Nie to, żebym miał coś do zmokniętych w deszczu ludzi w kaszkietach.

Jakub Jałowiczor

Komentarze (14):

anonim2015.05.20 14:26
@zibi33 Ja też poszedłem jako 6-latek... Co innego, jak w klasie jest jeden, góra dwoje, a co innego, jak nieprzygotowane szkoły mają obowiązek przyjąć wszystkie dzieci...O tym mówią Elbanowscy. W starożytności, w Izraelu 5-letni chłopcy szli do szkół...
anonim2015.05.20 14:45
Pisaliście, że ostatnia debata była wygrana, bo Duda był spokojny i kulturalny. Rozumiem, że teraz będzie niekulturalny, żeby wygrać jeszcze bardziej?
anonim2015.05.20 14:52
@zibi33.W takim razie gdzie jest ta "wolność wyboru" rodziców ? Ostatnio także znowu było słychać o możliwości karania rodziców za "klapsa" - "prezydent naszej wolności ?"
anonim2015.05.20 15:06
zaraz , zaraz , to Duda nie wygrał pierwszej debaty ????
anonim2015.05.20 15:19
Prezydentura Komorowskiego „kompromitowała nasz kraj na arenie międzynarodowej” - oceniał Duda. No, fakt, tu Komorowski podtrzymał tradycję poprzednika.
anonim2015.05.20 15:29
Chińczycy elementów programowanie uczą 3 letnie dzieciaki. Polski "kołtun"broni 6 letnie dzieci przed szkołą. A wolność dziecka? Im lepiej go wykształcisz tym zakres jego wolności będzie większy
anonim2015.05.20 15:43
@Nikt22. To samo mówili komuniści. Skoro zaś szukasz wzorów u Chińczyków, to rozumiem, że jesteś za publicznym wykonywaniem kary śmierci oraz rozjeżdżaniem pokojowych demonstrantów czołgami ? Nie wspominając już o takim drobiazgu, jakim jest cenzura, w tym internetu.
anonim2015.05.20 15:52
A Pan Teluk oglądał taką debatę, w której Andrzej Duda zdecydowane wygrał :) Oj Fronda Fronda... Obserwujemy ciekawą sytuację teraz bo Kaczyński i Macierewicz zniknęli na czas kampanii ze sceny. Pozostał Tylko Błaszczak z pianą na ustach jak przedszkolak wykłócający się jak to PO i Komorowski są niedobrzy :) Wiem, że Duda to jedyny wybór ale obawiam się, że jeśli wygra, ci dwaj wymienieni panowie wyjdą z ukrycia i dadzą czadu...
anonim2015.05.20 17:59
Zibi33 nie każdy ma tak cudowne dzieci jak Ty.
anonim2015.05.20 19:38
@zibi33 Tobie to juz lewatywa nie pomoże. A pytałes swoich dzieci czy wolą się bawić w domu z mamą ,czy chodzić do szkoły? Niektórych nie sieją!!
anonim2015.05.20 20:30
"Andrzej Duda pokazał werwę, punktował błędy kontrkandydata i zręcznie odpowiadał na ostatnie ataki" Szkoda, że nie potrafił tego robić w obecności tegoż kontrkandydata. Ale fajnie, że przez tych kilka dni od debaty sztab wymyślił mu jakieś riposty :D "kandydat PiS był grzeczny i uśmiechnięty" Rozumiem, że teraz dla odmiany powinien być chamski i płaczliwy?
anonim2015.05.20 21:54
NIK: Szkoły niegotowe na 6-latki http://tocowazne.pl/v/miazdzacy-dla-men-raport-nik-szkoly-nieprzygotowane-na-6-latki *** Sześciolatki w szkołach. Wrocławskie podstawówki czeka praca na dwie zmiany "Kolejki w poradniach po orzeczenie o odroczeniu obowiązku szkolnego rosną razem o obawami rodziców o to, jak dziecko poradzi sobie w przepełnionej szkole. Te obawy są uzasadnione. Od września we wrocławskich placówkach będzie 2 tys. dzieci więcej niż w tym roku. – Staramy się przygotować tę zmianowość tak, by zajęcia kończyły się przed 17:00 – zapewnia Jarosław Delewski, dyrektor Departamentu Edukacji w Urzędzie Miejskim we Wrocławiu. " http://wroclaw.tvp.pl/19117063/szesciolatki-w-szkolach-wroclawskie-podstawowki-czeka-praca-na-dwie-zmiany *** Pierwszaki będą się uczyć na zmiany! Kłopot będą miały miasta liczące pow. 50 tys. mieszkańców, tam nauka na zmiany jest murowana. Z obliczeń wynika, że we wrześniu br. pierwszaków ma być około pół miliona. W poprzednim roku liczba ta sięgała raptem 360 tys. http://www.fakt.pl/katowice/slaskie-podstawowki-musza-pomiescic-sporo-pierwszakow,artykuly,482019.html *** Lekcje na trzy zmiany " Pobudka o piątej i długie godziny spędzone na świetlicy – to szkolna rzeczywistość wielu 5- i 6-latków. W Stargardzie Szczecińskim, w Szkole Podstawowej nr 8, obowiązkowe zajęcia dla pięcioletnich zerówkowiczów zaczynają się o godz. 6.30. Dla części dzieci, które do szkoły dojeżdżają z innych miejscowości, oznacza to pobudkę kilka minut po 5 rano. Rodzice są wściekli. Sprawę opisał lokalny „Głos Szczeciński". Dyrektor stargardzkiego wydziału edukacji mówi wprost, że dzieci muszą się przemęczyć, bo reforma obniżająca wiek szkolny wymusiła na szkołach zwiększenie liczby klas pierwszych, a ponieważ mają one określoną liczbę sal lekcyjnych, muszą pracować w systemie zmianowym. Przypadek ze Stargardu to niejedyna tego typu sytuacja. Coraz więcej rodziców zaczyna się skarżyć na warunki, w jakich uczą się ich dzieci. W tczewskiej podstawówce nr 8 zerówkowicze zajęcia mają na przemian. We wtorek wychodzą ze szkoły o godzinie 18, by w środę być w niej na 7 rano. Dla tych, których rodzice pracują, oznacza to, że większą część dnia spędzają w szkole: jednego od rana czekają do godziny 12.30 na rozpoczęcie zajęć, kolejnego o 12 są już po lekcjach i oczekują, aż rodzice odbiorą ich ze szkoły. W Wejherowie Szkoła Podstawowa nr 9 została wybudowana z myślą o tym, że będzie się w niej uczyć 600 uczniów. Dziś jest ich 900. – Mamy ograniczoną liczbę sal, które mogliśmy wyposażyć zgodnie z wymaganiami dotyczącymi młodszych uczniów, by zapewnić wszystkim wysokie standardy nauki. Jedna z klas pierwszych rozpoczyna zajęcia dopiero o godzinie 14 – przyznaje Aleksandra Klawitter-Pohnke, wicedyrektor szkoły. Sześcioletni syn pani Oli w tym roku rozpoczął naukę w Szkole Podstawowej nr 1 w Ząbkach. – Plan zajęć jest absurdalny, raz lekcje rozpoczynają się o 7.15, innego dnia o 13.45 – tłumaczy. – W jednym i drugim przypadku oznacza to, że długie godziny spędzi na świetlicy. Trudno mi uwierzyć, że później będzie chętne i zdolne do nauki w domu. Na tym jej pretensje się nie kończą. Zbulwersował ją fakt, że szkoła zażyczyła też sobie, aby każdy z rodziców dostarczył nawilżane chusteczki, papierowe ręczniki, chusteczki higieniczne oraz ryzę papieru do ksero. Inny rodzic, którego dziecko uczy się w tej szkole, narzeka, że zajęcia wychowania fizycznego prowadzone są na korytarzu, a cała szkoła dysponuje tylko jedną toaletą dla wszystkich uczniów. "
anonim2015.05.20 22:04
//relacji, jakie zobaczą widzowie dzisiejszych serwisów informacyjnych// Wywaliłam dawno telewizor. Dwupartyjne mecze jak w Ameryce i na całym świecie mnie nie interesują.
anonim2015.05.21 22:39
Tej nocy spał będzie tylko sam Sliping Bul. O jego Honorowym Komitecie, a zwłaszcza o zasłużonym artyście Karolaku, tutaj: ""CAROLAC" - lakier, którym sobie możesz..." ( http://wladawsbn.blogspot.fr/2015/05/zdjecia-paskudne-oraz-paskudne.html )