13.11.14, 10:58Niemcy „kradną” polskie dzieci z miast przy granicy! (fot. archiwum)

Niemcy „kradną” polskie dzieci z miast przy granicy!

O tym, jak Niemcy „kradną” polską młodzież z przygranicznych miejscowości pisze dziś Natemat.pl. Chodzi o programy, oferujące Polakom naukę wraz z praktyką, miesięczne wygrodzenie a później gwarancję zatrudnienia. Co więcej, w trakcie programu jego uczestników obejmuje ubezpieczenie w niemieckim systemie socjalnym. Jedyne koszty, jakie ponoszą to dojazdy i zakwaterowanie.

Tylko w ramach jednego takiego programu realizowanego przez Pasewalk (niemieckie miasto 30 km od granicy z Polską) do Niemiec wyjechało kilkadziesiąt osób.

W ten sposób niemieckie firmy rozwiązują własne problemy z niżem demograficznym, przez który nie mogą znaleźć uczniów, chcących się kształcić i pracować.

Efekty takiej polityki dają do zastanowienia. Jak wylicza portal Natemat.pl, w samej Meklemburgii już dziś na stałe mieszka ponad 4,5 tys. Polaków, czyli dwa razy więcej niż siedem lat temu.

„To perfidny drenaż, który odbywa się ku zadowoleniu naszych samorządów” - komentuje w rozmowie z portalem Tomasza Lisa demograf prof. Krystyna Iglicka-Okólska. Ale powagi sytuacji zdają się nie dostrzegać polscy politycy i samorządowcy. Burmistrz Polic, z których do Pasewalku w lipcu wyjechało 18 uczniów, Władysław Diakun cieszy się, że młodzież nie wyjeżdża zbyt daleko...

MaR/Natemat.pl

Komentarze

anonim2014.11.13 11:02
1000€ na rękę i stała praca, a WSZYSCY Polacy wracają z zagranicy! Proste? PROSTE!!! Jednak PRLbis tego nie chce, bo Polaków ma być CORAZ MNIEJ!!!
anonim2014.11.13 11:35
Ale kto zabrania Rzeczypospolitej Polskiej, dumnej instancji historycznej i katolickiej, zrobić tak samo albo lepiej? Już kiedyś pytałem w komentarzu, dlaczego 'posłowie katolicy' nie wdrażają katolickiego nauczania społecznego. A tu ateiści z Niemiec nam zabierają młodzież.
anonim2014.11.13 11:52
Oferują dobre wykształcenie, praktykę, gwarancję zatrudnienia i godziwe zarobki? No skandal po prostu!
anonim2014.11.13 12:42
Bo najgłośniej krzyczą Ci, którzy mają w tym kraju ciepłe posady i zarabiają pieniądze. Zero jednak zrozumienia, że niektórzy ludzie podejmują się pracy za granicą, bo to ich jedyny sposób na przeżycie. Łatwo jest powiedzieć Niemcy kradną nam dzieci, z drugiej strony warto zapytać - co robi Polska, żeby zatrzymać dzieci? Myślę, że i Ci lewo ręczni i prawo ręczni na Frondzie są świadomi, że w Polsce tylko dużo się mówi, a mało robi.
anonim2014.11.13 16:49
Niemcy to mądry kraj, który wie jak walczyć z niżem demograficznym. Polak to "prawie jak swój" a jak się języka nauczy i da się mu zarobić to będzie z niego porządny obywatel. Lepiej inwestować w Polaków niż w Turków... Ja się Bundesrepublice nie dziwię. Dziwię się natomiast, że my nie robimy nic, by naszej młodzieży stwarzać lepsze perspektywy w kraju.
anonim2014.11.13 17:11
O żadnym drenażu nie może być mowy. U nas byliby bezrobotni albo pracowali za 1200 na rękę. Oni chcą tam jechać.
anonim2014.11.13 18:37
Szkoda ze nie napisaliscie w artykule ze to są roboty przymusowe. Bo z tonu artykułu wynika ze ci Polacy są wręcz zmuszeni do wyjazdów. A to prosta kalkulacja. 2 takie same stanowiska. Ale w jednym płacą 4 razy więcej i gwarantują stała umowę plus świadczenia socjalne. Nie trzeba chyba za długo się zastanawiać, która prace wybrać.
anonim2014.11.13 22:41
KEFAS1277 , całkowita racja, czego mają szukać w moim Szczecinie, po studiach śmieciowa praca za 1200 zł po 10 godzin przez 6 dni w pubie?