Jadwiga Wiśniewska: kobiety nie potrzebują forów - zdjęcie
15.01.19, 09:35Fot. własne

Jadwiga Wiśniewska: kobiety nie potrzebują forów

6

Jadwiga Wiśniewska: kobiety nie potrzebują forów, tylko możliwości łączenia roli matki i pracownika

Podczas trwającej w Strasburgu sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego miała miejsce debata poświęcona uwzględnianiu aspektu płci w Parlamencie Europejskim.

W imieniu grupy EKR głos w niej zabrała europoseł PiS, Jadwiga Wiśniewska.

Europoseł PiS powiedziała, że omawiane sprawozdanie w sprawie uwzględnienia aspektu płci w Parlamencie Europejskim ma tak naprawdę niewiele wspólnego ze swoim tytułem.

Jak mówiła, gdybyśmy rzeczywiście realnie mieli skupić się na problemach związanych z płcią, to jedną z głównych kwestii, jeśli nie główną, byłaby kwestia łączenia życia zawodowego z rodzinnym.

"To z tym problemem borykają się kobiety" – podkreślała polska polityk i wyraziła zdziwienie, że w tym sprawozdaniu nie ma odzwierciedlenia tego prawdziwego problemu.

"Kobiety chcą być matkami, chcą wychowywać dzieci i chcą również rozwijać się zawodowo" - mówiła Jadwiga Wiśniewska. Jej zdaniem rolą parlamentarzystów powinno być stworzenie takich regulacji, które pozwolą kobietom łączyć te role. "Kobiety są mądre, dobrze wykształcone i nie potrzebują specjalnych forów, żeby zdobywać stanowiska" – dodała europoseł PiS.

Jak podkreślała Jadwiga Wiśniewska poważnym problemem są długie godziny pracy pracujących w Parlamencie kobiet, które utrudniają im łączenie roli matki i roli pracownika.

Odnosząc się do wypowiedzi poprzedników nt. małej liczby mężczyzn w komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia (FEMM) europoseł mówiła, że jest to wynik panującego w tej komisji populizmu skrajnej lewicy. "To właśnie takie podejście prowadzi do tego, że polityka równościowa, polityka na rzecz praw kobiet, staje się ośmieszana i dyskredytowana" –powiedziała Jadwiga Wiśniewska.

Biuro Prasowe Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów; Delegacja Prawa i Sprawiedliwości

dam/informacja pasowa 

Komentarze (6):

Andrzej2019.01.15 14:29
Jak zwykle opowiada bzdury. Takich forów jak ma ta kobita to nie ma żadna w PE oraz polskim parlamencie.
bogdanus2019.01.15 10:49
Poseł Jadwiga trafiła w cel, tylko z ta różnicą że kręgi lewicowo-liberalne kształtują i promują kobiety sukcesu bez macierzyństwa.w przeciwieństwie do nas ludzi prawicy.
Tomasz2019.01.15 11:00
Przeciez tak samo jak nie kazdy mezczyzna chce miec dzieci, tak samo nie kazda kobieta odczuwa taka potrzebe.
bogdanus2019.01.15 11:15
Masz rację, tylko z tą różnicą że walka płci, została wprowadzona przez polityków lewicowo-liberalnych. I ma na celu wprowadzenie rywalizacji kobiet i mężczyzn. Odejście od macierzyństwa, tradycyjnego modelu rodziny i zastąpienie go wolnymi związkami. Promują u kobiet kariery a nie macierzyństwo, dla ambitnych kobiet macierzyństwo ma być przeszkodą. Wszak u kosmopolitów ma być mniej ludzi na świecie.
Maria Błaszczyk2019.01.15 23:49
A kto Ci takich głupot nagadał??? Jest zupełnie inaczej. Promując tradycyjne macierzństwo mamy pewność, że kobiety nie będą chciały mieć dzieci. Bo tradycyjne macierzyństwo nie jest fajne. Lewicowo-liberalna koncepcja, stawiająca na macierzyństwo nowoczesne - oparte na dzieleniu obowiązków z ojcem dzieci, wsparciu systemowym typu żłobki i przedszkola i możliwości łączenia macierzyństwa z pracą - daje efekty o wiele lepsze. Walka o tradycyjne macierzyństwo ma miejsce w Rosji (tam dodatkowo z jednym legalnym pobiciem rocznie przez męża) - dzietność wynosi tam 1,6. W Polsce - 1,3. Węgry - 1,4. Porównajmy to z lewicowo-liberalnymi krajami: Francja - 2,1; Szwecja - 1,9; Islandia - 1,9; Holandia 1,8. Więc chyba jednak nie. Jestem matka wielodzietna. Ale w życiu bym sie na to nie zdecydowała, gdybym miała rodzinę w tradycyjnym modelu.
Tomek2019.01.15 9:52
Wiecie czego ludzie nie chcą - nie tylko kobiety? - Aby państwo mówiąc delikatnie odwaliło się od ludzi i im w ogóle nie pomagało, a przestało przeszkadzać. Ludzie sobie sami poradzą i będą się rozwijać, a w tym systemie wszystko jest duszone. Ludzie zdolni nie mogą do niczego dojść, zaradni są gnębieni przez urzędników, wszyscy tych darmozjadów musimy utrzymywać. Ten cały socjalistyczny kołchoz europejski to kolejny totalitarny koszmar dla nas. Wierchuszka tylko brzuchy upasie, niższy szczebel z pańskiego stołu ochłapy pochwyci a większość musi tyrać za granicą albo głodem przymierać. Po śmietnikach na moim osiedlu chodzą już nie żule ale normalni zwykli ludzie. Siedzimy w więzieniu ze szkła.