Jacek Czaputowicz: Wybór szefa KE pokazał rzeczywistą pozycję Polski - zdjęcie
03.07.19, 06:45Fot. Ministry of Foreign Affairs of the Republic of Poland via Flickr, CC BY-NC 2.0

Jacek Czaputowicz: Wybór szefa KE pokazał rzeczywistą pozycję Polski

7

Frans Timmermans nie będzie szefem Komisji Europejskiej. To niezaprzeczalnie sukces Grupy Wyszehradzkiej, z Polską i premierem Mateuszem Morawieckim na czele. Ta kandydatura była dla Polski i krajów V4 nie do przyjęcia. Teraz wszystko wskazuje na to, że nową szefową KE zostanie dotychczasowa szef resortu obrony Niemiec Ursula von der Leyen.

Polska pokazała, że bez niej i państw regionu nie można narzucić rozwiązań personalnych”

- podkreślił minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz oceniając zablokowanie Timmermansa i nominację niemieckiej minister. Jak ocenił, „to dobry wybór”.

Wczoraj zapadły decyzje nie tylko co do kandydatury Ursuli von der Leyen. Na szefa Rady Europejskiej nominowano premiera Belgii Charlesa Michela. Szefową Europejskiego Banku Centralnego miałaby zostać Francuzka Christine Lagarde, a szefem dyplomacji UE – Hiszpan Josep Borrell.

Jak stwierdził Czaputowicz:

Nominacja Ursuli von der Leyen na stanowisko przewodniczącej Komisji Europejskiej oznacza odejście od federalistycznej koncepcji kandydatów wiodących na rzecz podejścia koncyliacyjnego”.

Dodał, mówiąc o wskazaniu na von der Leyen:

Polska pokazała, że bez niej i państw regionu nie można narzucić rozwiązań personalnych, bo za rozwiązaniami personalnymi idą też rozwiązania programowe i polityczne”.

 

Szef polskiego MSZ zaznaczył, że porzucenie koncepcji „Spitzenkandidat” jest zgodne ze stanowiskiem Polski i pokazuje jej rzeczywistą pozycję w Unii Eruopejskiej.

Podkreślił, że niemiecka polityk jest bardzo doświadczona, ponadto jest osobą „bardzo koncyliacyjną, budującą pozytywne emocje i niekonfliktową”.

Podobnie ocenił kandydaturę Josepa Borrella:

Niedawno Borrell składał wizytę w Warszawie. Mieliśmy bardzo dobre rozmowy. Relacje polsko-hiszpańskie dobrze się rozwijają i ja myślę, że i tu jest szansa na dobrą współpracę”.

dam/PAP,Fronda.pl

Komentarze (7):

Polak2019.07.3 7:28
Zasadniczo rzeczywiście pokazał - pisowska Polska nie została nawet dopuszczona do rozmów i nikogo nie obchodziło co nasza delegacja ma do powiedzenia, po czym PiS grzecznie zagłosował zgodnie z wytycznymi niemców.
Artur2019.07.3 7:15
Każda osoba poza Tummermansem byłaby dobrym wyborem. Jednak wydaje się że obecny jest jednym z najlepszych. Trudno ten Polski sukces przecenić. To potężny argument zyskany przez PiS przed wyborami bo dzięki tej sytuacji widać że polityka podkulania ogona i skamlenia pod drzwiami Niemiec wykonywana przez PO jest najgorszą z możliwych. To także przesuwa totalną opozycję o kilka poziomów poniżej gruntu.
Polak2019.07.3 7:30
A teraz uzasadnij dlaczego uważasz że grzeczne i darmowe spełnianie niemieckich poleceń przez PiS jest za lepsze od POwskich rozmów w których za każdym razem coś dla Polski zdobywano.
JONASIK2019.07.3 7:14
A tak w temacie ambasadora Polski w Niemczech... https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/sedzia-przylebska-w-latach-prl-u-byla-w-mlodziezowce-komunistow/bk9e4kv
Grzegorz2019.07.3 7:51
Dobra nie nudzić odgrzewanym kotletem trolu
Agnieszka2019.07.3 7:06
Pani Ursula von der Leyen nie lubi naszego rządu nawet bardziej niż Timmermans. Też mi sukces...
Waldemar K.2019.07.3 17:45
A tobie kto tak mówił? Żle czytałaś! Właśnie, że odwrotnie, bo lubi nas !