Immanuela Kanta spojrzenie na narodziny świata - zdjęcie
10.05.15, 09:06

Immanuela Kanta spojrzenie na narodziny świata

10

– W ogóle nie da się ani potwierdzić, ani zanegować żadnych sądów dotyczących wszechświata – mawiał. Mylił się, i to bardzo. Dowodzi tego tegoroczna Nagroda Nobla z fizyki.

Zupa z cząstkami światła

Koncepcja Wielkiego Wybuchu pojawiła się w 1927 roku, zaledwie dwa lata przed zaobserwowaniem przez amerykańskiego astronoma Edwina Hubble’a rozpierzchających się we wszystkie strony galaktyk. Mówi ona, że wszechświat miał swój początek w nieskończenie małym, gęstym i gorącym punkcie. Punkcie, poza którym nic nie istniało, bo on sam zajmował całą przestrzeń. Także czas rozpoczął swój „bieg” dopiero od tego wydarzenia. Ocenia się, że około 14 miliardów lat temu przestrzeń zaczęła nagle pęcznieć, niosąc z sobą materię. W 1948 roku Georg Gamow przewidział istnienie echa tego wydarzenia, czyli tzw. promieniowania reliktowego, czy inaczej mikrofalowego promieniowania tła. Wszechświat na samym początku – mówił Gamow – był bardzo gęsty i bardzo gorący, a cząstki materii były wymieszane jak w wielkim gotującym się kotle zupy z cząstkami światła. Ta zupa, plazma, była tak gęsta, że cząstki światła, czyli fotony, nie potrafiły się z niej wydostać. Ich otoczenie było nieprzezroczyste. Ale taki stan nie trwał wiecznie. Wraz z rozszerzaniem się przestrzeni, spadała także gęstość materii. Około 200 tysięcy lat po Wielkim Wybuchu materia stała się w końcu przezroczysta dla światła, a same fotony zostały „uwolnione”. To było rozumowanie czysto teoretyczne, ale w 1964 roku, promieniowanie tła rzeczywiście odkryto.

Embriony galaktyk

Do dzisiaj to bardzo gorące początkowo promieniowanie wystygło do temperatury zaledwie 2,7 Kelwina, czyli około minus 270 st. Celsjusza. W każdym centymetrze sześciennym naszego otoczenia znajduje się około 300 fotonów, które biegły do nas przez prawie cały wiek wszechświata. Te fotony niosą informację o tym, jak wczesny wszechświat wyglądał, ale naukowcy nauczyli się ten obraz odczytywać dopiero kilka lat temu. Pierwsze pomiary promieniowania tła były wykonywany przy pomocy olbrzymich – przypominających rogal – anten. „Naziemne” badania promieniowania reliktowego wykazały, że ono rzeczywiście istnieje, ale jego obraz nie był wystarczająco „ostry”, aby móc na nim dostrzec jakiekolwiek szczegóły.

Dopiero w 1989 roku z Ziemi wystrzelono sondę COBE, a w 2003 roku jeszcze dokładniejszą sondę WMAP. John C. Mather – tegoroczny laureat Nagrody Nobla z fizyki – był pomysłodawcą tej misji. Z kolei drugi laureat, George F. Smoot, był szefem zespołu, który analizował nadesłane przez COBE zdjęcia. A okazały się one bardzo interesujące. Naukowcy od pewnego już czasu podejrzewali, że ta bardzo gorąca w niemowlęcym okresie życia wszechświata plazma, nie mogła być jednorodna. Inaczej nie powstałyby gromady galaktyk, czy też same galaktyki. Ale dopiero tegoroczni laureaci pierwsi te nierównomierności, zmarszczki, fluktuacje temperatury zauważyli. Dokładna ich analiza pozwoliła stwierdzić, że to embriony przyszłych galaktyk.

Największymi strukturami we wszechświecie są supergromady, liczące tysiące grup czy gromad galaktyk. Grupa zawiera około 50 galaktyk, a gromada do kilku tysięcy. We wszechświecie jest grubo ponad sto miliardów galaktyk. Każdą z nich – średnio – zamieszkują dziesiątki, setki miliardów gwiazd. Jedną z supergromad jest Supergromada Lokalna (albo inaczej Supergromada w Pannie). Jedną ze stu zamieszkujących ją grup jest Grupa Lokalna. Jedną z trzydziestu wchodzących w jej skład galaktyk jest galaktyka Drogi Mlecznej. Na jej peryferiach od około 4,5 miliarda lat świeci stosunkowo mała, niepozorna gwiazda, zwana Słońcem. Wokół niej krąży osiem planet, a na jednej z nich (trzeciej licząc od strony gwiazdy) istnieje życie. Jesteśmy częścią tego, co powstało w czasie Wielkiego Wybuchu. Częścią tego, co po raz pierwszy z takimi szczegółami zobaczyli tegoroczni laureaci Nagrody Nobla z fizyki.

Tomasz Rożek

Tekst ukazał się w numerze "GOścia Niedzielnego" 2006 roku. 

Komentarze (10):

anonim2015.05.10 9:13
Kant w znacznej mierze swojego nurtu filozoficznego po prostu w wielu przypadkach ...kantował odbiorców dlatego zdecydowanie preferuję i uznaję św. Tomasza z Akwinu.
anonim2015.05.10 9:26
Tekst ciekawy, ale tytuł raczej bez związku. A co to wszystko robi na Frondzie to ja nie wiem:)
anonim2015.05.10 9:39
A co ma Kant do tego "artykułu"?
anonim2015.05.10 10:37
Ma odwrotność tego, co głupek poddany lewiatana do rozumu...
anonim2015.05.10 14:18
Czy liscie na drzewach sa wieczne? Nie, maja swoj poczatek i koniec. Czy drzewo jest wieczne? Tez nie... choc moze czlowieka przezyje tez kiedys bedzie mialo swoj koniec. Czy nasze slonce jest wieczne? Nie jest. Kiedys sie narodzilo i jak kazda gwiazda zaknczy swoj zywot. Czy wiec calosc mterii, caly nasz Wszechswiat i inne Wszechswiaty sa wieczne? Patrzac na to co nas wokol otacza widac ze nie ; ) Tez musial miec swoj poczatek.... Kiedys niczego nie bylo, a Bog powolal swiat z nicosci do zycia. Byl tylko Bog odwieczny ; ) I On stworzyl kosmos i nasza Ziemie, i zwierzeta i rosliny i czlowieka... na Swoj Obraz i podobienstwo. : ) Z Bogiem : )
anonim2015.05.10 16:41
@Ufam Ten argument zawsze miał jedną wielką wadę ;) Zasada poruszyciela zakłada, że sam poruszyciel był wieczny i jego ta zasada nie dotyczy, co jest czystym absurdem. Jeżeli tworzymy taką zasadę to dotyczy niestety wszystkiego w tym boga.
anonim2015.05.10 16:53
Z radością odnotowuję fakt powstania nowej rubryki na portalu poświęconym Fronda. Po wiadomościach celebryckich a następnie informacjach zdrowotnych (w tym arcyciekawy artykuł o rabarbarze) mamy dział "Z archiwum prasy katolickiej". Cieszy mnie to tym bardziej, że GN wtedy jeszcze nie czytałem, więc tutaj trafię na niejeden z nich. Dziękuję
anonim2015.05.10 17:33
Artykuł ciekawy - co do Kanta jednak pamiętajmy iż odnosił się do stanu wiedzy jaki posiadał w tamtym momencie. Jak na tamten czas było to najrozsądniejsze podejście jakie można było mieć.
anonim2015.05.11 7:39
@AirWolf Przynajmniej nie urąga to logice, jak wiara ateistów, że NIC wybuchło i powstał Wszechświat.
anonim2015.05.11 17:50
@korek No właśnie. Wierzą, że bardzo dużo NIC zebrało się w jedno miejsce, zgęstniało i wybuchło... I tak to się zaczęło- pa pa pa pa pa ra....pa ra ra ra ( H.Kunicka) ;-) @agarwaen22 A sceptycy twierdzą, ze nic nie jest pewne... Poza właśnie tym twierdzeniem. Ono jest ponoć pewne... ;-)