Hartman pyta ministra sprawiedliwości: "Czy zasięga Pan, bądź Pańscy podwładni, opinii Opus Dei?" - zdjęcie
19.12.13, 12:27Prof. Jan Hartman (fot. You Tube/archiwum fronda.pl)

Hartman pyta ministra sprawiedliwości: "Czy zasięga Pan, bądź Pańscy podwładni, opinii Opus Dei?"

28

Prof. Jan Hartman z „uczuciem zdumienia i niepokoju” przeczytał medialne doniesienia, dotyczące zmian proponowanych przez Komisję Kodyfikacyjną. Oczywiście, największy strach filozofa spowodowały rzekome powiązania członków komisji z Opus Dei. W tej sprawie na portalu Polityka.pl opublikował on list do ministra sprawiedliwości Marka Biernackiego, bowiem za niewystarczające uznał zapewnienia resortu, że projekt zmian nie był konsultowany z katolicką organizacją. Tym bardziej, że – jak pisze Hartman – o powiązaniach ministerstwa z „Dziełem” ponoć mówi się od lat.

Dalej Hartman nazywa Opus Dei organizacją całkowicie zagraniczną i służebną wobec obcego państwa, jakim jest Stolicy Apostolskiej i jego interesów. „Ważnym zaś interesem i celem tego państwa, a w konsekwencji celem Opus Dei, jest odzwierciedlanie się w prawach poszczególnych państw przekonań religijnych, metafizycznych i etycznych składających się na doktrynę katolicką. Są to wszelako zamiary całkowicie sprzeczne z polskim interesem narodowym i polskim prawem, którego najwyższy akt i źródło, czyli konstytucja, obiecuje narodowi, w artykule 25, że władze publiczne zachowają bezstronność w sprawach światopoglądowych i religijnych” - argumentuje filozof.

Hartam podaje dwa podowy, dla których nie można zaakceptować powiązań Ministerstwa Sprawiedliwości z Opus Dei. „Po pierwsze ze względu na to, że jest to organizacja obca i służąca obcemu państwu, w dodatku noszącemu cechy monarchii absolutnej, a więc ustroju całkowicie obcego etyczności konstytucyjnej Rzeczpospolitej Polskiej, która weszła na drogę demokracji, wolności i równości, a po drugie dlatego, że państwu polskiemu nie wolno wplatać w narodowy system prawny praw ani przekonań żadnego z wyznań, gdyż żadna religia ani żaden światopogląd, na przykład ateistyczny albo katolicki, nie jest legalnym źródłem prawa w Rzeczypospolitej Polskiej” - czytamy na jego blogu na stronie Polityka.pl.

Działacz Twojego Ruchu wymienia jeszcze trzeci powód, jakim jest „jawna sprzeczność wszelkich działań Kościoła katolickiego zmierzających do zmian w polskim prawie z konkordatem, gwarantującym poszanowanie wzajemne autonomii Rzeczpospolitej Polskiej i Stolicy Apostolskiej”. Filozof podkreśla, że państwo nie ingeruje w kościelne nauczania na temat na przykład in vitro, więc Kościół nie powinien się wtrącać w prawne regulacje tej kwestii.

Hartman zwraca się na koniec do ministra Biernackiego z pytaniem, czy on sam lub jego podwładni zasięgają opinii Opus Dei lub innej zagranicznej organizacji. Filozof pyta również, czy szef resortu dokłada wszelkich starań, by żadna z organizacji wyznaniowych lub świeckich, która promuje określony światopogląd, nie wywierała „religijnego lub światopoglądowego piętna na polskich ustawach, w tym na kodeksach prawa karnego i cywilnego”. „Czy jako Minister Sprawiedliwości poucza Pan o konieczności jego przestrzegania szefów innych resortów, np. resortu edukacji, który planuje wprowadzić dodatkowe lekcje religii katolickiej pod pozorem „konserwatywnej ścieżki edukacji seksualnej”? - chce wiedzieć Hartman.

I gdyby Biernacki miał jeszcze jakieś wątpliwości, Hartman przypomina: „Porządek konstytucyjny zabrania Panu kierować się przekonaniami religijnymi w sprawowaniu funkcji publicznej i nakazuje dokładać starań, aby obywatele mogli przekonać się o Pańskiej bezstronności w tym względzie, a także nakazuje Panu bronić suwerenności Polski, również wobec Stolicy Apostolskiej”. I dodaje, że jeśli w przypadku szefa resortu silniejsze niż lojalność wobec państwa i konstytucji jest przywiązanie do wiary, to powinien opuścić swój urząd.

MBW/Polityka.pl

Komentarze (28):

anonim2013.12.19 12:35
ktoś słucha tego dziwaka, o obłędzie antyklerykalnym i antykatolickim? Opus Dei jest akurat zbawienne dla Polski i Polaków, co oczywiste, bowiem skupia oddanych państwu katolików, kwiat ziemi.
anonim2013.12.19 12:42
By budować swój wizerunek medialny prof. Hartman gotów jest opierać się na strukturze czystej spekulacji i nonsensu... Hmm... Cóż, nie dziwi mnie to... Pozostaje wyrazić mi tylko jedno: Filozofio!! Żal!!!
anonim2013.12.19 12:47
Czy ten pan uzyskał tytuł profesorski w ramach jakiejś loterii? Ten ideologiczny bełkot nie budzi szacunku na tytułów naukowych. Rozumiem, że Palikot takie brednie wygłasza, ale naukowiec?
anonim2013.12.19 12:52
Za dużo trawy i budyniu pod deklem.
anonim2013.12.19 12:53
Mam poważne pytanie. Czy pan profesor Hartman (lub ktoś z jego rodziny) doznał kiedyś krzywdy od jakiegoś księdza czy w ogóle kk ? Bo w przeciwnym razie trudno mi zrozumieć jego postawę.
anonim2013.12.19 12:53
@Barbus- Nie odróżniasz fikcji filmu (zresztą kiepskiego) od rzeczywistości?
anonim2013.12.19 12:53
Barbus palancie , a do czego są zdolne wilki pokazała bajka o Czerwonym Kapturku.
anonim2013.12.19 12:59
Podstawą prawo karnego jest jest ochrona dóbr, które przez prawo mają być chronione. Nie jest możliwe formułowanie go bez wartości, które logicznie wynikają ze światopoglądu. Podstawowym dobrem-wartością jest życie ludzkie, które musi być i jest chronione w każdym światopoglądzie oczywiście z wyjątkiem neougenicznej sorosowskiej łże-lewicy, zwolennikami PolPota i Czyngis Chana i Hartmana. Skoro w większości ci sami profesorowie (w większości) przeforsowali zniesienie kary śmierci to teraz biorą się za paradoksalnie mniej kontrowersyjne przypadki tzn. okres prenatalny i Opus Dei nie ma z tym nic wspólnego albo bardziej trafnie jest to irrelewantne.
anonim2013.12.19 13:03
mam pytanie do pana Hartmana. czyj interes pan reprezentuję ? nasz Polski, czy narodu wybranego ? Dwóm Panom służyć nie można...
anonim2013.12.19 13:36
@naos Ja z kolei zastanawiam się "co by było, gdyby", minister był członkiem Międzyplanetarnego Związku Kosmitów.... Doprawdy, intrygujące... Jak wówczas zareagowałyby wszelkie środowiska????? :) :) :) :) :) :) :) :) :)
anonim2013.12.19 13:43
@barbus Gratuluję wyboru źródła wiedzy o świecie. :-)))
anonim2013.12.19 13:45
co ma na mysli hartman czlonek religijnej organizacji bnai brith dazacej do zniszczenia radia Maryja i zniewolenia polakow mowiac o niekonstytucyjnych dzialaniach? no albo jest totalniakiem dazacym cynicznie do zamachu stanu i jego mijesce jest w wiezieniu albo jest tepym troglodyta i jego miejsce jest w rezsrwacie dla dzikusow.
anonim2013.12.19 13:56
To, że ten człowiek robi za antychrześcijańskiego celebrytę wynika z tego, że nie mam absolutnej władzy.
anonim2013.12.19 14:42
Po pierwsze Definicja światopoglądu wg Boheńskiego „zespół poglądów na podstawowe zagadnienia świata i życia ludzkiego wraz z uczuciową postawą zajętą w stosunku do nich przez człowieka” oraz - nie jest naukowo, racjonalnie uzasadniony, choć nie jest także irracjonalny; - - zawiera metajęzykowe twierdzenie, że jest bezwzględnie prawdziwym światopoglądem i jedynym, który tę cechę posiada; - zawiera syntetyczny obraz rzeczywistości; - obok twierdzeń o dotyczących rzeczywistości zawiera także wartościowania, zwłaszcza moralne; -formułuje odpowiedzi na tzw. pytania egzystencjalne, dotyczące sensu życia, cierpienia, śmierci „Światopogląd a filozofia”, s. 176 Stanowione prawo opiera się generalnie na ustalaniu norm co jest dozwolone - dobre a co zakazane –złe. Normy prawne więc opierają się w dużym stopniu na wartościowaniu moralnym. Nie ma zatem prawa które by nie było wolne od światopoglądu osób stanowiących prawo. Po drugie: Tak brzmi art.25 konstytucji RP „Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym. Po pierwsze: Wspomniany projekt nie ogranicza swobody wyrażania przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych w życiu publicznym przez władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej (w tym ministerstwo Sprawiedliwości). Ponadto art. Art. 32 konstytucji RP. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny Zakaz dyskryminacji dotyczy także członków legalnie działającej w Polsce Prałatury Opus Dei. Zatem byłoby niezgodne z Konstytucją, gdyby dyskryminacja członków Opus Dei w życiu politycznym, społecznym miała by wynikać z powodu osobistych przekonań prof. Hartmanna co do szkodliwości Prałatury I dalej art. Art. 53. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. Prawo do wolności sumienia w Polsce obejmuje także katolików, osób związanych z Opus Dei i również pracowników Ministerstwa Sprawiedliwości. Po trzecie Wiele podmiotów w tym gospodarczych a nawet urzędów, policji, wojska, działa w oparciu o strukturą hierarchiczną a nie demokratyczną a nie działalność nie jest uznawana za szkodliwą w państwie demokratycznym.
anonim2013.12.19 14:48
przepraszam za błąd miało być: Wiele podmiotów w tym gospodarczych a nawet urzędów, policji, wojska, działa w oparciu o strukturą hierarchiczną a nie demokratyczną, a ich działalność nie jest uznawana za szkodliwą w państwie demokratycznym.
anonim2013.12.19 14:56
Pan Hartman nieustannie zadziwia. Ilekroć myślę, że osiągnął apogeum głupoty i zacietrzewienia wyskakuje z nowym tekstem podnoszącym poprzeczkę. Niesamowity gość z tego członka Tfojego Rucha.
anonim2013.12.19 14:59
Niech także zapyta się o B'nai B'rith.
anonim2013.12.19 15:36
Oczywiście dla tego cadyka przynależność do skrajnie antypolskiej, szowinistycznej loży Synów Przymierza nie stanowi problemu.Śmiać się czy płakać czytając jego bełkot ?
anonim2013.12.19 16:16
Panie Hartman, czy mafia masońska antypolska ma prawo być w rządzie. Przecież wasza Loża ma dbać o sprawy Żydów i Izraela. Pytam się czyim kosztem.
anonim2013.12.19 16:18
W odpowiedzi : barbus zasady te przyjmuję dla każdego, kto wprowadzając przepisy i wydając publiczne pieniądze respektuje prawa i wolności człowieka; obywatela a najeżą do nich: Z art.53 ust.2 Konstytucji RP Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami. (…) dalej ratyfikowana przez Polskę Powszechna Deklaracja Praw Człowieka Artykuł 26 pkt 3 Rodzice mają prawo pierwszeństwa w wyborze nauczania, które ma być dane ich dzieciom.
anonim2013.12.19 16:43
Panu profesorowi Hartmanowi należałoby w takim razie powiedzieć: ustawa o szkolnictwie wyższym zabrania Panu gadania publicznie takich głupot.
anonim2013.12.20 0:18
Czy żydowska loża B’nai B’rith, której pan profesor ma lub miał zaszczyt być wiceprzewodniczącym, jest organizacją zagraniczną ?
anonim2013.12.20 2:21
Hartman nie jest Polakiem i ma zaledwie obywatelstwo, nie ma więc prawa się wtrącać. Jak mu się nie podoba, niech wyjedzie stąd do Izraela. Gomółka nie dopuścił, by żydzi zdemoralizowali Polaków w 68-mym. Dziś ta zaraza ma wpływy, ale już niedługo.
anonim2013.12.20 7:41
Ten Hartman to nie tylko idiota. On ma obsesję napunkcie kościoła.
anonim2013.12.20 10:03
Hartman przez "Ch"
anonim2013.12.20 10:06
Jak robicie błąd, pisząc "Hartam" (na początku trzeciego przedziału), to napiszcie od razu Cham, będzie adekwatniej.
anonim2013.12.20 12:19
Koleś zapomina, że nie ma neutralności światopoglądowej w sprawowaniu funkcji społecznej, a więc alternatywądla przekonań religijnych sąpo porstu inne przekonania. Dlaczego dyskryminuje on religijne? Przecież "inne przekonania" też mogą być osią niezgody. Logika się kłania.
anonim2013.12.23 21:29
Herr Hauptmann znowu nadaje. Strzela, ale na oślep. Niech przyjdzie na "Dni Skupienia", albo pojedzie do "Dworku" i zobaczy, co się tam dzieje. Modlitwa, modlitwa, modlitwa.