Grzesik: Krul jest nagi - zdjęcie
07.05.15, 20:46

Grzesik: Krul jest nagi

18

To Waszyngton prze do wojny, Rosjanie po prostu się boją

"Stany Zjednoczone przecież od pół roku prą do wojny w sposób oczywisty. Rosja jest otoczona całkowicie bazami NATO. Nie ma żadnych baz rosyjskich naokoło Ameryki" – mówił Korwin-Mikke w marcu na antenie TVN24. Dodał następnie, że "doskonale" rozumie Włodzimierza Putina. "Proszę zrozumieć, oni się boją. Przecież to kiedyś było wielkie imperium, prawda? Najpierw NRD wkroczyło do NATO, potem Polska, Czechy i Słowacja, potem Węgry, Litwa, Łotwa i Estonia, potem Rumunia. Bazy NATO są coraz bliżej Rosji. Oni się panicznie boją".

Twierdził też, że Polska powinna ogłosić w wojnie ukraińskiej neutralność. „Nie mamy żadnego powodu, aby brać udział w tej wojnie. USA nie są zaatakowane. Traktat NATO zobowiązuje nad pomocy tylko wtedy, gdy koalicjanci są zaatakowani” – mówił szef partii KORWiN.

Twierdził też, dokładnie tak, jak rosyjska propaganda, że polskie władze to „pieski Waszyngtonu”. Dotyczy to zarówno premier Ewy Kopacz oraz prezydenta Bronisława Komorowskiego, jak i środowiska Prawa i Sprawiedliwości. „Jeszcze bardziej tyczy to Jarosława Kaczyńskiego, który już trzy lata temu powiedział w Davos, że powinna powstać silna armia europejska, a teraz Andrzej Duda to potwierdza” – mówił Mikke.

To nie Rosjanie siali sowiecki terror…

Janusz Korwin-Mikke wspomniał na swoim blogu o książce Mariusza Świdra pt. „Jak podbiliśmy Rosję”.             „Najciekawsze są ostatnie fragmenty. Autor przytacza wypowiedź swego przyjaciela, Rosjanina: "Mariusz...największą ofiarą prześladowań bolszewickich, a potem i stalinowskich - był naród rosyjski. To Rosjanie stanowili większość ofiar. A twórcami sowieckiego terroru byli Polacy".

Cóż: o Feliksie Dzierżyńskim wie każdy - ale Autor wylicza wielu innych Polaków, kierujących poczynaniami CzeKi” – pisze Korwin-Mikke. I przytacza następnie wielką apologię Rosji z książki Świdra: „ Umiejmy wykorzystać to - co nas łączy. Rosja jest ścianą – która chroni Europę przed zalewem Wschodu, przed fundamentalistycznym Państwem Islamskim. Przyrost naturalny Rosjan jest minusowy: Rosja i Moskwa zalewane są morzem imigrantów z Azji. Polska jest jednym z najważniejszych krajów Unii Europejskiej, Dobre relacje między Polską a Rosją leżą w interesie obu krajów i narodów. A kto może [odnieść] korzyści ze złych relacji? Kto jątrzy? Nie wiem, Zapewne ten, kto ma w tym interes”.

To nie Putin zajął Donbas...

Korwin-Mikke na początku roku tryumfalnie obwieścił, że „znowu miał rację” twierdząc, iż Włodzimierz Putin nie będzie miał interesu w aneksji Donbasu. Opinia ta byłaby zrozumiała, gdyby nie to, że w kolejnym zdaniu szef partii KORWiN przekonywał, iż to wcale nie Rosjanie zajęli Donbas. Zrobili to bowiem tak naprawdę „Sowieci”, którzy domagają się „państwowej własności kopalń i hut, rozdzielnictwa, rozdawnictwa itd.”. Następnie zachęcił do przeczytania informacji o rzekomej wypowiedzi Putina, w której zapewniał, że nie chce anektować wschodniej Ukrainy. Korwin-Mikke wziął to za dobrą monetę i napisał: „Pewnie, że nie chce. Musi jednak udawać przed opinią publiczną w Rosji, że chce… D***kracja!”.

...i to nie Putin zabił Niemcowa

Janusz Korwin-Mikke wkrótce po zabójstwie Borysa Niemcowa przekonywał na swoim blogu, że z pewnością za mordem tym nie stoją kremlowskie władze. „Otóż tylko idiota zabijałby jednego z przywódców opozycji (umiarkowanego w dodatku!) - na dwa dni przed manifestacją opozycji. Dostarczanie w takiej chwili opozycji męczennika byłoby kretynizmem ze strony władz – natomiast bardzo racjonalnym posunięciem ze strony przeciwników władzy!” – stwierdził Korwin-Mikke. Dodawał, że Putin, owszem, prawie na pewno wydał rozkaz zabicia Litwinienki, bo miał do tego powody, ale nie miał powodów, by zabijać Niemcowa. Korwin-Mikke sugeruje też, że za zgładzeniem Niemcowa stoją tak naprawdę Amerykanie. „Przypominam, że Amerykanie wydali $5 miliardów (nb. kilka razy ostatnio się rozpędziłem mówiąc o „50 miliardach - przepraszam!!) na destabilizację reżymu p.Wiktora Janukowycza w Kijowie – co potwierdziła słynna Nulland, asystentka Sekretarza Stanu USA […].Być może CIA zleciła za jakieś $500.000 zabójstwo p.Niemcowa? Byłoby to znakomite zagranie” – stwierdził szef KORWiN.

[koniec_strony]

Bardziej kocha Rosję czy Polskę?

"Jak powiedział kiedyś śp. Roman Dmowski istnieją Polacy, którzy bardziej nienawidzą Rosji niż kochają Polskę, ja się zaliczam do tych, którzy bardziej kochają Polskę. (...) Do Rosji mam stosunek obojętny. To znaczy bardzo lubię Rosję oczywiście, ale im dalej Polski tym bardziej ją lubię. (...) Pan Wiktor Orban bardziej kocha Węgry niż nienawidzi Rosji natomiast Jarosław Kaczyński akurat jest klasycznym przykładem człowieka, który bardziej nienawidzi Rosji niż kocha Polskę i dlatego gotów jest Polskę spalić nawet w ogniu atomowym byle tylko Rosji zaszkodzić. Ja się na taką politykę nie piszę” – przekonywał Korwin-Mikke na swoim blogu. Niestety, choć wciąż zapewnia, że tym bardziej lubi Rosję, im dalej jest od Polski – nie miał niczego przeciwko aneksji Krymu.  „We wschodniej i na południowej Ukrainie wrze. Odpowiedzialny za to jest niewątpliwie Prezydent Federacji Rosyjskiej. W sprawie Krymu postąpił słusznie, osiągnął sukces – i najwyraźniej uznał, że może teraz wyciągnąć jakieś dodatkowe korzyści” – pisał w maju ubiegłego roku.

Polskie wojsko na Ukrainie? Nigdy!

Gdy w styczniu tego roku kandydat PiS na prezydenta Andrzej Duda powiedział, że sprawę wysłania polskiego wojska na Ukrainę trzeba byłoby „rozważyć”, Janusz Korwin-Mikke zajął zdecydowanie negatywne stanowisko. „Jesteśmy zdecydowanie przeciwni mieszaniu się w spory między obcymi państwami. Jeśli wypowiedzi pana Andrzeja Dudy były konsultowane z ambasadą amerykańską, to jest objaw niebezpiecznej tendencji. Jeśli natomiast nie były konsultowane, to jest po prostu objaw głupoty politycznej” – powiedział na briefingu prasowym. Dodał, że nie chce, by „nasi chłopcy ginęli w Donbasie” i jako prezydent „nigdy nie wyraziłby na to zgody”.

W sprawie Ukrainy Polska ma być neutralna

Już w maju 2014 roku Mikke, wówczas jeszcze szef Nowej Prawicy, wydał oświadczenie wzywające do neutralności w wojnie ukraińskiej. „Kongres Nowej Prawicy wzywa władze III RP by nie mieszały się w ten konflikt. Żadne z państw NATO nie zostało przez nikogo zaatakowane, nie mamy więc żadnych zobowiązań traktatowych – i nie mamy interesu, by wtrącać się w wewnętrzne sprawy naszego sąsiada. To nie nasza wojna. Domagamy się ogłoszenia désintéressement i prowadzenia polityki ścisłej neutralności” – stwierdził polityk.

W podobnym tonie Korwin-Mikke wypowiedział się niedawno dla rosyjskiego portalu propagującego kremlowską wizję rzeczywistości w Polsce, „Sputnik News”. „W Stanach Zjednoczonych są najwyraźniej kręgi, które chciałyby rozpętać wojnę światową. Uważam, że to nie leży w interesie Polski” – stwierdził. „Polska powinna podobnie jak Białoruś ogłosić neutralność w sporze rosyjsko-ukraińskim. Słowacja, Węgry i Rumunia nie podzielają stanowiska Waszyngtonu w tej sprawie, w związku z tym NATO nie miałoby dostępu na Ukrainę. A to wpłynęłoby na uspokojenie sprawy. Być może, dzięki temu zapobieglibyśmy wojnie światowej. Trzeba powiedzieć jasno, że w interesie Polski leży utrzymanie niepodległości Ukrainy. W tej kwestii nie powinno być żadnych nieporozumień. Polska powinna bronić niepodległości Ukrainy, a czy to jest Ukraina z Donbasem czy też bez, z Krymem czy bez Krymu, to już nas mniej interesuje” – kontynuował polityk.

Propozycja, która wszystko wyjaśnia

Takie stawianie sprawy przez Korwin-Mikkego nie może jednak dziwić. Polityk ten już na początku ubiegłego roku przyznał, że jego zdaniem sojusz wojskowy z Federacją Rosyjską byłby dla Polski najprawdopodobniej bardzo dobrym wyjściem. Napisał mianowicie, że Polska powinna zawrzeć pakt wojskowy z Chinami, uprzednio tworząc blok z Białorusią i Ukrainą. „Jeśli by to było nierealne, należy przeorientować polską politykę na pro-rosyjską. Jest to trudne, z uwagi na historyczno-histeryczne nastawienie większości społeczeństwa – ale jest to jedyna realna alternatywa” – stwierdził. 

Kilka miesięcy później mówił już coś zupełnie innego. W wywiadzie dla agencji RIA Nowosti powiedział, jakoby „nie wzywał do jakiegoś sojuszu” Polski z Rosją (sic!). Następnie przekonywał, że Polska powinna kierować swoje interesy gospodarcze na Wschód, a nie na Zachód: „Nasza partia [wówczas jeszcze Nowa Prawica] widzi w Rosji silną przeciwwagę dla UE. Chcielibyśmy aktywniej rozwijać kontakty handlowe z Rosją i Chinami, dlatego, że to u was jest dynamika rozwoju, a nie w umierającej UE. Gospodarcza ekspansja Polski powinna być na Wschód, a nie na Zachód”.

***

Rosja miłuje pokój, Rosja jest przeciwwagą dla Unii Europejskiej, Rosja zagwarantuje nam bezpieczeństwo, Rosja wzmocni naszą gospodarkę. Unia Europejska upada gospodarczo, Waszyngton chce wojny, Warszawa chodzi na smyczy Obamy. A na czyjej smyczy chodzi Janusz Korwin-Mikke?

Tadeusz Grzesik

Komentarze (18):

anonim2015.03.31 9:14
Szczerze mówiąc nie wiem, po co taki artykuł? Autor unika przedstawienia własnego stanowiska w tych wszystkich kwestiach, w których cytuje stanowisko Korwina. Tak jakby jego stanowisko było oczywistością i samo zacytowanie Korwina ukazywało absurdalność argumentacji Korwina.
anonim2015.03.31 10:59
Panie Redaktorze, wydaje mi się, że gdyby JKM chodził na czyjejś smyczy, nawet dziennikarze śledczy mu niechętni już dawno by wyniuchali jakieś podejrzane "spotkania z Ałganowem". Jest to tym bardziej prawdopodobne, iż na spotkania przedwyborcze tego człowieka przychodzi tysiące młodych, energicznych ludzi, jest mocno niewygodny dla establiszmętu.
anonim2015.03.31 11:01
brawo Korwin !!! RACJA!
anonim2015.03.31 11:39
Akas.. szczerze ci powiem, nawet gdyby autor artykulu probowal wplynac na moje poglady wzgledem wypowiedzi Korwina z ktorym w tej materii zgadzam sie calkowicie . ja NIE zmienilbym zdania. A czemu? No bo Korwin ma racje!!
anonim2015.03.31 14:24
@Jack nie tylko młodzi my starzy :-) ludzie sukcesu(żeby nie było wątpliwości),którzy wycofali się z polityki a to był błąd bo zostawiliśmy robienie polityki, ludzi pokroju Nowaków i Hofmannów też popieramy Korwina. Od 25 lat człowiek ten reprezentuje pogląd liberalizmu gospodarczego i konserwatyzmu społecznego. Teraz wiecie dlaczego lemingi pieją nad Kukizem bo liczą,że da się go wciągnąć w układ. Korwina nie dla przypomnienia to dzięki KORWINOWI mieliśmy namiastkę dekomunizacji Naszego Kraju. Korwin to jedyna szansa na reprezentację interesu narodowego. Interes narodowy to interes nas wszystkich.
anonim2015.03.31 15:13
Trwa nagonka i urabianie opinii publicznej pod wojne. Jak ostrzega Grzegorz Braun robią to zarówno środowiska lewicowe: Michnik, Gazeta Wyborcza, Newsweek, jak i prawicowe Gazeta Polska, Fronda itd. Jeszcze bardziej włączył się do tej propagandy TVN, wykupiny w zeszłym tyogdniu przez Amerykanów. Michalkiewicz mówi: "Media zaczną niedługo ćwierkać z innego klucza. A zwłaszcza z innego klucza będą ćwierkali w TVN. Miejsce Durczoka zajął mąż pani Pochanke, pan Pieczyński. Tę całą TVN wykupili amerykanie. W związku z tym rozumiem, że TVN zostanie teraz całkiem już przestawiony na retoryke wojenną. Pani Justyna Pochanke się chyba przebierze w jakiś gustowny mundur." ;) Zaznaczam, że Michalkiewicz nagrał to 17 marca. A wczoraj się spełniło :D i wszyscy oglądaliśmy w TVN pod patronatem pani Pochanke wielką nagonke na Putina. Po obejrzeniu wczorajszego programu pewnie miliony Polaków pomyślało: "Putin taki straszny, niebezpieczny, psychopatyczny, musimy go zaatakować zanim on zaatakuje nas!" Polecam nagranie na youtube Korwinna Mikke o tym jak zapobiec III wojnie
anonim2015.03.31 15:15
O tym, że zabójstwa Niemcowa dokonała ukraińska SBU z pomocą USA mówił Zbigniew Brzeziński - tak podawały media
anonim2015.03.31 15:25
Wydaje mi się, że zdanie w którym Korwin mówi, że powinniśmy stworzyć sojusz wojskowy z Rosją po prostu nie istnieje, i jest wymysłem autora tekstu. Sam autor nie wzmocnił swojego twierdzenia żadnym stosownym cytatem, bo taki chyba nie istnieje. Natomiast z cyatu zmaieszoczonego przez autora wynika coś wręcz odwrotnego - Korwin mówił że powinniśmy mieć sojusz z Chinami właśnie przeciwko Rosji, na zasadzie otoczenia naszego potencjalnego wroga - z jednej strony Rosji jako sojusznika mielibyśmy Chiny, to przydałby się nam sojusznik wtedy też z drugiej strony Rosji - np. Białoruś albo Ukraina, i wtedy bylibyśmy z takimi sojusznikami mocno bezpieczni. Korwin mówił to w ramach rozważań nad podstawami polityki zagranicznej, krytykując jednocześnie wtedy polityke Kaczyńskiego - który wtedy skłócił się z oboma naszymi sąsiadami - Niemcami i Rosją, Polska była w kleszczach dwóch średnio do nas nastawionych sąsiadów. Wtedy Korwin na tych przykładach - polityce Kaczyńskiego i korzyściach jakie mielibyśmy z ewnetualnego sojuszu z Chinami pokazywał ABCadłow polityki zagranicznej. Takie coś pamiętam
anonim2015.03.31 16:31
Pan Grzesik nawet nie próbuje polemizować z twierdzeniami pana Korwina. W końcu pan Grzesik jest człowiekiem inteligentnym, zna wartość własnych twierdzeń, więc wie jak konfrontacja z twierdzeniami pana Korwina by się skończyła.
anonim2015.03.31 16:36
Prawdę zna tylko Bóg. Kto wie które z mocarstw będzie"smokiem, bestią, a które fałszywym prorokiem"?
anonim2015.03.31 19:36
"Grzesik: Krul jest nagi" Jedynym co zostało tutaj obnażone jest tendencyjność pismaka Grzesika.
anonim2015.03.31 21:02
autor artykuł niech zmieni dilera
anonim2015.03.31 21:47
Bezczelne pomówienia! A co z przykazaniem "Nie będziesz miał fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu"? JKM trzeźwo ocenia sytuacje; Rosja spłaca dług, w USA za to dług rośnie w zastraszającym tempie - każdy o tym wie informacje są w mediach. Chiny za kilka lat prześcigną gospodarczo USA, a do tego USA ma największy arsenał wojenny. Podczas wojny długów się nie spłaca, więc dążenie do wojny jest w interesie USA i to jest oczywiste. Pomówieniem jest za to, że JKM planuje gospodarczy sojusz z Rosją; JKM zawsze mówił, że sojusze czy umowy gospodarcze możemy zawierać z kimkolwiek byle to było dla Polski korzystne. Jak będzie korzystne z Rosją to z Rosją, jak będzie korzystne z USA to z USA, jak z Chinami to z Chinami. Po tak kłamliwym artykule autor powinien wylecieć na zbity pysk, tym bardziej, że uważacie się za media katolickie.
anonim2015.03.31 22:40
@Jakub II - no nie tylko młodzi:-) Ale młodzi, co jeszcze nie zdążyli wyjechać z kraju, choć jest to demograficzny skarb narodowy, stanowi zarazem zagrożenie dla interesów rządzących III RP grup wpływu, których poziom duchowy obnażają nader często pojawiające się afery. Taki JKM mówi im jak jest, tłumaczy gdzie tkwi przyczyna, dla którego Irlandia w ciągu ćwierćwiecza z zapyziałego peryferyjnego państewka stała się krajem dobrobytu, a w Polsce praktycznie ani drgnęło. Młodzi to wbrew pozorom rozumieją, choć elektorat Korwina uparcie przedstawiany jest przez usłużne gadające głowy o tytułach polito- i socjologów jako "buntowniczy", "młody", "radykalny" - w domyśle: kto popiera tego z muszką ten niedojrzały gołowąs, któremu prędzej czy później te ideały wywieją z gorącej głowy, a którego głosu nie warto słuchać. Za to dojrzałym wyborem jest głosowanie na "zgodę i bezpieczeństwo", z którymi wychodzi do nas nieodmiennie spokojny i dobroduszny wujek Komorowski. Bo wolność, poszanowanie własności i sprawiedliwości już nam się bokiem przelewa.
anonim2015.03.31 23:05
No dobrze, Rosjanie się boją. Ale czego? Że ich nędza i mafia zostanie zmieciona z powierzchni ziemi i w to miejsce wejdą obszarnicy i kapitaliści amerykańsko-żydowscy z grubymi cygarami w zębach? To chyba ludzkim odruchem jest przyspieszyć ten moment ile się tylko da, prawda? Druga sprawa: Rosja nie ma żadnych baz i wpływów na świecie, idących wspak USA? A Wenezuela? A Kuba? A Chiny, nadal komunistyczne i w dobrej komitywie z Rosją czekistów, a Korea Północna, a Syria?
anonim2015.04.1 14:28
ta fronda robi się niebezpiecznie czerwona ... won od Korwina czerwona hołoto !!!!
anonim2015.04.1 14:28
ta fronda robi się niebezpiecznie czerwona ... won od Korwina czerwona hołoto !!!!
anonim2015.04.2 10:24
@marioc64: Polecam Ci https://www.youtube.com/watch?v=Y5XtcqTd0dI https://www.youtube.com/watch?v=AF9SxNLMhVk dla poszerzenia horyzontów, jeśli chodzi o "dług" Stanów Zjednoczonych. A Chiny jeszcze długo nie prześcigną USA - niestety...