Grzegorz Matusiak dla Fronda.pl: Rzepliński politykę stawia ponad prawem - zdjęcie
04.10.16, 14:45

Grzegorz Matusiak dla Fronda.pl: Rzepliński politykę stawia ponad prawem

Czy po ujawnieniu maili wymienianych przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego ktokolwiek może mieć jeszcze wątpliwości co do „apolityczności” tej instytucji? I czy to aby nie jest dobry powód, by obrońcy demokracji rodem z UE przyjrzeli się praworządności w Polsce? Odpowiada poseł Prawa i Sprawiedliwości Grzegorz Matusiak.

 

Fronda.pl: Jak Pan odebrał doniesienia o mailach wymienianych przez sędziów TK, a dotyczących choćby ustawy wprowadzonej pod koniec rządów Platformy Obywatelskiej pozwalającej na powołanie nowych sędziów jeszcze za poprzedniej kadencji parlamentu?

Grzegorz Matusiak: Korespondencja ujawniona przez TVP INFO jednoznacznie podważa apolityczność członków Trybunału Konstytucyjnego. Naprawdę trzeba z dużą ostrożnością opiniować jakiekolwiek tematy związane z tą instytucją. Dziś wiemy, że Trybunał bierze udział w grze politycznej i to nie służy interesowi Polski.

Maile wymieniane między sędziami TK, pokazują, że byli w pełni świadomi niekonstytucyjności działań PO, gdy ta wybierała sędziów TK pod koniec swojej kadencji. Zaś obecnie mają miejsce działania zmierzające do obejścia przepisów przy wyborze nowego prezesa TK, co wprost przyznaje Andrzej Rzepliński. Czy ktokolwiek jeszcze może uwierzyć w niezależność i uczciwość tego gremium?

Oczywiście. Możemy powiedzieć, że pan prezes Andrzej Rzepliński od dawna nie ma mandatu do prowadzenia prac Trybunału i sprawowania nad nim kontroli, ponieważ jest teraz politykiem, który politykę stawia ponad prawem i praworządnością oraz nad przepisami, które miały oceniać i tworzyć. Jest to temat, który z pewnością będzie bulwersował opinię publiczną przez najbliższe dni. Powinno się też pojawić nowe stanowisko Unii Europejskiej na ten temat, ponieważ pojawiły się fakty, do których wypadałoby się odnieść.

Unia Europejska bardzo lubi się zajmować praworządnością w Polsce i naszą demokracją. Fakt, że TK ujawnił się jako organ polityczny, chyba powinien być przedmiotem zainteresowania unijnych obrońców demokracji?

Zdecydowanie tak, to świadczy również o klasie naszej opozycji. Opozycja mając przed oczami ogólnodostępne fakty, nie zabiera głosu w krytyce tego, co się stało. Mam nadzieję, że najbliższe dni przyniosą nam jakieś refleksje ze strony opozycji i władzy w Unii Europejskiej, która w jakiś merytoryczny sposób powinna odnieść się do tej sprawy i zacząć podchodzić bardziej rozsądnie do problemów Polski.

Skoro Trybunał Konstytucyjny funkcjonuje w taki sposób, to może potrzeba jego gruntowniejszej reformy? 

Uważam, że powinny się pojawić. Przede wszystkim parlament zająć się tą sytuacją i dokładnie ją zdiagnozować. Może się okazać, że to dno jest jeszcze głębsze. Dlatego musimy być bardzo czujni i przede wszystkim nie mogą się powtarzać sytuacje takiego postępowania wewnątrz władzy sądowniczej. Takich przykładów na pewno jest więcej, ale nie można do nich dopuszczać.

Dziękuję za rozmowę.