HIV. Środowisko LGBT na drodze do samozagłady - zdjęcie
11.07.14, 18:55fot. sxc hu

HIV. Środowisko LGBT na drodze do samozagłady

14

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) zakażenia wirusem HIV w bardzo szybkim tempie rosną w gejowskim środowisku na całym świecie. WHO jest tym wyjątkowo zaniepokojona i wzywa wszystkich praktykujących homoseksualistów do przyjmowania specjalnych środków chroniących przed infekcją.

„Obserwujemy eksplodującą epidemię” – ostrzegł Gottfried Hirnschall, który przewodniczy departamentowi WHO zajmującemu się HIV.

Według Hirnschalla HIV staje się coraz większym zagrożeniem dla gejów, bo młode pokolenie nie przejmuje się nim w takim stopniu, jak dawniejsze. Pokutuje bowiem wyobrażenie, że dzięki nowoczesnej medycynie z HIV można żyć.

Dzisiaj geje są 19 razy bardziej narażeni na zakażenie niż reszta populacji – uważa Hirnschall.

Według WHO szczególnie narażonymi na zarażenie wirusem HIV są także aktywni seksualnie transpłciowcy. W tej grupie ryzyko może być nawet 50 razy większe niż wśród reszty populacji. Bardzo zagrożone są także prostytutki obu płci, więźniowie oraz narkomani.

Współczesna akceptacja homoseksualizmu oraz innych form rozwiązłości seksualnej z pewnością będzie sprzyjać epidemii HIV. Zamiast rekomendacji rozmaitych medycznych i mechanicznych środków prewencyjnych tak naprawdę potrzeba tylko jednego: nawrócenia ku Chrystusowi i porzucenia grzesznych praktyk. Dla wiernych sobie małżonków HIV lub wstrzemięźliwych osób o skłonnościach homoseksualnych HIV nie będzie stanowić zagrożenia!

pac/pinknews/yahoonews

Komentarze (14):

anonim2014.07.11 19:01
Nic dziwnego. Każdy grzech jest niezdrowy dla człowieka. Nie ma takiego grzechu, który mógłby komuś "wyjść na zdrowie".
anonim2014.07.11 19:21
citizenkane44 Prawda zabolała?
anonim2014.07.11 19:50
Sami się wytrzebią i wytępią ! Hehehehhehehheheeheee!!
anonim2014.07.11 19:57
Dlatego między innymi sprzeciwiamy się seksualizacji dzieci, aby nasze dzieci nie skończyły swoje życie przez HIV. Trzeba dodać że seksualizacja dzieci niesie w sobie promocję homoseksualizmu, oczywiście w imię równości płciowej.
anonim2014.07.11 20:07
Jeśli ateistyczny degenerat mimo swego homoseksualnego schorzenia nie chce podjąć specjalistycznej terapii mogącej zniwelować jego zboczenie to takiego ateistycznego zboczeńca odizolować od normalnego społeczeństwa zanim zacznie rozprzestrzeniać śmiertelny infekcję wyniszczający organizm.
anonim2014.07.11 20:46
pedały to zboczeńcy których trzeba leczyć nie tylko na hiv
anonim2014.07.11 21:06
@Fizykol ... HIV nie ma nic wspólnego z ideologią, religijnością lub jej brakiem. Osoby pobożne, żyjące monogamicznych związkach również się zarażają i jakoś im nie polecacie rezygnacji z heteroseksualizmu :)" Nie masz racji. Wzrost zarażeń HIV oraz zachorowań na Aids w środowisku homoseksualistów jest od kilku lat również zauważalna w statystykach polskich i została określona w raportach jako epidemia. Nie dostrzeganie tego problemu, albo jego marginalizowanie bynajmniej nie sprzyja zdrowiu tych ludzi. Ale homoseksualiści są w tej chwili w pułapce. Z jednej strony lansuje się homoseksualizm jako coś normalnego, zwyczajnego, kolorowego, a z drugiej strony nie mówi się głośno o tym, że prowadzą rozwiązły tryb życia, który sprzyja licznym zachorowaniom. Eksploatuje się tylko stronę "jasną" ich orientacji, ukrywając stronę "ciemną". Czasami coś się przebija do wiedzy publicznej, i wtedy okazuje się, że ta jasna strona jest jedynie tak po wierzchu wybielana przez media. Współczuję homoseksualistom. Często są ofiarami uwiedzenia w młodym wieku, a potem... ich życie toczy się na zasadzie nałogowych zachowań, z których nie widzą wyjścia, więc je dowartościowują stwierdzeniami, że ich orientacja jest "wrodzona", jest "taka sama" jak heteroseksualna itd. Żyją w kłamstwie, ale najgorsze w tym jest to, że nie dopuszczają do siebie krytyki, nawet tej dla nich dobrej, która może im pomóc w ich rozterkach. Ale wolą swoją butą odpychać wszelkie dobre rady... Czy ktokolwiek z nich, gdy osoba niehomoseksualna powie, że wzrost zachorowań na HIV pośród nich jest wynikiem ich trybu życia, przyjmie to jako życzliwe ostrzeżenie? Nie! Przyjmie to jako "mowę nienawiści", "homofobię". Więc mają to, na co zasłużyli swoją postawą.
anonim2014.07.11 21:52
Kropelka Lip 11, 2014, 9:06 po południu usuńcie ten komentarz! @Fizykol ... Tak jak się spodziewałam... Życzliwe podejście do homoseksualistów z mojej strony, zostało skwitowane przez ciebie jako "pseudospecjalistycznye wywody osoby wysoce homofobicznej, której fundamentalistyczna ideologia nałożyła klapki na oczy"... No i jak z wami rozmawiać? Jak życzliwie - źle Nieżyczliwie - też źle. Reasumując - nie chcecie z nikim dyskutować, gdyż jedyną waszą racją bytu jest narzucanie innym swym poglądów (oczywiście jedynie słusznych) siłą. Ad rem. "To nie znaczy, że winny jest homoskesualizm jak byście chcieli" Absolutnie jest właśnie tak, gdyż to w 1981 w Los Angeles rozpoznano pierwsze oznaki AIDS u pięciu uprzednio zdrowych homoseksualistów. Do sierpnia 1981 roku łącznie rozpoznano w USA 111 przypadków tej choroby, przy czym 94% pośród nich było homo- lub biseksualistami. Przypadek? Nie. reguła. To środowisko homoseksualistów rozniosło po świecie jedną z groźniejszych chorób XX wieku. "Opowiadanie bajek, że lekarstwem na HIV jest abstynencja seksualna jest brakiem rozsądku. " To jedyne rozsądne postępowanie w tym przypadku. "Z seksu nie zrezygnują ani homo ani hetero bez względu na wskaźniki." Jeżeli będzie dochowana wierność JEDNEMU niezakażonemu partnerowi (czyli monogamia), gdy samemu również nie jest się nosicielem tej choroby, to uprawianie seksu nie doprowadzi do zachorowania z tego powodu. "Formą przeciwdziałania chorobie jest odpowiednia edukacja w zakresie zabezpieczania się" Wspaniale na tym wyszła RPA...
anonim2014.07.11 23:29
@Fizykol HIV nie ma nic wspólnego z orientacją. Ma dużo wspólnego bo się go boicie. HIV bardzo lubi wasze wynaturzenia. Dzięki nim się rozpowszechnia.
anonim2014.07.11 23:47
W tytule artykułu jest błąd. Środowisko LGBT rozumiane jako pojedyncze osoby o nieuporządkowanej seksualności nie zniszczą całego środowiska przez swoja śmierć. Środowisko LGBT rozumiane jako czynni politycy, aktywiści i sponsorzy nie dążą do zniszczenia LGBT, lecz do zniszczenia wiernej sobie, heteroseksualnej rodziny. Wirus HIV jest przeszkodą na ich drodze, ale nie wydaje się, aby ostatecznie mógł w najbliższym czasie ich powstrzymać.
anonim2014.07.12 9:18
To przecie[ oczywista oczywistość, że homoseksualny tryb życia nie ma wpływu na zakażenia HIV, podobnie jak prowadzenie samochodu po alkoholu nie ma wpływu na bezpieczeństwo jazdy. Najważniejsza jest edukacja. Jeśli wyedukowany gej współżyje z drugim wyedukowanym gejem, to HIV się wcale nie rozniosi. Podobnie jeśli wyedukujemy kierowcę nadupywającego alkoholu, a on się upije i będzei prowadził samochód, nie ma niebezpieczeństwa wypadku. Skończymy z tą homo- i alkoholofobią. Mamy XXI wiek i wiemy, że tylko edukacja i popularyzacja bezpiecznego prowadzenia samochodu po bezpiecznym piciu alkoholu może rozwiązać wszelkie problemy. Porzućmy zabobony takie jak wierność małżeńska i trzeźwość kierowców. W końcu średniowiecze już minęło.
anonim2014.07.12 10:14
# Fizykol Twe "tezy" wyciągnięte z teorii Darwina?.Hehehehheheheehehhehe! "Źródłem HIV są afrykańskie małpy, od których się wszystko zaczęło. Wirus przeniesiony z mały na człowieka zmutował i tak się zaczęła epidemia HIV." Chyba wychowałeś się w małpim gay-u?!.
anonim2014.07.12 15:21
Czyli jednak muszą przyznać, że ten problem w dużo większym stopniu dotyka homosi. Coż za "homofobia":) @Fizykol "HIV nie ma nic wspólnego z ideologią, religijnością lub jej brakiem. Osoby pobożne, żyjące monogamicznych związkach również się zarażają" Hiv ma dużo wspólnego z moralnością. Porównaj statystyki zakażeń np. rozwiązłych homoseksualistów z osobami które zachowały czystość przedmałżeńską, żyją w monogamicznym związku bez zdrady. Różnice będą spore. Nie oznacza to, że pobożne osoby nigdy się nie zarażają, ale zdecydowanie rzadziej niż rozwiązłe. "HIV nie ma nic wspólnego z orientacją. Po prostu geje się częsciej zarażają, bo w tej grupie częstsza jest technika seksu analnego, więc zarażenie jest ułatwione." Poza sposobem uprawiania seksu znaczenie ma częstotliwość przygodnych kontaktów seksualnych. W tej kwestii także homoseksualiści wypadają gorzej od reszty populacji. "Źródłem HIV są afrykańskie małpy, od których się wszystko zaczęło. Wirus przeniesiony z mały na człowieka zmutował i tak się zaczęła epidemia HIV" Małpy to praprzyczyna; jednak od ok. pół wieku nikt w ten sposób się nie zaraził. Zatem ma to znaczenie tylko historyczne. Aktualnie wszyscy chorzy zostali zarażeni przez innych ludzi. "Opowiadanie bajek, że lekarstwem na HIV jest abstynencja seksualna jest brakiem rozsądku. Z seksu nie zrezygnują ani homo ani hetero bez względu na wskaźniki. Formą przeciwdziałania chorobie jest odpowiednia edukacja w zakresie zabezpieczania się, sprawdzania siebie i swoich partnerów seksualnych oraz promocja monogamii. " Lekarstwem na Hiv jest: czystość przedmałżeńska, monogamiczny związek, unikanie zdrad oraz inne nie związane z seksem. Naukowcy z Harvardu wzięli w obronę swego czasu Benedykta XVI gdy ten powiedział, że antykoncepcja nie rozwiąże problemu Hiv w Afryce. PS. Daruj sobie brednie o "homofobii". "Za HIV odpowiedzialne są zwierzęta, a nie ludzie. " Jak już pisałem za praprzyczynę Hiv uważa się małpy. Teraz to nie ma znaczenia. Za współczesne zakażenia odpowiedzialni są ludzie. "Generalnie obarczanie człowieka jakąkolwiek odpowiedzialnością za choroby jest samo w sobie wstrętne." Jeśli ktoś znając świadomie ryzykuje i się zakazi to jego sprawa. Jest dorosły i odpowiedzialny za swoje czyny. Jeśli dodatkowo kogoś zarazi na skutek swojej nieodpowiedzialności to nie można go obwiniać bo to "wstrętne"? Przecież to absurd. Z jednej strony należy współczuć z drugiej nie można zapominać, że mógł zarazić kogoś innego. "Nieprawdą jest, że abstynencja miałaby być "jedyną" opcją radzenia sobie z hiv." Nikt tak nie twierdzi. Poza abstynencją jest jeszcze monogamiczny związek:P "Generalnie problem hiv jest rozdmuchany przez wasze środowiska, gdzie sprowadzacie go wyłącznie do gejów, tym samym usypiając czujność u hetero, którzy wzmacniają w sobie przekonanie, że "to problem pedałów, więc mogę spać spokojnie"." Czy fronda lub ktoś z podobnych środowisk twierdzi, że to WYŁĄCZNIE problem homoseksualistów? Podkreśla się, że są oni dużo bardziej na Hiv narażeni, choć inni mogą się także zarazić. Co ciekawe wśród większości środowisk udało się ograniczyć zarażenia, jednym z niewielu gdzie tego się nie udało to homoseksualiści. "Biorąc pod uwagę całą populację homo jest to wciąż grupa zdrowa, w której 99,9% osób pozostaje wolna od hiv." No faktycznie, nie ma się co przejmować to tylko 0,1%. W porównani do reszty gdzie jest to 0,01% to i tak niewiele. Bić na alarm należy dopiero od procenta czy dwóch? Wśród homoseksualistów z Bangkoku Hiv ma aż 5,7 proc.(przy 1% dla reszty). to już powód do obaw czy można nadal spać spokojnie? http://wiadomosci.onet.pl/swiat/who-homoseksualisci-powinni-prewencyjnie-przyjmowac-leki-przeciw-hiv/eenlf
anonim2014.07.13 9:19
#Fizykol Czy hiv-em można zarazić się w WC?