Estońskie banki piorą brudne pieniądze Moskwy - zdjęcie
21.08.18, 13:30Fot. Kuhnmi via Flickr, CC BY 2.0

Estońskie banki piorą brudne pieniądze Moskwy

Przez wiele lat łotewskie i estońskie banki były narzędziem wykorzystywanym przez Rosjan do prania brudnych pieniędzy. W ciągu kilku ostatnich lat wielkie związane z tym afery miały miejsce głównie w Rydze. Przez ryskie banki przechodziły nielegalne pieniądze mołdawskich, rosyjskich czy ukraińskich oligarchów. W sierpniu Estonia wszczęła dochodzenie dotyczące podobnego procederu w latach 2007 – 2015. Przez jeden z estońskich banków wyprane zostało kilka miliardów euro. Afera może wpłynąć na wizerunek Estonii, która dotychczas była uważana za jeden z najbardziej transparentnych krajów w UE.

Estońska prokuratura generalna wszczęła w sierpniu śledztwo w sprawie wieloletniego systemu prania brudnych pieniędzy przez estońską filię Danske Bank. Decyzja ta została podjętą pod wpływem skargi napisanej przez Billa Browdera – przedsiębiorcy i aktywisty, który był jednym z inicjatorów powstania tzw. „Ustawy Magnitskiego”. Informacje na temat nielegalnych procesów finansowych w estońskich bankach zostały ujawnione kilka miesięcy temu. Spóźniona reakcja rządu może mieć negatywne skutki dla pozycji międzynarodowej Estonii.

Brudny bank

Skarga złożona przez Billa Browdera dotyczyła jedynie 230 milionów brudnych pieniędzy, które zostały zdefraudowane przez rosyjskie grupy przestępcze w trakcie tzw. Sprawy Magnitskiego. Według informacji zawartych w skardze Browdera w proces prania brudnych pieniędzy zaangażowane było 26 pracowników estońskiej fili banku. Za jej pomocą nie tylko wymieniona kwota został zalegalizowana na zachodzie. Rosyjscy kleptokraci wykorzystywali estoński bank przez wiele lat. Nielegalne pieniądze były wyprowadzane z rosyjskiego systemu finansowego na zachód. Następnie wpompowywano jest do systemów finansowych Europy Zachodniej w ten sposób, by udawały legalne inwestycje w Londynie czy w Monako i nie były kojarzone ze swoim rosyjskim rodowodem. Większość transakcji odbywała się za pośrednictwem kont bankowych zarejestrowanych przez nie-rezydentów. Brudne pieniądze pochodzące od rosyjskich podmiotów oficjalnie sprzedających brytyjskie papiery wartościowe, trafiały na konta w estońskiej filii Danske Bank. Na kontach estońskiego banku dokonywano legalizacji tych środków, a następnie przekazywano jest na kolejne rachunki bankowe w innych krajach.

W ciągu 8 lat przez estońską filie Danske Bank prawdopodobnie zalegalizowano kilka miliardów euro pochodzących ze wschodu.

Według różnych źródeł i publikacji prasowych mogło to być od siedmiu do nawet dziewięciu miliardów euro. Kwota jaka prawdopodobnie została przeprana przez estoński system finansowy jest oszałamiająca w skali kraju. Wymieniona kwota, w przybliżeniu, pokrywa się z rocznym budżetem estońskiego rządu.

Konsekwencje

Wyniki śledztwa, dalsze postępowanie, i ujawnianie kolejnych elementów układanki, poprzez którą były wpompowywane rosyjskie pieniądze na zachód, nie tylko wpłynęła negatywnie na europejski system finansowy. Z problemami natury prestiżowej i politycznej prawdopodobnie będzie musiała się zmierzyć sama Estonia. Państwo to dotychczas było uznawane za jedno z najbardziej transparentnych w Europie. Opóźnione uruchomienie śledztwa w sprawie, o której mówiły media już kilka miesięcy temu może częściowo obniżyć wiarygodność Estonii na arenie międzynarodowej. Wszelkie niejasności i brak przejrzystości finansowej wpływa zazwyczaj negatywnie na potencjał kraju w ramach ekonomicznej współpracy międzynarodowej.

Skandal finansowy odbije się również negatywnie na reputacji banku, którego konta zostały wykorzystane do brania brudnych pieniędzy. Danske Bank z centralą w Kopenhadze jest jedną z najważniejszych instytucji finansowych w regionie. Zagraniczne filie posiada niemal w całym regionie morza bałtyckiego.

Uszczerbek na prestiżu Estonii i duńskiego banku wiązać się może nie tylko z kwestiami stricte ekonomicznymi. Cześć pieniędzy przechodzących przez estońską fillie Danske Banku mogła pochodzić również ze zleceń płatnych morderców (blood money). Wskazują na to informacje zebrane w trakcie dochodzenia finansowego prowadzonego przez Billa Browdera.

Ujawnienie nadużyć grup przestępczych czy oligarchów pochodzących z dawnego ZSRS na bałtyckim systemie bankowym może również prowadzić do pozytywnych skutków. Istnieje niewielka szansa, że w końcu problem ten zostanie zauważony przez ponadnarodowe instytucje finansowe i ukrócony. Faktem jest, że część nielegalnych pieniędzy przepompowywanych przez bałtyckie banki jest wykorzystywana przez Rosjan na zachodzie. Cześć z nich może służyć jako źródło finansowania dla operacji rosyjskich służb. Takich jak próba otrucia rodziny Skripalów czy finansowania skorumpowanych lokalnych elit.

dam/Warsaw Institute