Dziewictwo czy dziwactwo? O słuszności celibatu  - zdjęcie
18.06.21, 17:09fot. pixabay.com

Dziewictwo czy dziwactwo? O słuszności celibatu

23

Współczesna kultura nie szanuje ludzi, którzy chcą poświęcić wszystko Panu Bogu - zwłaszcza, gdy chodzi o seks. Zafiksowana na cielesności dekadencka myśl europejska próbuje wszystkim wmówić, że wszyscy potrzebują zaspokajania prostych potrzeb (czy też quasi-potrzeb) fizjologicznych.

Nie poddawajmy się tej propagandzie. Czas na nowo odkryć niesamowite piękno życia konsekrowanego w dziewictwie, symbolu totalnego powierzenia się Panu Bogu. Polecamy świetny artykuł ks. Mateusza Matuszewskiego, opublikowany jeszcze w roku 2008 na łamach tygodnika "Idziemy".

***

Dziewictwo - nie dziwactwo

Wtorkowy poranek 7 października opromieniało łagodne słońce. Warszawska Praga, ciepła i dostojna paletą jesiennych barw, przez które przyroda opowiada pięknie o dojrzałości, tętniła już powszednim rytmem. W katedrze św. Floriana na porannej Mszy św. trzy kobiety złożyły niezwykłe śluby.

Każda z nich, składając swoje ręce w dłonie biskupa, powiedziała: Ojcze, przyjmij postanowienie życia w doskonałej czystości i naśladowania Chrystusa, które z Bożą pomocą odnawiam wobec ciebie i świętego ludu Bo-żego. Biskup wypowiedział modlitwę konsekracyjną. Od tej chwili stały się dziewicami konsekrowanymi i należą w Kościele do Ordo Virginum. Zamiast mężowi powiedziały "tak" Boskiemu Oblubieńcowi. Dlatego, tak jak mężatki, otrzymały obrączki.

     Za chwilę pójdą każda swoją drogą i wmieszają się w ludzi. Podejmą swoje obowiązki i będą stawiały czoła wyzwaniom codzienności. Prawdopodobnie nie wszyscy znajomi dowiedzą się o tym, co się wydarzyło w ich życiu podczas liturgicznego obrzędu. One same nie będą o tym niepotrzebnie opowiadać. Ale są już innymi kobietami - zmieniły stan.

     Nie są pierwsze. Niedługą, bo zaledwie ponadstuosobową polską listę otwiera pani Zofia, która przyjęła konsekrację w 1991 r. Wtedy była sensacja! Nawet tygodnik "Polityka" przeprowadził z nią wywiad. Potem dołączyły następne: młode i starsze, dobrze wykształcone i proste, atrakcyjne i przeciętne, aktywne zawodowo.

     Znajdziemy w tym gronie lekarkę i panią muzyk, pielęgniarkę i pracownicę z biura, wykładowczynie uniwersytecką i panią teo-log, panie doktor psychologii i doktor filozofii, panią architekt i nauczycielkę. Jedna z konsekrowanych dziewic w Paryżu jest tancerką. Kiedy w grudniu ubiegłego roku w łagiewnickim sanktuarium przystąpiło ich do konsekracji aż dziewięć, dziennikarze pytali, dlaczego to robią. - Po prostu chcę oddać się Bogu na wyłączność, podobnie jak to dzieje się w małżeństwie - powiedziała jedna z nich.

     Wybrana cząstka

     Chociaż Kodeks Prawa Kanonicznego nie określa dolnej granicy wieku, dziewicami konsekrowanymi nie mogą zostać kobiety zbyt młode. Muszą być na tyle dojrzałe duchowo i moralnie, by były w stanie poświecić się Bogu, ślubując czystość do końca życia. Nigdy już nie będą mogły przyjąć sakramentu małżeństwa. Przygotowanie trwa od dwóch do czterech lat.

     Zwyczaj konsekrowania dziewic wywodzi się ze starożytności. Mówi o tym katechizm (KKK 922): "Począwszy od czasów apostolskich dziewice chrześcijańskie, powołane przez Pana, by poświęcić się Mu w sposób niepodzielny w większej wolności serca, ciała i ducha, podejmowały za aprobatą Kościoła decyzję życia w stanie dziewictwa «dla Królestwa niebieskiego» (Mt 19, 12)".

     Wielcy Ojcowie Kościoła, jak Metody z Olimpu, Atanazy z Aleksandrii, Cyprian z Kartaginy, Jan Chryzostom, Ambroży z Mediolanu, Augustyn z Hippony, papież Leon Wielki, wysoko cenili ten stan w Kościele, otaczali dziewice niezwykłą troską pasterską i poświęcali im swoje dzieła, uważając je za wybraną cząstkę Chrystusowego stada.

     Najbardziej znanymi świętymi dziewicami są: Agnieszka, Agata, Łucja, Genowefa - patronka Paryża, Florentyna z Hiszpanii, Patrycja z Konstantynopola. Wraz z upływem wieków zwiększająca się liczba dziewic konsekrowanych doprowadziła do powstawania wspólnot mieszkających w klasztorach. Jednocześnie rozwijające się życie zakonne sprawiło, że coraz mniej kobiet pozostających w stanie świeckim podejmowało życie w dziewictwie.

     Sobór Watykański II przypomniał o wielkim darze, jakim są dla Kościoła dziewice konsekrowane żyjące w świecie i nakazał rewizję obrzędu konsekracji, który już od dawna nie był stosowany. Odnowiony obrzęd promulgowano 31 maja 1970 r. Od tego czasu, po ośmiu wiekach przerwy, w całym katolickim świecie odradza się ten stan.

     Orszak kobiet podejmujących postanowienie życia w dziewictwie jako owoc miłości do Boga prowadzi Maryja z Nazaretu - Najświętsza Dziewica. Uczyniła to z inspiracji Ducha Świętego. Ambroży mówił, że "Chrystus wybrał sobie szczególny dar dziewictwa (...) i w sobie samym przedstawił to, co wybrał w Matce". Nie dał jednak nakazu dziewictwa. Nie jest więc ono koniecznym warunkiem do osiągnięcia zbawienia.

     Są jednak tacy, którzy - jak mówi Jezus - ze względu na królestwo Boże pozostają bezżenni (Mt 19, 12). Takich ludzi, oddających całych siebie zatroskaniu o sprawy Pana, bardzo wysoko cenił Apostoł Paweł (1 Kor 7, 25-40). Tradycja przekazuje, że św. Jan Apostoł żył w dziewictwie. To właśnie jego opiece Jezus powierzył swoją Matkę i jemu objawił przyszłą chwałę tych, którzy zachowali dziewictwo dla Baranka zasiadającego na tronie (por. Ap 14, 1-4).

     Jak czytamy we wprowadzeniu podanym w pontyfikale zawierającym obrzęd, konsekrowana dziewica jest "znakiem miłości Kościoła do Chrystusa, obrazem niebieskiej Oblubienicy i przyszłego życia". Po dokładnym rozeznaniu wybiera ona samotność i całkowicie rezygnuje z życia seksualnego.

     Nadal pozostaje w świecie i według indywidualnego harmonogramu zagospodarowuje czas. Nie podlega żadnym strukturom wspólnoty zakonnej. Nie posiada więc ani reguły, według której ma postępować, ani przełożonych, którym by podlegała.

     Podobnie jak to było w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, ma ona do wyboru różne formy realizacji powołania: może żyć osobno i może pozostawać w rodzinie, może się zrzeszać albo wejść w duchową symbiozę z jakąś rodziną zakonną, aby w ten sposób zapewnić sobie większą pomoc religijną. Przez swoją konsekrację każda dziewica jest jeszcze ściślej związana ze wspólnotą Kościoła, którym w wymiarze lokalnym jest diecezja.

     Życie ukryte

     Stan ten odróżnia się od pozostałych form życia konsekrowanego. Stąd dziewic konsekrowanych nie należy utożsamiać ani z zakonnicami, ani z członkiniami jakiegokolwiek instytutu czy stowarzyszenia życia apostolskiego, choć ze wszystkimi mają wiele cech wspólnych. Ich życie nie różni się na zewnątrz od losu innych, ale jest ono ukryte w Bogu i oddane tylko Jemu.

     Dziewictwo konsekrowane nie jest ucieczką od świata. Wręcz przeciwnie. Ludzie wchodzą na taką drogę, aby być jeszcze bliżej człowieka, mając szansę głębiej zrozumieć ludzkie rozterki i zagubienia, a przede wszystkim mając co ofiarować. Zadania, jakie na siebie przyjmują, to oddawanie się pokucie, dziełom miłosierdzia, apostolstwu i gorliwej modlitwie. Kościół zaleca, aby kobiety te, dla lepszego spełniania obowiązku modlitwy odmawiały codziennie Liturgię Godzin, a przynajmniej Jutrznię i Nieszpory.

     Będzie im trudno. Żyjemy w świecie, w którym z prostytutek nikt się nie śmieje, ale z dziewic - tak. Dla większości będą dziwaczkami. Część nie uwierzy w ich styl życia. Pokręcą głową i powiedzą, że to niemożliwe. Nie przekona ich nawet prof. Zbigniew Lew-Starowicz - utrzymujący, że wręcz przeciwnie, jest to droga możliwa do realizacji.

     Nie tylko dlatego, że według seksuologów są ludzie o orientacji aseksualnej - i po prostu nie mają takich potrzeb, ale i dlatego, że bywają ludzie o bardzo silnej motywacji religijnej, uzdalniającej do tak wielkiego wyrzeczenia. W wielu miejscach nie będą pasowały. Poczują się niezręcznie na wyjeździe integracyjnym z firmy, na którym zaplanowano egzotyczny wieczór w strojach nie kompletnie plażowych. Nie będą miały ochoty tłumaczyć obcesowym dżentelmenom, że nie są lesbijkami i nie mają urazu z okresu dojrzewania.

     To wszystko będzie ich krzyżem, ale przecież bez niego nie można iść za Jezusem. Jeśli ich wybór jest z natchnienia Ducha Świętego, to On sam pośle je tam, gdzie staną się dla innych cennym darem. Może koleżance w pracy, która rozstała się z mężem i nie ma zamiaru "zmarnować" reszty życia, więc czeka na zachętę do odważnego rozejrzenia się za ciekawym seksem, któraś z nich opowie o swoim wyborze. Może inna, obdarzona zaufaniem swojej uczennicy, zestresowanej w środowisku rówieśników, bo jeszcze "nie zaliczyła" stosunku z żadnym chłopakiem, zdradzi swój sekret o niekonwencjonalnej drodze i przywróci jej poczucie piękna, jakim się szczyci tylko obszar jeszcze niezadeptany przez człowieka.

     Może to właśnie w kontakcie z takimi kobietami ktoś zatęskni za życiem czystym, a inny odkryje, że celibat ze względu na królestwo niebieskie to nie księżowskie gadanie, któremu od dawna nie daje już wiary, ale absolut-na prawda. Może niejeden spośród tych, którzy w szaleństwie współczesnego pokolenia zdetronizowali Pana Boga tak, że spadł On w jego rankingu wartości poniżej zdrowia, sukcesu, wykształcenia i majątku, całkiem na poważnie postawi sobie pytanie o miejsce dla Niego.

     Przed uczniem Jezusa jest do przebycia droga, jaką przeszedł Mistrz. Już starzec Symeon powiedział do Maryi, że życie Jej Syna będzie znakiem sprzeciwu. W zlaicyzowanym i zerotyzowanym świecie mała trzódka, którą wciąż fascynuje życie według ośmiu błogosławieństw, też jest takim znakiem. Jednym z najczytelniejszych są konsekrowane dziewice.

     Przypominają o świecie przyszłym, którego się spodziewamy i za którym tęsknimy, a w którym nie będziemy się żenić ani za mąż wychodzić, gdzie człowiek będzie jak aniołowie - czysty i cały dla Boga. Swoją decyzją pokazują, że wyznanie Pawła: "wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana naszego", to nie zapis o sile wiary ludzi sprzed dwóch tysięcy lat, ale to przekonanie podzielane i dzisiaj przez wiele kobiet i mężczyzn. 


Ks. Mateusz Matuszewski

Idziemy 26 X 2008

Komentarze (23):

Jasiu2021.06.21 15:09
Wiem po Polskiej ziemi chodzą dziewice na całe życie z woli Ducha Św. pełne radości i pasji, a jak samotnie żyje facet z własnego wyboru, bo mu się mało chce uprawiać seks, nie czuje takiej potrzeby, nie czuje sie powołany do zakładania rodziny to według Kościoła to od razu alkoholik lub egoista, albo przyszły narkoman. Bo w Polsce kobiety to świętość zgodnie z kultem Maryjnym rozwiniętym i nad wyraz mającym miejsce w polskim społeczeństwie od XVIII w. Kiedyś czytałem artykuł na jednym z portali katolickich, kobieta samotna była określona modnie singielką, a nie starą panną, pełna pasji, przyjaciół, zajęć spełnioną zawodowo. ...a mężczyzna samotny był określony jednym zdaniem, że samotny i słaby. Skoro taki słaby, to po co te tresury pewnych śrdowisk i stawianie poprzeczek w szczurzych eksperymentach zakropionych kropidłem, ma to miejsce w kilku dużych miastach w naszym kraju, info z 2011 r., 3 duże miasta. Jak Jasiu nie doskoczy w "grach ulicznych/teatrologii" do "rodziny" do kasty, to zaczyna się Metoda Organizowania Niepowodzenia Zawodowego, opracowana w Pocztdamie w NRD Stasi ją stosowało wobec wrogów, opracowana przez psychologów i była skuteczniejsza niż fizyczne eliminacja jednostki bo doprowadzała do wykluczenia i dezintegracji jednostki. Jak to sie mówi, "...masoneria pomaga, ale jak nie robi się tak jak chcą, to można mieć problemy, trzeba uważać." Powiedziała to osoba kandydująca na europosła i bedaca dyrektorem pewnej instytucji, dobrze wiedziała jak jest organizowana gra losowa dla wybranych, albo z NAMI albo z niczym do wykluczonych. 01!!! uważajcie komu ufacie, bez względu na autorytet, póxniej mozna mieć problemy jak Jasiu nie doskoczy, zaczynają sie intrygi, wrabianie w stalking i szantaże zarzutami karnymi ....lub w kredyty.
pancho2021.06.19 15:35
E tam, a ja się cieszę, że dzięki Bogu, uwolniłem się od autoerotyzmu i przedmiotowego - seksualnego stosunku do kobiet. Muszę powiedzieć, że to wspaniałe uczucie, teraz czuję wreszcie prawdziwą satysfakcję i radość z interakcjami z kobietami, cieszę się z samego przebywania z nimi, z ich uśmiechu, zachowania, bliskości. Do tej pory tego nie miałem, a tylko chodziło mi o samozaspokojenie. Z perspektywy czasu widzę, jakie to było marne i prymitywne. Oby już było tak zawsze. Wreszcie też zacząłem przychylnie myśleć o poważnym związku i stało się to dla mnie pozytywną opcją. Dużo pomógł mi też sport, zacząłem trenować kulturystykę , fitness, długi marsze z obciążeniem (maszerują nocą od 3 do 6-7). To o tyle fajne, że po nich mam duży skok endorfin i czuję się wspaniale zresetowany i taki lekki, zmieniłem dietę - zero fast-foodów, słodyczy, alko i papierosów też 0, rzuciłem kawę, piję dużo wody i jem b. lekko + witaminowo/białkowo/mineralne szejki + superfood (polecam rozpuszczony pyłek pszczeli - mega pożywny i wzmacniający, mogą go pić rozpuszczony i nie czuję głodu cały dzień). Każdemu polecam wyzwolenie się z nałogów.
katolik2021.06.19 21:53
Super
Prawda2021.06.19 12:50
Jeden taki podobno bożek sekty katolickiej powiedział, idźcie i rozmnażajcie się. Ale o dziewictwie nic nie wspomniał.
Mariusz2021.06.19 8:06
Siostry gwałcone na misjach. W zeszłym roku ukazała się książka włoskiego dziennikarza tygodnika "Panorama" Carmelo Abbate pod tytułem "Sex and the Vatican", która opowiada o życiu seksualnym duchownych - homo- i heteroseksualnych. Autor poświęcił w niej kilka rozdziałów kobietom księży oraz siostrom zakonnym gwałconym na misjach przez swoich zwierzchników. - Kościół musiał się do tego przyznać w 2001 roku. W misjach prowadzonych w biednych krajach, przełożeni preferują młode siostry zakonne od lokalnych dziewczyn, ponieważ te złożyły śluby czystości i są dziewicami, więc jest mniejsze ryzyko, że mają AIDS. Największą ilość gwałtów seksualnych odnotowuje się w Afryce, gdzie są też przypadki sióstr zmuszanych do brania pigułek antykoncepcyjnych oraz zgonów zakonnic podczas nielegalnych aborcji. Zakonnice gwałcone przez księży i biskupów są wyrzucane z Kościoła, gdy decydują się zgłosić to władzom cywilnym. Wszystko to jest znane Watykanowi, gdyż otrzymał tajny raport jednej z matek przełożonych zakonu misjonarek - mówi Carmelo Abbate. Tajny raport Jego słowa potwierdza artykuł Marco Politiego, który ukazał się w dzienniku "La Repubblica" w 2001 roku i opowiadał o tajnym raporcie, który 18 lutego 1995 roku został przekazany kardynałowi Eduardo Martinez Somalo, ówczesnemu Prefektowi Kongregacja ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego. Jego autorka - siostra Maura O'Donohue - koordynatorka z ramienia Caritasu programów zapobiegających AIDS, była bardzo jasna i precyzyjna w swoich oskarżeniach: "Nadużycia są powszechne i jest wiele zgłoszeń". "Kandydatki do życia zakonnego są gwałcone przez księży, którym muszą przedstawiać certyfikaty zdrowia. Lekarze szpitali katolickich są często odwiedzani przez duchownych, którzy przyprowadzają siostry zakonne lub inne kobiety, by przerwały ciążę. Siostra O'Donohue opowiadała o historii jednej z zakonnic, która - zmuszona do aborcji - zmarła w wyniku zabiegu, a ksiądz odprawił za nią solenną mszę żałobną" - pisał Marco Politi w 2001 roku, cytując tajny raport. Choć Kościół już wtedy postanowił podjąć odpowiednie kroki, aby także na misjach dbano o przestrzeganie celibatu, problem nadal istnieje. Los i cierpienia zakonnic, które zaszły w ciąże, pozostaje nadal jedną z najciemniejszych tajemnic Watykanu.
mlody2021.06.19 5:49
Kabaret, czy można w czymkolwiek wierzyć tym "komikom" - Episkopat apeluje do Polaków: Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi (To kiedy rozdacie swój majątek ubogim?)
rebeliant2021.06.19 7:27
Wtedy, gdy będą mieć gwarancję, że mogą to rozdanie mocno oprocentować.
Po 11 ...2021.06.18 22:44
Mam pytanie w kwestii czystości, seksu i bożego stworzenia. Dlaczego Bóg tworząc człowieka (na swoje doskonałe podobieństwo) połączył układ wydalniczy z płciowym? Np. my chłopaki tą samą dziurką siuśkamy, a potem strzelamy plemnikami. To przecież idiotyczny, niesmaczny (robienie loda) i powodujący infekcje pomysł? Jak obronicie taki konstrukcyjny fuckup?
rebeliant2021.06.19 7:20
No właśnie przecież to niebiańskie zapłodnienie mogłoby odbywać się jak przekazanie pałeczki podczas sztafety sprinterskiej bez żadnych tam doznań. I chyba jest tu rozwiązanie - gdy udoskonali się metodę sztucznego zapłodnienia bez utraty poczętych zarodków, to wreszcie ten przeklęty seks przestanie pluć Bogu na buty, a zastępy eunuchów w czarnych sukienkach będą jodłować pod niebiosa.
Karol2021.06.18 22:29
Doopa
Chcą poświęcić2021.06.18 21:17
wszystko Bogu-zwłaszcza gdy chodzi o sex. Pytanie czy To Bóg tego chce czy ludzie.
Anonim2021.06.18 20:03
a jak ktoś wali gruchę to jest dziewicą czy nie?
Co ty tu rebeliant pierdolisz!2021.06.18 19:47
Jesteś wtórna dziewica od kilku dekad!
katolik2021.06.18 19:35
Episkopat bada teren
rebeliant2021.06.18 18:06
A tu mamy następnego qtaska, który tylnymi drzwiami chce odcinać nasze organizmy i tak już ubogie w witaminę D : https://www.youtube.com/watch?v=Z63MIVXqH_8
Anonim2021.06.18 17:54
Skomplikowany, złożony temat. Z jednej strony decyzja o czystości to z mojej strony podziw! Z drugiej strony w dawniejszych czasach duchowni nie tylko oficjalnie sobie dogadzali ale nawet burdele prowadzili. A z trzeciej strony pod sutannę nader często chowają się zboki. Brak kobiety u boku księdza nie dziwi, więc mają dobrą przykrywkę. Sprawa ma jasne i ciemne strony.
rebeliant2021.06.18 17:53
"W zlaicyzowanym i zerotyzowanym świecie mała trzódka, którą wciąż fascynuje życie według ośmiu błogosławieństw, też jest takim znakiem. Jednym z najczytelniejszych są konsekrowane dziewice." Gdyby nie odwaga ludzi płodzących dzieci to sekto - która z wywyższonego przez was piedestału świętych dziewic opluwasz nasze matki - to mielibyście dzisiaj trzódkę, ale prosiąt. Mamy tu kolejny przykład efektu "dzwon" - jak nie konsekrowane dziewice, to muszą być zerotyzowane modernistyczne grzesznice. W konsekwencji działania tej sekty mamy mnóstwo ni to żon ni zakonnic, które nie mają świadomości, że porządny seks z porządnym orgazmem zwiększa prawdopodobieństwo spłodzenia zdrowszego człowieka - natura nie dała tego orgazmu ot tak. Jedni i ci sami chcą, aby ludzie albo tracili tą energię seksualną w łajdactwie, albo nie umieli jej umiejętnie upuszczać w momencie płodzenia. Wiedza, wiedza i jeszcze raz wiedza i warsztat przygotowujący, zaś religijne hipnozy "dozwolone od lat osiemnastu".
Polak2021.06.18 17:48
Odsetek homo w społeczeństwie 1-2%. Odsetek homo wśród księży 20%. Celibat szkodzi!
katolik2021.06.19 8:53
ciekawe co na to Episkopat, czy rzeczywiście sa Księza homo na terenie poszczególnych diecezji, moze to retoryczne, ale nie słychać, aby tak się działo, przynajmniej ja nie słyszałem
rebeliant2021.06.18 17:43
" Zafiksowana na cielesności dekadencka myśl europejska próbuje wszystkim wmówić, że wszyscy potrzebują zaspokajania prostych potrzeb (czy też quasi-potrzeb) fizjologicznych." - widzimy tu rąbek połączenia między biegunem niebiańskim "seks to piekło" oraz biegunem piekielnym socjal-dekadenckim "jak seks to nie piekło to my się już postaramy, aby piekło." Jak widzimy całkowita ciemnota zaciągana na seks... należy ich precz pogonić od dzieci, a tego typu religie zalegalizować jako "dozwolone od lat osiemnastu".
Bóg2021.06.18 17:35
Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną... ale kto by tam Boga słuchał w tak durnych czasach...
aukorygik2021.06.18 17:26
Męska czystość seksualna zasługuje nawet na większy szacunek niż kobieca... A co z osobami, które Kościół uznaje za niezdolne do małżeństwa np. ze względu na chorobę czy niepełnosprawność (zwłaszcza psychiczną)?
Pastujesz i pastujesz te kocopoły2021.06.18 17:20
i wstydzisz się pod tą pastą podpisać choćby swoją sygnaturą.