,,Duma i uprzedzenie'', czyli małe Hitlerki Anny Appelbaum - zdjęcie
21.10.20, 15:28fot. yt/AtlanticCouncil

,,Duma i uprzedzenie'', czyli małe Hitlerki Anny Appelbaum

23

- Przywódcy Europy Wschodniej nie zrealizowali ideału kontroli i równowagi Montesquieu, ale ich działania są dalekie od nazizmu.

- To nie jest książka, ale raczej esej z „Atlantyku”, wydmuchany za 25 dolarów, z groteskowo dużym drukiem i komicznie szerokimi marginesami. Typografia rani oko prawie tak samo, jak treść umysł. Jest to ledwie spójny rant przeciwko byłym znajomym i przeciwnikom politycznym. To napad złości liberałki, która spodziewała się uniwersalizmu tysiąclecia po upadku komunizmu i ku swemu przerażeniu odkryła, że tożsamość narodowa wciąż ma znaczenie.

David P. Goldman, prezes Macrostrategy LLC, pisze kolumnę „Spengler” dla Asia Times Online i bloga „Spengler” w PJ Media oraz jest autorem książki You Will Be Assimilated: China's Plan to Sino-Form the World i Jak umierają cywilizacje (i dlaczego islam też umiera)

*****

W swojej najnowszej książce „Zmierzch demokracji. Zwodniczy powab autorytaryzmu” Anne Appelbaum, żona byłego ministra spraw zagranicznych w Polsce za czasów Platformy Obywatelskiej, Radosława Sikorskiego, próbuje się rozprawić – jak się wydaje – z małymi Hitlerami, którymi w jej przekonaniu lub być może w próbie wykreowania im przez autorkę takiego wizerunku mają być dla przykładu premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson, Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro, Viktor Obran, ale także „stare prawo węgierskie, hiszpańskie, francuskie, włoskie, a także, z różnicami, brytyjskie i amerykańskie”.

Co ciekawe, listę małych Hitlerków Anne Appelbaum utworzyła wspominając kilku byłych przyjaciół, którzy mieli okazję brać udział w imprezie sylwestrowej 1999 w Polsce. Było to w czasie, kiedy jej mąż Radosław Sikorski był urzędnikiem MSZ. Wśród nich był także właśnie wspomniany premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson.

Wydaje się jednak, że u podstaw rozumowania albo raczej nakłaniania czytelnika, żeby tak właśnie rozumiał, jest używania słowa „autorytarny” zamiast „nieliberalny”. Najprawdopodobniej autorka uważa, że czytelnik przyjmie, że oba te terminy można używać zastępczo, a nawet, że oznaczają one to samo. Jest to jednak po pierwsze czysty absurd, a po drugie pożywka dla raczej średniej wody intelektualistów, bardziej może dla widzów programów typu "Pytania na śniadanie".

O Węgrzech w swojej książce Appelbaum pisze:

- Propaganda na Węgrzech… upiera się, że Soros jest głównym inicjatorem świadomego spisku mającego na celu zastąpienie białych, chrześcijańskich Europejczyków - a zwłaszcza Węgrów – brązowoskórymi muzułmanami. Ruchy te postrzegają migrantów nie tylko jako ciężar ekonomiczny czy nawet zagrożenie terrorystyczne, ale raczej jako egzystencjalne wyzwanie dla samego narodu.

Samego Orbana Appelbaum próbuje przedstawiać jako antysemitę, ponieważ jest on przeciwny interesom Sorosa na Węgrzech, który jest żydem. Pomija ona całkowicie fakt, że premier Węgier przez okres dwudziestu lat jest zaprzyjaźniony się z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu. Orban zapewnia ponadto wiarygodne weto w stosunku do antyizraelskich rezolucji w ramach Wspólnoty Europejskiej, a także jest pierwszym europejskim przywódcą, który utworzył biuro rządowe w Jerozolimie.

Appelbaum przeszkadza sprzeciw takich krajów jak Wielka Brytania, Polska, i Węgry wobec masowej nielegalnej migracji forsowanej przez Unię Europejską. Wielka Brytania została zalana w sumie przez około 300 000 rumuńskich i bułgarskich imigrantów po przystąpieniu tych zubożałych krajów do Unii Europejskiej w 2014 r. Prośba Wielkiej Brytanii do KE o zwolnienie z masowej imigracji została odrzucona. Oczywiście o tym Anne Appelbaum w swojej książce nie wspomina nawet słowem.

Co więcej, Appelbaum uważa nawet, że premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson jest kryptofaszystą.

Kiedy natomiast Appelbaum pisze o kimś „nieliberalnym”, to ma na myśli kogoś, kto „chce podważyć sądy, aby dać sobie większą władzę”. Tutaj ma na myśli konkretnie partię Prawo i Sprawiedliwość, która, jak pisze sarkastycznie Goldman, „przez nikczemny sposób wygrania powszechnych wyborów odmówiła jej mężowi, Radkowi Sikorskiemu, upragnionego stanowiska ministra".

Taki tok narracji ma to zasugerować czytelnikowi, żeby wykonał przeskok myślowy od reformy polskiego wymiaru sprawiedliwości do niemieckich obozów zagłady. Skąd pomysł na taką figurę „logiczną”? Jak się jednak okazuje po 1989 roku żadne mechanizmy kontroli i równowagi nie ograniczały polskiego sądownictwa. Skutkowało to tym, że sędziowie rekrutowali sędziów do wymiaru sprawiedliwości, których następnie awansowali na wyższe stanowiska w sądownictwie. Tworzyła się i rozwijała klika, państwo w państwie uzurpujące sobie stanie ponad prawem, a nawet spod tego prawa wyłączane.

Appelbaum uważa, że to było „zdrowe” i to właśnie sędziowie powinni pociągać innych sędziów do odpowiedzialności za ich występki.

Jak można było jednak zauważyć, „wybrana kasta” reagowała na przewinienia swoich członków, na przypadki korupcji, zarówno wielkie, jak i drobne bardzo powoli i nieefektywnie. Co więcej, przed rokiem 2015 nie istniała żadna procedura oskarżenia skorumpowanych sędziów, a polski Sąd Najwyższy był niewiarygodnie powolny w działaniach.

Appelbaum forsuje tezę, że obecny rząd w Polsce przekroczył dopuszczalne granice kontroli sądów i posiada nad sądami władzę większą nawet niż to jest w Stanach Zjednoczonych, a reformy szczególnie pogorszył minister Zbigniew Ziobro poprzez to, że jest jednocześnie Ministrem Sprawiedliwości i Prokuratorem Generalnym.

Appelbaum gardzi Polakami i Węgrami, którzy – można tak powiedzieć - wrócili z krawędzi reżimu komunistycznego. Przeszkadzają jej zapewne też wskaźniki dzietności, które są wyższe dzięki hojnym zachętom dla rodzin z dziećmi, a emigracja w tych krajach zaczęła się odwracać. Troska Polski i Węgier „o cywilizację zachodnią i kultury narodowe nie jest sentymentalną demagogią, ale raczej wyrazem chęci wytrwania" – jak pisze Goldman.

Podkreśla też dalej:

- Dla zmagających się narodów Europy Wschodniej Wspólnota Europejska jest hospicjum łagodzącym powolną, smutną agonię śmierci. Twierdzenie, że niewybieralni biurokraci z Brukseli są orędownikami demokracji przeciwko wybranym rządom „nieliberalnej” Polski czy Węgier, to bezczelność.

Podsumowuje także pisząc o odradzających się demokracjach w krajach narodowych:

- Mimo wszystkich swoich niepowodzeń dają nadzieję na odrodzenie narodowe. Kraje, które dziesięć lat temu znajdowały się w punkcie demograficznym, z którego nie ma powrotu, wykazują oznaki ożywienia. Nie potrzebują pani Applebaum, aby mówiła im, jak przywrócić ich reżimy.


Mariusz Paszko

 

Komentarze (23):

Ola2020.11.11 23:56
Aj waj! Nu powiedz mamele i tatele, uny cie hozumic.
Hanys GórnoŚląski2020.11.10 6:25
Kogo interesuje co myśli/mowi/pisze chora z nienawiści do Polaków żydówka która ma za męża sowieckiego szpiega? Ma być autorytetem, jedynie dlatego że otrzymała "pulitzera"?
Glaudiusman2020.10.23 13:02
Co nie polka śmie gębę otwierać na nasze sprawy polskie? Co to za bezczelność. A precz do Izraela. Won.
prawy2020.10.22 9:13
ktory żyd komunista,mason jest naśladowcą dobra,prawdy,prawa,sprawiedliwosci???????to słudzy sztana na ziemi,kto rozumie nie słucha takich i nie POpiera!!!!!!!!!!!!!
fedcb2020.10.22 8:39
Przecież jej mąż jest najbardziej podobny do Hitlera! Ta sama ideologii wobec przeciwników!
Anonim2020.10.22 8:16
" Ruchy te postrzegają migrantów nie tylko jako ciężar ekonomiczny czy nawet zagrożenie terrorystyczne," Ruchy te ogrodziły Jerozolimę murek jak getto, by uchronić się od migrantów....
MaxFiend2020.10.21 23:08
Szczera zazdrość prawackich dziennikarzy-miernot jest rozczulająca. :-D
ANKA JEST BRZYDKA2020.10.21 19:24
A RADEK TO IDIOTA. POZA TYM JW.
katolicka deratyzacja Polski.2020.10.21 18:43
Czy ta baba jest antysemitka ?
Sally2020.10.21 18:36
To dobry artykul, and powinien on byc przetlumaczony na angielski przez autora i wyslany do pisma, ktore zamiescilo artykul p. Applebaum. Inaczej jest wlewaniem wody do rzeki.
Marian2020.10.21 16:53
"Małych Hitlerów" niech ona poszuka w kolejnych rządach Izraela. Aż roi się tam od takich.
man.of.Stagira2020.10.21 16:26
Pan David P. Goldman ma 100% racji. Miło zauważyć, że SĄ na świecie 'niezawodowi' -czytaj zwyczajnie przyzwoici, Żydzi. Wow!
Ja, Szatan2020.10.21 16:16
ANEKS nr 2 DO INSTRUKCJI DLA MOICH WIERNYCH PACHOŁKÓW – pogrobowców faryzeuszy, wrogów Kościoła i Polski, czcicieli trupa Lenina, wyznawców poglądów masonów i brukselskich neomarksistów, którzy w amoku szaleją na Frondzie: „katolicka kretynizacja polski”, „Po 11…”, „Natalja Siwiec”, „Polak Ateista Dumny Gej”, „Maria Błaszczyk”, „Klejnot Nilu” i wielu innych z tej samej szajki, choć pod innymi nickami ***** No dobra, widzę, że nie pojęliście ostatnich moich instrukcji. Myślicie, że się wykpicie jakimiś prymitywnymi złośliwościami w tych waszych komentarzach? Może was to cieszy, ale mnie nie. Pora więc wyłożyć karty na stół. Przypominam: Moim celem jest złapanie jak największej ilości dusz do piekła na całą wieczność. I nie zauważyłem żadnych efektów w tym kierunku od tej waszej durnej pisaniny. Katolicki motłoch śmieje się z tego i tylko umacnia w przekonaniu, że jesteście bandą przygłupów! Oni, że zacytuję mojego ulubieńca, Jurka Urbana, maję to wszystko w ᵭůᵱįě! ***** Powtarzam: Jesteście jak polska opozycja: totalnie nieskuteczni! Nie zyskaliście mi ani jednej duszy! Ale dla was, durnie, piekło zawsze stoi otworem. Do zobaczenia zatem! ***** (–) Szatan, strącony z Nieba ex-cherubin, „Non serviam!”
Halina2020.10.21 16:10
A kim jest ta Appelbaum?
Foster2020.10.21 16:15
Polka spod Bydgoszczy. Książkę przeczytałem jednym tchem. Ma talent pisarski.
Biały Murzyn2020.10.21 16:17
"Polka"? ha ha ha ha ha ha ha ha! Oj, nie mogę...
rabarbar2020.10.21 16:18
Kornhauser???
Foster2020.10.21 16:19
Nie obrażaj murzynów. Oni wiedzą, że o obywatelstwie świadczy dowód osobisty lub paszport.
Andy Semicki Rabin2020.10.21 15:57
Żydowska antypolska propaganda, czego innego można się po żydówce spodziewać?
Murzyn2020.10.21 15:51
Cóż, tradycyjny żydowski antypolonizm. Nihil novi.
CZOSNKOWA `G`NIDA2020.10.21 15:39
ANTYPOLSKA SUCZ
Lex2020.10.21 15:43
Co wy tam w Moskwie nie używacie google tłumacza?
Anonim2020.10.21 15:49
twoja matka tez czosnkowa sucz